Książki. Magazyn do Czytania nr 4 (73) / sierpień 2025 Joanna Papuzińska 6,8

ocenił(a) na 725 tyg. temu Ten dwumiesięcznik jest dla mnie przede wszystkim źródłem informacji o nowościach książkowych, poza tym można w nim znaleźć parę interesujących artykułów. Patronem tego wydania jest Jarosław Iwaszkiewicz, ale nie dowiedziałem się nic nowego o tym wielkim pisarzu.
Trochę o treściach, które mnie zainteresowały. Po pierwsze mamy duży wywiad z Australijczykiem, Geraldem Murnane (może przyszłym noblistą?),którego 'Równiny' właśnie się ukazały, pozycja z pewnością warta przeczytania.
Bardzo ciekawy jest artykuł prof. Czaplińskiego – to jeden z bardzo niewielu literaturoznawców, którego czytam z przyjemnością – o nurcie ludowym w polskiej prozie współczesnej. Wynotowałem z niego nazwisko Mariana Pilota, zupełnie nie znam tego autora.
Z zainteresowaniem przeczytałem tekst Piotra Cieślińskiego o dotychczas nierozwiązanych wielkich problemach matematycznych. Do pracy nad jednym z nich, równaniem Naviera-Stokesa zaprzęgnięto sztuczną inteligencję, ciekawe co wymyśli?
Do polecanych nowości podchodzę sceptycznie, ale parę sobie wynotowałem: 'Hiroszima' Herseya (bardzo dobra jest opowieść o tej książce),'O' Liukkonena, 'Wyrok' Szatrawskiej, 'Wyznawcy władzy' Stewart, 'Nielegałowie' Walkera, tylko kiedy je czytać?
Jako zdecydowanie najważniejszy w tym wydaniu oceniam artykuł Biserki Čejović o literaturze young adult zatytułowany „Nieważne, co czytają, byle czytali?” Pisze tam autorka o ostatnim fenomenie czytelnictwa wśród młodzieży. Oto ponad połowę z 7% Polaków czytających siedem lub więcej książek rocznie stanowi młodzież, głównie młode dziewczyny. A czytają właśnie książki young adult autorstwa Weroniki Marczak, Kasi Barlińskiej i innych autorek, które się wypromowały na wattpadzie. Autorka sięgnęła po te pozycje i wrażenia ma okropne: po pierwsze fatalna redakcja, czy raczej brak redakcji: „drewniany styl, wybrakowane słownictwo, literówki, błędy rzeczowe”. Po drugie to książki niesamowicie nudne. Po trzecie wreszcie bardzo dużo w nich wulgaryzmów, pijaństwa, przemocy; ta ostatnia często jest traktowana przez bohaterów jako dowód miłości: „Przemoc jest nieustannie i bezkrytycznie romantyzowana i idealizowana”. Zacząłem czytać z ciekawości niektóre z tych książek, całkowicie podzielam opinię autorki. Zatem pytanie postawione w tytule artykułu jest całkiem zasadne. Konkluduje pani Čejović mając nadzieję, że literatura young adult z czasem zacznie dojrzewać i stanie się lepsza; nie jestem takim optymistą...
Niestety, większość tekstów w tym wydaniu (np. o Emily Dickinson, o serialach, o programie tv 'Saturday Night Live', itd.) zupełnie mnie nie zainteresowała. W sumie numer oceniam jako średni.