Biografia jednej z najbardziej fascynujących postaci w całej historii himalaizmu

LubimyCzytać
09.04.2019

27 marca w księgarniach pojawiła się biografia jednej z najbardziej fascynujących i najtragiczniejszych postaci w całej historii himalaizmu. Erhard Loretan jako trzeci – po Messnerze i Kukuczce – zdobył wszystkie 14 ośmiotysięczników. Zdecydowanie jest to lektura obowiązkowa dla każdego fana literatury górskiej.

Szwajcarski himalaista Erhard Loretan, wspinaczkowy partner Wojtka Kurtyki, był trzecim – po Messnerze i Kukuczce – człowiekiem, który zdobył wszystkie 14 ośmiotysięczników. Ale Loretan został legendą, zanim jeszcze poznał Kurtykę i sięgnął po Koronę Himalajów i Karakorum. Jako jeden z pierwszych zaadaptował do warunków himalajskich styl alpejski, w którym mała grupa wspinaczy ogranicza do minimum sprzęt i czas potrzebny do pokonania szczytu oraz nie korzysta z tlenu. Prawie wszystkie zdobyte szczyty w górach wysokich pokonał właśnie w ten sposób. Takie podejście do wspinania zaowocowało również rekordami prędkości. Loretan w 1986 roku wszedł na 38 szczytów w ciągu 19 dni, a kilka lat później zdobył 13 północnych ścian Alp Berneńskich w 13 dni! Mimo tak niezwykłych osiągnięć pozostał skromnym człowiekiem, który przyznawał, że jego celem nie jest rywalizacja z innymi wspinaczami.

Jednak biografia Loretana to nie tylko opowieść o cenionym zdobywcy Korony Himalajów. To także dramatyczna historia człowieka, którego nieustannie ściga śmierć.

Loretan nie ukrywa, że wspinanie w górach wysokich wiąże się z ogromnym kosztem psychicznym i fizycznym. Z szokującą szczerością opisuje jedną z wypraw na Cho Oyu, podczas której jego partner Pierre-Alain Steiner spadł w stumetrową przepaść. Himalaista przyznaje, że zawołał partnera, lecz nie spodziewał się usłyszeć odpowiedzi. Ku jego zaskoczeniu Steiner odkrzyknął. Słysząc głos przyjaciela, Loretan nie poczuł jednak ulgi ani radości, ponieważ przeprowadzenie akcji ratunkowej było niemożliwe. Pierre-Alain Steiner zmarł na jego rękach.

W 1995 roku Loretan jako ostatni widział na Kanczendzondze żywego Benoîta Chamoux. Francuz zaginął bez wieści w okolicach wierzchołka.

Także życie osobiste Loretana na zawsze zostało naznaczone tragedią, która wydarzyła się w 2002 roku. Loretan był odpowiedzialny za śmierć swojego 7-miesięcznego syna, którego zbyt mocno potrząsał, chcąc go uspokoić. Kiedy odłożył dziecko do łóżeczka, okazało się, że ono już nie żyje. To wydarzenie sprawiło także, że himalaista wycofał się ze wspinaczki aż do 2011 roku, kiedy to poniósł śmierć podczas wejścia na Grünhorn ze swoją partnerką, Xenią Minder. Kobieta przeżyła wypadek i wyznała, że Loretan do końca życia czuł się winny śmierci syna.

Książka po raz pierwszy opublikowana w roku 1996, niedługo po tym, jak jej autor wszedł w chwale na czternasty ośmiotysięcznik, została zaktualizowana po latach i obejmuje również zwięzły opis późniejszego życia Loretana, aż do jego tragicznej śmierci na Grünhornie w dniu 52. urodzin.

Osobiste uwagi i wspomnienia Loretana uzupełnione zostały o komentarze Jeana Ammanna, który jest dziennikarzem zajmującym się tematyką górską. Dzięki nim czytelnik poznaje głębszy kontekst historii himalaisty i dostaje garść informacji, które ułatwią zrozumienie, czym jest wspinaczka wysokogórska.

„Ryczące ośmiotysięczniki” to pozycja obowiązkowa dla każdego wspinacza oraz czytelnika pasjonującego się górami, a także jedna z najlepszych książek o wspinaniu, jaka ukazała się w ostatnich latach. To wyjątkowa opowieść rzucająca światło na pokolenie śmiałków, którzy na zawsze odmienili oblicze himalaizmu.

W 2017 roku amerykańskie wydanie książki („Night Naked”) było nominowane do prestiżowej nagrody Boardman Tasker Award, przegrało jednak z „Art of Freedom” Bernadette McDonald, czyli z biografią Wojtka Kurtyki, wydaną w Polsce pod tytułem „Kurtyka. Sztuka wolności”.

artykuł sponsorowany

Reklama

komentarze [4]

Sortuj:
Aby napisać wiadomość zaloguj się
angie16 10.04.2019 20:49
Czytelnik

Nie wiem czy skuszę się na zakup, ale jeśli gdzieś kiedyś wpadnie w moje ręce to z chęcią przeczytam. Pochłonęłam kilka książek o polskich himalaistach i trochę mam wrażenie, że są o tym samym (podobne motywacje, refleksje, historie), ale mimo wszystko jestem ciekawa jak to wszystko wyglądało w innej rzeczywistości niż PRL.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
konto usunięte
09.04.2019 16:27
Czytelnik

Użytkownik wypowiedzi usunął konto

09.04.2019 12:47

Po niedawnej lekturze biografii Tomasza Mackiewicza stwierdzam, że literatura dotycząca himalaizmu wywołuje we mnie jedynie złość. To nie na moje nerwy i nie na mój łeb.
Może za jakiś czas, gdy emocje opadną, sięgnę po książkę o Erhardzie Loretanie, ale na pewno jej nie kupię. Poczekam, aż mi ktoś pożyczy.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
LubimyCzytać 09.04.2019 10:34
Administrator

Zapraszamy do dyskusji.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
zgłoś błąd