Ukaże się „nowa” książka Tolkiena

LubimyCzytać
13.04.2018

Wydana w ubiegłym roku historia o „Berenie i Lúthien” miała być ostatnia. A jednak Christopher Tolkien zapowiedział publikację kolejnej opowieści ze Śródziemia odtworzonej skrupulatnie z notatek ojca. Premierę „Upadku Gondolinu” zapowiedziano na ten rok.

Najwcześniejszą (i jednocześnie najbardziej obszerną) wersję tej historii dwudziestokilkuletni John R.R. Tolkien miał napisać podczas pobytu w szpitalu po bitwie nad Sommą, w której brał udział. Historia opowiada losy Tuora, który przybywa do otoczonego pierścieniem gór miasta Gondolin, siedziby królestwa elfów. Nie jest jedyny. Z czasem lokalizację ukrytego miasta poznaje także Morgoth, główna siła zła. Atakuje je wraz z armią balrogów, smoków i orków. Miasto upada, a Tuor wraz z żoną Idril ucieka z jego zgliszcz. – To matryca wszystkiego, co Tolkien później napisał – powiedział „Guardianowi” John Garth, autor książki „Tolkien and the Great War”. – Ta historia ma wszystko – mrocznego pana, pierwsze spotkanie z orkami i balrogami. Tolkien robi sobie rozgrzewkę przed tym, co napisze później – dodał.

Historię upadku Gondolinu znamy już chociażby z Silmarillionu czy Niedokończonych opowieści. Wersji tej historii jest kilka - jedna pochodzi z „Księgi zaginionych opowieści”. Mocno okrojona wersja opowiadania została napisana między rokiem 1926 a 1930, a wykorzystano ją potem w „Silmarillionie”. Znacznie później, prawdopodobnie w 1951 roku, Tolkien rozpoczął pracę nad całkowicie zmienionym tekstem, który urywa się, gdy Tuor dociera do Gondolinu. Tej wersji nie ukończył.

Książkę w Wielkiej Brytanii wyda HarperCollins, ilustracje stworzył Alan Lee, autor który opatrzył rysunkami pozostałe wydania dzieł Tolkiena. Premierę zapowiedziano na sierpień tego roku. Kiedy ukaże się po polsku? Sądząc po tym, że w przypadku „Berena i Lúthien” polskie wydanie trafiło na rynek kilka miesięcy po anglojęzycznej premierze, wydawcy nie dadzą nam długo czekać.

Na wieść o nowej publikacji entuzjastycznie zareagował Shaun Gunner, szef stowarzyszenia tolkienowskiego. Nawet nie marzyliśmy, że zobaczymy tę opowieść w druku. Upadek Gondolinu jest dla wielu fanów Tolkiena Świętym Graalem jako jedna z trzech wielkich opowieści, obok Dzieci Húrina i Berena i Lúthien” – powiedział. – Ta piękna historia przedstawia powstanie i upadek wielkiego królestwa elfów, które ma miejsce tysiąclecia przed wydarzeniami, które składają się na „Władcę Pierścieni” – dodał.

Reklama

komentarze [10]

Sortuj:
2646
4
13.04.2018 15:45

Zapraszamy do dyskusji.


281
14
13.04.2018 20:04

Wspaniała wiadomość dla wszystkich fanów mistrza Tolkiena!


1373
17
14.04.2018 08:19

Poczekamy, poczytamy...


1205
83
14.04.2018 14:46

Kiedyś czytałam Władcę Pierścieni oraz Hobbita i było ok. Także muszę nadrobić zaległości. Na nowość czekam.


0
1114
konto usunięte
15.04.2018 06:57

Użytkownik wypowiedzi usunął konto


1266
157
15.04.2018 13:32

Mam nadzieję, że nie będzie tak jak ze spuścizną Franka Herberta, na podstawie której Brjanek do spółki z Kewinkiem tworzą takie gnioty, których się czytać nie da. Poczytamy zobaczymy.


1373
17
15.04.2018 14:34

Tolkiena na razie potomni traktują lepiej niż Herberta, póki co wydaje się zawartość szuflady poddaną "tylko" obróbce redakcyjnej. Jeszcze nie twórczość inspirowaną.


249
23
16.04.2018 12:06

Ha,ha...No z ust Mi to wyjęto....


488
10
16.04.2018 19:28

@Monika
Zawartość szuflady, razem z kwitami z pralni (pokroju Króla Artura i Kullervo), co również jest przejawem braku szacunku dla twórcy.

Niemniej, na "Upadek Gondolinu" czekam niecierpliwie, choć przyznam, że wolałabym wersję zbliżoną do "Dzieci Hurina", z lukami wypełnionymi przez redaktora, tak by zachować ciągłość narracji.


1031
73
17.04.2018 12:43

Co prawda, taki "Silmarillion" czytało się gorzej, niż książki pisane typowo przez Tolkiena seniora, ale mimo to nie wyczuwało się zbytniej ingerencji w notatki ojca. Może z boku wygląda to trochę na odcinanie kuponów, ale nie dzieje się to na taką skalę, jak u wyżej wspomnianego Herberta, u którego idzie to wręcz taśmowo.
O ile działania Christophera Tolkiena mi nie...

więcej

zgłoś błąd