Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Monika Stocka 
literyjakkwiaty.wordpress.com, https://www.facebook.com/literyjakkwiaty
Nie lubię opinii schlebiających bezpodstawnie autorom lub wydawcom. Cenię sobie ludzi posiadających własny gust. Nie pisuję recenzji, dzielę się wrażeniami.
kobieta, grodzisk mazowiecki, status: bibliotekarka/Oficjalna recenzentka, dodała: 64 książki, ostatnio widziana 2 godziny temu

Oficjalne recenzje

05-09-2017
Oficjalna recenzja

U Tóibína niezmiennie urzeka mnie narracja. Pozornie nic nieznaczące sceny czy wydarzenia są skrupulatnie opisane i nierzadko wydaje się, że nie zmierzają do żadnej puenty, że nic z nich nie wynika i w zasadzie można by śmiało sobie je darować. Nic bardziej mylnego! Wystarczy tylko zmrużyć oczy, by zrozumieć jak z tych pozornie niepotrzebnych fragmentów składa się życie, któremu przecież nie bark sensu. To zadanie dla nas, czytelników.  

13-03-2017
Oficjalna recenzja

„Żywoty” są pełne masek, skrzą się aż od ironii, tną jak mieczem, ale nie na oślep lecz precyzyjnie, jakby autor po kilkudniowych skomplikowanych obliczeniach wyznaczył cel i potem trafiał idealnie w punkt. To festiwal erudycji i inteligencji wymagający od czytelnika nie tylko rozumienia przedłożonego przed nim tekstu, ale również pewnego obycia w kulturze i literaturze.

02-02-2017
Oficjalna recenzja

„Echo” to książka na jeden wieczór. Dla wielbicieli prozy Jamesa nie będzie to, przypuszczam, ani wielkie odkrycie ani wielkie „wow”. No trudno przy lekturze zgubić przysłowiowe kapcie. Historia kręci się wokół znanych już motywów i skupia się na krytyce społeczeństwa. Nihil novi, nieprawdaż?

25-01-2017
Oficjalna recenzja

Nick Jans mówi o sobie, fotograf przyrody i pisarz. Napisał kilkanaście książek i mnóstwo artykułów. Fascynuje go dzika przyroda, mieszka na odludziu na Alasce. Nicka przepełnia miłość i fascynacja do wszystkich żyjących stworzeń które go otaczają. (To mój wniosek.) W dosłownym znaczeniu słów, bez patetyzmu.

13-01-2017
Oficjalna recenzja

Materiałów o Julii jak na lekarstwo, choć wiem, że interesowała się też nią Torańska, nie wiem tylko czy nie zdążyła czy zarzuciła temat (obstawiam drugie). Luna to postać ciekawa, bo już sam fakt, że kobieta u władzy, do tego taka krwawa, wzbudza zainteresowanie. A i historia tamtych czasów jest niemniej interesująca. Ale! To jednak nie starcza, bo temat jaki dobry by nie był, trzeba jakoś wypełnić treścią.

zgłoś błąd zgłoś błąd