Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Monika Stocka 
literyjakkwiaty.wordpress.com, https://www.facebook.com/pages/In-the-garden/205033966174515
Nie lubię opinii schlebiających bezpodstawnie autorom lub wydawcom. Cenię sobie ludzi posiadających własny gust. Nie pisuję recenzji, dzielę się wrażeniami.
kobieta, grodzisk mazowiecki, status: bibliotekarka/Oficjalna recenzentka, dodała: 58 książek, ostatnio widziana 10 godzin temu

Oficjalne recenzje

13-03-2017
Oficjalna recenzja

„Żywoty” są pełne masek, skrzą się aż od ironii, tną jak mieczem, ale nie na oślep lecz precyzyjnie, jakby autor po kilkudniowych skomplikowanych obliczeniach wyznaczył cel i potem trafiał idealnie w punkt. To festiwal erudycji i inteligencji wymagający od czytelnika nie tylko rozumienia przedłożonego przed nim tekstu, ale również pewnego obycia w kulturze i literaturze.

02-02-2017
Oficjalna recenzja

„Echo” to książka na jeden wieczór. Dla wielbicieli prozy Jamesa nie będzie to, przypuszczam, ani wielkie odkrycie ani wielkie „wow”. No trudno przy lekturze zgubić przysłowiowe kapcie. Historia kręci się wokół znanych już motywów i skupia się na krytyce społeczeństwa. Nihil novi, nieprawdaż?

25-01-2017
Oficjalna recenzja

Nick Jans mówi o sobie, fotograf przyrody i pisarz. Napisał kilkanaście książek i mnóstwo artykułów. Fascynuje go dzika przyroda, mieszka na odludziu na Alasce. Nicka przepełnia miłość i fascynacja do wszystkich żyjących stworzeń które go otaczają. (To mój wniosek.) W dosłownym znaczeniu słów, bez patetyzmu.

13-01-2017
Oficjalna recenzja

Materiałów o Julii jak na lekarstwo, choć wiem, że interesowała się też nią Torańska, nie wiem tylko czy nie zdążyła czy zarzuciła temat (obstawiam drugie). Luna to postać ciekawa, bo już sam fakt, że kobieta u władzy, do tego taka krwawa, wzbudza zainteresowanie. A i historia tamtych czasów jest niemniej interesująca. Ale! To jednak nie starcza, bo temat jaki dobry by nie był, trzeba jakoś wypełnić treścią.

28-12-2016
Oficjalna recenzja

Zastrzeżeń mam cały worek, wszystkich nie wysypię, choć nawet gdybym to zrobiła, nie zaszkodzę książce. Zewsząd zachwyty. I ja to nawet rozumiem. Więcej, ja bym się nawet tak nie czepiała, gdyby nie zrobiono z tego takiego wydarzenia. Przede wszystkim dlatego, że raczej bym nie przeczytała tej powieści. (Choć, kurcze, pewna nie jestem – okładka podoba mi się bardzo!)

zgłoś błąd zgłoś błąd