Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
Matka i córka postanawiają wyjechać do Libii, aby odbyć sentymentalną podróż po miejscach, które kiedyś były ich domem. Wspólne wakacje okazują się jednak koszmarem, w kraju wybuchają ...

Krwawe oblicze Arabskiej Wiosny

Autor recenzji:
Tytuł książki: Arabska krew
Autor książki: Tanya Valko
7,32 (1291 ocen i 130 opinii)

„Arabska krew” to już trzecia powieść autorstwa Tany'i Valko. W dość grubym tomie pisarka opisuje dalsze losy Doroty i jej rodziny – postaci znanych czytelnikom z książek „Arabska żona” i „Arabska córka”.

Dorota ma już ponad 40 lat. Jej małżeństwo z przystojnym Libijczykiem, ojcem Marysi i Darii, mężczyzną, dla którego straciła głowę jako nastolatka, rozpadło się. Nie obyło się bez przemocy, dramatu i bólu. Na szczęście koszmary i drastyczne chwile są już przeszłością. To co złe, a związane z pierwszym mężem piękna Polka o blond włosach ma już za sobą. Teraz jest spełniona i szczęśliwa u boku Polaka, cieszy się z uroków małżeństwa i macierzyństwa – wychowuje małego synka. Szczęśliwa rodzina mieszka w Arabii Saudyjskiej. Niezwykle radosną nowiną dla Doroty jest odnalezienie jej pierworodnej córki Marysi, z którą straciła kontakt wiele lat temu. Obecnie jest ona zamężną kobietą, która woli używać arabskiego odpowiednika swego imienia - Miriam. Po matce odziedziczyła delikatne rysy i blond włosy. Wydaje się być szczęśliwa u boku przystojnego Hamida, który nosi znane na całym świecie nazwisko Bin Laden i jest dalekim krewnym terrorysty Osamy. Parze do pełni szczęścia brakuje jedynie dziecka.

Początkowo matce i córce niełatwo nawiązać ze sobą swobodny kontakt, są względem siebie dość nieufne i trudno im dojść do porozumienia. Miriam bowiem bardziej czuje się Arabką niż Polką. Stopniowo wszelkie bariery między kobietami znikają, a rodzi się nić porozumienia, miłości i bliskości. Matka i córka postanawiają wyjechać wspólnie do Libii – odbyć coś na kształt sentymentalnej podróżny po miejscach, które kiedyś były ich domem i odwiedzić dość liczną rodzinę ojca Miriam. Ten czas, który miał być dla nich niczym wakacje, okazuje się jednak koszmarem, a planowany na dwa tygodnie pobyt znacznie się wydłuża. Krótko po ich przybyciu w Libii wybuchają zamieszki pomiędzy opozycją a zwolennikami Muammara Kadafiego. Na wiele tygodni rozpętuje się i piekło, wojna domowa, a pożoga i walki ogarniają całe terytorium kraju. Powrót do bezpiecznej, choć o wiele bardziej konserwatywnej Arabii Saudyjskiej okazuje się niemożliwy...

Najnowsza powieść Valko bazuje na autentycznych wydarzeniach, jakie miały miejsce w 2011 roku. Naród libijski przez lata ciemiężony przez okrutnego dyktatora powiedział dość. Ludzie mieli po dziurki w nosie panującego od lat reżimu, wyzysku i biedy. Dumnie podnieśli głowy, chwycili za broń i rozpoczęli walkę o lepsze jutro i demokratyczne rządy. Wygrali, choć bitwa pochłonęła wiele ofiar. Byli nimi nie tylko bojownicy z bronią w ręku, ale i niewinne kobiety i dzieci. Wystarczył cień podejrzenia albo nieszczęśliwy przypadek, by zostały wymordowane całe rodziny, wioski czy osady. Bohaterki książki nie raz na własne oczy widziały masowe zbrodnie, gwałty i egzekucje. Zwerbowani przez Kadafiego, dobrze opłacani najemnicy nie mieli litości. Dorota i Miriam przeżyły wiele dramatycznych chwil, ale mimo grożących im niebezpieczeństw pomagały jak mogły. Pracowały w szpitalu, gdzie ofiarnie opiekowały się ciężko rannymi i osieroconymi dziećmi. Ryzykowały własne życie i stały się bohaterkami.

Autorka z całym realizmem i grozą sytuacji opisała tragedię sześciomilionowego narodu. Bez osłonek napisała o aktach ludobójstwa i łamaniu praw człowieka. Na przykładzie rodziny ojca Miriam, z której wiele osób nie dożyło upadku dyktatury, przedstawiła smutny los wielu libijskich familii.

Ta powieść wielokrotnie mną wstrząsnęła. Dopiero w trakcie czytania dotarło do mnie to zło, o którym donosiły serwisy informacyjne na całym świecie. Nie sposób przeczytać „Arabskiej krwi” obojętnie i nie uronić łez, choćby nad zgwałconą na godzinę przed ceremonią ślubną panną młodą, która zamiast bawić się na weselu musiała być świadkiem egzekucji swojej rodziny i przyjaciół.

Książka napisana jest bardzo prostym stylem i potocznym językiem. Nie jest powieścią historyczną czy reportażem. Jest literacką fikcją, ale opartą na faktach, które autorka poznała między innymi od naocznych świadków.

Zakończenie powieści jest bardzo tajemnicze i zagadkowe. Doczytawszy książkę do ostatniej strony, nie dowiemy się dokładnie, jak potoczą się dalsze losy małżeństwa Marysi, czy szczęśliwie wraz z mamą powróci do Arabii Saudyjskiej i czy spotka się z mieszkającą tam rodziną? I to pozostawiło we mnie pewien niedosyt. A może tym sposobem autorka zdecydowała, że powstanie kolejna książka i „Arabska krew” doczeka się kontynuacji ? Osobiście bardzo bym chciała.
Powieść tę gorąco polecam i rekomenduję jako lekturę smutną, wzruszającą, ale i bardzo wartościową. To książka nie tylko dla miłośników Orientu.

Bernardeta Łagodzic-Mielnik



Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>

Pokaż wszystkie oficjalne recenzje książek
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Krzycz po cichu, braciszku

Krzycz po cichu, braciszku to książka przejmująca. Bardzo mądra, czasami zabawna, częściej zmuszająca nas do myślenia i zastanowienia się "Czy ja...

zgłoś błąd zgłoś błąd