Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
Poczynania Sarie, próbującej łączyć niewdzięczną rolę tytułowej wtyczki z obowiązkami studentki w samym środku sesji, zapewniają czytelnikowi rozrywkę w najczystszej postaci. Bez niepo...

Wciągać nosem. Działanie natychmiastowe

Autor recenzji:
Tytuł książki: Wtyczka
Autor książki: Duane Swierczynski
7,32 (31 ocen i 10 opinii)

Czy bycie najbardziej odpowiedzialnym uczestnikiem studenckiej imprezy, który jako jedyny z całego towarzystwa zachowuje względną trzeźwość, może wpakować nas w kłopoty? O ironio. Oczywiście, że tak. I to w tarapaty przez wielkie „T”. W szczegółach ten niesprawiedliwy, antyabstynencyjny scenariusz rozwija Duane Swierczynski, czyniąc go punktem zapalnym odświeżającej powieści sensacyjnej pt. „Wtyczka”. Kiedy poproszona o podwózkę Sarie zamyka drzwi do auta, swoje zorganizowane, spokojne życie wyróżniającej się studentki widzi po raz ostatni. Odpalając silnik – choć na razie nie jest tego świadoma – wyrusza w drogę, która rzuci ją w sam środek przestępczego półświatka Filadelfii. A czytelnika poprowadzi przez wyboiste i zaskakujące meandry wartkiej akcji zatopionej w przystępnym stylu i całym morzu błyskotliwego humoru.

Miało chodzić tylko o odebranie potrzebnej książki. Okazuje się jednak, że podwożony przez Sarie znajomy (co pewnie istotne, bohaterka nie obraziłaby się, gdyby był kimś więcej) to diler narkotyków, który musi właśnie przejąć kolejną dostawę towaru. W wyniku fatalnego zbiegu okoliczności Sarie, ze świeżutką paczką nielegalnych substancji na tylnym siedzeniu samochodu, dostaje się w ręce policji. Drew, czyli winowajcy całego zamieszania, udaje się uciec, natomiast bohaterka – mimo wszystko chcąc chronić chłopaka, a jednocześnie nie uznając trafienia za kratki za akceptowalne wyjście z sytuacji – zgadza się zostać tajną informatorką filadelfijskiego wydziału antynarkotykowego.

Poczynania Sarie, próbującej łączyć niewdzięczną rolę tytułowej wtyczki z obowiązkami studentki w samym środku sesji, zapewniają czytelnikowi rozrywkę w najczystszej postaci. Bez niepożądanej domieszki nudy czy wymuszenia; mocno uzależniającą. Autor świetnie nakreśla opozycyjność dwóch światów, w których Sarie musi się odnaleźć, i w pełni wykorzystuje humorystyczny potencjał tej rozbieżności. Z drugiej strony, z czasem przekonujemy się, że osiąganie imponujących wyników na uczelni oraz tropienie miejscowych dilerów mają ze sobą więcej wspólnego, niż mogłoby się z początku wydawać. Bohaterka w zaskakujący sposób wykorzystuje swoją inteligencję, dociekliwość i umiejętność łączenia wątków w zupełnie nowych warunkach. Jednocześnie nie przestaje być realistycznie sportretowaną, ambitną nastolatką, której trudno nie lubić za jej autentyczność, lojalność i skłonność do ironizowania.

Szybkie tempo i zmienność akcji „Wtyczki” podbija dodatkowo ciekawa forma narracji. Znaczną część historii poznajemy poprzez zapiski głównej bohaterki adresowane do zmarłej matki. Otrzymujemy dzięki nim wgląd w rodzinne relacje Sarie, jej obawy, dylematy oraz nietuzinkowe sposoby znajdowania rozwiązań w sytuacjach patowych. Fragmenty pamiętnika uzupełnia narracja trzecioosobowa, stawiająca w centrum zainteresowania coraz to nowych bohaterów, m.in. policjanta koordynującego działania Sarie, jej młodszego brata czy borykającego się z problemem alkoholowym ojca. Autor często wprowadza również bezpośrednie wymiany sms-ów i fragmenty wirtualnych konwersacji, dając czytelnikowi wrażenie bycia bardzo blisko przedstawianych wydarzeń.

Finalna część fabuły zaskakuje dużo bardziej dramatycznym rozwojem wypadków, niż sugerowałby ogólny, lekki ton opowieści. Choć historia od początku osnuta jest wokół poważnych, społeczno-kryminalnych tematów, cięty dowcip oraz kreatywność głównej bohaterki sprawiają, że nie odczuwamy ciężaru podejmowanych kwestii. Zapuszczanie się w głąb narkotykowego światka przez większość czasu przywodzi na myśl raczej ekscytującą przygodę niż igranie z niebezpieczeństwem. Zwrotów akcji Swierczynski nie szczędzi już na starcie, jednak z czasem i liczbą przewracanych kartek coraz bardziej manipuluje nie tylko perypetiami bohaterów, ale również dominującym nastrojem.

Moment wejścia na poważne tory jest również momentem najsilniejszego nagięcia granicy prawdopodobieństwa. Sama nie miałam jednak trudności z przymknięciem oka na mało realistyczne rozwiązania fabularne, wykorzystywane zwłaszcza w finale historii. Bo pod względem dostarczania rozrywki „Wtyczka” broni się pierwszorzędnie – bez względu na aktualny stopień oddalenia efektownej wizji autora od przyziemnego, prawdopodobnego scenariusza. Jak się okazuje, w celu uzyskania efektu pobudzenia, poczucia oderwania od rzeczywistości czy poprawy nastroju, wcale nie musimy przetrząsać rynku substancji psychoaktywnych. Wystarczy otworzyć książkę Swierczynskiego, wciągnąć kilka akapitów nosem i cieszyć się natychmiastowym działaniem już od pierwszych stron.

Karolina Drabik



Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>

Pokaż wszystkie oficjalne recenzje książek
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Nominowana do nagrody Arthura C. Clarke'a „Europa jesienią”, „Macbeth” w wersji Jo Nesbø lub „Aru Shah i koniec czasu” z nowej serii polecanej przez Ricka Riordana - to tylko niektóre z wielu książek, które ukazują się w tym tygodniu pod naszym patronatem. Jest w czym wybierać, przekonajcie się sami!


więcej
więcej powiązanych treści

Opinie czytelników


O książce:
Pomiędzy nami góry

Jedna z niewielu książek, których nie byłam w stanie dokończyć... Taką literaturę określam mianem PRETENSJONALNEGO BEŁKOTU. Co jej zarzucam: - bohat...

zgłoś błąd zgłoś błąd