Książka Roku 2018

Cokolwiek wybierzesz

Cykl: Ukryta sieć (tom 1)
Wydawnictwo: W.A.B.
7,62 (327 ocen i 107 opinii) Zobacz oceny
10
26
9
60
8
94
7
89
6
41
5
9
4
2
3
5
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328061248
liczba stron
448
język
polski
dodała
Ag2S

Pierwsza część trylogii „Ukryta sieć” jednego z najbardziej obiecujących pisarzy młodego pokolenia. Na warszawskiej ulicy dochodzi do wypadku. Ginie Ryszard Buczek, aktor prowadzący popularny program dla dzieci. Wszystko wskazuje na to, że stracił kontrolę nad pojazdem. Jednak Julita Wójcicka, dziennikarka plotkarskiego portalu, ma podstawy sądzić, że ktoś pomógł celebrycie odejść z tego...

Pierwsza część trylogii „Ukryta sieć” jednego z najbardziej obiecujących pisarzy młodego pokolenia.

Na warszawskiej ulicy dochodzi do wypadku. Ginie Ryszard Buczek, aktor prowadzący popularny program dla dzieci. Wszystko wskazuje na to, że stracił kontrolę nad pojazdem. Jednak Julita Wójcicka, dziennikarka plotkarskiego portalu, ma podstawy sądzić, że ktoś pomógł celebrycie odejść z tego świata. Jej podejrzenia potwierdza anonimowe ostrzeżenie, którego zlekceważenie kończy się dla niej dramatycznie. Okazuje się, że w świecie rządzonym przez nowe technologie nic nie jest takie jak dawniej, a przestępcy działają w nowy, nieznany wcześniej sposób.

„Cokolwiek wybierzesz” to przeszywający thriller, którego finał na długo pozostaje w pamięci. Szamałek przekonująco rysuje postaci uwikłane w medialną machinę, znakomicie tworząc nastrój zbliżającej się katastrofy.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Inegrette książek: 360

Otwarcie z klasą

„Wciągający thriller”, „w tym roku nie przeczytasz nic lepszego” – co, przyznajmy, jest dość odważnym stwierdzeniem już w styczniu – i „zapamiętajcie to nazwisko”. Gdybym miała zliczyć książki, na których pojawiły się takie zdania albo w związku z którymi użyto ich do promocji, to nie wiem, ile książkowych stosów byłabym w stanie zbudować. Co nowość, co thriller, co kryminał, co debiut ta sama nudna śpiewka. No właśnie, a ile w tym prawdy, tylko wytrwały się dowie.

Bo chyba tylko naprawdę wytrwały czytelnik będzie w stanie przebić się przez polecajki coraz to nowych aktorów, booktuberów i innych wspaniałych ludzi, którzy chętnie napiszą te parę zdań na skrzydełko. Do tych krótkich wypowiedzi nic nie mam, bo przecież muszą się pojawić, ale jeśli powtarzają się niczym utarty w romansach czy młodzieżówkach schemat, to już sam blurb odstrasza bardziej niż naga klatka piersiowa na okładce. Podobne odczucia miałam, sięgając po „Cokolwiek wybierzesz”. Promocja ogromna, twarz pana Szamałka pojawia się wszędzie, wszyscy pieją z zachwytu, a ja już czułam w kościach, że to może być jeden z chwytów, na które często się łapię. Krótko mówiąc, „napalę się na tę pozycję i po trzydziestu stronach zgasnę tak gwałtownie, że żołądek będzie mnie bolał przez tydzień”. Jak przyjemnie jest się czasem pomylić.

Julita Wójcicka to młoda kobieta, która kilka lat wcześniej skończyła studia dziennikarskie, a później zderzyła się z ponurą rzeczywistością. Okazuje się, że staże to rzadkość, a o wymarzonej...

„Wciągający thriller”, „w tym roku nie przeczytasz nic lepszego” – co, przyznajmy, jest dość odważnym stwierdzeniem już w styczniu – i „zapamiętajcie to nazwisko”. Gdybym miała zliczyć książki, na których pojawiły się takie zdania albo w związku z którymi użyto ich do promocji, to nie wiem, ile książkowych stosów byłabym w stanie zbudować. Co nowość, co thriller, co kryminał, co debiut ta sama nudna śpiewka. No właśnie, a ile w tym prawdy, tylko wytrwały się dowie.

Bo chyba tylko naprawdę wytrwały czytelnik będzie w stanie przebić się przez polecajki coraz to nowych aktorów, booktuberów i innych wspaniałych ludzi, którzy chętnie napiszą te parę zdań na skrzydełko. Do tych krótkich wypowiedzi nic nie mam, bo przecież muszą się pojawić, ale jeśli powtarzają się niczym utarty w romansach czy młodzieżówkach schemat, to już sam blurb odstrasza bardziej niż naga klatka piersiowa na okładce. Podobne odczucia miałam, sięgając po „Cokolwiek wybierzesz”. Promocja ogromna, twarz pana Szamałka pojawia się wszędzie, wszyscy pieją z zachwytu, a ja już czułam w kościach, że to może być jeden z chwytów, na które często się łapię. Krótko mówiąc, „napalę się na tę pozycję i po trzydziestu stronach zgasnę tak gwałtownie, że żołądek będzie mnie bolał przez tydzień”. Jak przyjemnie jest się czasem pomylić.

Julita Wójcicka to młoda kobieta, która kilka lat wcześniej skończyła studia dziennikarskie, a później zderzyła się z ponurą rzeczywistością. Okazuje się, że staże to rzadkość, a o wymarzonej pracy dla „Gazety Wyborczej” czy „Newsweeka” może jedynie pomarzyć. Aktualnie żyje na garnuszku bogatej siostry, zarabiając parszywe pieniądze w jeszcze bardziej parszywym miejscu. A mianowicie w portalu Meganewsy, taniej podróbce Pudelka, Pomponika i innych serwisów, które zamiast kreatywnej nazwy po prostu użyły zdrobnienia banalnego słowa. Kiedy jednak trafia na trop, że śmierć popularnego aktora Ryszarda Buczka nie jest wypadkiem, młoda dziennikarka poruszy niebo i ziemię, by odkryć, jaka jest prawda. „Jeśli będzie sensacyjna, to tym lepiej”.

Pierwsza rzecz, jaka rzuciła mi się w oczy, to bardzo dobrze zrobiony research. O ile czasami czytając powieści, w tematach których orientujemy się trochę lepiej niż przeciętny Kowalski, możemy tylko przewracać oczami, o tyle tu nie mam nic do zarzucenia. Pytałam, szukałam, szperałam i na pana Jakuba Szamałka haka nie znalazłam, więc daję mu dużego plusa. Kolejną zaletą jego książki jest dobrze zarysowane tło obyczajowe. Jasne jest, że jeśli bohaterowie będą latać jak poparzeni przez prawie pięćset stron książki, to ani się z nimi nie zwiążemy, ani książka nie będzie nas bawić. Z drugiej strony, ile to razy czytamy kryminał i mamy wrażenie, że cała intryga dzieje się gdzieś obok, bo tło obyczajowe lub, o zgrozo, wątek romansowy między głównymi bohaterami przysłania pozostałe treści. Tutaj wszystko było tak wyważone, dopracowane, doszlifowane, aż nie mogłam się nadziwić, że wszystko tak dobrze współgra ze sobą. Mogę tylko siedzieć i się rozpływać, bo to jest prawdziwy majstersztyk.

Ponieważ książka nie przyniosła mi rozczarowania, czas na krótkie podsumowanie. Zakończenie jest jak dla mnie trochę bez polotu. Moja opinia może się jednak zmienić w dniu premiery drugiej części, bo to przecież nie koniec przygód Julity Wójcickiej. Zakończenie cliffhangerem oczywiście pozostawia pewien niedosyt i budzi chęć kupienia drugiego tomu, jednak autor musi pamiętać, że poprzeczkę zawiesił sobie bardzo wysoko. Mam dziwne przeczucie, że Jakub Szamałek nie tylko dorówna pierwszemu tomowi, ale nawet go przeskoczy. I tym razem mam nadzieję się nie pomylić.

Kinga Kolenda

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Czytamy w weekend

„Kto czyta w weekend?!” – oto pytanie, które w redakcji przewija się już od środy (co z pewnością potwierdzi za chwilę Mateusz). Na co w tym tygodniu zdecydowali się członkowie zespołu lubimyczytac.pl? Oczywiście na same dobre książki. Wśród nich znajdziecie nową powieść Jakuba Szamałka, pełną symboli prozę prosto ze Szwecji i wciągające dzieło najczęściej tłumaczonej współczesnej pisarki izraelskiej.


więcej
„To nie jest powieść science fiction” – wywiad z Jakubem Szamałkiem

„Zapamiętajcie to nazwisko! Jakub Szamałek jest jednym z najinteligentniejszych pisarzy młodego pokolenia. Wróżę mu wielki sukces” – napisał Vincent V. Severski, a takiemu autorowi trudno nie uwierzyć. Właśnie ukazała się pierwsza część trylogii autorstwa Jakuba Szamałka „Ukryta sieć”, zatytułowana „Cokolwiek wybierzesz”. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd