rozwiń zwiń

Okruch

Okładka książki Okruch
Anna Ficner-Ogonowska Wydawnictwo: Znak literatura obyczajowa, romans
704 str. 11 godz. 44 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2018-04-18
Data 1. wyd. pol.:
2018-04-18
Liczba stron:
704
Czas czytania
11 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324053551

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Okruch w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Okruch



książek na półce przeczytane 1306 napisanych opinii 912

Oceny książki Okruch

Średnia ocen
6,7 / 10
814 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
406
75

Na półkach:

Anna Ficner-Ogonowska podbiła swego czasu moje serce książkami z serii "Alibi na szczęście". Kiedy później sięgnęłam po "Czas pokaże" trochę się zawiodłam. tamta powieść mi się dłużyła i momentami się zmuszałam, żeby czytać dalej. Dlatego z pewnym ociąganiem sięgnęłam po "Okruch". jak się okazuje - moje obawy były nieuzasadnione, bo to naprawdę dobra powieść!
Trochę przerażały mnie rozmiary tej książki. Ponad siedemset stron to dużo, by utrzymać zainteresowanie czytelnika opowiadaną historią. Autorce jednak się udało. Stworzyła opowieść o miłości, o rodzinnych tajemnicach, które musza ujrzeć światło dzienne i... o strachu. Tak. Bo jednym z głównych bohaterów jest policjant, który angażuje się w niebezpieczne śledztwa, co sprawia, że kochające go osoby drżą z niepokoju, gdy mężczyzna bierze udział w trudnych operacjach.
na tak wielu stronach autorka miała możliwość pokazania także innych problemów. I zrobiła to, dzięki czemu książka jeszcze zyskuje. Ficner-Ogonowska nie boi się tematów trudnych. Mamy tu motyw przemocy domowej, mamy problem akceptacji osób homoseksualnych. Nie wgryza się jednak zbytnio w te problemy, nie roztrząsa ich, bo choć mają znaczenie dla fabuły, nie są główne. jednak samo wspomnienie o nich, pokazanie, że takie problemy istnieją i że wiążą się z całą gamą uczuć jest bardzo dobre. Autorka nie ocenia, ale zwraca uwagę. I to w taki sposób, że czytelnik musi przynajmniej zauważyć problem.
Sposób, w jaki Ficner-Ogonowska pisze o uczuciach jest zresztą największą zaletą tej książki. Bo autorka o emocjach potrafi pisać pięknie. Jeśli chodzi o psychologię postaci, fantastycznie udało się ją stworzyć.
Książka napisana jest z dwóch perspektyw - trzecioosobowego narratora i jednej z bohaterek, która prowadzi pamiętnik. Choć zabieg ten jest ciekawy, styl fragmentów pamiętnika trochę mnie męczył i sprawiał, że książkę czytało się nieco trudniej. Mimo to uważam, że to naprawdę dobra powieść. Idealna na lato. Nie jest zbyt wymagająca, ale nie jest też banalna. Za to potrafi natchnąć optymizmem...

Anna Ficner-Ogonowska podbiła swego czasu moje serce książkami z serii "Alibi na szczęście". Kiedy później sięgnęłam po "Czas pokaże" trochę się zawiodłam. tamta powieść mi się dłużyła i momentami się zmuszałam, żeby czytać dalej. Dlatego z pewnym ociąganiem sięgnęłam po "Okruch". jak się okazuje - moje obawy były nieuzasadnione, bo to naprawdę dobra powieść!
Trochę...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1671 użytkowników ma tytuł Okruch na półkach głównych
  • 1 071
  • 566
  • 34
419 użytkowników ma tytuł Okruch na półkach dodatkowych
  • 228
  • 110
  • 24
  • 19
  • 19
  • 10
  • 9

Tagi i tematy do książki Okruch

Inne książki autora

Anna Ficner-Ogonowska
Anna Ficner-Ogonowska
Książka Anny Ficner-Ogonowskiej "Czas pokaże" została nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura obyczajowa i romans. Mieszka w Warszawie z mężem i dwójką dzieci. Jest nauczycielką. Nie wyobraża sobie życia bez rodziny, przyjaciół, miłości i książek. Alibi na szczęście jest jej pierwszą powieścią, którą pisała dla siebie samej, a którą jej mąż potajemnie wysłał do wydawnictwa.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Tylko dobre wiadomości Agnieszka Krawczyk
Tylko dobre wiadomości
Agnieszka Krawczyk
„Tylko dobre wiadomości” Agnieszki Krawczyk to pełna ciepła i optymizmu powieść obyczajowa, która opowiada o sile przyjaźni, odwadze w podejmowaniu życiowych zmian oraz poszukiwaniu nowych dróg po zawodowych i osobistych zakrętach. Główne bohaterki to dwie przyjaciółki: Izabela Oster – charyzmatyczna dziennikarka telewizyjna, która traci pracę w wyniku zmian w stacji, oraz Kamila Rudnicka-Clement – spokojna tłumaczka, która niespodziewanie dziedziczy podupadające pismo dla kobiet. Kamila proponuje Izabeli współpracę przy reaktywacji magazynu, co wiąże się z przeprowadzką do Krakowa i rozpoczęciem nowego rozdziału w ich życiu. Wspólnie stawiają czoła wyzwaniom zawodowym, odkrywają uroki Krakowa i Wenecji oraz doświadczają niespodzianek, jakie niesie ze sobą życie. A. Krawczyk znana jest z lekkiego, pełnego humoru stylu pisania, który sprawia, że jej książki czyta się z przyjemnością. W „Tylko dobre wiadomości” autorka tworzy ciepłą atmosferę, w której nie brakuje malowniczych opisów Krakowa i Wenecji, sympatycznych postaci oraz wątków związanych z miłością do zwierząt. Książka porusza tematy przyjaźni, miłości, zawodowych wyzwań i życiowych zmian, pokazując, że warto być otwartym na nowe możliwości i nie bać się podejmować odważnych decyzji. „Tylko dobre wiadomości” to idealna lektura dla osób poszukujących pozytywnych, inspirujących historii o życiu, przyjaźni i miłości. Książka przypomina, że nawet po trudnych doświadczeniach można odnaleźć szczęście i spełnienie, jeśli tylko odważymy się otworzyć na nowe możliwości. To ciepła, relaksująca opowieść, która z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom literatury obyczajowej.
Camilla - awatar Camilla
oceniła na 7 8 miesięcy temu
Latawce Agnieszka Lis
Latawce
Agnieszka Lis
❓Wolność zawsze prowadzi do szczęścia? Smutek – ma w tym utworze niemal fizyczną postać, napawa się ciszą, której w powieści nie brakuje, przeróżne jej tony wybrzmiewają pomiędzy kolejnymi słowami. Czasem zapominamy, że cisza też jest dźwiękiem. Radość zwykle nie potrafi trzymać języka za zębami, nie może się doczekać, aż podzieli się ze wszystkimi swoim szczęściem. Smutek porusza się w ciszy, w niedopowiedzeniu. Czeka. Czasem się nie doczeka. Rodzina – relacje rodzinne są tu pęknięte, zimne i głęboko nieprzepracowane. To nie jest historia o otwartym konflikcie – to historia o tym, co się dzieje, gdy ludzie milczą zbyt długo, nie potrafiąc nazwać swoich uczuć, o braku zrozumienia. Matka kocha Grzegorza, próbuje go chronić, ale... no właśnie. Każde z nich mówi w innym języku, nawet kiedy mówią, to jakby milczeli. A ojciec? Po rozwodzie stał się nieobecny nie tylko ciałem, ale i duchem. Natura nie znosi próżni, Grzegorz także nie zdołał tej pustki niczym zapełnić. Latanie – symbol wolności i ucieczki. Kto nie marzył, by wzlecieć między chmury? Niestety, człowiek nie ma skrzydeł, Grzegorz bardzo boleśnie się o tym przekonał. Latanie było nie tylko jego marzeniem, ale wręcz potrzebą – uniesienia się ponad rzeczywistość, która go przygniatała i odzyskania kontroli nad własnym życiem, pragnieniem wyrwania się z klatki, w której przez lata sam się zamykał. Chłopak bardzo wcześnie znalazł swój sposób na oderwanie się od codzienności, latanie stało się dla niego toksyczną fantazją, która zamiast dać mu wolność, brutalnie sprowadziła go na ziemię. „Latawce” to powieść skondensowana i surowa, każdy może ją przyswoić po swojemu. Autorka przedstawia nam migawki z życia bohaterów, przypomina to trochę opowieść snutą przez sąsiadów, każdy coś wtrąci, doda, skomentuje – nie wiemy wszystkiego, ale wiemy wystarczająco. Czasem chciałoby się wiedzieć mniej. Na koniec człowiekowi jest po prostu, tak po ludzku, przykro.
radoslaw rutkowski - awatar radoslaw rutkowski
ocenił na 8 8 miesięcy temu
Światło o poranku Krystyna Mirek
Światło o poranku
Krystyna Mirek
To wyjątkowo subiektywna ocena – bardzo wysoka i być może niesprawiedliwa w zestawieniu z innymi książkami. Ale jako osoba wysoko wrażliwa mocno reaguję na historie o emocjach, relacjach i drugich szansach – a to właśnie dostajemy w „Świetle o poranku” Krystyna Mirek. To powieść obyczajowa prezentująca wiele ciekawych wątków, fajnie rozegrano zarówno losy Patrycji, Doroty, Konstantego - którzy próbowali przewartościować swoje życie, ale też innych postaci. W tle mamy rodzinne napięcia, niedopowiedziane sprawy i powoli rodzące się uczucie, które nie jest „fajerwerkiem”, tylko procesem. To, co mnie – jako osobę wysoko wrażliwą – poruszyło najbardziej, to sposób pokazania emocji. Nie ma tu dramatów na pokaz. Są za to sceny codzienne: rozmowy przy stole, wewnętrzne wahania, analizowanie słów, które padły albo nie padły. Podobało mi się też tempo – spokojne, bez sztucznego podkręcania akcji. Dla jednych może to być wada, dla mnie to plus. Lubię, gdy relacje rozwijają się wiarygodnie, a zmiana nie następuje w trzy strony. Autorka skupia się na emocjonalnym dojrzewaniu, a nie na sensacyjnych zwrotach. Czy książka jest przewidywalna? Momentami tak. To literatura obyczajowa, więc pewne rozwiązania można przeczuć wcześniej. Ale mimo to czytałam ją z zaangażowaniem, bo bardziej niż „co się stanie” interesowało mnie „jak bohaterka sobie z tym poradzi”. Naprawdę polubiłam tych bohaterów i cieszę się, że jeszcze dwie części przede mną. Dla mnie to historia o tym, że nawet po trudnym czasie można znaleźć swoje „światło o poranku” – nie spektakularne, ale prawdziwe. 8/10 – za emocje, autentyczność i poczucie, że ktoś rozumie, jak skomplikowane potrafią być zwykłe ludzkie relacje.
rel - awatar rel
ocenił na 8 1 miesiąc temu
Nowe niebo Hanna Cygler
Nowe niebo
Hanna Cygler
Nowe niebo to kolejna z powieści Hanny Cygler dotycząca rodziny Halmanów. Książka kilkoma wątkami związana jest z trylogią W cudzym domu, bowiem Matylda, jedna z głównych bohaterek jest biologiczną matką Joachima Hallmana, którego losy autorka opisywała właśnie w swoim cyklu. Powieść opowiada o losach emigrantów z Kaszub zmuszonych do wyjazdu panującą sytuacją ekonomiczną. Matylda wraz z siostrzenicami i siostrzeńcem za namową dawnego przyjaciela Augusta wyjeżdża do Winiony w Ameryce będącej swoistymi Kaszubami w tym kraju, bo właśnie tam emigrowali mieszkańcy tego regionu. To tam nasi bohaterowie poznają trudy i wzloty życia na obczyźnie. Główną bohaterką powieści jest Luiza. Bardzo mądra dziewczyna, która marzy o tym by się rozwijać. Niestety czasy w jakich żyje mocno ją ograniczają. Kiedy na swojej drodze spotyka narzeczonego, ten od razu wymaga od niej podporządkowania i nie wyobraża sobie, by kobieta, a przede wszystkim jego żona, mogła pracować. Nie liczy się ze zdaniem Luizy, chce ograniczyć jej wolę do własnej. Nic więc dziwnego, że dziewczyna zaczyna wątpić w sens instytucji małżeństwa. Autorka idealnie oddaje ducha czasów, jakie opisuje. Dzięki rozmowom z przedstawicielem muzeum w Winione, czytelnik wie jak wyglądały tamtejsze ulice, instytucje, sklepy i tartaki odgrywające sporą rolę w fabule. Znamy mniej więcej typowe zachowanie tamtejszej społeczności, jej codzienność, zaściankowość i poglądy. Bardzo ważnym wątkiem jest ten opisujący wyzyskiwanie Indian przez białego człowieka i ich konwersję na szanowane przez europejczyków wartości. Historia ta pokazana została na przykładzie jednego z głównych bohaterów powieści oraz jego wspomnień. W książce autorka zmierzyła się z mitem american dream. Polacy, którzy wyruszyli za granicę, przynajmniej rodzina Halmanów, nie opływa w luksusy, a wszystko, co posiada zdobywa ciężką pracą. Nie ma tu osoby, która z dnia na dzień zostałaby bogaczem, a manna spadłaby jej z nieba. Są za to codzienne problemy z jakimi ludzie mierzą się na co dzień: samotność, przemoc domowa, alkoholizm czy choroba. Nie brakuje też scen szczęśliwych jak opisy narodzin potomków, biesiad czy spotkań z wyczekiwanymi gośćmi. Mnie cieszyło pojawienie się Wiery, której wątek w trylogii W cudzym domu został urwany. Ta pozostała barwnym ptakiem, jednak dzięki swojej wiedzy, pracowitości i pomysłom to właśnie jej los najbardziej przypominał te, jakie symbolizują amerykański sen. Z syberyjskiej dziewki Wiera przeistoczyła się w rasową businesswoman. Nowe niebo to kolejna z książek Hanny Cygler, która mnie zachwyciła i porwała swoją fabułą. Autorka idealnie odbudowuje realia, tworzy nietuzinkowych i ciekawych bohaterów, ukazuje kobiety pragnące wyrywać się utartym schematom. Miło było spotkać znanych już bohaterów na kartach tej powieści, chociażby Joachima i Rozalię. Ta książka to wielka gratka dla fanów prozy z historią w tle. To opowieść o trudach emigracji i przystosowania do nowych warunków, o uczeniu się, że nowe niebo z czasem może stać się tym już znanym i ukochanym.
Monika - awatar Monika
oceniła na 8 5 lat temu
Dziewczyna z warkoczami Anna H. Niemczynow
Dziewczyna z warkoczami
Anna H. Niemczynow
Paulina to studentka pedagogiki, która lada chwila zostanie panią magister z tego kierunku. Dziewczyna ma kochających rodziców, szczególnie ojca, który jest wpatrzony w nią jak w obrazek i trzyma pod kloszem. Ma też przyjaciółkę Dagmarę. Nasza bohaterka wiedzie sobie beztroskie życie, cieszy się drobiazgami. Pewnego dnia poznaje Mikołaja, rówieśnika jej ojca. Mężczyzna jest rozwodnikiem, ma małego synka. Tych dwoje zakochuje się w sobie bez pamięci. Nie widzą świata poza sobą. Nie przewidują też, że niespodzianka, którą szykuje im los, zmieni ich całe życie już na zawsze. Lubię powieści Anny Niemczynow. Zawsze zaczytywałam się w nich z przyjemnością. Jednak co do tej książki mam bardzo mieszane uczucia. Trudno mi było złożyć tę historię w jedną. Przy lekturze często moje myśli uciekały gdzieś daleko. Właściwie dopiero po przeczytaniu stu pięćdziesięciukilku stron zaczęłam zauważać, że akcja nabiera tempa i zaczynam się interesować fabułą, choć nadal musiałam być skupiona, żeby móc prawidłowo połączyć przysłowiowe kropki. Dodatkowo strasznie irytowała mnie postać Pauliny, którą wszyscy nazywali „Paulinką”. Hmm…Było to denerwujące, ale do tej postaci pasujące, bo była ona strasznie przesłodzona. Słodzenia, niestety w tej powieści, było aż nadto. Nie wiem co autorka chciała tym zyskać. Wszystko było takie „och, ach, o jakie cudowne”. Na dłuższą metę dla czytelnika chcącego odpocząć przy tej pozycji, było to niestrawne i mało realne. Zestawienie tej słodyczy z niezwykle trudnymi i ważnymi zagadnieniami, jakie poruszyła w książce autorka, w mojej ocenie nie było najlepszym pomysłem. Podsumowując, naprawdę nie wiem co mam myśleć o tej powieści. Z jednej strony jest ciekawa i chce się poznawać dalsze losy Pauliny Leońskiej, ale z drugiej strony coś zgrzyta i niemiłosiernie przeszkadza. Przynajmniej ja podczas czytania miałam takie uczucie. Być może wasze będą inne. Żeby to sprawdzić, musicie przeczytać „Dziewczynę z warkoczami” Anny Niemczynow.
Magou_od_książek - awatar Magou_od_książek
ocenił na 6 5 miesięcy temu
Troje na huśtawce Natasza Socha
Troje na huśtawce
Natasza Socha
Na wstępie myślę, że warto powiedzieć, że nie jest to typowa historia miłosna i może wywołać pewną kontrowersję. Chociaż pewnie w przypadku, gdyby był to bohater wywołałaby mniejsze. Jednak takie sytuacje naprawdę się dzieją. "Troje na huśtawce" to historia Koralii, 42 - letniej kobiety, która w postaci pamiętnika opowiada swoją historię. Bohaterka przyjaźni się z 6 lat starszą Aurelią. Ale to nie o tym jest główny wątek. Jest to historia miłości, ale nie takiej zwykłej, bo Koralia zakochuje się z wzajemnością w synu swojej najlepszej przyjaciółki. Tytus jest 18 lat młodszy. Mało tego Koralia widziała jak dorasta. Cała opowieść przeprowadza czytelnika przez emocje i uczucia głównej bohaterki, która nie chce zawieść Aurelii, ale też czuje, że ta relacja z jej synem nie jest zwykłym zauroczeniem, zwyczajną chwilą zapomnienia. Forma pamiętnika pomaga bardziej skupić się na jej emocjach. Czytelnik ma wrażenie, że Koralia mówi bezpośrednio do niego, co uważam za bardzo fajny zabieg. Autorka miesza chronologię, ale dzięki temu, że jest to tak spójnie połączone w ogóle tego nie czuć. Forma pamiętnika idealnie do tego pasuje. Koralia opowiada o przeszłości i teraźniejszości. Tak jakby pisząc o aktualnych wydarzeniach, nagle przypominała sobie o tym, co kiedyś miało miejsce. Nasuwa się więc pytanie. Czy bylibyście w stanie spojrzeć na kogoś w taki sposób, jeśli znalibyście go od dziecka? Ich relacja zaczęła się tworzyć jak Tytus był już dorosły. Autorka bardzo ciekawie wykreowała wszystkich bohaterów, to jak taka sytuacja może zmienić relację między przyjaciółkami. Rozumiem stanowisko Aurelii, która de faco mogła odczuć dyskomfort z tej sytuacji. Zwłaszcza, że jako przyjaciółka zawsze była przy Koralii, nawet jak zostawił ją mąż po 8 latach małżeństwa. Piwonie na okładce nawiązują do pewnego wspomnienia. Babcia Koralii kochała te kwiaty i miała je w swoim ogrodzie w każdym kolorze. Pewnego dnia wręczyła bohaterce jeden bukiet piwonii i od tej pory były to jej ulubione. Jest to fajna książka, która oprócz poważnych tematów ma w sobie humor. Dobrze napisana. Z piękną okładką, nawiązującą do fabuły. Tytuł też to symbolicznie uzupełnia. Mnie forma pamiętnika bardzo odpowiada i nie była dla mnie chaotyczna, aczkolwiek sama tematyka jest zdecydowanie trudna. Zwłaszcza, że Koralia widziała jak Tytus rośnie, więc dla wielu może być to mało zrozumiałe, że w ogóle była w stanie się w nim potem zakochać. Mamy też tutaj sporo wspomnień z czasu, gdzie właśnie był dzieckiem, myślę, że to wcale nie pomaga tej historii. Ale moim zdaniem sam styl autorki jest świetny i czyta się ją płynnie.
ares_i_madzik_ - awatar ares_i_madzik_
ocenił na 7 23 dni temu

Cytaty z książki Okruch

Więcej
Anna Ficner-Ogonowska Okruch Zobacz więcej
Anna Ficner-Ogonowska Okruch Zobacz więcej
Anna Ficner-Ogonowska Okruch Zobacz więcej
Więcej