Okruch
- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2018-04-18
- Data 1. wyd. pol.:
- 2018-04-18
- Liczba stron:
- 704
- Czas czytania
- 11 godz. 44 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788324053551
Buzująca emocjami opowieść o miłości, tajemnicach i sile dobra.
Na początku jest grom z jasnego nieba. Jedno spojrzenie, jeden dotyk, jedno słowo. Od tej chwili życie dwojga ludzi zmieni się bezpowrotnie. Ona wreszcie zmierzy się ze swoim strachem przed bliskością. On odkryje prawdę o sobie i swojej rodzinie. Czy czeka ich wspólna przyszłość?
Anna Ficner-Ogonowska zabierze Cię w świat prawdziwych uczuć, silnych przeżyć i dramatycznych wydarzeń. "Okruch" to niezwykła powieść, która przywraca wiarę w sens życia i pozwala zrozumieć, czym jest odpowiedzialna miłość.
„To prawda, że jedna iskra wystarczy, by wywołać pożar i zniszczyć wszystko wokół. Ale jeden dobry okruch pamięci wystarczy, by wiele zachować, by karmić się nim przez całe życie. Zrozumiałam, że to moja jedyna nieskończoność.”
fragment książki
Kup Okruch w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Okruch
Anna Ficner – Ogonowska, autorka znana i lubiana. Czytelniczki w ciemno sięgają po jej książki, chociaż czasem zarzucają jej, że pisze zbyt słodko i nierealnie, ale pomimo to uważają, że to bardzo dobre polskie obyczajówki. Warto wspomnieć, że promocja książek Anny Ficner – Ogonowskiej i jej wizerunku medialnego opierają się na prostej strategii. Została pisarką mimo woli. Nie chciała, ale nią została, gdyż pisane do szuflady opowiadania do wydawnictwa wysłał w tajemnicy jej mąż i to był strzał w dziesiątkę. Pisanie zawsze będzie jej pasją nie zawodem, pisarki zawodowe wyglądają podejrzanie. Ot dziewczyna z sąsiedztwa. Dysponuje rzeszą czytelniczek, które niecierpliwie czekają na jej kolejne powieści, entuzjastyczne opinie zwykłych fanek, oraz rekomendacje celebrytów dopełniają reszty. Matka, żona, nauczycielka języka polskiego. Kobieta spełniona, uczy Polki jak mają osiągnąć szczęście. Dałam się przekonać, wierząc entuzjastycznym opiniom czytelniczek i zapewnieniom mojej znajomej o niezwykłości warsztatu autorki i zapisałam się do niesamowicie długiej kolejki oczekujących w bibliotece na najnowszą powieść autorki „ Okruch „. Reklamowanej, jako powieść, która przywraca wiarę w sens życia, pozwala zrozumieć czym jest odpowiedzialna miłość. Czy moje wyczekiwanie na możliwość wypożyczenia książki, oraz czas poświęcony na przeczytanie tej cegły były warte zachodu? Początek wypadł intrygująco i wzbudził moje niekłamane zainteresowanie. Główni bohaterowie poznają się, bowiem bardzo dramatycznych okolicznościach, rodem z pierwszorzędnego filmu sensacyjnego. Także ciekawym pomysłem, który bardzo przypadł mi do gustu, była możliwość czytania pamiętnika, matki Maksymiliana, fragmentami, którego jest przeplatana powieść. W swoich zapiskach zamieszcza, bowiem przemyślenia bardzo bliskie wszystkim rodzicom dorosłych dzieci, którzy wciąż zamartwiają się tym, co dzieje się w życiu ich latorośli, mimo, że dawno prowadzą samodzielne życie. Przemyślenia matki głównego bohatera dają dodatkową perspektywę na całą historię, a także przy okazji poznajemy jej przeszłość, dzieciństwo i pobyt w domu dziecka. Ładna okładka i tajemniczy tytuł, zachęcają do sięgnięcia po tę pozycję. No i to było by na tyle, jeżeli chodzi o pochwały. Spodziewałam się opowieści nasyconej emocjami, a otrzymałam książkę przepełnioną słowami. Nie było by w tym nic złego, gdyby nie była zwyczajnie przegadana i to tak bardzo, że miałam momenty znużenia i przysypiałam, co dawno mi się nie zdarzyło. Wszystko przeanalizowane do granic możliwości, opisywane ze szczegółami, nieustannie powtarzane. Ciągłe spojrzenia, które coś wyrażają, a to patrzą na siebie ze smutkiem, z miłością, zawstydzeni, przepraszająco. Często książkę odkładałam lub myśli uciekały w innym kierunku, potem znów wracałam, a tam wciąż to samo nic się nie dzieje. Jeżeli ktoś szuka ciepła rodzinnego, to w tej książce na pewno znajdzie, tylko, dlaczego trzeba było to opisywać na tylu stronach. Autorka spokojnie mogła skrócić całą fabułę i tchnąć w bohaterów trochę życia i tych emocji, o których wspomina blurb. Wtedy otrzymalibyśmy solidną powieść obyczajową, akcja nabrałaby dynamiki, a tak mamy nijakich przerysowanych bohaterów, albo dobrych albo zupełnie złych, którzy ciągle na siebie patrzą. Tyle tu szczęścia, że aż mdli. Nie mam nic do literatury ku pokrzepieniu serc, gdzie można odnaleźć pozytywny przebieg zdarzeń, serdeczność i życzliwość, ale nie tak rozwleczonych do granic wytrzymałości czytelnika. Nie zachwyca wartością merytoryczną, czy intelektualną. Jest to pozycja dla osób spragnionych pozytywnych uczuć, inspiracji do czynienia dobra, ale mnie chyba drażnią takie nierealne i przesłodzone historyjki rozpisane na 700 stron. Wiem, że autorka ma wiele zwolenniczek swojej twórczości, którym podobają się jej książki i sposób pisania, ale ja jej zagorzałą wielbicielką nie zostanę. Fanki Ficner – Ogonowskiej i tak zapewne przeczytają tę powieść, ale ja nie będę namawiać do lektury, bo jak dla mnie była zwyczajnie nudna i naiwna, chociaż nie można jej odmówić pozytywnego przekazu. „ Prawdziwym ludzkim nieszczęściem jest nieuleczalna choroba, cała reszta to nic szczególnego „
Oceny książki Okruch
Poznaj innych czytelników
1671 użytkowników ma tytuł Okruch na półkach głównych- Przeczytane 1 071
- Chcę przeczytać 566
- Teraz czytam 34
- Posiadam 228
- 2018 110
- Ulubione 24
- 2019 19
- Przeczytane 2018 19
- 2020 10
- Przeczytane w 2018 9
Opinia
Anna Ficner-Ogonowska podbiła swego czasu moje serce książkami z serii "Alibi na szczęście". Kiedy później sięgnęłam po "Czas pokaże" trochę się zawiodłam. tamta powieść mi się dłużyła i momentami się zmuszałam, żeby czytać dalej. Dlatego z pewnym ociąganiem sięgnęłam po "Okruch". jak się okazuje - moje obawy były nieuzasadnione, bo to naprawdę dobra powieść!
Trochę przerażały mnie rozmiary tej książki. Ponad siedemset stron to dużo, by utrzymać zainteresowanie czytelnika opowiadaną historią. Autorce jednak się udało. Stworzyła opowieść o miłości, o rodzinnych tajemnicach, które musza ujrzeć światło dzienne i... o strachu. Tak. Bo jednym z głównych bohaterów jest policjant, który angażuje się w niebezpieczne śledztwa, co sprawia, że kochające go osoby drżą z niepokoju, gdy mężczyzna bierze udział w trudnych operacjach.
na tak wielu stronach autorka miała możliwość pokazania także innych problemów. I zrobiła to, dzięki czemu książka jeszcze zyskuje. Ficner-Ogonowska nie boi się tematów trudnych. Mamy tu motyw przemocy domowej, mamy problem akceptacji osób homoseksualnych. Nie wgryza się jednak zbytnio w te problemy, nie roztrząsa ich, bo choć mają znaczenie dla fabuły, nie są główne. jednak samo wspomnienie o nich, pokazanie, że takie problemy istnieją i że wiążą się z całą gamą uczuć jest bardzo dobre. Autorka nie ocenia, ale zwraca uwagę. I to w taki sposób, że czytelnik musi przynajmniej zauważyć problem.
Sposób, w jaki Ficner-Ogonowska pisze o uczuciach jest zresztą największą zaletą tej książki. Bo autorka o emocjach potrafi pisać pięknie. Jeśli chodzi o psychologię postaci, fantastycznie udało się ją stworzyć.
Książka napisana jest z dwóch perspektyw - trzecioosobowego narratora i jednej z bohaterek, która prowadzi pamiętnik. Choć zabieg ten jest ciekawy, styl fragmentów pamiętnika trochę mnie męczył i sprawiał, że książkę czytało się nieco trudniej. Mimo to uważam, że to naprawdę dobra powieść. Idealna na lato. Nie jest zbyt wymagająca, ale nie jest też banalna. Za to potrafi natchnąć optymizmem...
Anna Ficner-Ogonowska podbiła swego czasu moje serce książkami z serii "Alibi na szczęście". Kiedy później sięgnęłam po "Czas pokaże" trochę się zawiodłam. tamta powieść mi się dłużyła i momentami się zmuszałam, żeby czytać dalej. Dlatego z pewnym ociąganiem sięgnęłam po "Okruch". jak się okazuje - moje obawy były nieuzasadnione, bo to naprawdę dobra powieść!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrochę...