Cień rycerza

Tłumaczenie: Paweł Podmiotko
Cykl: Wielkie Płaszcze (tom 2)
Wydawnictwo: Insignis
7,96 (106 ocen i 35 opinii) Zobacz oceny
10
18
9
19
8
35
7
19
6
10
5
1
4
3
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Knight's Shadow
data wydania
ISBN
9788365743756
liczba stron
648
język
polski
dodał
Ciacho

Tristia to kraj przeżarty intrygami i korupcją. Idealistyczny młody Król Paelis nie żyje, a Wielkie Płaszcze – legendarni wędrowni trybuni, którzy zaprowadzali w królestwie sprawiedliwość – zostali napiętnowani jako zdrajcy. Lecz tuż przed tym, jak jego głowa została zatknięta na żerdzi, król zobowiązał każdego ze swoich stu czterdziestu czterech trybunów do wykonania innej misji. Falcio Val...

Tristia to kraj przeżarty intrygami i korupcją. Idealistyczny młody Król Paelis nie żyje, a Wielkie Płaszcze – legendarni wędrowni trybuni, którzy zaprowadzali w królestwie sprawiedliwość – zostali napiętnowani jako zdrajcy. Lecz tuż przed tym, jak jego głowa została zatknięta na żerdzi, król zobowiązał każdego ze swoich stu czterdziestu czterech trybunów do wykonania innej misji. Falcio Val Mond, Pierwszy Kantor, z pomocą innych Wielkich Płaszczy Kesta i Brastiego wypełnił ostatnie zadanie od jego Króla: odnalazł jego czaroity – a przynajmniej jeden z nich, który zresztą okazał się całkiem czymś, a właściwie kimś, innym niż się spodziewali. Teraz ich zadaniem jest ochrona czaroitu przed tymi, którzy próbują go unicestwić. Nie byłoby z tym żadnego kłopotu, gdyby na ich drodze nie stali daishini, równie legendarna grupa asasynów, nie zapominając o książętach, którzy są zdeterminowani, by zachować władzę w swoim rozbitym królestwie.

 

źródło opisu: www.insignis.pl

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
nan1989 książek: 497

Błędny Rycerz, święty i łajdak

Falcio val Mond zdecydowanie nie ma szczęścia do kobiet. Chociaż nie – ma, tyle że nie w sposób w jaki każdy normalny mężczyzna by sobie życzył. Wprawdzie Falcio do końca normalnym mężczyzną nie jest, ale faktem jest, że w przeciągu jednego roku w jego życiu pojawiło się ich całkiem sporo i wszystkie przyprawiają go o ból głowy. Dobra księżniczka, zła księżniczka, niby księżniczka, matka króla i jeszcze parę innych na dokładkę (w tym widmo jego zamordowanej żony). Do tego wszyscy rycerze królestwa mają chętkę na jego głowę, a Krawcowa i książęta knują intrygi raczej nie wróżące mu i jego najbliższym towarzyszom świetlanej przyszłości.

Nazwanie tej książki naiwną, to tak jak stwierdzić w ciemno, że kolejna książka Remigiusza Mroza okaże się literackim bestsellerem. To oczywista oczywistość i raczej się nie zmieni w kolejnych tomach. Ale dzięki osadzeniu akcji w takich a nie innych realiach, ta naiwność ma specyficzny urok. Bo, bądźmy szczerzy, taki rozwój wypadków zupełnie nie sprawdziłby się w obecnej rzeczywistości. Motyw błędnego rycerza powinien być wykorzystany właśnie w takiej serii jak „Wielkie Płaszcze”, gdzie zostaje wykreowana odpowiednia atmosfera i środowisko. Choć jak się tak mocniej zastanowić, fabuła „Cienia rycerza” jest naiwna tylko do pewnego stopnia, bo od pewnego momentu zaczyna się dziać dużo bardzo nieprzyjemnych rzeczy. Ale nie martwcie się, Falcio nieustannie nadrabia te braki; nasz bohater prze do przodu wbrew ludziom, świętym i bogom. Ten człowiek...

Falcio val Mond zdecydowanie nie ma szczęścia do kobiet. Chociaż nie – ma, tyle że nie w sposób w jaki każdy normalny mężczyzna by sobie życzył. Wprawdzie Falcio do końca normalnym mężczyzną nie jest, ale faktem jest, że w przeciągu jednego roku w jego życiu pojawiło się ich całkiem sporo i wszystkie przyprawiają go o ból głowy. Dobra księżniczka, zła księżniczka, niby księżniczka, matka króla i jeszcze parę innych na dokładkę (w tym widmo jego zamordowanej żony). Do tego wszyscy rycerze królestwa mają chętkę na jego głowę, a Krawcowa i książęta knują intrygi raczej nie wróżące mu i jego najbliższym towarzyszom świetlanej przyszłości.

Nazwanie tej książki naiwną, to tak jak stwierdzić w ciemno, że kolejna książka Remigiusza Mroza okaże się literackim bestsellerem. To oczywista oczywistość i raczej się nie zmieni w kolejnych tomach. Ale dzięki osadzeniu akcji w takich a nie innych realiach, ta naiwność ma specyficzny urok. Bo, bądźmy szczerzy, taki rozwój wypadków zupełnie nie sprawdziłby się w obecnej rzeczywistości. Motyw błędnego rycerza powinien być wykorzystany właśnie w takiej serii jak „Wielkie Płaszcze”, gdzie zostaje wykreowana odpowiednia atmosfera i środowisko. Choć jak się tak mocniej zastanowić, fabuła „Cienia rycerza” jest naiwna tylko do pewnego stopnia, bo od pewnego momentu zaczyna się dziać dużo bardzo nieprzyjemnych rzeczy. Ale nie martwcie się, Falcio nieustannie nadrabia te braki; nasz bohater prze do przodu wbrew ludziom, świętym i bogom. Ten człowiek jest jakby wyrwany z innej epoki, a to sporo znaczy zważywszy, że mamy do czynienia z cyklem fantasy. W swoich działaniach kieruje się wzniosłą ideą, tyle że jest ona wręcz niemożliwa do urzeczywistnienia i w zasadzie tylko on jeden w nią wierzy. Jak sam Brasti stwierdził: Falcio chce zbawić świat, zamiast skupić się na ludziach którzy go tworzą. Idealista w każdym calu.

Jak dotąd największą zaletą tej serii jest humor. Pod tym względem autor ma doskonałe wyczucie chwili i na całego korzysta ze swojego lekkiego pióra. Bo jest ono niesłychanie lekkie i przez to lektura jest o wiele przyjemniejsza i w znacznym stopniu rekompensuje absurdalne części fabuły. A głównym ich bohaterem jest oczywiście Falcio, który zdaje się być niezniszczalny, choć przy takim trybie życia powinien umrzeć jeszcze w pierwszym tomie. Ale nie zapominajmy o jego towarzyszach, którzy na szczęście nie tworzą tylko tła i również odgrywają istotne role. Szczególne laury należą się Brastiemu, co nie powinno specjalnie dziwić, zważywszy na fakt że oryginalni wydawcy zarezerwowali mu miejsce na okładce. Zaiste jego czyny powinne być opiewane w pieśniach jeszcze długo po jego śmierci. A przynajmniej Brasti tak twierdzi, gdyż trubadurzy pewnie i tak wszystko przekręcą i wyjdzie na to, że cały ten czas spędził w pobliskiej karczmie, pijąc i zabawiając się z oberżystkami, podczas gdy jakiś Brazti Gudpow ratował świat. Kest również wniósł sporo do fabuły i choć jest znacznie mniej zrównoważony niż w poprzedniej części (w końcu jest teraz świętym), to nadal pozostaje moim ulubionym bohaterem i bez niego książka nie byłaby w połowie tak interesująca, choć to oczywiście kwestia gustu. Słowem, ci trzej są gwiazdami serii o „Wielkich Płaszczach”.

W „Cieniu rycerza” naprawdę sporo się dzieje i jestem bardzo ciekawa co Sebastian de Castell zaserwuje czytelnikom w kolejnych dwóch tomach. Jednak można być pewnym, że w „Krwi świętego” i „Tronie tyrana” czeka na nas sporo intensywnej akcji, mnóstwo humoru i jeszcze więcej naiwności, która w przypadku tej konkretnej serii jest wręcz wskazana. Bo odrobina absurdu nigdy nikomu nie zaszkodzi i pozwoli się oderwać od nudnej rzeczywistości.

Natalia Neisser

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Wielkie Płaszcze w świetnej formie – druga część fantastycznej serii już w księgarniach

Debiutancka książka Sebastiena de Castella, a zarazem pierwsza część czterotomowej serii „Wielkie Płaszcze”, spotkała się z fantastycznym przyjęciem czytelników i krytyków. Czas na kolejną część serii!


więcej
Patronaty tygodnia

Święta, święta... i po świętach. Na pocieszenie prezentujemy listę książek pod naszym patronatem, które trafią w tym tygodniu na księgarskie półki. Wśród nich znajdziecie m.in. „Cień rycerza” Sebastiena de Castell, czyli fantastykę spod znaku płaszcza i szpady, i „Monachium” – thriller szpiegowski Roberta Harrisa. A to nie wszystko. Sprawdźcie, jakie jeszcze nowości szykują dla Was wydawcy. 

 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd