
Okularki

- Kategoria:
- literatura dziecięca
- Format:
- papier
- Seria:
- Małe Katastrofy
- Data wydania:
- 2015-08-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2015-08-01
- Liczba stron:
- 40
- Czas czytania
- 40 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788363696078
Jak polubić okularki, gdy w przedszkolu jest się ciągle wyśmiewanym? Pierwszy tom nowej serii dla przedszkolaków.
„Okularnica, gdzie twoje okulary?” – pyta w przedszkolu Wiktor. Frania nie odpowiada. Ma dość wyśmiewania i dość tych głupich patrzałek. Chciałaby, żeby zniknęły. Ale pewnego ranka znikają okulary taty i Frania przyłącza się do poszukiwań. Może przy okazji znajdzie sposób na Wiktora?
„Małe Katastrofy” to seria dla przedszkolaków o czteroipółletniej Frani. Dziewczynka ma zapracowanych rodziców, dwie siostry (starszą i młodszą),ukochanego pluszowego konika Rysia – i codzienne kłopoty, z którymi mierzy się na swój dziecięcy sposób. Kolejne tomy serii to odrębne historie, w których – poza sympatyczną bohaterką – odnajdziecie ten sam lapidarny język, ciepłe poczucie humoru i celne puenty.
Ilustracje: Kasia Matyjaszek.
Kup Okularki w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Okularki
Poznaj innych czytelników
66 użytkowników ma tytuł Okularki na półkach głównych- Przeczytane 55
- Chcę przeczytać 11
- Posiadam 6
- Dla dzieci 4
- Samodzielne 2
- Ulubione 2
- Literatura dla dzieci i młodzieży 1
- Basia przeczytała z mamą 1
- C2) Opowiadania 1
- 3) Z biblioteki 1





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Okularki
Tą książkę kupiłam specjalnie kiedy mój przedszkolak musiał ubrać swoje okulary. Dzieci są okrutne i bezpośrednie, a mała nie chciała chodzić w swoich okularach. Sięgnęliśmy po książkę by można było się utożsamiać z Franią i dokładnie tym samym problemem. Pomogła, bardzo dobrze wpłynęła na samoocenę. Do tego wszystkiego książka jest napisana dowcipnie, ma celne puenty i przyjemne dla oka ilustracje.
Tą książkę kupiłam specjalnie kiedy mój przedszkolak musiał ubrać swoje okulary. Dzieci są okrutne i bezpośrednie, a mała nie chciała chodzić w swoich okularach. Sięgnęliśmy po książkę by można było się utożsamiać z Franią i dokładnie tym samym problemem. Pomogła, bardzo dobrze wpłynęła na samoocenę. Do tego wszystkiego książka jest napisana dowcipnie, ma celne puenty i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toU nas pierwsza z serii "Małe katastrofy".
Historia rodzinna, w którą wpisany jest problem głównej bohaterki - Frani, której trudno zaakceptować konieczność noszenia okularów. Choć dziewczynka ma świadomość, że zdecydowanie lepiej widzi w okularach i łatwiej w nich rysować nie chce ich zakładać. Przyczyną tej niechęci jest zachowanie kolegi z przedszkola, Wiktora, który naśmiewa się z niej i przezywa ją w wymyślny sposób związany z okularami.
Frania miała na tyle dość dokuczania Wiktora, że na samo wspomnienie o konieczności wyjścia do przedszkola buntowała się.
Traf chciał, że któregoś dnia w domu tata nie mógł znaleźć okularów. W poszukiwania zaangażowała się cała rodzina. Awantura, zamieszanie, sporo się działo. Ale za to kiedy się odnalazły, Frania dowiedziała się ważnej rzeczy od taty, którą wykorzystała w przedszkolu w "starciu słownym" z Wiktorem. Skończyły się jej kłopoty z kolegą.
Ciekawa i pouczająco-wspierająca historia. Może stanowić wsparcie przy dyskusji z dzieckiem na temat podobnych problemów.
Książka ma ciekawą grafikę i ilustracje. Polecam
U nas pierwsza z serii "Małe katastrofy".
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria rodzinna, w którą wpisany jest problem głównej bohaterki - Frani, której trudno zaakceptować konieczność noszenia okularów. Choć dziewczynka ma świadomość, że zdecydowanie lepiej widzi w okularach i łatwiej w nich rysować nie chce ich zakładać. Przyczyną tej niechęci jest zachowanie kolegi z przedszkola, Wiktora, który...
Celne puenty, dowcip, małe problemy wielkich ludzi. Do tego rysunki absolwentki Wydziału Ilustracji Uniwersytetu w Edynburgu i Wydziału Architektury Politechniki Krakowskiej, prowadzącej zajęcia artystyczne dla dzieci i młodzieży - Kasi Matyjaszek.
Celne puenty, dowcip, małe problemy wielkich ludzi. Do tego rysunki absolwentki Wydziału Ilustracji Uniwersytetu w Edynburgu i Wydziału Architektury Politechniki Krakowskiej, prowadzącej zajęcia artystyczne dla dzieci i młodzieży - Kasi Matyjaszek.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPremiera książeczki „Okularki” miała miejsce dokładnie wtedy, kiedy mój syn zaczął nosić okulary. Ucieszyłam się bardzo, bo chociaż Tymek nie miał wielkich problemów z zaakceptowaniem gustownych patrzałek, to były przecież wakacje, a mnie najbardziej przerażało to, jak dzieci w przedszkolu zareagują na tę zmianę. Jak każda mama nie chciałam, aby ktoś wyśmiewał się z mojego syna. Nie wiedziałam jak będzie, ale chciałam delikatnie przygotować Tymka na taką ewentualność i pomóc mu radzić sobie z takim problemem. Wspaniale się złożyło, że akurat wtedy Dwie Siostry wypuściły na rynek „Okularki” Ewy Madeyskiej, pierwszą książeczkę z serii Małe katastrofy.
Premiera książeczki „Okularki” miała miejsce dokładnie wtedy, kiedy mój syn zaczął nosić okulary. Ucieszyłam się bardzo, bo chociaż Tymek nie miał wielkich problemów z zaakceptowaniem gustownych patrzałek, to były przecież wakacje, a mnie najbardziej przerażało to, jak dzieci w przedszkolu zareagują na tę zmianę. Jak każda mama nie chciałam, aby ktoś wyśmiewał się z mojego syna. Nie wiedziałam jak będzie, ale chciałam delikatnie przygotować Tymka na taką ewentualność i pomóc mu radzić sobie z takim problemem. Wspaniale się złożyło, że akurat wtedy Dwie Siostry wypuściły na rynek „Okularki” Ewy Madeyskiej, pierwszą książeczkę z serii Małe katastrofy.
Premiera książeczki „Okularki” miała miejsce dokładnie wtedy, kiedy mój syn zaczął nosić okulary. Ucieszyłam się bardzo, bo chociaż Tymek nie miał wielkich problemów z zaakceptowaniem gustownych patrzałek, to były przecież wakacje, a mnie najbardziej przerażało to, jak dzieci w przedszkolu zareagują na tę zmianę. Jak każda mama nie chciałam, aby ktoś wyśmiewał się z mojego syna. Nie wiedziałam jak będzie, ale chciałam delikatnie przygotować Tymka na taką ewentualność i pomóc mu radzić sobie z takim problemem. Wspaniale się złożyło, że akurat wtedy Dwie Siostry wypuściły na rynek „Okularki” Ewy Madeyskiej, pierwszą książeczkę z serii Małe katastrofy.
Czteroletnia Frania od razu przypadła Tymkowi do gustu. Po pierwsze ma na imię prawie tak samo, jak jeden z jego najlepszych kolegów Franek. Po drugie też zawsze ociąga się z pójściem do przedszkola, bo musi posprzątać w stajni pod łóżkiem. Tymek ma wprawdzie pod łóżkiem stajnię z końmi mechanicznymi, ale kto by się tam czepiał szczegółów. No i po trzecie wreszcie, Frania również musi nosić okularki. Czy to niewystarczający powód, aby została najlepszą książkową koleżanką? Dla Tymka to było oczywiste.
Jakież więc było jego oburzenie, kiedy okazała się, że jakiś Wiktor z przedszkola śmie się wyśmiewać z Frani i nazywać ją okularnicą-ośmiornicą! Biedna Frania każdego dnia przedłużała do maksimum wyjście do przedszkola i robiła wszystko, aby okularki zostały w domu, a najlepiej żeby zniknęły na zawsze. Problem tylko w tym, że bez nich nic nie widziała. Nawet obrazków i tego, co je. Mimo wszystko strach przed śmiechem Wiktora był silniejszy i Frania nie chciała słuchać w tej kwestii ani rodziców, ani starszej siostry. Do czasu, kiedy tato Frani zgubił swoje okulary…
W domu szał. Co zresztą obserwującej z pięterka Frani wydało się bardzo komiczne. Rodzice na czworakach, tak jak najmłodsza siostra Mania, przemierzają dom wzdłuż i w szerz. Ten chaos świetnie zresztą oddają oryginalne ilustracje Kasi Matyjaszek. Tato lamentuje, że bez okularów nie jest sobą, że stracił swoją osobowość. Oso… co? Mania nie rozumie tego słowa, ale wydaje jej się bardzo ważne, dlatego przyłącza się do poszukiwań. Znajduje okulary taty, a przy okazji świetny sposób na Wiktora! Te ostatnie momenty w książeczce są dla Tymka najlepsze. Wiadomo dlaczego. Jego kumpela poradziła sobie świetnie z Wiktorem. Nie wstydzi się już nosić okularów, bo one sprawiają, że ma swoją „osobistość”. A co najważniejsze, widzi wszystko! Nawet to, co Wiktor zjada na śniadanie. Czyż to nie fajne?
Seria Małe katastrofy to kolejny trafiony w dziesiątkę pomysł Dwóch Sióstr. Mając w domu wrażliwego pięciolatka, doskonale wiem, że te małe katastrofy potrafią być naprawdę katastrofalne w skutkach, jeśli się ich w mądry i przemyślany sposób nie pomoże dziecku przezwyciężyć. To, co nam wydaje się błahe, dla dziecka może stanowić problem, z którym samo sobie nie poradzi. Dużo więc zależy od rodziców, opiekunów, pań przedszkolanek. A takie książeczki stanowią dla nich doskonałą pomoc...
Cała recenzja na: http://juliaorzech.blogspot.com/2015/09/okularki-ewa-madeyska.html
Premiera książeczki „Okularki” miała miejsce dokładnie wtedy, kiedy mój syn zaczął nosić okulary. Ucieszyłam się bardzo, bo chociaż Tymek nie miał wielkich problemów z zaakceptowaniem gustownych patrzałek, to były przecież wakacje, a mnie najbardziej przerażało to, jak dzieci w przedszkolu zareagują na tę zmianę. Jak każda mama nie chciałam, aby ktoś wyśmiewał się z mojego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIlu z Was nosi okulary? A z ilu Was śmiano się z tego powodu w podstawówce?
Mnie na szczęście się to nie przydarzyło, ale potrafię sobie wyobrazić ten koszmar. Codzienne stawanie przed dylematem: ubrać okulary, widzieć i narazić się na śmieszność czy nie ubierać i narazić się na przykre wydarzenia z powodu niedowidzenia?
Ewa Madeyska w sposób przystępny dla dzieci i z ogromną mądrością podejmuje temat okularników w swojej najnowszej książce dedykowanej najmłodszemu pokoleniu.
Piękna, edukacyjna, pozwalająca odkryć piękno w sobie samym i nauczyć się mądrze bronić przed docinkami. Wytyka tych, którzy naśmiewają się z innych, bo sami są niepewni własnej wartością, ranią, bo są zranieni. Pozwala pochylić się nad ich cierpieniem i skutecznie oduczyć wyżywania się na innych.
Okraszona cudownymi wprost ilustracjami imitującymi rysunki dzieci, robi doskonałe wrażenie i nadaje się zarówno do czytania domowego, jak i w warunkach szkolnych i przedszkolnych – gdzie problem wyśmiewania inności – bez względu na to jakiej – wciąż jest powszechny, a nierzadko brakuje słów i materiałów, by z nim skutecznie walczyć.
Ta książeczka może być sposobem i wielką szkołą wiary w siebie i dumy z tego kim się jest dla okularników.
Polecam serdecznie!
www.shczooreczek.blogspot.com
Ilu z Was nosi okulary? A z ilu Was śmiano się z tego powodu w podstawówce?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMnie na szczęście się to nie przydarzyło, ale potrafię sobie wyobrazić ten koszmar. Codzienne stawanie przed dylematem: ubrać okulary, widzieć i narazić się na śmieszność czy nie ubierać i narazić się na przykre wydarzenia z powodu niedowidzenia?
Ewa Madeyska w sposób przystępny dla dzieci i z ...