Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
862391 czytelników
1930 dyskusji
120558 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] [Zakończony] Muszę powiedzieć Ci prawdę! - wygraj pakiet książek "Dziewczyna z warkoczami" i "Listy i szepty".

Muszę powiedzieć Ci prawdę! - wygraj pakiet książek "Dziewczyna z warkoczami" i "Listy i szepty".

Paulina, studentka pedagogiki, ma dobry, ciepły dom, wspaniałych rodziców i cudownie zapowiadającą się przyszłość. Nie podejrzewa, że najbliżsi skrywają przed nią tajemnicę. Kiedy poznaje starszego od siebie Mikołaja, jej życie zmienia się diametralnie. Przygoda, która miała być tylko przerwą w życiu, staje się całym jej światem. Dziewczyna nie ma pojęcia, że siłą jej uczucia kieruje ktoś, kogo już dawno nie ma na tym świecie. Kim jest dziewczyna z warkoczami, którą wspomina Mikołaj, rodzice Pauliny i ona sama?
 

Drugi tom bestsellerowej „Mansardy pod Aniołami”. Urokliwe miasteczko na zachodzie Polski, a w nim malownicza kamienica. Lena, dziewczyna pełna optymizmu i wiary w ludzi, nadal opiekuje się schorowaną babcią. Czy zdoła odkryć jej tajemnicę z przeszłości? Czego szuka na krańcach Europy Borys, tajemniczy pisarz zamieszkujący poddasze? Jak potoczą się losy małżeństwa Markiewiczów i ich zbuntowanej córki? I czy Francesce uda się odzyskać wiarę w miłość?


 

Bohaterki obu historii próbują odkryć, co skrywają przed nimi najbliżsi. Napisz list, w którym wyjawisz komuś długo skrywaną tajemnicę. W treści korespondencji niech znajdzie się dziewczyna z warkoczami i malownicza kamienica.


Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1600 znaków ze spacjami.

Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają pakiet książek "Dziewczyna z warkoczami" i "Listy i szepty".

 
Regulamin
  • Konkurs trwa od 16 marca do 25 marca  włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1600 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i Wydawnictwo Filia.
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
 
liczba postów na stronie: 
książek: 1979
LubimyCzytać
14-03-2018 11:01
Anna H. Niemczynow Anna H. Niemczynow
Agnieszka Olejnik Agnieszka Olejnik
Dziewczyna z warkoczami Dziewczyna z warkoczami
Listy i szepty Listy i szepty
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 410
Nancy
16-03-2018 11:00
proszę zmienić w tytule termin trwania konkursu :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 376
Mystery
16-03-2018 12:09
Drogi Jakubie!
Postanowiłam napisać ten list, gdyż ciężko mi wyznać Tobie moją tajemnicę twarzą w twarz. Mam nadzieję,że mnie choć trochę zrozumiesz.
Znamy się już pół roku. Najpiękniejszy czas w moim życiu. Odmieniłeś moje spojrzenie na świat i nauczyłeś mnie kochać.
Poznałeś już moją rodzinę, a także moją małą siostrę Kamilę.
Jednak ona nie jest moją siostrą. Jest moją córką...
Miałam wtedy 15 lat, gdy dowiedziałam się, że noszę pod sercem dziecko. Jak to, ja - dziewczyna z warkoczami, zostanę matką?! Byłam zdruzgotana. Ale co się stało,to się nie odstanie.
W naszej malowniczej kamienicy zawrzało od plotek. Wszyscy mnie osądzali, nie mogłam spojrzeć w twarz nawet własnej matce. Rodzice bardzo mi wtedy pomogli, za co zawsze będę im wdzięczna. Są prawnymi opiekunami Kamilki i dali jej takie życie, jakiego ja nie mogę jej dać.
Przepraszam,że to przed Tobą ukrywałam.
Mam córkę, która jest całym moim światem. Jednak ona nadal myśli,że jestem jej siostrą. Czeka mnie poważna rozmowa.
Mam nadzieję,że mi wybaczysz tą tajemnicę.
Bardzo Cię kocham.
Twoja Z.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 338
Anne_Joy
16-03-2018 13:57
Najdroższa Córeńko,

Piszę do Ciebie ten list, bo wiem, że muszę, choć jest mi niezwykle trudno. Nastał bowiem czas, by wyznać Ci prawdę. Mam nadzieję, że jesteś już na tyle duża, by to zrozumieć. Basieńko, ja i Tata nie jesteśmy Twoimi biologicznymi rodzicami. Kiedy byłaś zaledwie niemowlęciem, wzięliśmy Cię z domu dziecka. Ja przez bardzo długi czas nie mogłam zajść w ciążę, straciliśmy już wszelkie nadzieje. Wtedy postanowiliśmy, że weźmiemy Ciebie, by wspólnie stworzyć kochającą się, szczęśliwą rodzinę. Prawdziwy dom. Zabraliśmy Cię z tego smutnego i nieprzyjaznego miejsca, by razem zamieszkać w naszej pięknej, malowniczej kamienicy przy placu Bzów. Dorastałaś, byłaś naszym największym cudem, naszą małą dziewczynką z warkoczykami. A kiedy miałaś osiem lat dobry los sprawił, że na świecie pojawił się Twój Brat. Chcę, żebyś wiedziała, że oboje jesteście dla nas tak samo ważni, tak samo kochani i oboje jesteście naszymi dziećmi. Mam nadzieję, że nigdy nie odczułaś, że jest inaczej. Rozumiem, że teraz być może będziesz chciała odnaleźć swoją biologiczną matkę. Pamiętaj jednak, że tutaj zawsze jest Twój dom, a my zawsze byliśmy, jesteśmy i będziemy Twoją rodziną.

Twoja zawsze kochająca Cię,
Mama
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
Edyta
16-03-2018 14:03
Kochany Władku!
Nie znasz całej prawdy o mnie. Nie wiedziałam jak Ci to powiedzieć. Wiem, że byłbyś przeciwny temu co zrobiłam. Mianowicie ja sprzedałam swoją historię pisarce Katarzynie Enerlich. Władku to ja jestem tą Ludmiłą Gold z książek Enerlich. Wychowałam się w kamienicy przy mrągowskim rynku i mam odziedziczony po przodkach rudy warkocz.
Wiem, że zawsze ceniłeś spokój życia rodzinnego, a ja jestem w książce. Proszę zrozum mnie i wybacz.
twoja Edyta
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 101
Kitka2002
16-03-2018 14:42
Kochana Aniu!
Boję się wyjawienia Ci prawdy. Nie mogłabym rzucić Ci tego prosto w twarz, więc zdecydowałam się na list do Ciebie. Ale to i tak niczego mi nie ułatwia. Nie wiem od czego zacząć... Może zacznę od tego, że całe życie mówiłaś mi, że najgorsza prawda jest lepsza od najsłodszego kłamstwa. Wiem, że tą prawdą wyrządzę Ci dużą krzywdę, ale wiem też doskonale, że Ty nie chcesz żyć w kłamstwie.
Odkąd miałaś dwa latka mieszkałaś ze mną u cioci Joanny. To ona nas wychowywała. Nasi rodzice zmarli gdy miałam dziesięć lat. Mała sierotka, dziewczyna z warkoczami... Przede mną nie udało się ukryć prawdy o sposobie ich śmierci. Znałam prawdę. Bardzo z tego powodu cierpiałam. Moje dzieciństwo, tak udane do tej pory zamieniło się w koszmar. Owszem, miałam dach nad głową, Ciebie, siostrzyczko, i ciocię Joannę, która była dla nas jak matka, ale trauma we mnie pozostała. Chciałyśmy Cię uchronić przed tą prawdą i przez to dorastałaś w takiej półprawdzie. Wiedziałaś, że Joanna jest naszą ciotką, a rodzice zgięli w wypadku samochodowym. Nie jest to do końca prawdą.
Po Twoich narodzinach mama wpadła w depresję poporodową. Długo z nią walczyła... W końcu nie wytrzymała. Powiesiła się w naszym domu, kiedy we dwie byłyśmy pod jej opieką. Ty byłaś jeszcze wtedy za mała, ale mną ten widok bardzo wstrząsnął. Nikt nie był już w stanie wejść do naszego mieszkania. Musieliśmy się wyprowadzić z naszej malowniczej kamienicy. Po pogrzebie nasz tata tak bardzo nie mógł się pogodzić z jej śmiercią, że trafił do szpitala psychiatrycznego. W końcu z niego wyszedł. Wszyscy myśleli, że jest już zdrowy. I wszyscy się pomylili. Wyskoczył z okna wieżowca.
Długo myślałam, że to moja winna. Obwiniałam się, że nie byłam wystarczająco grzeczna, że zrobiłam coś nie tak. Teraz wiem, że to nie ja byłam temu winna. Ty też nie. Nie wiem dlaczego się tak stało...
Teraz już chyba rozumiesz grozę, jaką wywoływały w ciotce Twoje idiotyczne groźby, że jak coś pójdzie nie tak, to się zabijesz...
Proszę Cię... Zrozum! Chciałyśmy Cię chronić.

Twoja, bardzo Cię kochająca, Siostra
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 62
ligusia
16-03-2018 15:46
Najdroższy,
Wybacz, ale nie potrafię pisać listów. Tym bardziej takich, które mnie uwywnetrzniają. Zresztą sam dobrze wiesz jaka jestem - nigdy nie chciałam ukazać innym za dużo. Czułam się bezpiecznie w swojej skorupie, w naszej małej malowniczej kamienicy. Ale w końcu, po tylu latach jestem Ci wina przeprosiny. Nie wiesz tak ważnej rzeczy... Przepraszam, z całego serca przepraszam. Czuję jak łamie mi się każda kość pod naciskiem wyrzutów sumienia. Pewnego dnia, dokładnie 6 lat temu zwątpiłam na moment, że Cię kocham. Brakowało mi tylu ważnych rzeczy z Twojej strony. Nie chciałeś być taki jak ja. Nie chciałeś już popełniać błędów, dorosłeś. I wtedy gdy tak się na Ciebie wściekłam, myśląc że miłość którą do Ciebie czułam już dawno wygasła, spędziłam noc z kimś innym. Jedną jedyną noc po za domem, robiąc najgorszą rzecz jaką mogłam zrobić w życiu. Tak, dobrze obliczasz - Julie nie jest Twoją córką. Jejku, przepraszam źle ujęłam to w słowa. Julie zawsze będzie Twoją córką, a Ty zawsze będziesz ojcem dziewczyny z warkoczykami. Ale mimo wszystko nigdy nie będziesz kimś kto ją spłodził. Przepraszam, że odebrałam Ci coś tak ważnego. Przepraszam, że nie ma w niej ani kropli Twojej krwi. Nie proszę o wybaczenie.
Kate
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 5
darko11
16-03-2018 19:49
Spacer po Sankt Moritz nie zapowiadał jak zawsze żadnych rewelacji, właściwie dla mnie była to codzienna rutyna, od czasu do czasu uwagę przykuł jakiś rolce rolce przejeżdżający ulicą i tym razem nie było inaczej. Pod Barduts Palace którego nazywałem zawsze malowniczą kamienicą stał i tym razem platynowy Rolce ale co innego przykuło moją uwagę, mianowicie z obszernych jak to nazywam struganych drzwi wybiegła dziewczyna z rudymi warkoczami - wręcz przecudnymi - i biegła wprost na mnie. Gdyby ścieżka po której biegła nie była wówczas odśnieżona to z pewnością rozbiła by mi nos swoim impetem. Z pewnym zaniepokojeniem krzyknąłem "co się stało" i po chwili ciągnęła mnie za rękę krzycząc że pilnie potrzebuje miłego szofera i w zasadzie jej urok tak mnie tknął że odpowiedziałem milczące TAK i nie wiedząc kiedy siedziałem już za sterami platynowego "cacka"...
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 922
Karolina
16-03-2018 20:11
Drogi Marcelu!
Od lat skrywałam przed Tobą ten sekret.
Pamiętasz jeszcze naszą kamienicę, w której ukrywaliśmy się przed prażącym słońcem tamtego upalnego lata? Może przypominasz sobie tę dziewczynę z warkoczykami, która skradła Ci serce...i nie tylko..
Tego pamiętnego dnia nie było ich w domu. Pamiętasz, że schowaliśmy się wtedy u Ciebie w mieszkaniu, bo tam przecież było najchłodniej....
Nie zmieniało to jednak faktu, że nam i tak było za gorąco...
Nie wiem, kto zrobił pierwszy krok. Pamiętam jednak, że oboje czuliśmy tą samą bliskość.Nie powiedziałam Ci wtedy, że wyjeżdżam.Bałam się Twojej reakcji, spojrzenia Twoich pełnych bólu, błękitnych oczu.
Teraz muszę Ci się przyznać do sekretu który skrywałam od tamtego dnia. Nie spodziewam się, że odpiszesz, albo że staniesz się częścią jej życia. Bo widzisz...Tego dnia narodziła się nie tylko ta więź między nami..
Narodziła się Ona.
Anielka.
Nasza córeczka.
Chcę tylko, żebyś to wiedział.
Ma Twoje spojrzenie, gesty. Każdy jej ruch przypomina mi Ciebie.
Nie proszę Cię, żebyś stał się częścią mojego życia, ale może chciałbyś poznać Ją? Ona potrzebuje ojca...Ja nie jestem w stanie jej dać miłości zarówno matczynej, jak i ojcowskiej.
Proszę Cię tylko o jedno spotkanie.
Proszę, odezwij się do mnie....
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
Ilona
17-03-2018 12:39
Kochanie!
Piszę ten list, ponieważ chciałabym Ci coś wyznać - coś co bardzo mi ciąży na sercu a nie mam dość siły, by powiedzieć Ci o tym prosto w oczy. Wiem, że powinnam zrobić to osobiście i mam nadzieję, że kiedyś wybaczysz mi ten fakt. Wiem co o tym myślisz, rozmawialiśmy o tym wiele razy. Dlatego piszę teraz, kiedy jestem daleko. Myślę, że tak będzie Ci to łatwiej znieść, a przynajmniej mam taką nadzieję.
Zadziwiające jak tutejszy klimat, zapach, osobliwe miejsca, piękne malownicze kamienice i życzliwi ludzie sprawiają, że człowiek pragnie z całych sił poczuć się wolny. Właśnie dlatego piszę, choć po wszystkim nikomu nie będzie wcale łatwiej.
Skarbie wiedz, że bardzo Cie kocham i wiem, że jesteś jedynym, z którym mogę być szczęśliwa. Mimo to zrobiłam coś złego a Ty zaraz się o tym dowiesz.
Dawno temu, na początku naszej znajomości, kiedy jeszcze nasz związek nie był tym, czym jest teraz - zdradziłam Cię. Jeden, jedyny raz. Wiem, że o ten raz za dużo. Była dobra zabawa, dużo alkoholu i pewna dziewczyna z rudymi warkoczami, która nie odstepowała mnie na krok. Potem przedstawiła mi swojego kolegę. Nie pamiętam już jak do tego doszło, byłam pijana a on bardzo pewny siebie. No i stało się, zrobiłam to... Rano już go nie było a ja nie mogłam pojąć dlaczego to zrobiłam. Od tamtej pory go nie widziałam, starałam się zapomnieć o tym i skupić na nas, na Tobie. Na początku się udawało. Niestety z biegiem czasu było coraz gorzej. Pokochałam Cię jak nikogo przedtem, byłam z Tobą coraz szczęśliwsza a jednocześnie coraz bardziej przytłoczona wyrzutami sumienia.
Kochanie... bardzo Cię za to przepraszam! Wiem, że to w niczym Ci nie pomoże, ale robię to szczerze. Bardzo tego żałuję i żałuję, że Cię tak skrzywdziłam. Nie zasługujesz na to w najmniejszym stopniu. Nie wiem co będzie dalej, chcę wierzyć, że może być dobrze, ale znam Cię. Wiem, że nie mamy szans być dalej razem i rozumiem to. Rozumiem i przepraszam za wszystko. Przepraszam Cię z całego serca!!

Kocham Cię :-*
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 143
Happy
17-03-2018 12:50
Mamo,
przepraszam Cię.
Nie wiedziałam, że tak to się skończy.
Jeżeli czytasz TEN LIST to znaczy, że mnie NIE MA.
Nie martw się. Nic mi nie jest a moje rzeczy już się nie przydadzą.
Musiałam wyjechać. Nie próbuj mnie szukać, proszę. Zasłużyłam na to, zmieniłam swoją tożsamość więc mnie nie znajdziesz.
Działam w tajnej organizacji. Przepraszam za moje KŁAMSTWA. Moja przyjaciółka Kasia, u której codziennie byłam, nie odbierze, PONIEWAŻ nie istnieje. TY byłaś moją jedyną przyjaciółką. Nie chciałam Cię martwić i ranić. Chociaż teraz to zrobiłam.
Pamiętasz malowniczą kamienicę na przedmieściach? Chodziłam tam z Tobą po kwiaty, zawsze brałam słoneczniki. Chodziłyśmy do parku a jak wracałyśmy było późno. Chroniłam Cię bo wtedy on zawsze atakował, na naszej dzielnicy, WIESZ o tym. Nie bój się, poszedł za mną, odkrył, ŻE coś wiem, ale mnie nie znajdzie, przysięgam, złapię go. Potem do Ciebie wrócę i razem pójdziemy do kwiaciarni, WEZMĘ SŁONECZNIKI.
Kocham Cię,
Twoja Dziewczyna z Warkoczami
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
Autorzy w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd