Święty Mikołaj mieszka na Księżycu. List Marka Twaina do córki

LubimyCzytać LubimyCzytać
06.12.2021

Mark Twain znany jest przede wszystkim jako autor „Przygód Tomka Sawyera” i „Przygód Hucka Finna”. Amerykański pisarz tworzył jednak nie tylko teksty dla czytelników i czytelniczek na całym świecie, ale i te przeznaczone wyłącznie dla jego najbliższych. Jeden z nich przybrał formę pełnego humoru listu od św. Mikołaja do córki Twaina.

Święty Mikołaj mieszka na Księżycu. List Marka Twaina do córki Źródło: Wikimedia Commons
Reklama

W pewien grudniowy dzień 1875 roku panienka Susy Clemens, dwuletnia córka Samuela Langhorne'a Clemensa (bardziej znanego pod literackim pseudonimem Mark Twain), otrzymała list od samego św. Mikołaja. A warto dodać, że aby dotrzeć do dziewczynki, przesyłka musiała przemierzyć nie tylko całą Ziemię, ale i inne zakątki kosmosu. Twain ulokował bowiem swojego św. Mikołaja na Księżycu, a jeszcze konkretniej – w pałacu. Oprócz niego Księżyc, jak obmyślił to pisarz, zamieszkiwały także dzieci, które sprawowały na nim najwyższą władzę.

„Choć Twój list to same bazgroły, wszystko zrozumiałem”

Mikołaj odpisał małej Susy na jej list, w którym dziewczynka wymieniła, co chciałaby od niego otrzymać. Święty poinformował najpierw, że potwierdza otrzymanie listów od dziewczynki i jej młodszej siostrzyczki. Zaznaczył też, że choć korespondencja ta składała się w całości z bazgrołów, był w stanie wszystko odczytać. Jak to możliwe? Same bazgroły to system pisma stosowany przez każde dziecko we wszechświecie, więc święty zna go od lat. Mikołaj dodał również, że zebrał już prezenty, o które Susy prosiła. Poza jednym – zestawem mebli kuchennych dla lalek.

Zabrakło mi zapasów po dostarczeniu ostatniego zestawu do domu dziewczynki, która ma na imię Mała Śnieżynka i mieszka na Gwieździe Polarnej. Mam jednak nadzieję, że pomyślisz o niej jak o swojej przyjaciółce i być może napiszesz do niej osobny list?

„Muszę z tobą porozmawiać o kuferku”

Święty Mikołaj zaznaczył też, że odwiedzi Susy o 9 rano, tuż po tym, jak dziewczynka przeczyta jego list. Chce się bowiem upewnić, czy na pewno trafią do niej właściwe prezenty. Susy będzie mogła z Mikołajem porozmawiać, ale nie może go zobaczyć. Co więcej, święty musi zostać niewidzialny dla wszystkich członków rodziny. Jak jednak zrealizować tak skomplikowaną operację? Mikołaj opracował specjalny plan: do domu Clemensów ma go wpuścić drzwiami kuchennymi kamerdyner George, który wcześniej założy na oczy opaskę. Co ciekawe, George Griffin, który naprawdę pracował w domu Marka Twaina przez siedemnaście lat, był Afroamerykaninem, dawniej niewolnikiem. Gdy pisarz tworzył „Przygody Hucka Finna”, Griffin był już przez niego zatrudniony, więc przypuszcza się, że to właśnie jego historia zainspirowała Twaina do stworzenia książkowej postaci zbiegłego niewolnika Jima.

Reklama

Wróćmy jednak do listu św. Mikołaja: George oraz kucharz, po wpuszczeniu niecodziennego gościa do domu, mają wyjść z kuchni, a potem nie mogą zamienić ze sobą ani słowa. Mikołaj będzie rozmawiał z Susy za pomocą specjalnej tuby mówionej – prostego urządzenia, umożliwiającego porozumiewanie się na odległość około 90 m. Dawniej korzystano z tego rodzaju sprzętu nie tylko w bogatych domach, ale i w samochodach, pociągach, a także na statkach. Święty zapewnia w liście, że wypyta dziewczynkę o szczegóły dotyczące pewnego prezentu, ponieważ jest obcokrajowcem i nie zrozumiał dokładnie, czy Susy, oprócz mebli kuchennych dla lalek, których – jak wcześniej wspomniał – nie udało się dostarczyć, chciałaby otrzymać także kufer pełen ubrań dla lalek. Mikołajowi zależy również na tym, by upewnić się, jakiego koloru ma być kufer i jakie konkretnie ubrania mają się w nim znaleźć.

Św. Mikołaj zaznaczył także w liście, że wróci z kufrem, ale aby go dostarczyć, musi wejść do domu przez komin w największym pokoju. Dlatego też prosi, by nikogo w pomieszczeniu wtedy nie było i by nikt w czasie wizyty świętego ze sobą nie rozmawiał. Co ważne, Mikołaj zostawi również odcisk swojego buta na marmurowej posadzce – pod żadnym pozorem nie wolno go jednak zmywać! Jego widok ma zawsze przypominać Susy, by była dobra.

Kim była Susy?

Susy, a właściwie Olivia Susan Clemens, była drugim z trojga dzieci Marka Twaina, najstarszą z dwóch córek. Urodziła się 19 marca 1872 roku i zmarła 18 sierpnia roku 1896, w wieku zaledwie 24 lat. Przyczyną śmierci było zapalenie opon mózgowych. Młoda kobieta zdążyła jednak napisać biografię swojego ojca: „Papa: An Intimate Biography of Mark Twain”. Dzieło Olivii Clemens w całości opublikowano dopiero w 1988 roku, razem z listami, które wymieniła z tatą-pisarzem. W książce znalazła się również biografia samej autorki. Wcześniej fragmenty dzieła Olivii dodał do swojej autobiografii Twain, który zmarł 14 lat po swojej córce.

[as]

Reklama

komentarze [2]

Sortuj:
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Dorota Karło 06.12.2021 16:11
Czytelniczka

Kilka lat temu mój syn otrzymał odpowiedź od Mikołaja na swój list. Było przy tym sporo śmiechu przy świątecznym stole.  

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
LubimyCzytać 06.12.2021 14:01
Administrator

Zapraszamy do dyskusji.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
zgłoś błąd