Profil użytkownika: Tomasz
Biblioteczka
Opinie
Nareszcie Milo Manara z dobrym, frywolnym scenariuszem pokroju Dekamerona. Pasuje do siebie idealnie styl rysunku, epoka i opowieść.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZawsze miło z Milo spędzić chwilę na fantazjach i sprośnym podglądaniu 😛
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzytłaczające co robi z ludźmi przemoc domowa. Obwinianie siebie, paraliż, wybaczanie, fantazjowanie o zemście i trwanie, łapanie się każdej, najmniejszej nadziei, byle wytrwać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAktywność użytkownika Tomasz Andrzejewski
Nareszcie Milo Manara z dobrym, frywolnym scenariuszem pokroju Dekamerona. Pasuje do siebie idealnie styl rysunku, epoka i opowieść.
Zawsze miło z Milo spędzić chwilę na fantazjach i sprośnym podglądaniu 😛
Przytłaczające co robi z ludźmi przemoc domowa. Obwinianie siebie, paraliż, wybaczanie, fantazjowanie o zemście i trwanie, łapanie się każdej, najmniejszej nadziei, byle wytrwać.
Po 40 latach od powstania lepiej prezentowałby się w muzeum z opisem źródłowym, niż podczas samodzielnej lektury. Obrazy często bez związku z narracją, eksperymentalne (+1), acz bez spójności z całą opowieścią. Momenty SF kompletnie bez związku z fabułą. Teksty z książki są najjaśniejszą s...
RozwińRewelacyjny horror z początku XX wieku. Przestroga dla wszystkich wolnych duchów, którzy w drodze szukają przygód i szczęścia. Snyder jak zawsze, a rysownik z Węgier Atilla Futaki to warty zapamiętania autentyczny mistrz kreski (tylko twarze czasem nie).
Kobieca zmysłowość zanurzona w purytańskiej moralności. Wyśmienita szermierka estetyki snów i jawy. Zdecydowanie czuć kobiecy dotyk autorek.
Odrobina wywalczonego szczęścia w smutku samotnej egzystencji. Więcej tu błędów, nieporozumień i różnic, ale spełnienie fantazji… o bracie, tego się nie zapomina. Turpizm kreski splata się z bohaterami i tematyką nad podziw zgrabnie.
Nieskomplikowana relacja POV z przelotnego romansu Europejczyka mieszkającego w Japonii. Zaskakująco pasujące hiperrealistyczne rysunki przypominające zdjęcia, tuż obok szkice, zapiski, momenty, które widział twórca. Rysownicy to ciągli obserwatorzy. Przyciągają nas wady, niedoskonałości, ...
RozwińInteligentne, niewymuszone, offowe. Z gracją można przejrzeć się w lustrze żywego robota, zwłaszcza że za oknem już nadchodzi AI-owa zgroza. Humor bez gromkiego HAHA!, bardziej heh!, niemniej przyjemna lektura 🙂
ulubieni autorzy [34]
Ulubione
Dodane przez użytkownika
statystyki
przeczytano
przeczytane
pomocne
wystawione
na czytaniu
na czytanie