rozwiń zwiń

Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach: , ,

W związku iskrzy. Ona o nim: "mimoza". On do niej: "w tobie brak kobiecości".

"Dziś siedzę w spelunie portowej, w ręku czuję obrzydliwy kształt kieliszka i czuję odór alkoholu. Topię resztki swego romantyzmu. (...) A moglibyśmy być razem, moglibyśmy się z siebie cieszyć, moglibyśmy wyjeżdżać nad morze, iść przez góry, mógłbym Cię trzymać teraz za rękę, mógłbym Cię całować. A tymczasem czas ucieka, wspomnienia się zacierają, między nami setki kilometrów. Ty tam, ja tu - bo ty kaktus, a ja mimoza?"

"Kiedy rok temu - szedłem do Ciebie do Liliputki, nie zastanawiałem się nad niczym. Wszystko było mi całkowicie obojętne. To samo, kiedy - posyłałem bzy...Tak wtedy musiało być. I to miało szalony urok, to było zgodne z moim własnym ja. I dziś ten urok nie przeminął - może się nawet spotęgował - tylko przybrał inne, zupełnie inne barwy, które trzeba umieć rozróżnić."

Wieczory spędza samotnie: "I przyznam Ci się szczerze, że czuję się źle. Piszesz mi, że Ci smutno za nami, wierzę Ci. Mnie jakoś pusto tu bez Ciebie. Miasto straciło urok i po Karmelickiej już nie ma sensu chodzić - więc jeżdżę tramwajem."

Inauguracja roku akademickiego 1949/1950 odbywa się z wielką pompą. Krakowska Państwowa Szkoła Dramatyczna uzyskuje status wyższej uczelni. Od teraz nazywa się Państwowa Wyższa Szkoła Aktorska. Naukę wydłużono o rok - z trzech do czterech lat. W uroczystości biorą udział władze miejskie, krakowscy notable i artyści, dyrekcja szkoły i grono pedagogiczne.
Zgodnie z duchem czasu przemówienie wygłasza też murarz sprowadzony z budowy Nowej Huty.
Kończy mowę: "Wiemy, że trzeba mieszkań, bo kraj jest zrujnowany. Jak się do tego weźmiemy - my, murarze i wy, cyrkowcy - to razem zbudujemy wspaniałą Polskę".
"Cyrkowcy" starszego pokolenia zachowują powagę. Młodzi tłumią śmiech, zwłaszcza gdy murarz wyciąga pęto kiełbasy i dorzuca: "Wiem, że wam ciężko w tym mieście. Ja jestem ze wsi, w mieście zarabiam, a w domu świnkę sobie jeszcze odchowam".

Czyta jej Małego Księcia. Zastanawiają się, czy na planecie B-612 baranek zjadł różę i czy rzeczywiście człowiek staje się na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoił. Oglądają razem włoskie filmy - Cud w Mediolanie i Złodziei rowerów Vittoria De Siki. W baśniowych włoskich filmach biedacy potrafią cieszyć się drobnymi rzeczami, takimi jak zachód słońca, melodia katarynki i kolorowe baloniki. Barbara Lerczak: "Kiedyś Zbyszek odprowadził mnie, pożegnał się i odszedł. Poszłam do pokoju, umyłam i zakręciłam włosy, włożyłam szlafrok i wtedy weszła portierka, mówiąc, że ktoś na mnie czeka na dole. Zbiegłam szybko w tym niezbyt reprezentacyjnym stroju. Okazało się, że to Zbyszek: >Słuchaj, zapomniałem ci powiedzieć, że cię kocham.< I odszedł, już go nie było."

"Byliśmy potwornie, nieludzko sentymentalni sentymentalnością nie do podrobienia. Ozdobna rzewność panowała między kobietami i mężczyznami, a także między przyjaciółmi. (...) dorosły mężczyzna, który nie miał pluszowego misia, po prostu nie mógł się pokazać w towarzystwie."
- Nie mieliśmy prawdziwego dzieciństwa, no bo kiedy? - tłumaczy mi Mieczysław Kochanowski, urbanista, członek Bim-Bomu. - Najpierw była wojna, potem parę lat powojennej biedy i stalinizm. Kiedy się skończył, młodość była wprawdzie przed nami, ale dzieciństwo minęło. Być może Zbyszek miał czulsze receptory. Ale nie >Stary Polak z tako nisko dużo dupo<,bo nie wymawiał samogłosek nosowych. Był wspaniały, pięknie spontanicznie przemawiał, trudno było go nie lubić. Miał takie słynne powiedzenie, gdy coś mu się podobało, ktoś dobrze zagrał: >Ja cię o dwunastej w południe pod kościołem Mariackim w dupę za to pocałuję<. Ten komplement to był największy zaszczyt. Mnie udało się go usłyszeć kilka razy".

W związku iskrzy. Ona o nim: "mimoza". On do niej: "w tobie brak kobiecości".

"Dziś siedzę w spelunie portowej, w ręku czuję obrzydliwy kształt kieliszka i czuję odór alkoholu. Topię resztki swego romantyzmu. (...) A moglibyśmy być razem, moglibyśmy się z siebie cieszyć, moglibyśmy wyjeżdżać nad morze, iść przez góry, mógłbym Cię trzymać teraz za rękę, mógłbym Cię całować....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Kochaj wystarczająco dobrze Agnieszka Jucewicz, Grzegorz Sroczyński
Ocena 7,2
Kochaj wystarczająco dobrze Agnieszka Jucewicz, Grzegorz Sroczyński

Na półkach: ,

Dobrze być razem w dojrzałym związku, ale ta baza, która pozwala przejść w życiu kolejne straty, polega również na siedzeniu w kącie i mierzeniu się z tym w samotności. Umieramy sami. Niezależnie od tego, jak bardzo bliska była czy nadal jest druga osoba. W każdym z nas jest dość istotny obszar tajemnicy i odrębności. Nawet jakby się bardzo chciało, to się nie wpuści tam drugiej osoby. W hiszpańskim jest na to słowo "incommunicado" - obszar nieprzekazywalny.

Dobrze być razem w dojrzałym związku, ale ta baza, która pozwala przejść w życiu kolejne straty, polega również na siedzeniu w kącie i mierzeniu się z tym w samotności. Umieramy sami. Niezależnie od tego, jak bardzo bliska była czy nadal jest druga osoba. W każdym z nas jest dość istotny obszar tajemnicy i odrębności. Nawet jakby się bardzo chciało, to się nie wpuści tam...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Ludziom zdaje się, że zakochując się, uzyskują pełnię? Platoniczne zjednoczenie dusz? Szczerze wątpię. Uważam, że właśnie do tego momentu trwamy w pełni. Miłość powoduje w nas pęknięcie. Byłeś całością - i nagle pękasz, otwierasz się. Ona była tym obcym ciałem wprowadzonym w twoją pełnię. A ty przez półtora roku usiłowałeś to obce ciało przyswoić. Ale nigdy nie odzyskasz pełni, dopóki go z siebie nie wyrzucisz. Albo się go pozbędziesz, albo wchłoniesz je przez własne wynaturzenie. I to właśnie uczyniłeś, i to własnie doprowadziło cię do obłędu. [...]
Przywiązanie rujnuje nas, jest naszym wrogiem. Joseph Conrad: Kto tworzy więzy, jest zgubiony. To absurd, żebyś tu siedział i wyglądał, jak wyglądasz. Zakosztowałeś tego. Nie wystarczy? Wszystkiego można jedynie zakosztować. Tylko to jest nam dane w życiu, tylko to jest nam dane z życia. Posmak. Nic więcej.

Ludziom zdaje się, że zakochując się, uzyskują pełnię? Platoniczne zjednoczenie dusz? Szczerze wątpię. Uważam, że właśnie do tego momentu trwamy w pełni. Miłość powoduje w nas pęknięcie. Byłeś całością - i nagle pękasz, otwierasz się. Ona była tym obcym ciałem wprowadzonym w twoją pełnię. A ty przez półtora roku usiłowałeś to obce ciało przyswoić. Ale nigdy nie odzyskasz...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

"Myślę, że dla artysty złudzenie zjednoczenia z wszechświatem, pochłonięcie uwagi znaczeniem każdego przedmiotu w jego otoczeniu oraz przepajająca go aura spokoju i spełnienia nie są pożądanym stanem. Taki stan usypia twórczą osobowość, która żywi się konfliktem, zderzaniem się, fermentem idei. Transcendencja artysty musi znajdować się w jego sztuce - nie powinien wnosić żadnych sztucznych barier pomiędzy sobą a siłą napędową swojej podświadomości. (...) Zdają się wówczas kompletnie tracić swój zmysł krytyczny i odcinać od pewnych niezwykle inspirujących sfer życia. Być może, gdy wszystko jest piękne, nic nie jest już piękne."

"Myślę, że dla artysty złudzenie zjednoczenia z wszechświatem, pochłonięcie uwagi znaczeniem każdego przedmiotu w jego otoczeniu oraz przepajająca go aura spokoju i spełnienia nie są pożądanym stanem. Taki stan usypia twórczą osobowość, która żywi się konfliktem, zderzaniem się, fermentem idei. Transcendencja artysty musi znajdować się w jego sztuce - nie powinien wnosić...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

"Odeszli w ciszy, skrywając tajemnice swego politycznego żywota. Poczucie klęski i osamotnienia nie czyni - znów się okazało - nikogo lepszym i mądrzejszym. Wydaje się, że najczęściej nie żałowali tego, co robili i czego nie robili, choć przeglądając się w losach swoich krewnych, którzy przystąpili do ruchu syjonistycznego, budowali Izrael, mogli czuć się przegrani. Jedni stworzyli system, który ich wykończył. Drudzy mogli być dumni z państwa zbudowanego od zera."

"Odeszli w ciszy, skrywając tajemnice swego politycznego żywota. Poczucie klęski i osamotnienia nie czyni - znów się okazało - nikogo lepszym i mądrzejszym. Wydaje się, że najczęściej nie żałowali tego, co robili i czego nie robili, choć przeglądając się w losach swoich krewnych, którzy przystąpili do ruchu syjonistycznego, budowali Izrael, mogli czuć się przegrani. Jedni...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Powracające opisy irracjonalnych zachowań domowników, wygłodzenia Andrei i jej przemyśleń wobec Barcelony mogą męczyć, ale owocuje to tylko i wyłącznie uśpieniem uwagi na prawdę natkaną między wersami. "Złuda" nie porwie wartką akcją, przemyślaną fabułą czy chwytającymi za serce opisami starych zaułków miasta. Urok tej książki to niedopowiedzenia; to sceny, które musisz sobie wyobrazić, aby poczuć ich moc.

Powracające opisy irracjonalnych zachowań domowników, wygłodzenia Andrei i jej przemyśleń wobec Barcelony mogą męczyć, ale owocuje to tylko i wyłącznie uśpieniem uwagi na prawdę natkaną między wersami. "Złuda" nie porwie wartką akcją, przemyślaną fabułą czy chwytającymi za serce opisami starych zaułków miasta. Urok tej książki to niedopowiedzenia; to sceny, które musisz...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

"I nie wolno ci zwątpić przez nich w ideały. Idee są dobre, tylko ludzie czasami są źli. Musisz starać się patrzeć z pewnego dystansu."

"Świat jest dziełem ludzi, więc ona i wszyscy młodsi mają prawo winić jego i wszystkich starszych za każdą przeciwną naturze tragedię, jaka na nich spada; podobnie zresztą jak ona, mimo swojego nieszczęścia, jest poniekąd odpowiedzialna za wszystkie spowodowane przez ludzi nieszczęścia, jakie spadają na jej młodszą siostrę i wszystkie inne młodsze dzieci. Należy coś z tym w końcu zrobić. Każda ofiara jest winowajcą, każdy winowajca jest ofiarą i ktoś musi wreszcie zbuntować się i spróbować rozerwać ten zasrany łańcuch dziedziczonych zwyczajów zagrażający wszystkim ludziom."

"-Kiedy będziesz rozmawiał z tym na górze, chcę, żebyś Mu powiedział coś ode mnie. Powiedz Mu, że to nie jest w porządku, że młodzi muszą umierać. Mówię poważnie. Powiedz Mu, że skoro ludzie już muszą umierać, to niech umierają, kiedy już są starzy. Chcę, żebyś mu to powtórzył. Myślę, że on nie wie, że to nie jest w porządku, bo mówią, że On jest dobry, a to się dzieje już od dawna. Dobrze?"

"Może i to prawda - zgodził się Clevinger niechętnie. - Może długie życie musi być wypełnione przykrościami, jeśli ma się wydawać długie. Ale komu zależy na takim życiu?
-Mnie - odpowiedział mu Dunbar.
-Dlaczego?
-A masz coś lepszego?"

"I nie wolno ci zwątpić przez nich w ideały. Idee są dobre, tylko ludzie czasami są źli. Musisz starać się patrzeć z pewnego dystansu."

"Świat jest dziełem ludzi, więc ona i wszyscy młodsi mają prawo winić jego i wszystkich starszych za każdą przeciwną naturze tragedię, jaka na nich spada; podobnie zresztą jak ona, mimo swojego nieszczęścia, jest poniekąd odpowiedzialna...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

"Za bardzo działaliśmy sobie na nerwy, za wiele zadaliśmy jedno drugiemu cierpień i krzywd, za bardzo się kochaliśmy, toteż raczej tą samą miłością odpychaliśmy się wzajemnie i woleliśmy być pośród ludzi i rzeczy w innym środowisku. "

"I dobrze, pomyślał tatuś, wszystko wraca do swych początków, teraz widzę, że czas naprawdę się zatrzymał i nowy czas się rozpoczął, lecz ja mam klucz jedynie do starych czasów, a do nowych mi go odmówiono i w nowym czasie żyć nie mogę, gdyż należę do czasu starego, który umarł. "

"Za bardzo działaliśmy sobie na nerwy, za wiele zadaliśmy jedno drugiemu cierpień i krzywd, za bardzo się kochaliśmy, toteż raczej tą samą miłością odpychaliśmy się wzajemnie i woleliśmy być pośród ludzi i rzeczy w innym środowisku. "

"I dobrze, pomyślał tatuś, wszystko wraca do swych początków, teraz widzę, że czas naprawdę się zatrzymał i nowy czas się rozpoczął, lecz ja...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

"Dzień ów - pisali historycy - był zaskoczeniem dla wszystkich.
Dla nas nie był zaskoczeniem.
To nie brytyjscy dowódcy pokonali Rommla.
To my, na Górze Oliwnej, wybłagaliśmy ocalenie Jerozolimy.
Dlaczego nie wybłagaliśmy ocalenia Szlomo z Radomia? Ani ocalenia syna cadyka z Góry Kalwarii? Ani ocalenia sześciu milionów innych Żydów?
Nie wiem.
Nie staram się przenikać boskich tajemnic."

"A wszystko co PRZEDTEM, pozostaje niezmienne, nieruchome na zawsze.
Co przedtem - JEST.
Co potem - BYŁO.
Dlatego czeladnicy Icchak i Lejbuś wciąż pochylają się nad maszynami.
Cypa tańczy na podwórku i nie przestanie tańczyć.
Żona hurtownika nie utyje w talii.
Sekretarz gminy nigdy nie przestanie kochać żony hurtownika win."

"Dzień ów - pisali historycy - był zaskoczeniem dla wszystkich.
Dla nas nie był zaskoczeniem.
To nie brytyjscy dowódcy pokonali Rommla.
To my, na Górze Oliwnej, wybłagaliśmy ocalenie Jerozolimy.
Dlaczego nie wybłagaliśmy ocalenia Szlomo z Radomia? Ani ocalenia syna cadyka z Góry Kalwarii? Ani ocalenia sześciu milionów innych Żydów?
Nie wiem.
Nie staram się przenikać boskich...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Ta książka to jeden wielki cytat.

Ta książka to jeden wielki cytat.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

"Żadna śmierć nie jest bezużyteczna, jeśli poprzedziło ją życie oddane innym, życie, w którym szukaliśmy sensu i wartości."

"Żadna śmierć nie jest bezużyteczna, jeśli poprzedziło ją życie oddane innym, życie, w którym szukaliśmy sensu i wartości."

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

"Jedyne, co można z czernią sensownego uczynić, to przemienić ją w sztukę, jak zrobili Charlie Chaplin, Woody Allen i Bruno Schulz."

"Jedyne, co można z czernią sensownego uczynić, to przemienić ją w sztukę, jak zrobili Charlie Chaplin, Woody Allen i Bruno Schulz."

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

"Bowiem w Izraelu jest wszystko i wszystkie światy, jakie kiedykolwiek istniały, można znaleźć.
Nie ma tylko jednego świata. W którym była piekarnia Fajnzylbera i był garnek żeliwny, oblepiony ciastem, i była rodzina, która w sobotnie południe zasiadała do czulentu."

"Bowiem w Izraelu jest wszystko i wszystkie światy, jakie kiedykolwiek istniały, można znaleźć.
Nie ma tylko jednego świata. W którym była piekarnia Fajnzylbera i był garnek żeliwny, oblepiony ciastem, i była rodzina, która w sobotnie południe zasiadała do czulentu."

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

"Masz dopiero osiem lat, uspokoiła go ciotka. Po barmicwie Pan Bóg ci wszystko wybaczy. Obliczył, że może jeszcze grzeszyć przez pięć lat. Niestety, wojna zaczęła się przed barmicwą, Pan Bóg nie wybaczył mu niczego."

"Masz dopiero osiem lat, uspokoiła go ciotka. Po barmicwie Pan Bóg ci wszystko wybaczy. Obliczył, że może jeszcze grzeszyć przez pięć lat. Niestety, wojna zaczęła się przed barmicwą, Pan Bóg nie wybaczył mu niczego."

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

"Wracała z wakacji w Bieszczadach i czytała w pociągu Zdążyć przed Panem Bogiem. 'Czytałam całą noc, byłam niesamowicie głodna, bo od dwóch dni bez grosza i bez jedzenia i opis śmierci głodowej w warszawskim getcie bardzo mnie podniósł na duchu'."

"Wracała z wakacji w Bieszczadach i czytała w pociągu Zdążyć przed Panem Bogiem. 'Czytałam całą noc, byłam niesamowicie głodna, bo od dwóch dni bez grosza i bez jedzenia i opis śmierci głodowej w warszawskim getcie bardzo mnie podniósł na duchu'."

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

"Porozmawiajmy o życiu i śmierci" - cudo!

"Porozmawiajmy o życiu i śmierci" - cudo!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

"Ja nie sprzedaję, ja kupuję...dla ludzi, żeby nacieszyli oko, i dla siebie, bo lubię ładne stare rzeczy, które przez długie lata przechodziły z rąk do rąk - wyjaśnił Abu Aszraf. - Niedawno, na święta, kupiłem żonie ręcznie inkrustowane srebrne lustro z małymi szufladkami na damskie drobiazgi, by mogła w nim podziwiać swoją urodę. Szkoda, że nie możecie zobaczyć, z jaką radością wpatruje się w swoje niemłode już przecież odbicie. Nadal można się nią zachwycić, a nawet w niej zakochać od pierwszego wejrzenia, choć miłość wymaga poznania. Są tacy, którzy patrząc na nią, powiedzą: "Abu Aszrafie, co ty widzisz niezwykłego w tej niewieście? Przesadzasz! Przecież to zwykła kobieta!". Zwykła? Oni nie znają urody jej serca!"

"Ja nie sprzedaję, ja kupuję...dla ludzi, żeby nacieszyli oko, i dla siebie, bo lubię ładne stare rzeczy, które przez długie lata przechodziły z rąk do rąk - wyjaśnił Abu Aszraf. - Niedawno, na święta, kupiłem żonie ręcznie inkrustowane srebrne lustro z małymi szufladkami na damskie drobiazgi, by mogła w nim podziwiać swoją urodę. Szkoda, że nie możecie zobaczyć, z jaką...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

"Być może - pisał w notatnikach - może dojść tylko do przybliżonych form świętości. W takim razie należy się zadowolić skromnym i miłosiernym satanizmem."

"Tarrou przegrał partię, jak mówił. Ale on, Rieux, co wygrał? Wygrał tylko tyle, że poznał dżumę i pamiętał o niej, że poznał przyjaźń i pamiętał o niej, że poznał czułość i pewnego dnia będzie mógł sobie o niej przypomnieć. Wszystko, co człowiek może wygrać w grze dżumy i życia, to wiedza i pamięć."

"Być może - pisał w notatnikach - może dojść tylko do przybliżonych form świętości. W takim razie należy się zadowolić skromnym i miłosiernym satanizmem."

"Tarrou przegrał partię, jak mówił. Ale on, Rieux, co wygrał? Wygrał tylko tyle, że poznał dżumę i pamiętał o niej, że poznał przyjaźń i pamiętał o niej, że poznał czułość i pewnego dnia będzie mógł sobie o niej...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

"-Dlaczego wy wszyscy pogardzacie sobą nawzajem?
-Sama nie wiem. Może dlatego, że nie mamy się za co szanować.
-Siebie czy drugich?
-To chyba na jedno wychodzi."

"-Dlaczego wy wszyscy pogardzacie sobą nawzajem?
-Sama nie wiem. Może dlatego, że nie mamy się za co szanować.
-Siebie czy drugich?
-To chyba na jedno wychodzi."

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , ,

"Rozmowy z katem" są niewątpliwie nieocenioną pozycją psychologiczną (wraz z portretem zniewolonego nazizmem umysłu), socjologiczną (obrazując co doprowadziło Niemców do tak drastycznych działań, fanatycznej ideologii i ludobójstwa) oraz historyczną, śledząc z perspektywy Jurgena Stroopa historię Niemiec od początków XX wieku do końca wojny. Jednakże, rzeczą którą ciężko jest znieść jest nieustające wołanie jednej, okrutnej prawdy - historia nie jest biała i czarna, ludzie nie są dobrzy ani źli. Zanim się obejrzysz, dostrzegasz w kacie warszawskiego getta osobę zdolną do miłości i człowieczeństwa. A przecież nie tak chcemy, nie tak powinniśmy zapamiętać zbrodniarzy hitlerowskich, prawda?

"-Zwyciężyliśmy! Więc dlaczego pan mówi, Herr Moczarski, żeśmy przegrali?
-Nie będę wracał do kwestii militarnych, gdyż mój pogląd na te sprawy już wyjaśniłem. Uważam, że relatywnie przegraliście. Ale gorsza jest stokroć bardziej wasza porażka moralna.
-Na czym ona polega? - pyta Stroop.
-Już choćby na tym, że przeprowadziliście walkę, której celem buło l u d o b ó j s t w o. Jak to historia osądzi, wiadomo. Ale daleko ważniejszą porażką z punktu widzenia waszych, hitlerowskich interesów był sam fakt mężnego oporu Żydów. Swą postawą i czynem zaprzeczali waszym tezom. Żydzi pokazali taką dzielność w służbie wartością ponadosobistym, dla których warto żyć i umierać, że cały wasz ideologiczny antysemityzm rozpadł się w piach.
-(...)A istota ta polega na tym, że działalność ŻOB-u promieniowała na całe społeczeństwo żydowskie w getcie i wywoływały reakcje łańcuchowe. Oni sami mogli nie wiedzieć, ci przywódcy z ulicy Miłej, jaki pożar wzniecili w duszach tysięcy Żydów dotychczas bierny."

"Rozmowy z katem" są niewątpliwie nieocenioną pozycją psychologiczną (wraz z portretem zniewolonego nazizmem umysłu), socjologiczną (obrazując co doprowadziło Niemców do tak drastycznych działań, fanatycznej ideologii i ludobójstwa) oraz historyczną, śledząc z perspektywy Jurgena Stroopa historię Niemiec od początków XX wieku do końca wojny. Jednakże, rzeczą którą ciężko...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to