Opinie użytkownika
Jako człowiek zakochany w Tatrach i spędzający w nich każdy urlop, bardzo lubię czytać wspomnienia z tych dawniejszych lat. A książka Marka Stefańskiego napisana jest bardzo przyjemnym językiem i opisuje sporo ciekawych sytuacji z czasów młodości autora. Jedyna wada - jest za krótka :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Opowieści amerykańskich policjantów (i nielicznych policjantek) sprzed kilkudziesięciu lat, które autor zebrał podróżując po komisariatach w całych Stanach. Poziom rozmaity, ale nie zanudza. Niektóre wesołe, inne wstrząsające. Ale podobno wszystkie autentyczne.
Przydałaby się druga część, współczesna. Można by porównać czy coś się zmieniło - poza techniką oczywiście.
Przeczytałbym chętnie, ale to kolejna książka która ukazała się raz i koniec. Teraz na allegro jakieś absurdalne pieniądze kosztuje, a nowego wydania ... nie ma.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Był czas gdy marzyłem o czymś podobnym, wsiąść w kampera i pojeździć po Stanach.
Czas ten jednak dawno już minął, więc pozostają książki.
Dzięki Steinbeckowi możemy się tu przenieść do USA początku lat 60-tych ubiegłego wieku i odbyć tę całkiem przyjemną podróż w towarzystwie autora i jego sympatycznego towarzysza :)
W internecie można znaleźć parę zdjęć z tamtego okresu,...
Czytałem jedynie fragmenty umieszczone we wspomnieniach Władysława Szpilmana. Chciałoby się poznać całość, ale książka ukazała się tylko raz, cena na allegro około 500 zł. Nie ma ebooka ani audio.
Może czas na nowe wydanie?
Interesująco opisana historia nietypowego statku i jego załogi. Pływał dość krótko, choć budowany był bardzo długo.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Odświeżyłem sobie po latach, m. in. dlatego że od pewnego czasu stałem się wiernym słuchaczem Programu 2 Polskiego Radia, a tam o Władysławie Szpilmanie dość często się wspomina. :)
Przeczytałem na ten temat II wojny, okupacji, getta itp mnóstwo książek, więc niełatwo mną wstrząsnąć. Ale ta książka, może dlatego że jest bardzo bezpośrednio napisana, bez upiększeń i zbędnej...
To takie wprawki, pisane do szuflady. Klasyczne "pierwsze koty za płoty" :D
Swoją drogą zadziwia mnie jak wiele osób, widząc przecież kiedy dzieje się akcja, traktuje tę książeczkę jako opis kolejnych przygód tego właściwego Tomka :)
Poniżej znajdziecie mnóstwo znakomitych opisów/recenzji tej książki, więc chyba nie ma sensu po przedmówcach powtarzać - tym bardziej iż ze zdecydowaną większością ich wypowiedzi się zgadzam. :)
Dla kogoś kto chce poznać i zrozumieć czym był PRL - pozycja obowiązkowa, a przy tym bardzo interesująca.
Teoretycznie mamy tu wszystko czego potrzeba do stworzenia interesującej opowieści. A praktycznie? Niestety, nie bardzo. Jakieś takie to bez wyrazu. Niby dużo się tu dzieje, a cała historia niezbyt wciąga. Sporo bohaterów pierwszo, drugo i dalszoplanowych, ale wszyscy oni też jacyś tacy ... papierowi :D
Lubię szachy, w młodości sporo grałem, lubię transatlantyki, lubię...
Jeden z tych "Maigretów" które rozgrywają się poza Paryżem. W tytule szaleniec, a i początek akcji również dość szalony. Potem zaś biedny Maigret przykuty do łóżka w małym miasteczku, za to Pani Maigret bierze udział w nieformalnym śledztwie, niejako zastępując paryską ekipę komisarza. Słowem - działo się :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNapisane dosyć suchym, wojskowym stylem. Tu nie ma ozdobników, jest konkret. Autor dostał zadanie, dobrał sobie sztab ludzi i wspólnymi siłami dokonali dzieła. A my możemy się dowiedzieć co konkretnie stało za tym sukcesem, ile trzeba było planów stworzyć i pracy wykonać po to, by pewnego dnia panowie Hillary i Tenzing dotarli na szczyt Everestu i zeszli z powrotem,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Gibbona polecił mi ... Horatio Hornblower :) A to już taka rekomendacja że lepszej nie trzeba.
Zakupiłem więc - i nie zawiodłem się. Wracam do tego co jakiś czas, po kawałeczku, bo zaiste smakowita to lektura.
Jeśli zapragniesz poczuć klimat tego dawnego Zakopanego, ta książeczka może ci to ułatwić. :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSprawnie i ze sporą dawką tragikomizmu opisane wspomnienia autora z kilkuletniej gościny w jakże przyjaznym (a nawet bratnim) ZSRR - czyli kraju w którym "tak swobodnie zdycha człowiek"...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
No cóż, nie jest to Sienkiewicz, nie jest to też Bunsch, a nawet nie jest to Kraszewski.
Parafrazując Klasyka - pisać każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej...
I może na tym poprzestanę.
Bardzo interesująca opowieść z czasów gdy jeszcze po oceanach pływały ostatnie windjammery. Autor, marynarz z tamtego okresu, świetnie oddał klimat żeglugi na tych potężnych żaglowcach, ale i odchodzącej epoki. A pod koniec jeszcze mały bonusik z czasów II wojny.
Lubię do tego wracać, bo choć sporo za młodu żeglowałem, to nigdy nie miałem okazji być na pokładzie...
To była chyba pierwsza książka o sztuce (w pewnym sensie...), jaką przeczytałem, będąc jeszcze dzieckiem. Ciekawe swoją drogą czy gdzieś jeszcze istnieją nierozpoznane dzieła autora, wciąż cieszące swoich właścicieli jako oryginały ;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
W zasadzie już PureLogos w swojej recenzji doskonale napisał wszystko to co ja chciałbym tu zamieścić więc podpisuję się pod tą wypowiedzią :)
Od siebie dodam tylko że każda wojna to rzeźnia, a opisywana tutaj Pierwsza Światowa, wcześniej zwana Wielką, była po prostu rzeźnią największą.
Mogę zacytować z opisu: "na tę książkę czekałem" :)
Szczegółowa, a jednocześnie bardzo przystępna lektura. Do tego jeszcze pięknie wydana, duży format, sztywna oprawa.
Uwaga - swoje waży :)
W tej kategorii 10 się należy, po prostu.