-
Artykuły
Weź udział w konkursie i wygraj pakiet książek Callie Hart!
LubimyCzytać6 -
Artykuły
„Odpowiedź kryje się w tobie” – Katarzyna Wolwowicz zdradza, jak ją odnaleźć
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Nowa karkonoska powieść Sławka Gortycha! „ŚWIĘTO KARKONOSZY”- już wkrótce! KONKURS
LubimyCzytać116 -
Artykuły
Wielkanocna chwila odpoczynku z literaturą – okazje na ebooki do -95% i ranking top tytułów
LubimyCzytać2
Biblioteczka
To nie jest lekka część sagi, to na pewno. Mamy tutaj wiele wątków co za tym idzie wymaga to od nas większego skupienia podczas samego czytania, ale wynagradza tą cierpliwość. To nie jest już opowieść o przygodach czy magii, ale historia dojrzewania, samotności i wewnętrznej walki. Czyta się to trochę jak sen, czasem jak koszmar, ale taki z którego ciężko ci się wybudzić.
Czeka jeszcze na mnie wersja Autiobookowa, na która było nam wszystkim trochę poczekać. O tych słuchowiskach nie trzeba za dużo mówić, bo każdy kto słuchał to wie, że są to małe arcydzieła.
To nie jest lekka część sagi, to na pewno. Mamy tutaj wiele wątków co za tym idzie wymaga to od nas większego skupienia podczas samego czytania, ale wynagradza tą cierpliwość. To nie jest już opowieść o przygodach czy magii, ale historia dojrzewania, samotności i wewnętrznej walki. Czyta się to trochę jak sen, czasem jak koszmar, ale taki z którego ciężko ci się wybudzić....
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-04-17
Każde zdanie jak kreska na lustrze. Po przeczytaniu czułem się trochę jak po nieprzespanym weekendzie: brudny, zmęczony, ale i zadowolony.
Każde zdanie jak kreska na lustrze. Po przeczytaniu czułem się trochę jak po nieprzespanym weekendzie: brudny, zmęczony, ale i zadowolony.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZatracenie się w kłamstwach i intrygach, by spełnić swoje ambicje. Tom Ripley jest złożoną, niejednoznaczną postacią, której losy trzymają w napięciu do ostatniej strony. To historia o granicach moralności i konsekwencjach, które niesie za sobą pragnienie innego życia.
Zatracenie się w kłamstwach i intrygach, by spełnić swoje ambicje. Tom Ripley jest złożoną, niejednoznaczną postacią, której losy trzymają w napięciu do ostatniej strony. To historia o granicach moralności i konsekwencjach, które niesie za sobą pragnienie innego życia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-01-04
2025-01-04
Mamy tutaj motyw podróży, który potrafi w wielu książkach wymęczyć. Tutaj jest na odwrót; charakter postaci, które zgromadziły się wokół Geralta, nadaje płynność całej historii. Właśnie postacie drugoplanowe są siłą tej opowieści. Moją ulubienicą jest Milva, jako dzielna kobieta panująca nad emocjami, ale jednocześnie wyjątkowo wrażliwa pod pancerzem samodzielności i ciętego języka. Jest „Mądrala” Regis, który mimo swojej ekscentryczności i wywyższania się w niektórych rozmowach, da się lubić. Totalna topka.
Mamy tutaj motyw podróży, który potrafi w wielu książkach wymęczyć. Tutaj jest na odwrót; charakter postaci, które zgromadziły się wokół Geralta, nadaje płynność całej historii. Właśnie postacie drugoplanowe są siłą tej opowieści. Moją ulubienicą jest Milva, jako dzielna kobieta panująca nad emocjami, ale jednocześnie wyjątkowo wrażliwa pod pancerzem samodzielności i...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2024-11-15
To pierwsza książka z gatunku horror, którą miałem okazję przeczytać od Pana Kinga. Szczerze, tak średnio bym powiedział, tak średnio. Nie miałem momentu, przez trwanie całej opowieści, że czytając gdzieś miałem chwilę strachu, niepokoju, a raczej starałem się skupić na tym tytule w 100%. Nie wiem, być może w takich tytułach nie chodzi o to, żeby czytelnika przestraszyć, być może odkryję to w kolejnych książkach, po które z pewnością sięgnę. Co na plus, to na pewno klimat małego miasteczka z lat 70. i jego mieszkańcy w obliczu czystego zła, którego część z nich nawet nie dostrzegła...
To pierwsza książka z gatunku horror, którą miałem okazję przeczytać od Pana Kinga. Szczerze, tak średnio bym powiedział, tak średnio. Nie miałem momentu, przez trwanie całej opowieści, że czytając gdzieś miałem chwilę strachu, niepokoju, a raczej starałem się skupić na tym tytule w 100%. Nie wiem, być może w takich tytułach nie chodzi o to, żeby czytelnika przestraszyć,...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Momentami sporo polityki, ale możliwe ze to właśnie dzięki temu ma się wrażenie, że świat wykreowany przez Sapkowskiego jest realny i ma się wrażenie jak byśmy brali udziału w tych wszystkich wydarzeniach. Kolejny tom pokazujący prawdziwe oblicze ludzi albo ktoś ma dobro w sobie, albo go nie ma, czas wojen potrafi wzmagać te dwie wartości do granic możliwości.
„ Dobro i zło muszą istnieć obok siebie a człowiek musi dokonywać wyborów”
Momentami sporo polityki, ale możliwe ze to właśnie dzięki temu ma się wrażenie, że świat wykreowany przez Sapkowskiego jest realny i ma się wrażenie jak byśmy brali udziału w tych wszystkich wydarzeniach. Kolejny tom pokazujący prawdziwe oblicze ludzi albo ktoś ma dobro w sobie, albo go nie ma, czas wojen potrafi wzmagać te dwie wartości do granic możliwości.
„ Dobro i...
2024-08-04
W tej części chyba najfajniejsze było śledzenie rozwijającej się relacji Ciri i Yenneffer. Zielonooka "Brzydulka"- bo tak Yennefer prześmiewczo nazywała Ciri- potrafiła skruszyć zimne jak lód serce czarodziejki. Jednak Ciri też podziwiała niezłomny charakter swojej opiekunki i to, jak świetnie sobie radzi w świecie rządzonym przez mężczyzn. Oczywiscie, niekiedy był odpalany świetne słuchowisko, które jest po raz kolejny klasa samą w sobie. Niestety nie będzie nam już dane usłyszeć Pana Krzysztofa Banaszyka w roli Geralta czy innych wielu wspaniałych wcieleń, tego aktora [*]
W tej części chyba najfajniejsze było śledzenie rozwijającej się relacji Ciri i Yenneffer. Zielonooka "Brzydulka"- bo tak Yennefer prześmiewczo nazywała Ciri- potrafiła skruszyć zimne jak lód serce czarodziejki. Jednak Ciri też podziwiała niezłomny charakter swojej opiekunki i to, jak świetnie sobie radzi w świecie rządzonym przez mężczyzn. Oczywiscie, niekiedy był odpalany...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2024-07-26
Po ostatnich wydarzeniach, które miały miejsce na świecie, naszło mnie na przeczytanie, przeżycie niesamowitej przygody po raz kolejny – nie wiem, który to już raz…
Książka oscyluje wokół znanego motywu, jakim jest podróżowanie w czasie i zmienianie przeszłości ze wszystkimi konsekwencjami. Jednak King potrafił go przedstawić w niekonwencjonalny i szalenie intrygujący sposób. Poza tym autorowi udało się idealnie oddać ducha lat 50 i 60 XX wieku. Świat rock and rolla czy muzyki Elvisa to tylko początek, ponieważ oprócz zalet w świecie króluje też segregacja rasowa czy stosowanie używek. Wiadomo, nie jestem w stanie wyłapać wszystkiego, co mamy serwowane, jeśli chodzi o kulturę amerykańską, nazwy własne, nazwiska. Ale nie zmienia to faktu, że czułem i widziałem wszystko, co zostało nam zaserwowane tak, żebyśmy się czuli, jakbyśmy sami chodzili po amerykańskich ulicach, miasteczkach, zwiedzali to wszystko. Język jest ciekawy, dynamiczny, a akcja toczy się żwawo, więc książka wciąga z zawrotną siłą i nie pozwala na chwilę odpoczynku. Będzie napięcie, ale nie zabraknie też i nieco humoru. Jedynym minusem jest mnogość bohaterów, ale z drugiej strony byli oni w ciekawy sposób przedstawieni, więc da się to wybaczyć, podobnie jak przydługie opisy. „Dallas 63” to opowieść o poświęceniu i ludzkich wyborach, które potrafią zmienić życie wielu ludzi. Nie jest to jednak horror, ale świetnie nakreślona panorama obyczajowa Ameryki lat 50., z wątkami historycznymi i politycznymi... Kto z nas nie chciałby mieć władzy nad czasem? Zrobić czegoś inaczej, wcześniej? Przeżyć niektórych chwil jeszcze raz… Bez namysłu daję tutaj 10. Po przeczytaniu miałem takie uczucie jak po obejrzeniu swojego ulubionego filmu, którego dawno się nie widziało. W 3 dni pochłonąłem tę „Knige”.
To moja jedyne spotkanie, jak do tej pory z książka S. Kinga
Po ostatnich wydarzeniach, które miały miejsce na świecie, naszło mnie na przeczytanie, przeżycie niesamowitej przygody po raz kolejny – nie wiem, który to już raz…
Książka oscyluje wokół znanego motywu, jakim jest podróżowanie w czasie i zmienianie przeszłości ze wszystkimi konsekwencjami. Jednak King potrafił go przedstawić w niekonwencjonalny i szalenie intrygujący...
2024-07-24
Wiem, że tak nie wypada zaczynać, ale.... jakie to jest "chore gówno", to głowa mała. Historia jest bardzo spójna. Na szczęście odeszliśmy od jakiś paranormalnych pierdół, jak to było w części poprzedniej. Profil psychologiczny naszego oprawcy jest przedstawiony od A do Z i odkrywamy to powolutku przez całą sprawę. Robercik jak zwykle nieomylny ;]
Wiem, że tak nie wypada zaczynać, ale.... jakie to jest "chore gówno", to głowa mała. Historia jest bardzo spójna. Na szczęście odeszliśmy od jakiś paranormalnych pierdół, jak to było w części poprzedniej. Profil psychologiczny naszego oprawcy jest przedstawiony od A do Z i odkrywamy to powolutku przez całą sprawę. Robercik jak zwykle nieomylny ;]
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2024-07-11
Prowadzona sprawa bardziej mi się spodobała niż ta "Krucyfiksa", to skrupulatne grzebanie w przeszłości bardzo fajnie budowało napięcie aż do samego finału, choć czasami były momenty dłużyzny. Cały czas czekam i jestem ciekaw czy autor w dalszych częściach zrobi jakaś "rysę" na naszym idealnym Robercie
Prowadzona sprawa bardziej mi się spodobała niż ta "Krucyfiksa", to skrupulatne grzebanie w przeszłości bardzo fajnie budowało napięcie aż do samego finału, choć czasami były momenty dłużyzny. Cały czas czekam i jestem ciekaw czy autor w dalszych częściach zrobi jakaś "rysę" na naszym idealnym Robercie
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2024-07-01
Książka ta jest niesamowicie szybka w czytaniu, a nawet można powiedzieć, że ekspresowa. Autor skupia się na samym sednie fabuły, omijając rozwlekłe opisy. Rozdziały są krótkie, co sprawia, że czytelnik dosłownie "płynie" przez książkę. Fabuła jest interesująca. W niektórych momentach jest mroczna i intrygująca, ale z połowy książki zacząłem już zgadywać, kim jest tytułowy "Krucyfiks". Nie wiem, czy to jest dobre dla książki, że czytelnik sam ma już jakieś przeczucia co do tożsamości "złego". Dla mnie to nie jest duży problem, a nawet troszeczkę się ucieszyłem, bo mogę powiedzieć, że byłam dwa kroki przed naszym doskonałym detektywem Hanterem. Bohater jest świetnie napisany. Nie jest przerysowany i nie ma tragicznej przeszłości (choć nie miał łatwego życia, ale to nie wpływa na to, jaki jest teraz). Po prostu jest niezwykle inteligentnym człowiekiem, który potrafi to udowodnić i wykorzystać. Rozwiązanie sprawy wprowadziło jednak kilka niedociągnięć. Czuć to że nasz autor w przeszłości zajmował się psychologia kryminalną , fajny start. Zobaczymy co przyniosą dalsze tomy.
Książka ta jest niesamowicie szybka w czytaniu, a nawet można powiedzieć, że ekspresowa. Autor skupia się na samym sednie fabuły, omijając rozwlekłe opisy. Rozdziały są krótkie, co sprawia, że czytelnik dosłownie "płynie" przez książkę. Fabuła jest interesująca. W niektórych momentach jest mroczna i intrygująca, ale z połowy książki zacząłem już zgadywać, kim jest tytułowy...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2024-06-25
Książka lawiruje między metaforami, odniesieniami i nie dosłownościami, z których należy wyłuskać egzystencjalne prawdy. Prawdę o ludzkim życiu i o tym, jak ono przemija. Ten świat zwierzęcy nie jest tak bardzo rozdzielony od świata ludzkiego, bo co czyni zwierzęta zwierzętami? A co ludzi ludźmi? Moim zdaniem różni nas to, że zwierzęta nie mają świadomości zbliżającego się końca, ta świadomość przychodzi dopiero z wiedzą. Autor jednak wręcza książkę (Biblię) pewnemu lisowi, który wyrasta nad inne zwierzęta, bo poznał prawdę, wiedzę na temat przemijającego życia. Ta książka mocno mnie poruszyła, bo uaktywniła we mnie wszystkie te obawy, uczucia, które siedzą w człowieku i co jakiś czas dają o sobie mocno znać, obudziła we mnie lęk przed śmiercią czy odejściem bardzo bliskich mi osób. Można powiedzieć, że ta książka działa na najniższe instynkty ludzkie. No, raczej nie do końca.Ona raczej pokazuje, czym jest świadomość, czym jest sens. Ta książka pokazuje, że świadomość śmierci nie powinna determinować naszego życia, bo jeśli je zdeterminuje, to tak naprawdę umartwiamy się za życia. Powinniśmy się cieszyć. Ona nie mówi tego wprost, ale powinniśmy się cieszyć tym, co mamy. Moje głupie pomysły mogą nas dobić, sprowadzić nas na samo dno, ale z drugiej strony, kiedy jesteśmy na tym dnie, dobici, wyciąga do nas rękę, żeby poskładać nas na nowo… Może to naiwne, ale z jednej strony z tej książki bije nadzieja. Z książki, której tej nadziei może być pozbawiona, jest w niej coś pięknego, coś nieuchwytnego, czegoś, co trudno określić słowami. Cieszmy się tym, co mamy, bo nigdy nie wiadomo, kiedy możemy to nagle i bezpowrotnie stracić.
Książka lawiruje między metaforami, odniesieniami i nie dosłownościami, z których należy wyłuskać egzystencjalne prawdy. Prawdę o ludzkim życiu i o tym, jak ono przemija. Ten świat zwierzęcy nie jest tak bardzo rozdzielony od świata ludzkiego, bo co czyni zwierzęta zwierzętami? A co ludzi ludźmi? Moim zdaniem różni nas to, że zwierzęta nie mają świadomości zbliżającego się...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2024-06-10
Mae govannen
To jest fantastyczna opowieść. Cała historia, cały przebieg tej historii, bardzo rozbudowany świat, rasy, bohaterowie – to stanowi siłę tej opowieści. Opowieść jednak może być snuta w różnej formie i ta książkowa aż tak we mnie nie uderzyła jak film, który ubóstwiam i uwielbiam ponad wszelką miarę. Oczywiście też na początku mojej przygody z tą książką odbijałem się od szczegółowych opisów, ale z drugiej strony moja wyobraźnia była na najwyższych obrotach, żebym mógł sobie to wszystko przedstawić, co jest zawarte na kartkach. To, że ta książka wymaga od czytelnika zaangażowania i cierpliwości, to jakby nic nie powiedzieć, ale odwdzięcza się bogactwem świata i głębią. Jak dla mnie zakończenie całej tej opowieści jest jednym z lepszych, jakie dotychczas czytałem w książkach. Szanowny pan Tolkien w swojej opowieści próbuje nam przekazać, że wszystko, co robimy – zarówno wielkie dzieła, jak i małe codzienne decyzje – mają znaczenie, a co za tym idzie, jesteśmy za nie odpowiedzialni, że prawdziwa odwaga to nie wiedzieć, kiedy odebrać życie, ale kiedy je oszczędzić, a nawet odrobina dobra okazana jednemu z tych najmniejszych może zmienić bieg wydarzeń. Choć jednocześnie pokazuje, że człowiek może zrobić jedynie tyle, ile w jego mocy, i że każdy z nas odgrywa tylko jedną z ról w większej historii. A gdy spojrzymy na czasy, w jakich nam przyszło żyć, uderza w nas zwątpienie. Autor przypomina nam, że ostatecznie nie nam jest decydować o czasie, to o czym decydujemy, to co zrobić w czasie, który został nam dany.
Mimo niedogodności, które mogą się pojawić podczas czytania, warto spróbować zagłębić się w ten świat.
Mae govannen
To jest fantastyczna opowieść. Cała historia, cały przebieg tej historii, bardzo rozbudowany świat, rasy, bohaterowie – to stanowi siłę tej opowieści. Opowieść jednak może być snuta w różnej formie i ta książkowa aż tak we mnie nie uderzyła jak film, który ubóstwiam i uwielbiam ponad wszelką miarę. Oczywiście też na początku mojej przygody z tą książką...
W ramach małego odetchnienia od Śródziemia sięgnąłem po ten tytuł. Zacznę od tego, że nie wiem, jakim trzeba być „głuptasem”, żeby wsadzić tę książkę jako lekturę obowiązkową przed późnym liceum, i to naprawdę późnym, bo zanim nie doświadczymy pewnych rzeczy w życiu, to nie będziemy w stanie tej książki docenić. Prawda jest taka, że jedyne, co takie dziecko w tej książce zobaczy, to po prostu ładnie napisana historia o gościu, który łowi rybę... Ale wracając, to co niesamowicie podoba mi się w tej książce, to spokój, z jakim główny bohater przyjmuje kolejne niepowodzenia i przeciwności losu, a cała historia na dobrą sprawę jest opowiadaniem o tym, że większość wyzwań, jakie życie przed nami rzuci, nie będzie walką z czymś konkretnym, tylko walką nas samych z samym sobą. Jak bym miał podsumowując, morał płynący z tej książki jest taki, że nawet jeśli zrobimy wszystko poprawnie, oddamy się sprawie i włożymy w to całe serce, to z przyczyn niezależnych od nas możemy nie otrzymać owoców naszej pracy. Dodatkowo jest to fajnie napisana książka o tym, jak gość łowi rybę.
W ramach małego odetchnienia od Śródziemia sięgnąłem po ten tytuł. Zacznę od tego, że nie wiem, jakim trzeba być „głuptasem”, żeby wsadzić tę książkę jako lekturę obowiązkową przed późnym liceum, i to naprawdę późnym, bo zanim nie doświadczymy pewnych rzeczy w życiu, to nie będziemy w stanie tej książki docenić. Prawda jest taka, że jedyne, co takie dziecko w tej książce...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Są momenty – szczególnie rozdziały z perspektywy Jacka, zwłaszcza ten otwierający, który płynnie kontynuuje poprzednią część. Niestety, całościowo książka jest za długa i rozciągnięta . W Ślepnąc od świateł świat był dziwny, ale realistyczny; tutaj wszystko sprawia wrażenie przesadnie fikcyjnego. Dario, wcześniej intrygujący dzięki oszczędnej obecności, teraz pojawia się zbyt często i wypada karykaturalnie. Nowe postaci nie zapadają w pamięć, a Pazina, którą lubiłem wcześniej, zaczęła mnie irytować.
Są momenty – szczególnie rozdziały z perspektywy Jacka, zwłaszcza ten otwierający, który płynnie kontynuuje poprzednią część. Niestety, całościowo książka jest za długa i rozciągnięta . W Ślepnąc od świateł świat był dziwny, ale realistyczny; tutaj wszystko sprawia wrażenie przesadnie fikcyjnego. Dario, wcześniej intrygujący dzięki oszczędnej obecności, teraz pojawia się...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to