-
Artykuły
Crime Story: pierwsze takie wydarzenie autorskie w Polsce
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Wielkanoc z książką i nie tylko – czytelnicze oraz kreatywne pomysły na prezent
LubimyCzytać3 -
Artykuły
Wielka Wiosenna Wyprzedaż w Matras.pl: tysiące książek nawet 80% taniej
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Jon Frederickson i jego książka „Kłamstwa, którymi żyjemy”, czyli o poznaniu samych siebie oczami psychoterapeuty
LubimyCzytać2
Biblioteczka
2026-02-02
Starając się być "dobrą matką" łatwo przedobrzyć. Tak bym podsumowała wniosek z całej książki. Składa się ona z historyjek "z życia wziętych", które następnie są analizowane. I tak to zapamiętałam, chciałaś dobrze a jest jeszcze gorzej. Więc z jednej strony uświadom sobie, że nie ma co aż tak się starać, a z drugiej staraj się jeszcze bardziej, aby nie być kolejnym przykładem do tej książki. Pomimo że miał to być "nieporadnik", i tak w wielu miejscach znajdziemy instrukcje, tu lepiej zachowaj się tak, tu mniej tego a więcej tego.
Jeszcze nie wiem, czy ta książka wniosła coś do mojego życia na tyle, żeby zacząć cokolwiek robić inaczej i lepiej.
Starając się być "dobrą matką" łatwo przedobrzyć. Tak bym podsumowała wniosek z całej książki. Składa się ona z historyjek "z życia wziętych", które następnie są analizowane. I tak to zapamiętałam, chciałaś dobrze a jest jeszcze gorzej. Więc z jednej strony uświadom sobie, że nie ma co aż tak się starać, a z drugiej staraj się jeszcze bardziej, aby nie być kolejnym...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-12-07
2025-11-28
To nie jest suchy, nudny podręcznik. Treść bardziej przypomina dobrze przeprowadzony wykład, gdzie ktoś stara się możliwie prosto coś wytłumaczyć. Książka daje mocno do myślenia. Przeczytałam, że rocznie 40 tys. dzieci umiera tylko dlatego, że rodzic nie umiał udzielić pierwszej pomocy. Że bez oddychania można przeżyć 4,5 minuty, a ludzie czekają na przyjazd karetki. Że ci, co jednak coś robią, w 70% robią to nieskutecznie.
Spodziewałam się, że książka będzie miała więcej opinii na tym portalu, gdyż dotyczy spraw życia i śmierci - jest bardzo ważna!!! Szczególnie, że jest z 2024 roku, czyli świeża, a wiedza się zmienia i trzeba ją aktualizować.
Niska popularność tej książki (a jest NAPRAWDĘ DOBRZE NAPISANA) napawa kolejną smutną refleksją.
To nie jest suchy, nudny podręcznik. Treść bardziej przypomina dobrze przeprowadzony wykład, gdzie ktoś stara się możliwie prosto coś wytłumaczyć. Książka daje mocno do myślenia. Przeczytałam, że rocznie 40 tys. dzieci umiera tylko dlatego, że rodzic nie umiał udzielić pierwszej pomocy. Że bez oddychania można przeżyć 4,5 minuty, a ludzie czekają na przyjazd karetki. Że ci,...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-11-26
"Czy czujesz presję, aby ciągle bawić się ze swoim dzieckiem? Albo wymyślać kreatywne, edukacyjne, rozwojowe zabawy? Bombardują Cię wokół nagłówki typu `50 kreatywnych zabaw`/ `Baw się jak najczęściej z dzieckiem żeby stworzyć silną relację`?"
TAK!!! Czuję taką presję już jak słucham narzekania, że ktoś wozi dziecko na kilka różnych zajęć dodatkowych w tygodniu. Gdy słyszę, że jak urodzinki, to tylko z animatorem zabaw. Jak przeglądam książki w Empiku i od razu wyskakuje kilka kompendiów zabaw z dzieckiem (oczywiście stymulujących mózg i rozwój czegośtam).
Oto poradnik, jak zorganizować życie, żeby nie wpadać w taką skrajność, tylko raczej jak wprowadzić zdrowy balans. Samodzielna zabawa zostaje odczarowana i przedstawiona w sposób uwzględniający emocjonalność dziecka i jego potrzeby.
"Czy czujesz presję, aby ciągle bawić się ze swoim dzieckiem? Albo wymyślać kreatywne, edukacyjne, rozwojowe zabawy? Bombardują Cię wokół nagłówki typu `50 kreatywnych zabaw`/ `Baw się jak najczęściej z dzieckiem żeby stworzyć silną relację`?"
TAK!!! Czuję taką presję już jak słucham narzekania, że ktoś wozi dziecko na kilka różnych zajęć dodatkowych w tygodniu. Gdy...
2025-11-18
Czytałam już kilka książek o wpływie ekranów i jednocześnie podchodzę sceptycznie do samodzielnie wydawanych książek. I stwierdzam, że ta książka jest bardzo wartościowa - unikalna wiedza przekazana starannie, logicznie, i zawsze podając źródła. Jest 1000 razy lepsza, niż popularna pozycja wydawnictwa tzw. "książek pierwszego wyboru"...
Poradnik jest mocno osadzony w realiach codzienności - nie znajdziemy tu wymądrzania się, że najlepiej zamieszkać na pustyni, lecz dokładne omówienie z życia wziętych sytuacji. Dzięki temu można nie tylko mieć szczytne idee, kiedy potomek przychodzi na świat, ale wiedzieć, jak wytrwać w nich przez kolejnych kilka lat. Zderzenie z rzeczywistością jeszcze przede mną, ale już teraz nabrałam świadomości, na które rzeczy będzie trzeba zwrócić uwagę.
Czytałam już kilka książek o wpływie ekranów i jednocześnie podchodzę sceptycznie do samodzielnie wydawanych książek. I stwierdzam, że ta książka jest bardzo wartościowa - unikalna wiedza przekazana starannie, logicznie, i zawsze podając źródła. Jest 1000 razy lepsza, niż popularna pozycja wydawnictwa tzw. "książek pierwszego wyboru"...
Poradnik jest mocno osadzony w...
Jedna z najciekawszych książek, jakie przeczytałam przez ostatnich kilka lat. Historia architektury wnętrz, z naciskiem na to, co siedziało ludziom w głowach i jak przekładało się to na sposób w jaki żyli. Napisana we wciągający sposób, rzuca wiele światła na współczesność. Pomaga zrozumieć historię i architekturę w ogóle. Czytając latały mi w głowie poprzednie strzępki wiedzy, zrozumiałam, że sporo z tego to były popularne przekonania, które z wiedzą wiele wspólnego nie miały.
Jedna z najciekawszych książek, jakie przeczytałam przez ostatnich kilka lat. Historia architektury wnętrz, z naciskiem na to, co siedziało ludziom w głowach i jak przekładało się to na sposób w jaki żyli. Napisana we wciągający sposób, rzuca wiele światła na współczesność. Pomaga zrozumieć historię i architekturę w ogóle. Czytając latały mi w głowie poprzednie strzępki...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-09-21
Do miana wybitnej tej książce wiele brakuje, ale nie jest też beznadziejna. Jak na poradnik polecany mi przez 2 osoby w prawdziwym życiu, miałam większe oczekiwania.
Spodziewałam się przede wszystkim szerszego spojrzenia na problem, więcej obiektywizmu i rzetelnej wiedzy. W rzeczywistości po prostu kilka Pań tłumaczy podstawy najmodniejszego w tym sezonie sposobu wychowywania dzieci. Na pewno w dużym stopniu wynika on z postaw promowanych przez nowoczesną psychologię, jednak w tym wydaniu mamy taki czarno-biały świat, gdzie po jednej stronie wszystko co wcześniej było złe, a wszystko co nawiązuje do Rodzicielstwa Bliskości jest doskonałe. Brakuje omówienia innych stylów wychowawczych czy nawet omówienia, jak owo Rodzicielstwo Bliskości można rozumieć. Niejednokrotnie ma się wrażenie, że interpretacja z książki niebezpiecznie zahacza o mityczne "bezstresowe wychowanie", które z Rodzicielstwem Bliskości ma niewiele wspólnego.
Każdy rozdział jest napisany przez inną autorkę, dlatego treści brakuje pewnej ramy. Wszystkie rozdziały łączy zaś BRAK SENSOWNEJ BIBLIOGRAFII. Najgorsza jest w rozdziale, gdzie połowa przypisów to wyraz "Tamże" i nie wiem co to miało oznaczać. Przypisy są umieszczane jakby dla formalności, żeby mniej więcej co stronę, dwie, był jakiś przypis, to mądrze wygląda, natomiast z logicznego punktu widzenia nie mają sensu. Jakaś pani pedagog, co lubi podróże, wymądrza się o budowie mózgu czy o neuroprzekaźnikach i na takie twierdzenia nie ma żadnych przypisów. Te co są, to brakuje namiarów na strony czy wybrany fragment, po prostu przeczytaj całą tamtą książkę, to może domyślisz się, czy Autorka właściwie ją zinterpretowała.
Mam przypuszczenie graniczące z pewnością, że cała rzetelność opiera się tu na notatkach ze slajdów z jakichś kursów czy konferencji.
Po przeczytaniu przynajmniej wiadomo, co teraz jest modne, a czego teraz się nie robi. Książka jest wzorowo wydana - ładnie szyta, użyto porządny papier. I to chyba tyle z plusów...
Do miana wybitnej tej książce wiele brakuje, ale nie jest też beznadziejna. Jak na poradnik polecany mi przez 2 osoby w prawdziwym życiu, miałam większe oczekiwania.
Spodziewałam się przede wszystkim szerszego spojrzenia na problem, więcej obiektywizmu i rzetelnej wiedzy. W rzeczywistości po prostu kilka Pań tłumaczy podstawy najmodniejszego w tym sezonie sposobu...
This is THE book. Naprawdę, ktoś zdobył się na odwagę napisać, że uczucie rozdrażnienia po kilku nieprzespanych nocach, to żadna "depresja poporodowa". Autorka rozprawia się z fałszywą dychotomią, że istnieje tylko radość z macierzyństwa i depresja poporodowa. Pokazuje, że różne uczucia, które można opisać jako "nie-radość", spotykają praktycznie każdą młodą matkę, lecz stanowią one tabu.
Czasami autorka dywaguje, że byłoby prościej, gdyby młode matki nie wstydziły się opowiadać o "nie-radości". To jedna rzecz, z którą się nie zgadzam. Ja właśnie dlatego, że w poprzednim wcieleniu byłam osobą szczerą i byłam przyzwyczajona, że wolno mi opowiadać o nie-radości, po urodzeniu dziecka początkowo się nie wstydziłam i tylko wychodziło mi to bokiem. Nauczyłam się, że chcąc mieć święty spokój należy udawać, że wszystko idzie idealnie i podtrzymywać ten teatr.
Książka idealnie podnosi na duchu w świecie, w którym skrajne zmęczenie czy dochodzenie do siebie po poważnej operacji muszą przestać być czymś uciążliwym, bo wszystko wynagrodzi ci uśmiech bąbelka.
This is THE book. Naprawdę, ktoś zdobył się na odwagę napisać, że uczucie rozdrażnienia po kilku nieprzespanych nocach, to żadna "depresja poporodowa". Autorka rozprawia się z fałszywą dychotomią, że istnieje tylko radość z macierzyństwa i depresja poporodowa. Pokazuje, że różne uczucia, które można opisać jako "nie-radość", spotykają praktycznie każdą młodą matkę, lecz...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to