Opinie użytkownika
Niemiecki komiks, wydany na 150-lecie powstania pozarządowej, chrześcijańskiej organizacji opiekującej się osobami z zaburzeniami – intelektualnymi i ze spektrum autyzmu; czy to w ogóle może być dobre? Moja pierwsza odpowiedź na tak zadane pytanie była mocno wątpiąca. Mało tego – początkowo uznałem, że takie dziełko jest idealnym sposobem na wyciągnięcie paru dofinansowań...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajbardziej znana książka Marcina Wichy, czyli „Jak przestałem kochać design”, średnio mi się spodobała. Była dla mnie przerostem formy nad treścią. Jak gdyby nie została stworzona na serio, tylko dla wicu, błyskotliwej puenty czy kilku imprezowych anegdotek. Mimo wszystko uznałem, że dam Wisze jeszcze jedną szansę i sięgnę po jego kolejny hit, czyli „Rzeczy, których nie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeden z tych komiksów, którego warstwa wizualna spodobała mi się o wiele bardziej, niż fabularna. Historia jakich w SF wiele – dystopijna przyszłość, wszechobecne roboty i nasz bohater – buntownik z wyboru i kontestator rzeczywistości. Na plus – uniwersum, fantastyczne, ekspresyjne rysunki, niezły koniec. Bez szału – główny bohater i fabuła. Nie oczekiwałem niczego...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Rodacy” Topora przypominają mi trochę rysunkową twórczość Marka Raczkowskiego, tak treściowo, jak i ze względu na kreskę. To kilkanaście lekko groteskowych opowieści ukazujących Polaków portret własny – momentami złośliwy i zabawny, momentami bardziej na serio. Na pierwszy rzut oka rysunki wyglądają na niedbałe, ale można na nich zobaczyć zaskakująco wiele detali. Ot, taka...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Ta książka naprawdę się stara, żebym jej nie polubił.
Na przykład ten poetycki i sentymentalny ton, którym w naszej literaturze często opisuje się Kresy – tutaj okolice Krzemieńca i Lwowa. Nie potrafię czytać takich powieści i nie mieć przed oczami tego charakterystycznego stylu opowiadania, jaki można zaobserwować chociażby w filmach z serii „U Pana Boga za piecem”. Taka...
„O tyranii. Dwadzieścia lekcji z dwudziestego wieku” Timothy’ego Snydera to niewielki esej na jeden wieczór. Tytułowe lekcje to krótkie rozdziały zatytułowane m.in. „Nie bądź z góry posłuszny”, „Wierz w prawdę”, „Bądź dociekliwy” itd. W nich amerykański historyk w przystępny i prosty sposób wykłada swoje racje i przytacza argumenty dotyczące konieczności oporu wobec władzy...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Są takie książki, które same się czytają – błyskotliwe, momentami zabawne, przemyślane – po których niewiele w mojej głowie zostaje. „Jak przestałem kochać design” to jak dla mnie idealny przykład takiej literatury.
Może to wina oczekiwań? Może czas nie taki? Nie wiem. Żeby nie było – łatwo mi sobie wyobrazić kogoś, kto uzna ten zbiór felietonów/aforyzmów/miniesejów za coś...
Książka Kathrin Kompisch to skrupulatna monografia dotycząca zaangażowania niemieckich kobiet w funkcjonowanie reżimu Hitlera. Przy czym autorka nie skupia się wyłącznie na żołnierkach, strażniczkach obozowych czy funkcjonariuszkach aparatu nazistowskiego terroru, ale czyni tytułowymi sprawczyniami również pracownice ochrony zdrowia, nazistowskiej administracji i wszystkie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZanim napiszę kilka słów o „Czarnym złocie”, niewielki komunikat: tak, pani Karolina Baca-Pogorzelska (obecnie Kuzema) podobno trochę nawywijała na Ukrainie. Pisały o tym Wirtualne Media czy Interia. Jak było naprawdę – nie wiem, nie będę wyrokował. Dowiedziałem się o zarzutach kierowanych w stronę autorki dopiero po przeczytaniu książki, gdy sprawdzałem, kto zacz. Gdybym...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Niewielka relacja z podróży autora do Iranu w drugiej połowie 2022 roku. Z naciskiem na słowo „niewielka” – „Kruszenie świata” to esej w zasadzie na jeden wieczór. Napisany z humorem, mający kilka dobrych scen czy motywów (np. mecz USA – Iran na mundialu w Katarze), ale mimo wszystko pozostawiający uczucie ogromnego niedosytu.
A było z czego rzeźbić. Raz, że autor otwarcie...
Jedna z poniższych recenzji – ta autorstwa użytkownika o nicku „pochłaniacz” – w moim odczuciu dość celnie punktuje braki tej książki. I to do tego stopnia, że w zasadzie mógłbym się pod nią podpisać. Tym niemniej uważam, że to nie jest aż tak zła publikacja, jak mogłoby wynikać z oceny końcowej wystawionej przez wyżej wspomnianego użytkownika.
A to dlatego, że znam...
Nie trzeba być ekspertem od przestępczości zorganizowanej, żeby wiedzieć, co oznaczają takie nazwy, jak „cosa nostra” czy „camorra”. Co jednak w sytuacji, gdyby okazało się, że poza tymi dwiema włoskimi mafiami istnieje również trzecia, wywodząca się z Kalabrii ’ndrangheta? Jeżeli nigdy o niej nie słyszeliście, to jesteście w całkiem niezłym towarzystwie – ’ndrangheta...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytanie tej książki miałem w planach od dawna. I muszę powiedzieć, że dostałem w zasadzie to, czego się spodziewałem. Czyli dobrze udokumentowaną publikację dotyczącą dokładnie tych wydarzeń, które zostały zasygnalizowane w jej tytule, ze szczególnym uwzględnieniem terytorium dzisiejszej Polski oraz dawnych Prus Wschodnich. Wydarzeń – mówiąc bardzo eufemistycznie z...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
- Tato, możemy nową Margaret Atwood?
- Mamy Margaret Atwood w domu.
„Czarodziej snów” Barbary Gowdy to taka Margaret Atwood w domu.
To typowa dla literatury północnoamerykańskiej historia o zwyczajnych dziwakach, coś jak „Świat według Garpa” czy „Forrest Gump”. Tutaj tymi „dziwakami” są członkowie rodziny Canarych. I jak nietrudno się domyślić, za tym ich ekscentryzmem...
Nawet nie pamiętam, kiedy „Wrześniowe anioły” trafiły do mojej biblioteczki, pewnie standardowe 15-20 lat temu. A jako że zazwyczaj nie czytam takiej literatury, to uznałem, że dlaczego nie, przeczytam sobie coś nietypowego.
Akcja tej książki dzieje się w połowie lat 80. XX wieku w Chicago. Główną bohaterką jest Anne Reilly, ponad pięćdziesięcioletnia kobieta sukcesu, a...
Pierwszy raz przeczytałem „Ludzi bezdomnych” jeszcze w ubiegłym wieku. Byłem wówczas młodzieńcem chmurnym, bezkompromisowym, mającym wiele radykalnych opinii na tematy wszelakie. Czyli takim trochę kuco-judymem. A jednak coś mi wtedy w tej powieści mocno nie pasowało. I gdy wróciłem do niej obecnie, dekady później, ze zdziwieniem odkryłem, że chyba miałem rację. Mało tego –...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Wiek niewinności” to powieść wydana po raz pierwszy w 1920 roku. Jej akcja toczy się w Nowym Jorku mniej więcej w latach 1871-1875, z niewielkim odstępstwem pod koniec. Bohaterem zbiorowym jest tutaj nowojorska arystokracja, sam szczyt amerykańskiej drabiny społecznej. Co nie jest przypadkiem, bowiem dokładnie z tej warstwy wywodziła się Edith Wharton, która w „Wieku...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Kupiłem tę książkę wieki temu na jakiejś promocji, i tak przeleżała na półce aż do lipca 2025 r. Więc w końcu przyszedł czas, aby się z nią zmierzyć. I chyba zrobiłem to o jakieś 20 lat za późno.
Na podstawowym poziomie „Zwierzę obdarzone rozumem” jest historią kilkuletnich badań zespołu profesora Harry'ego Sevilli nad metodami komunikacji z delfinami; inspiracją dla...
Kolejny udany powrót do szkolnej lektury. I kolejna książka, którą odbieram teraz trochę inaczej, niż w czasach licealnych.
Weźmy na przykład kwestię polityki, a szczególnie związek Zenona z BBWR (Bezpartyjny Blok Współpracy z Rządem). Jakby ktoś nie pamiętał – była to organizacja polityczna, której celem była de facto legitymizacja rządów Piłsudskiego po przewrocie...
W połowie grudnia 1937 roku oddziały Cesarskiej Armii Japońskiej weszły do chińskiego Nankinu, miasta leżącego 300 km na północny zachód od Szanghaju. Działo się to w ramach drugiej wojny chińsko-japońskiej. Nankin zdobyto w zasadzie z marszu – miasto generalnie się nie broniło, chociaż stacjonował tam całkiem spory garnizon, liczący ok. 80 000 żołnierzy. I książka Iris...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to