Kruszenie świata. Podróż do Iranu
Gdy François-Henri Désérable ląduje na lotnisku w Teheranie, nie zdaje sobie sprawy, co go czeka. W planach ma wycieczkę śladami swojego mistrza Nicolasa Bouviera, autora Oswajania świata, który siedemdziesiąt lat wcześniej podróżował po Iranie szacha Rezy Pahlawiego.
Ale kraj, do którego przybywa Désérable jesienią 2022 roku, to już zupełnie inne miejsce. Po śmierci Mahsy Amini, dwudziestodwulatki zakatowanej przez policję obyczajową za noszenie „niewłaściwego” stroju, Iran ogarnęły protesty. Kobiety zrzucają chusty i sprzeciwiają się dyktatorskiej władzy ajatollaha Chameneiego.
Désérable nie przychodzi z gotową tezą: włóczy się po uliczkach Teheranu, nawiązuje kontakty z ludźmi, przygląda się ich codzienności. Jedna z jego rozmówczyń nazywa Iran krajem o „popsutym DNA”. To właśnie ze spotkań z Irańczykami wyłania się tragiczna opowieść o państwie, w którym religijny fundamentalizm rządzących zderza się z nienawiścią bezsilnych obywateli i wielkim głodem wolności.
Kup Kruszenie świata. Podróż do Iranu w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Kruszenie świata. Podróż do Iranu
Poznaj innych czytelników
338 użytkowników ma tytuł Kruszenie świata. Podróż do Iranu na półkach głównych- Chcę przeczytać 193
- Przeczytane 142
- Teraz czytam 3
- 2025 19
- Posiadam 17
- Reportaż 8
- 2026 5
- Iran 4
- Reportaże 3
- Bliski Wschód 3
Tagi i tematy do książki Kruszenie świata. Podróż do Iranu
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Kruszenie świata. Podróż do Iranu
Po skończonym meczu, przegranym 0:1, właściciel baru zapalił światło, wyłączył projektor, zdjął ze ściany prześcieradło, opuścił metalową ża...
RozwińSpostrzegasz, że świat jest rozległy, wspaniały, straszny - i że wcale go nie znamy. Od tej chwili nie ma dla ciebie piękniejszego i bardzie...
Rozwiń































OPINIE i DYSKUSJE o książce Kruszenie świata. Podróż do Iranu
Dobrze napisana, ale straszliwie powierzchowna. Nie do końca wiem o czym ostatecznie jest: o kraju i jego historii, o mieszkańcach buntujących się przeciwko reżimowi, o autorze i spotykanych po drodze ludziach. Żaden z tych obszarów nie wydaje mi się wystarczająco pogłębiony. W efekcie dostałem lekturę, do której mogę zastosować frazę zasłyszaną kiedyś i przyjętą za swoją: fajnie, fajnie ale co z tego?
Dobrze napisana, ale straszliwie powierzchowna. Nie do końca wiem o czym ostatecznie jest: o kraju i jego historii, o mieszkańcach buntujących się przeciwko reżimowi, o autorze i spotykanych po drodze ludziach. Żaden z tych obszarów nie wydaje mi się wystarczająco pogłębiony. W efekcie dostałem lekturę, do której mogę zastosować frazę zasłyszaną kiedyś i przyjętą za swoją:...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaskakująco beznamiętna relacja z podróży do kraju budzącego skrajne emocje. Czyta się płynnie, ale choć jest kilka bardziej angażujących emocjonalnie fragmentów, czegoś tu brak. Nawet gdy opisywana jest krwawa jatka i rzeź niewiniątek, to czytelnik przygląda się temu z bezpiecznego dystansu. Książka by pewnie była dłuższa, gdyby Autor nie został zachęcony przez Straż Rewolucji do jak najszybszego odwiedzenia innych krajów, ale czy lepsza?
Zaskakująco beznamiętna relacja z podróży do kraju budzącego skrajne emocje. Czyta się płynnie, ale choć jest kilka bardziej angażujących emocjonalnie fragmentów, czegoś tu brak. Nawet gdy opisywana jest krwawa jatka i rzeź niewiniątek, to czytelnik przygląda się temu z bezpiecznego dystansu. Książka by pewnie była dłuższa, gdyby Autor nie został zachęcony przez Straż...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLektura odsłaniająca inne strony Iranu niż te znane z mediów i doskonała lekcja tego, że życie nie jest czarno białe
Lektura odsłaniająca inne strony Iranu niż te znane z mediów i doskonała lekcja tego, że życie nie jest czarno białe
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLekko i przyjemnie się czyta, a można się dowiedzieć czegoś o świecie. Polecam jeśli, ktoś nie ma ochoty na luźną lekturę.
Lekko i przyjemnie się czyta, a można się dowiedzieć czegoś o świecie. Polecam jeśli, ktoś nie ma ochoty na luźną lekturę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka Deserable'a leżała u mnie od grudnia. Zacząłem ją czytac w lutym a po paru dniach Izrael i USA zaczęły bombardowania Iranu zabijając w pierwszych dniach znienawidzonego przez Irańczyków (choć pewnie nie wszystkich) ajatollaha Chameneiego.
Autor podróżuje po Iranie śladem dwóch szwajcarskich podróżników sprzed kilkudziesięciu lat, odwiedza te same miejsca, spotyka nielicznych backpackersow, rozmawia z miejscowymi z których większość cicho, a niektórzy bardziej otwarcie sprzeciwiają się fundamentalistycznym rządom mułłów. To kraj juz po śmierci Mahsy Amini Amini i po fali masowych protestow ale do wojny jeszcze 3 lata...
Czyta się niewątpliwie dobrze ale.....no wlasnie. Byłaby jedna gwiazdka więcej gdyby nie mocno irytujący francuzocentryczny styl autora. Ma się wrażenie, ze przybyl do Iranu z lepszego swiata a jego mieszkańców traktuje z pewną wyższością. Dość słabe.
Książka Deserable'a leżała u mnie od grudnia. Zacząłem ją czytac w lutym a po paru dniach Izrael i USA zaczęły bombardowania Iranu zabijając w pierwszych dniach znienawidzonego przez Irańczyków (choć pewnie nie wszystkich) ajatollaha Chameneiego.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor podróżuje po Iranie śladem dwóch szwajcarskich podróżników sprzed kilkudziesięciu lat, odwiedza te same miejsca, spotyka...
Ciekawa książka, niestety autorowi niewiele udało się ustalić przez panujący reżim.
Ciekawa książka, niestety autorowi niewiele udało się ustalić przez panujący reżim.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawy i dobrze napisany reportaż w formie relacji z podróży. Ja czułam się, jakbym jechała razem z autorem i przysłuchiwała się jego rozmowom. Mocna końcówka. Szkoda tylko, że taki krótki. Myślę, że będzie lepiej rezonował z osobami, które znają historię Iranu i odwiedziły już ten kraj. Dla reszty może okazać się zbyt powierzchowny.
Ciekawy i dobrze napisany reportaż w formie relacji z podróży. Ja czułam się, jakbym jechała razem z autorem i przysłuchiwała się jego rozmowom. Mocna końcówka. Szkoda tylko, że taki krótki. Myślę, że będzie lepiej rezonował z osobami, które znają historię Iranu i odwiedziły już ten kraj. Dla reszty może okazać się zbyt powierzchowny.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFrançois-Henri Désérable przyjeżdża do Iranu z literacką mapą w ręku. Chce podążać śladami Nicolasa Bouviera i jego „Oswajania świata”, ale szybko okazuje się, że świat, który miał dać się „oswoić”, dziś raczej się rozpada. Jesień 2022 roku zastaje Iran w stanie napięcia, które czuć w rozmowach, spojrzeniach i ciszy między słowami.
Autor nie przyjeżdża z gotową interpretacją. Chodzi ulicami Teheranu, spotyka ludzi, słucha ich historii. Z tych drobnych spotkań wyłania się obraz kraju pełnego sprzeczności: dumnego ze swojej kultury, a jednocześnie przytłoczonego przez system, który odbiera głos i nadzieję. Jedna z rozmówczyń mówi o „popsutym DNA” państwa, i to zdanie długo nie daje spokoju.
„Kruszenie świata” nie jest reportażem sensacyjnym ani politycznym manifestem. To raczej cicha, uważna opowieść o codziennym życiu w miejscu, gdzie wiele rzeczy nie wolno powiedzieć wprost. O młodych ludziach marzących o normalności, o kobietach, które chcą decydować o sobie, o zmęczeniu i pragnieniu zmiany.
Po jej lekturze zostaje uczucie smutku, empatii i świadomość, że wolność jest czymś bardzo kruchym. I że czasem świat nie kończy się nagle, tylko powoli się kruszy.
François-Henri Désérable przyjeżdża do Iranu z literacką mapą w ręku. Chce podążać śladami Nicolasa Bouviera i jego „Oswajania świata”, ale szybko okazuje się, że świat, który miał dać się „oswoić”, dziś raczej się rozpada. Jesień 2022 roku zastaje Iran w stanie napięcia, które czuć w rozmowach, spojrzeniach i ciszy między słowami.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor nie przyjeżdża z gotową...
Tytuł „Kruszenie świata” przywodzi mi na myśl rozbite lustro albo puzzle. Części, które trzeba złożyć w całość. Albo pocztówki, z których zrobimy wystawę na temat „Podróż do Iranu”.
Taki jest ten reportaż – jak rozsypanka. Podążamy za autorem i zbieramy kolejne elementy układanki. Czy u celu powstanie pełnowymiarowy obraz? Oczywiście nie. Ale zachętą do dokładniejszego poznania Iranu, zagłębienia się w jego historię, politykę i kulturę z pewnością „Kruszenie świata” jest.
Zatem, pocztówka nr 1, czyli pasja. Pasja równa się podróżowanie, w tym przypadku. Dla autora jej początkiem była książka Nicolasa Bouviera z rysunkami Thierry’ego Verneta. Książka – a jakże – podróżnicza, zatytułowana „Oswajanie świata”, o której pisze, że stała się jego biblią. Nawet dla mnie, osoby nielubiącej gdziekolwiek jeździć, przekonujące były słowa o niej i o podróżowaniu: „Od tej chwili nie ma dla ciebie piękniejszego i bardziej upajającego słowa niż <<podróż>> (…),a na szlaku przyjmujesz zasadę, której już zawsze będziesz przestrzegał: połowę swoich dni spędzisz na oglądaniu świata, a przez drugą połowę będziesz go opisywać”. (s.13) Znaczenie dzieła Bouviera dla francuskiego pisarza i szacunek do niego dostrzegamy oczywiście także w przekształconym tytule reportażu.
Pocztówka nr 2 – irańskie miasta odwiedzane przez autora. Każde ze swoją indywidualną historią i znakami rozpoznawczymi – wszystkie tak czy inaczej dotknięte reżimem. Teheran, gdzie zginęła Masha Amini, od tej chwili „bardziej znana niż wszyscy wielcy ludzie z historii Iranu” (s.121),a w wyniku jej śmierci Irańczycy „Odważyli się wypowiedzieć wojnę ustrojowi, którym rzygali”. (s.26) Kom, zwane przez autora Watykanem szyizmu. Kaszan, o którym Bouvier w swoim „Oswajaniu świata” nawet nie wspomniał oraz Isfahan, którym z kolei obaj z Vernetem się zachwycili. Sziraz z mauzoleum wybitnego poety Hafeza. Jazd, gdzie autor przedłuża wizę, a procedura ta łudząco przypomina załatwianie spraw w polskich urzędach. Zahedan i jego Bloody Friday z 2022 r., o którym autor po raz pierwszy usłyszał właśnie podczas pobytu w mieście od jednego z mieszkańców.
I tak podnosimy pocztówkę nr 3, a są nią właśnie rozmowy francuskiego pisarza z Irańczykami. Najbardziej wiarygodne źródło informacji, opowieści, wrażeń, cudzych przeżyć, które w pewien sposób stają się dla autora jego własnymi. Książka taka jak „Kruszenie świata” nie powstałaby i nie miałaby sensu bez tych rozmów, a jednocześnie nie jest bezpiecznie je prowadzić. Nie możesz mieć pewności, z kim rozmawiasz, każde słowo – odpowiednio zinterpretowane przez przedstawicieli reżimu – może przed tobą otworzyć więzienną bramę. Zarazem rozmowy autora z Irańczykami są hołdem dla wszystkich ofiar teokratycznego reżimu, wyrazem należnego im szacunku i koniecznej pamięci.
Pocztówką nr 4 będzie poezja, bo przy wszystkich okrucieństwach dziejących się w Iranie – „Iran jako taki uchodzi za kraj poetów”. (s.74). Może dlatego Fruze, jedna z rozmówczyń autora, tak przygotowuje się do bardzo prawdopodobnego uwięzienia: „A ponieważ zawsze można spodziewać się najgorszego, była przewidująca i uczyła się wierszy”. (s.70) To jeden z moich ulubionych fragmentów w „Kruszeniu świata”, a wiersze wspomnianego już wyżej poety Hafeza wpisuję na listę lektur obowiązkowych. Désérable mówi o nim tak: „I oczywiście Hafez. Książę poetów. Pisarz narodowy. Dla Irańczyków jest tym, czym dla Francuzów Baudelaire”. (s.75)
Czytających tę recenzję zdziwi może fakt, że nie wyodrębniłam tu osobnej pocztówki o nazwie „irański reżim” czy podobnej. Nie zrobiłam tego, bo przecież cała książka jest o tym właśnie – o irańskiej teokracji. Każda pocztówka ma dwie strony – widok i tekst. W każdej z wymienionych przeze mnie znajdziecie niestety też reżim i walkę z nim.
„Kruszenie świata” napisane jest momentami lirycznie, momentami – mimo poważnej tematyki – zabawnie. Przede wszystkim jednak – konkretnie. Choć początkowo przeszkadzało mi wrażenie skrótowości, skakania po tematach, ostatecznie zamysł autora odczytuję jako chęć zasygnalizowania wielu kluczowych kwestii dotyczących Iranu, ale nie tylko. Jak taki kołek mocno wbity w ziemię – znak dla czytelnika: tu szukaj, tym tropem idź. Uniwersalny charakter mają uwagi o podróżowaniu, a przede wszystkim te wynikające z irańskiej tematyki, czyli sprzeciw wobec tyranii, wolność i walka o nią. To ważne dla każdego ciemiężonego narodu, to ważne dla każdego nieobojętnego człowieka. Wszak, jak mówi autor kilkakrotnie: „Na miejsce każdego, kto umiera, przychodzi tysiąc innych bijących serc”.
Tytuł „Kruszenie świata” przywodzi mi na myśl rozbite lustro albo puzzle. Części, które trzeba złożyć w całość. Albo pocztówki, z których zrobimy wystawę na temat „Podróż do Iranu”.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTaki jest ten reportaż – jak rozsypanka. Podążamy za autorem i zbieramy kolejne elementy układanki. Czy u celu powstanie pełnowymiarowy obraz? Oczywiście nie. Ale zachętą do dokładniejszego...
To nie jest reportaż. To instagramowa relacja, z tym że w formie pisanej, gdzie najważniejsza jest postać autora. Zamiast pinezek z lokalizacją są opisy w stylu - ładne ogrody, ale nudno. Do tego streszczenia small talków z poznanymi ludźmi - grzecznościowych rozmów z recepcjonistką, taksówkarzem. Żadnych konkretów, żadnych detali, prawdziwych ludzkich historii. Coś, co każdy mógłby usłyszeć lub zmyślić.
Ponieważ takich interakcji autor miał niewiele, dodał tam trochę wikipedystycznych informacji, a także komentarzy anonimowych internatów. Generalnie wszystko jest napisane po łepkach, bez ładu i składu.
Ta książka może być źródłem wiedzy dla kogoś, kto o Iranie nie wie nic. Dla tych z nawet ogólną wiedzą, będzie jedynie źródeł frustracji.
Ja dobrnęłam do 75 strony. Po przeczytaniu opinii z Tripadvisor, a potem cytatu jakiegoś Polaka (nie mam pojęcia kogo, bo tego nie podano),które autor zamieścił, stwierdziłam, że dalej nie dam rady czytać tych wypocin.
To nie jest reportaż. To instagramowa relacja, z tym że w formie pisanej, gdzie najważniejsza jest postać autora. Zamiast pinezek z lokalizacją są opisy w stylu - ładne ogrody, ale nudno. Do tego streszczenia small talków z poznanymi ludźmi - grzecznościowych rozmów z recepcjonistką, taksówkarzem. Żadnych konkretów, żadnych detali, prawdziwych ludzkich historii. Coś, co...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to