Obfita proza i pełna mieszanka

Monika Adamczyk
08.03.2013
Okładka książki Obfite piersi, pełne biodra Mo Yan
Średnia ocen:
7,1 / 10
667 ocen
Czytelnicy: 2341 Opinie: 121

Mówią, że mleko matki jest najlepszym i najzdrowszym pożywieniem dla dziecka, myślę przystawiając moją niespełna dwumiesięczną córeczkę do piersi. Z telewizora dochodzi mnie dźwięk reklamy mleka modyfikowanego, a moja starsza czterolatka powtarzając sloganowe słowa, pyta mnie żartobliwie co się stanie, gdy zdecyduję się przestać karmić piersią. A co, jeśli nie zdecyduję się przestać? – nachodzi mnie czarny humor. A co, jeśli decyzji o zaprzestaniu karmienia nie podejmuje wcale matka, tylko dziecko? Co, jeśli dziecko takiej decyzji nigdy nie będzie chciało podjąć?

Główny bohater „Obfitych piersi, pełnych bioder”, Shangguan Jintong jest obsesyjnie uzależniony od mleka matki, a także od piersi w ogóle. Jako jedyny i długo wyczekiwany syn Shanguan Lu, może pozwolić sobie na luksus karmienia się jej mlekiem prawie do dorosłego wieku. Ten żartobliwy pomysł jest głównym motywem przewijającym się w powieści Mo Yan i tylko pretekstem do opowieści zawiłej historii rodu Shangguanów oraz najnowszej historii Chin. Tłem historycznym jest wojna japońsko-chińska, wojna domowa i „reforma kulturalna”. Również cofamy się w przeszłość, w początki XX wieku, przy opowieści o czasach powstania bokserów czy upadku dynastii Qing oraz wprowadzeniu nowych praw, jak zakaz krępowania kobiecych stóp.
    
Biorąc książkę do ręki, pierwsze co mnie zadziwiło, to porównanie Mo Yan do Williama Faulknera i jednocześnie do G. G. Marqueza. Realizm magiczny w żadnym razie nie przystawał mi do prozy autora „Kiedy umieram”. Proza Mo Yan rzeczywiście łączy jednak te dwa gatunki. Można ponadto znaleźć w niej o wiele więcej z różnych sprzecznych stylów. Jest to mieszanka o idealnych proporcjach monumentalnego historycznego dzieła, realizmu, makabry, nadprzyrodzonej magii, fantazji, liryzmu w opisach chińskiej przyrody i czarnego humoru. Tutaj realizm przeplata się z ludowymi wierzeniami i tradycją, jak opis śnieżnego targu lub historia o Ptasiej Nieśmiertelnej. Tu wstrząsające losy o trudzie rodziny Shangguanów łączą się z komicznymi i prześmiewczymi opisami siedmiolatka uwieszonego u matczynej piersi i z uporem odmawiającego spróbowania jakiegokolwiek innego jedzenia. Książka obfituje w humor, nie tylko ten makabryczny. Mo Yan zgrabnie prowadzi swoje pióro, łącząc opisy walk z fragmentami, które wywołują uśmiech na naszych twarzach, jak fragment powrotu oddziału Simy Ku po wysadzeniu mostu: Sima Ting obrzucił ich wszystkimi przekleństwami, jakie kiedykolwiek słyszano w Chinach, ponieważ jednak wszyscy mieli uszkodzony słuch, sądzili że Sima Ting ich chwali - na jego twarzy malował się ten sam wyraz samozadowolenia, co zawsze, gdy przeklinał czy pielęgnowania przez trzy żony ran Simy Ku: Trzy żony Simy Ku próbowały wszystkich znanych im ludowych sposobów i mikstur by wyleczyć poparzony i odmrożony zadek swojego wspólnego męża. (…) W ten sposób troskliwe żony bez ustanku to moczyły, to wysuszały skórę męża, co spowodowało, że do starych ran doszły nowe. W końcu Sima Ku zaczął nosić pikowaną kurtkę, przepasaną dwoma pasami, a na widok żon chwytał za toporek albo odbezpieczał strzelbę.
    
„Obfite piersi, pełne biodra” to powieść na pewno niezwykle ważna dla literatury chińskiej, nie tylko ze względu na rys historyczny w tle. „Ten, który nie mówi” ma wbrew pozorom bardzo wiele do powiedzenia. Mo Yan opowiada o zmiennym losie ludzkim, przewrotności historii i wpływie polityki na życie rodziny. Ze stronic książki płynie jednak wszechogarniająca marność. Los uparcie prowadzi każdą z ośmiu córek Shangguan Lu ku tragicznemu finałowi, a poświęcenie matki dla jedynego syna nie przynosi oczekiwanych rezultatów. 
    
Bywają Nobliści na których wyróżnienie się oczekuje. Bywają także i tacy, o których istnieniu w wielu krajach wie się mało lub prawie w ogóle, a wybór ich przez  Akademię zupełnie zaskakuje. Tak właśnie zaskoczył mnie wybór Mo Yan, pomimo iż autor był wymieniany wśród kandydatów do tegorocznego Nobla. Urodzony w 1956 roku, przy pierwszym biograficznym poznaniu wydaje się jeszcze młodym autorem z nie największym twórczym dorobkiem i prawdopodobnie jednym z najmłodszych laureatów tejże nagrody. Mo Yan pisze wprawdzie obficie, ale jego obfitość przekłada się nie na ilość dzieł, a na ich grubość. „Obfite piersi, pełne biodra” to ponad sześciuset stronicowa powieść, którą jednak wcale rozwlekle się nie czyta. Przy bliższym poznaniu Mo Yan urzeka swoją prozą, tematem, stylem, realizmem, monumentalnością i żartem, i z powodzeniem broni tezy Szwedzkiej Akademii, że ów Nobel mu się należał.

Monika Samitowska-Adamczyk

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
zgłoś błąd