Lullaby

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2003-06-01
- Data 1. wydania:
- 2003-06-01
- Liczba stron:
- 272
- Czas czytania
- 4 godz. 32 min.
- Język:
- angielski
- ISBN:
- 978-0099437963
Carl Streator is a reporter investigating Sudden Infant Death Syndrome for a soft-news feature. After responding to several calls with paramedics, he notices that all the dead children were read the same poem from the same library book the night before they died. It's a 'culling song' - an ancient African spell for euthanizing sick or old people. Researching it, he meets a woman who killed her own child with it accidentally. He himself accidentally killed his own wife and child with the same poem twenty years earlier. Together, the man and the woman must find and destroy all copies of this book, and try not to kill every rude sonofabitch that gets in their way. Lullaby is a comedy/drama/tragedy. In that order. It may also be Chuck Palahniuk's best book yet.
Kup Lullaby w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Lullaby
Poznaj innych czytelników
1432 użytkowników ma tytuł Lullaby na półkach głównych- Przeczytane 739
- Chcę przeczytać 675
- Teraz czytam 18
- Posiadam 228
- Ulubione 19
- 2013 14
- Chcę w prezencie 10
- 2014 8
- Horror 6
- Literatura amerykańska 5






































OPINIE i DYSKUSJE o książce Lullaby
Jaką najdziwniejszą książkę przeczytałeś/aś? Ja mam mocną kandydatkę do podium w tej kategorii. Chciałabym wam pokazać powieść „Kołysanka” autorstwa Chucka Palahniuka, jak dowiedziałam się już po jej przeczytaniu, specjalisty od książek dziwnych, kontrowersyjnych, obrazoburczych. Czy ta dziwna hybryda kryminału, horroru i powieści drogi (i pewnie jeszcze jakiegoś „ustrojstwa”) zachwyciła mnie czy zniesmaczyła? Tak trudno w obecnych czasach szokować, czy Palahniukowi się to udało. Posłuchajcie.
Co my tu mamy? Najpierw poznajemy Helen, która prowadzi agencję nieruchomości ale sprzedaje tylko nawiedzone domy. Potem poznajemy Carla, dziennikarza, badającego serię śmierci łóżeczkowych. I ta kolejność wprowadzania bohaterów nie spodobała mi się, bo to ten drugi temat staje się sercem powieści. Już w pierwszych rozdziałach czułam, że będzie mi się trudno połapać w fabule. Właściwie Palahnik przedstawia Helen i na moment o niej zapomina, aby wprowadzić nas w sprawę. I robi się nawet ciekawie, bo Carl wpada na pewien trop. I to jakże genialny, intrygujący. Mianowicie wiersz, zaklęcie, które usypia na zawsze. Tekst wydrukowany w zbiorze bajek dla dzieci. Czujecie grozę tej sytuacji? Czujecie moc tych słów? I ten duet, a właściwie kwartet, bo do bohaterów dołącza jeszcze jedna ekscentryczna para zaczyna szukać egzemplarzy owej książki. W imię wyższego dobra, czy własnych interesów?
Czytając „Kołysankę” balansowałam pomiędzy zachwytem, a konsternacją – z przewagą tej drugiej. Ta książka ma rewelacyjne momenty. Pojawiają się w niej sceny, zdania, zabiegi literacki, które kompletnie „rozwalają system”. A potem wracamy do tej historii. Mocnej, intrygującej, ale jednak chaotycznej i przekombinowanej. Można odnieść wrażanie, że autor sam trochę w niej błądzi, jakby do końca nie wiedział, jak rozwinąć swój pomysł i jak połączyć w nim te wszystkie postawy, idee, które chciał zaprezentować.
Trudno mówić o realizmie skoro autor sięga po magie i elementy horroru, jednak w „Kołysance” nawet krew wydaje się sztuczna. Być może Palahniuk nawet chciał nadać jest nieco tandetny sznyt (te różniaste garsonki i tona złota na nadgarstkach Helen),ale czy to dodaje jej „uroku”. Chyba nie do końca.
W efekcie powstała powieść nie za długa, ale jednak nużąca z orzeźwiającym przebłyskami Czy geniuszu literackiego? A niech Palahniukowi będzie? „Kołysankę” oceniam jako powieść średnią, ale autor zaintrygował mnie swoim stylem. Nie omieszkam sięgnąć po inne jego książki.
Jaką najdziwniejszą książkę przeczytałeś/aś? Ja mam mocną kandydatkę do podium w tej kategorii. Chciałabym wam pokazać powieść „Kołysanka” autorstwa Chucka Palahniuka, jak dowiedziałam się już po jej przeczytaniu, specjalisty od książek dziwnych, kontrowersyjnych, obrazoburczych. Czy ta dziwna hybryda kryminału, horroru i powieści drogi (i pewnie jeszcze jakiegoś...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZapadająca w pamięć, oryginalna, mroczna, zabawna.
Zapadająca w pamięć, oryginalna, mroczna, zabawna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Specjaliści od antycznej kultury greckiej twierdzą, że w owych czasach ludzie nie uważali myśli za swoją własność. Kiedy starożytnemu Grekowi coś przychodziło do głowy, traktował to jak rozkaz boga czy bogini. Apollo nakazywał mu, żeby był dzielny. Atena polecała mu się zakochać. Dzisiaj, wysłuchawszy reklamy chipsów ziemniaczanych o smaku śmietankowym, ludzie pędzą po nie do sklepów, tyle że teraz nazywają to wolnością wyboru."
Zaiste, dziwna to była lektura, tak stwierdziłam po zakończeniu czytania. Jednak dopiero internety podpowiedziały mi, że Chuck Palahniuk jest specjalistą od właśnie takiej literatury. Takiej, czyli dziwnej i często kontrowersyjnej. Nie wiedziałam, nie znałam, nigdy wcześniej nie miałam z tym autorem do czynienia. Chyba jednak nie czegoś takiego się spodziewałam po opisie, chociaż właśnie dlatego ją kupiłam, że opis był właśnie taki, że zapowiadało się dziwnie, ale i ciekawie.
Nie bardzo potrafię się do tej książki ustosunkować, nie bardzo wiem, czy bardziej mi się podobała, czy bardziej mi się nie podobała. Ta książka była dla mnie jak.... nowe buty. Kupuję buty, ubieram, przyglądam się im. Piękne i śliczne, wydają się być wprost akuratne na moje nogi. Jednak kiedy zaczynam w nich chodzić, nagle dostrzegam, że którymś wycięciem wpadł mi do nich kamień i mnie uwiera, a na dodatek, zaczynają mi obcierać duży palec u stopy...
Reasumując, czy przeczytam tę książkę raz jeszcze? Raczej nie. Czy będę szukać innych literackich dokonań tego pisarza? Również nie sądzę. Jednak kilka ciekawych cytatów sobie z tej książki wynotowałam, do swojego kajecika, kompatybilnych z moimi spostrzeżeniami. Jak na przykład taki
"Nastawiamy muzykę głośniej, żeby zagłuszyć hałas. Inni robią to samo, żeby zagłuszyć nas. Więc znów podkręcamy decybele. Wszyscy kupują coraz to potężniejsze kolumny. Taki dźwiękowy wyścig zbrojeń. Samymi sopranami się nie wygra. Tu nie chodzi o jakość. Idzie o łomot. Nie ważne kto puszcza lepszą muzykę. Ważne kto zwycięży."
"Specjaliści od antycznej kultury greckiej twierdzą, że w owych czasach ludzie nie uważali myśli za swoją własność. Kiedy starożytnemu Grekowi coś przychodziło do głowy, traktował to jak rozkaz boga czy bogini. Apollo nakazywał mu, żeby był dzielny. Atena polecała mu się zakochać. Dzisiaj, wysłuchawszy reklamy chipsów ziemniaczanych o smaku śmietankowym, ludzie pędzą po nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWyrosłem z Palahniuka. Pretensjonalne.
Wyrosłem z Palahniuka. Pretensjonalne.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMa dobre i ciekawe momenty. Niekiedy baaardzo dobre. Jednak ogólnie książka jest mierna. Nie jest to Palahniuk jakiego znam z Udław się, Ranta czy Rozbitka. Często czuć, że na siłę stara się być obrazoburcza, wulgarna czy po prostu obrzydliwa. Czuć, że autor niekoniecznie wiedział jak wykorzystać (ciekawy) pomysł na książkę, przedłużał i błądził. Odbiór byłby lepszy jakby była chociażby krótsza o te 50-70 stron.
Ma dobre i ciekawe momenty. Niekiedy baaardzo dobre. Jednak ogólnie książka jest mierna. Nie jest to Palahniuk jakiego znam z Udław się, Ranta czy Rozbitka. Często czuć, że na siłę stara się być obrazoburcza, wulgarna czy po prostu obrzydliwa. Czuć, że autor niekoniecznie wiedział jak wykorzystać (ciekawy) pomysł na książkę, przedłużał i błądził. Odbiór byłby lepszy jakby...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo złym doświadczeniu z Niewidzialnymi Potworami, przeprosiłem autora i wziąłem się za jego Kołysanki...
...no i znowu się zawiodłem.
Już dawno mnie tak nic nie nużyło jak czytanie tej książki, a więc dobra z niej kołysanka lecz jako sama powieść jest zwyczajnie nudna i niezrozumiała.
Książkę, którą powinien człowiek przeczytać w 3-4 wieczory, męczyłem prawie 4 tygodnie.
Przyjdzie mi teraz trochę poczekać za nim ponownie wezmę się za Palahniuka. Nie skreślam go, nie gniewam się, ale jak dotąd nie zostałem jeszcze fanem. Może się zaprzyjaźnimy przy następnym spotkaniu.
Po złym doświadczeniu z Niewidzialnymi Potworami, przeprosiłem autora i wziąłem się za jego Kołysanki...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to...no i znowu się zawiodłem.
Już dawno mnie tak nic nie nużyło jak czytanie tej książki, a więc dobra z niej kołysanka lecz jako sama powieść jest zwyczajnie nudna i niezrozumiała.
Książkę, którą powinien człowiek przeczytać w 3-4 wieczory, męczyłem prawie 4...
Trzeba brawurowej bezczelności Palahniuka, żeby wziąć na warsztat jeden z najbardziej znanych skeczów Monty Pythona (“Zabójczy Żart”) i zamienić go w pulsujący nerwową energią, weirdowy groteskowy horror. A jednak się udało!
+
Pewien dziennikarz bada sprawę serii niemowlęcych śmierci łóżeczkowych Na miejscu każdej tragedii znajduje książkę z dziecięcymi rymowankami, otwartą na tej samej stronie, na której zapisana jest pewna dziwna kołysanka.
Nie jest trudno dodać dwa do dwóch i wkrótce dziennikarz rozumie, że znalazł przerażające zaklęcie, które zabija (dokładnie - usypia na zawsze) każdego człowieka, któremu zostanie odczytane. Co gorsza, zaklęcie wchodzi mu tak mocno do głowy, że wystarczy przypadkowo o nim pomyśleć, patrząc na inną osobę, by ta natychmiast “zasnęła na wieki”.
W ramach kolejnych “prób” bohater zabija kilkoro zupełnie przygodnie spotkanych ludzi, a zrozumiawszy, jak straszną mocą dysponuje, chcąc ją jednocześnie okiełznać, rozpoczyna własne śledztwo dotyczące upiornej rymowanki. Doprowadza go ono do ekscentrycznej właścicielki biura pośrednictwa nieruchomości…
Biuro pośrednictwa jest równie ekscentryczne, jak sama właścicielka. Przedmiotem obrotu w nim są bowiem….nawiedzone nieruchomości (!!!). Biznes polega na tym, by PRZED sprzedażą nie nagłaśniać niepokojących okoliczności i informacji - niech fakt nawiedzenia wyjdzie na jaw po transakcji (i po zainkasowaniu przez biuro stosownej prowizji!). A wtedy, gdy zdesperowany, przestraszony właściciel dzwoni po pomoc, biuro oferuje pomoc w….sprzedaży przeklętego domu - oczywiście za KOLEJNĄ prowizją!
Kiedy jeden z tak wkręconych klientów zamiast sprzedaży decyduje się na wyburzenie swej posiadłości, oburzona szefowa, ratując “cenny zabytek” zabija go za pomocą Kołysanki. Właśnie to naprowadza dziennikarza na jej trop.
Pierwsze spotkanie pary jest pełne napięcia, ale po początkowym klinczu obydwoje decydują, że tak złowroga siła jak Kołysanka nie może się dostać w niepowołane ręce, a przecież książeczek z klątwą wyszło kilkaset i każdy przypadkowy czytelnik może się dowiedzieć o Kołysance - jak np. pewien pielęgniarz, który zdobył tajemnicę od naszego dziennikarza i przy jej pomocy uśmierca kolejne supermodelki po to, by później uprawiać nekrofilię (sic!) z ich zwłokami. Wspólnie zatem z asystentką pośredniczki, praktykującą nowoczesną magię wiccanką i jej zbuntowanym, anarchistycznym chłopakiem ruszają w podróż po Ameryce, by wykupić i zniszczyć wszystkie pozostałe egzemplarze Kołysanki….
Bohaterowie skrywają jednak różne motywacje. Dziennikarz przerażony swym darem - wystarczy, że źle o kimś pomyśli, i osoba ta natychmiast zasypia na wieki - chce tylko zlikwidować zagrożenie, kobieta zaś (wykorzystywała ona moc Kołysanki również jako wynajmowany przez różne agencje rządowe morderca),pragnie zdobyć nieograniczoną moc i władzę. W trakcie podróży wychodzi również na jaw, że każde z nich dawno, dawno temu miało już tragiczny kontakt z Kołysanką.
+
Nazwanie prozy Palahniuka “horrorem” jest oczywiście pewnym nadużyciem i sporym spłyceniem tematu. Palahniuk to chodząca petarda - jego szalona i intensywna twórczość wymyka się definicjom i ograniczeniom gatunkowym. Nie inaczej jest z brawurową Kołysanką - duch punkowej rebelii, przewrotny humor, magia, groza i groteska mieszają się w tyglu, by zaskoczyć i oczarować czytelnika. Niemniej od strony stricte formalnej to powieść chyba najbliższa klasycznie rozumianej grozie. Mordercze zaklęcie, wiedźmy, grymuar oprawny w ludzką skórę, seryjny “kołysankowy” morderca - jest się czym cieszyć.
Wszystko jest obficie podlane czarnym, sarkastycznym humorem i duchem antysystemowej rebelii, również typowymi dla Palahniuka (pamiętacie Fight Club?). Coraz bardziej groteskowe ogłoszenia prasowe “antysystemowego” buntownika, w których, rzucając fałszywe oskarżenia pod adresem luksusowych sklepów i instytucji zbiera “pozwy zbiorowe pokrzywdzonych”, grand guignolowy wątek pielęgniarza-nekrofila są jednocześnie zabawne i gniewne.
Postaci początkowo są raczej groteskowe, to nie tyle realni ludzie co aktorzy na scenie makabrycznej komedii, ale stopniowo pojawia się cała masa kontekstów i znaczeń. Przede wszystkim ciekawie rozwija się relacja dwójki dwójki głównych bohaterów - od, bez mała, pary rewolwerowców, ścigających się kto pierwszy “zastrzeli” drugiego Kołysanką do głębokiego, potężnego uczucia. Z kolei towarzysząca im dwójka młodzieży zaczyna pełnić rolę substytutu utraconych niegdyś dzieci - w efekcie w pewnym momencie powieść zmienia się w pokręconą historię “rodzinną”.
“Kołysanka” nie jest pozbawiona wad. Wraz z upływem lektury zaczyna się robić nużąco, za dużo jest tych samych zagrywek i już zużytych żarciochów. Ale dokładnie wtedy, kiedy czytelnik zaczyna z obawą zastanawiać się, czy powieść w ogóle dokądkolwiek zmierza, zaczyna sarkać na brak przekonującego kierunku i celu opowieści, znakomity, intrygujący finał ratuje sprawę.
Trzeba brawurowej bezczelności Palahniuka, żeby wziąć na warsztat jeden z najbardziej znanych skeczów Monty Pythona (“Zabójczy Żart”) i zamienić go w pulsujący nerwową energią, weirdowy groteskowy horror. A jednak się udało!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to+
Pewien dziennikarz bada sprawę serii niemowlęcych śmierci łóżeczkowych Na miejscu każdej tragedii znajduje książkę z dziecięcymi rymowankami,...
,,Kołysanka" to książka autorstwa Chucka Palahniuka, opowiada historie dziennikarza który nazywa się Carl Streator, Carl pracuje nad cyklem artykułów o śmierci łóżeczkowej niemowląt, prowadząc swoje własne śledztwa, pojawia się na miejscach w których do takich śmierci doszło. Jedyną rzeczą łącząca większość tragedii wydaje się być książka ,,Wiersze i rymowanki że wszystkich stron świata".
Drugą bohaterka jest Helen Boyle, kobieta prowadząca agencje nieruchomości, jednak jej agencja różni się od innych, otóż Helen sprzedaj tylko mieszkania w których straszy. Książka ,,Kołysanka" jest ciekawa jednak bohaterowie byli tak mocno jednowymiarowi że aż bolało czytanie kolejnych kartek, zarówno ich relacje jak ich dialogi były mdłe. Sama historia miała duży potencjał ale bohaterowie dość mocno zaniżyli poziom tej powieśći.
,,Kołysanka" to książka autorstwa Chucka Palahniuka, opowiada historie dziennikarza który nazywa się Carl Streator, Carl pracuje nad cyklem artykułów o śmierci łóżeczkowej niemowląt, prowadząc swoje własne śledztwa, pojawia się na miejscach w których do takich śmierci doszło. Jedyną rzeczą łącząca większość tragedii wydaje się być książka ,,Wiersze i rymowanki że wszystkich...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNierówna, ale w sumie niezła. Ma znakomite momenty (monologi Carla i tyrady Ostrygi),ale nie przekonuje mnie relacja między bohaterami. Nie rozumiem dlaczego Helen czy Carl nie użyli usypianki przeciwko Monie i Ostrydze. W tym układzie powinna powstać druga część o ich tropieniu i mogłaby być znacznie ciekawsza.
Nierówna, ale w sumie niezła. Ma znakomite momenty (monologi Carla i tyrady Ostrygi),ale nie przekonuje mnie relacja między bohaterami. Nie rozumiem dlaczego Helen czy Carl nie użyli usypianki przeciwko Monie i Ostrydze. W tym układzie powinna powstać druga część o ich tropieniu i mogłaby być znacznie ciekawsza.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Kołysanka" od samego początku do końca jest książką dziwną. A dokładniej - coraz dziwniejszą. Ma to jednak swój urok, gdyż jest to ta "dobra i nieoczywista" dziwność. Mamy tutaj ciekawych, wyrazistych bohaterów o jasnych motywach i intrygującą, choć stosunkowo wcześnie rozwiązaną zagadkę stanowiącą trzon historii. Wbrew pierwszym wrażeniom jednak książka nie jest powieścią detektywistyczną - to współczesne fantasy.
"Kołysanka" od samego początku do końca jest książką dziwną. A dokładniej - coraz dziwniejszą. Ma to jednak swój urok, gdyż jest to ta "dobra i nieoczywista" dziwność. Mamy tutaj ciekawych, wyrazistych bohaterów o jasnych motywach i intrygującą, choć stosunkowo wcześnie rozwiązaną zagadkę stanowiącą trzon historii. Wbrew pierwszym wrażeniom jednak książka nie jest powieścią...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to