Listonosz

Okładka książki Listonosz
Charles Bukowski Wydawnictwo: Noir sur Blanc literatura piękna
232 str. 3 godz. 52 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Post Office
Wydawnictwo:
Noir sur Blanc
Data wydania:
2015-03-26
Data 1. wyd. pol.:
1994-01-01
Data 1. wydania:
2009-01-01
Liczba stron:
232
Czas czytania
3 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788373925229
Tłumacz:
Marek Fedyszak
Tagi:
Marek Fedyszak
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,0 / 10
3076 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
510
109

Na półkach:

Pisarstwo Bukowskiego zawsze kojarzy mi się z brudem. Jego książki są duszne, śmierdzą oparami alkoholu i wypalonych papierosów. Bukowskiemu trzeba oddać przede wszystkim to, że potrafi stworzyć niepowtarzalny klimat w swoich książkach, a jego powieści podczas czytania potrafią się lepić w dłoniach. Bukowski tworzy naturalistyczne opisy świata, który obrazuje w swoich książkach kawał epoki lat 70. i wciąga czytelnika do świata, w którym nie każdy chciałby żyć. Jest to świat wulgarny, momentami prostacki, przepełniony seksem i litrami alkoholu. I mimo tego, sam główny bohater wydaje się osobą wrażliwą, odsłaniającą wszelkie niuanse opisywanego świata. Właśnie tak wyglada sprawa w „Listonoszu” po części autobiograficznej książce Bukowskiego, który rozlicza się z gorzkim i pełnym cierpienia światem.

Bukowski jest to autor dziwny. Jego szczery aż do bólu styl, wulgaryzmy i sceny pełne naturalistycznych opisów nie każdemu pewnie przypadną do gusty. Dostrzegam w książkach Bukowskiego pewną wrażliwość, ale podejrzewam, że z samym autorem raczej bym się nie polubiła. Lubię Bukowskiego, choć z całej zgrai moich ulubionych autorów z kręgu beat generation, Bukowskiego lubię najmniej.

Pisarstwo Bukowskiego zawsze kojarzy mi się z brudem. Jego książki są duszne, śmierdzą oparami alkoholu i wypalonych papierosów. Bukowskiemu trzeba oddać przede wszystkim to, że potrafi stworzyć niepowtarzalny klimat w swoich książkach, a jego powieści podczas czytania potrafią się lepić w dłoniach. Bukowski tworzy naturalistyczne opisy świata, który obrazuje w swoich...

więcej Pokaż mimo to

avatar
335
287

Na półkach:

poziom mojej naiwności życiowej można ocenić po tym, co następuje: łudziłam się, że opinie o bukowskim jako irytującym melancholiku są fałszywe i dlatego sięgnęłam po tę książkę.

książka bardzo prosta, z bohaterem, który przypomniał mi nieco przełom moich lat gimnazjalno-licealnych, kiedy to niekontrolowane uchlewanie się czy kompulsywne przygody seksualne przemawiały jeszcze na plus dla czyjejś towarzyskiej oceny. poczta amerykańska lat 50.-60. sprawiła nawet, że kilka razy się uśmiechnęłam, ale i tak największą zaletą tej opowiastki jest niewielka długość. w przeciwnym razie mogłabym nie znieść mizoginicznych, rasistowskich i tracących homofobią komentarzy głównego bohatera, który przy okazji jest na tyle cwaniacko ujmujący, że za swoje chamstwo i niesubordynację nie wylatuje z roboty nawet, gdy dopuszcza się coraz poważniejszych zaniedbań. miałkie wynurzenia, moc płytkiego absurdu, przezroczyste postaci. not cool.

w pojedynku starych dziadów pilch-bukowski zdecydowanie mniej frustrował mnie ten pierwszy.

poziom mojej naiwności życiowej można ocenić po tym, co następuje: łudziłam się, że opinie o bukowskim jako irytującym melancholiku są fałszywe i dlatego sięgnęłam po tę książkę.

książka bardzo prosta, z bohaterem, który przypomniał mi nieco przełom moich lat gimnazjalno-licealnych, kiedy to niekontrolowane uchlewanie się czy kompulsywne przygody seksualne przemawiały...

więcej Pokaż mimo to

avatar
28
28

Na półkach:

Pracuje jako listonosz, bzykam i cheleje, czasem zagram na wyścigach. Płytka książka jak treść tatuażu na żebrach Karyny "gdybym była inna, nie byłabym sobom"

Pracuje jako listonosz, bzykam i cheleje, czasem zagram na wyścigach. Płytka książka jak treść tatuażu na żebrach Karyny "gdybym była inna, nie byłabym sobom"

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
299
212

Na półkach:

Ciągle trafiałem na cytaty z autora, więc postanowiłem w końcu przeczytać coś z jego twórczości. Jest nierówno. To niby powieść, jest jakiś wątek łączący to w całość, ale tak naprawdę to zbiór opowiastek. Nie wszystkie są zresztą związane z pocztą. Jedne są wyśmienite, człowiek się uśmiechnie, albo zamyśli, albo nawet wzruszy. Ale są też nijakie. Ciężko mi powiedzieć, których jest więcej, stąd zaniżona ocena.

Końcówka też nie porywa. Najpierw mamy ustępy z różnych dokumentów pocztowych, które może robią wrażenie na amerykanach. Ale Polacy już nie taką biurokrację widzieli, więc ziew. A na sam koniec zbiera się autorowi na metafory, gdzie cały czas stąpał twardo po ziemi. Jakoś tak nie pasowało.

Ciągle trafiałem na cytaty z autora, więc postanowiłem w końcu przeczytać coś z jego twórczości. Jest nierówno. To niby powieść, jest jakiś wątek łączący to w całość, ale tak naprawdę to zbiór opowiastek. Nie wszystkie są zresztą związane z pocztą. Jedne są wyśmienite, człowiek się uśmiechnie, albo zamyśli, albo nawet wzruszy. Ale są też nijakie. Ciężko mi powiedzieć,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
766
75

Na półkach:

Amerykanie, jak nikt inny, potrafią tak napisać książkę o zwykłym życiu, że czyta się je z zapartym tchem. Bukowski tchu nie zapiera aż tak bardzo, ale przyjemnie się go czyta, no!

Amerykanie, jak nikt inny, potrafią tak napisać książkę o zwykłym życiu, że czyta się je z zapartym tchem. Bukowski tchu nie zapiera aż tak bardzo, ale przyjemnie się go czyta, no!

Pokaż mimo to

avatar
673
661

Na półkach: , , ,

Moich przygód z Bukowskim ciąg dalszy. W porównaniu z czytanym wcześniej „Faktotum” debiut powieściowy autora jest ograniczony tematycznie do przedstawienia dnia codziennego Henry'ego Chinaskiego jako pracownika amerykańskiego Urzędu Pocztowego. Tym nie mniej „Listonosz” zawiera już wszystkie elementy, które były Bukowskiemu potrzebne, aby stworzyć tę charakterystyczną dla jego twórczości postać.

Czyta się świetnie i szybko, ponieważ Bukowski znakomicie balansuje na wąskiej krawędzi między opisem życia pijaczka i hazardzisty a bardzo udanymi spostrzeżeniami na temat losu ludzi z amerykańskich nizin społecznych. Autor wplata całkiem sporo wątków autobiograficznych, przez co „Listonosz” bardzo zyskuje na autentycyźmie. Ponownie uderza bezkompromisowość i prostolinijność tej prozy.

Z pewnością nie jest to książka dla każdego, ale dla fanów Bukowskiego to lektura obowiązkowa.

Moich przygód z Bukowskim ciąg dalszy. W porównaniu z czytanym wcześniej „Faktotum” debiut powieściowy autora jest ograniczony tematycznie do przedstawienia dnia codziennego Henry'ego Chinaskiego jako pracownika amerykańskiego Urzędu Pocztowego. Tym nie mniej „Listonosz” zawiera już wszystkie elementy, które były Bukowskiemu potrzebne, aby stworzyć tę charakterystyczną dla...

więcej Pokaż mimo to

avatar
79
29

Na półkach:

Mniej wulgarna od reszty. Przyjemnie się czyta.
Nie mogłem się zdobyć na myślenie podczas czytania.

Mniej wulgarna od reszty. Przyjemnie się czyta.
Nie mogłem się zdobyć na myślenie podczas czytania.

Pokaż mimo to

avatar
38
22

Na półkach:

Czyta się lekko i szybko, styl bardzo charakterystyczny, fabuła dosyć interesująca, ale raczej pozbawiona głębi. Nie od każdej książki trzeba jej jednak oczekiwać. Pozycje po prostu przyjemne i nieprzesadnie wymagające również warto czasem przeczytać. Polecam się zapoznać.

Czyta się lekko i szybko, styl bardzo charakterystyczny, fabuła dosyć interesująca, ale raczej pozbawiona głębi. Nie od każdej książki trzeba jej jednak oczekiwać. Pozycje po prostu przyjemne i nieprzesadnie wymagające również warto czasem przeczytać. Polecam się zapoznać.

Pokaż mimo to

avatar
333
176

Na półkach:

Parafrazując autora:
"Recenzja ta jest fikcją literacką i nie jest nikomu dedykowana."😅

➡️"Nie mogłem jednak wyzbyć się myśli, że, Boże, wszyscy ci listonosze nie robią nic innego, tylko wrzucają listy do skrzynek i przelatują lokatorki. O tak, to praca w sam raz dla mnie."
Leżę 😅
➡️Język tutaj to mega swoboda i pełen luz. I to się naprawdę świetnie czyta. Nie pasują Wam bluzgi? Mi pasują, jeśli są używane z sensem, do wyrażenia gwałtownych emocji, a nie zamiast przecinka.
"Ledwie przestąpiłem próg, wydarł się na mnie:
– Przemądrzały z ciebie sukinsyn, co?!
– Wolałbym, żeby pan mnie nie wyzywał!
– Widzę, że należysz do tych przemądrzałych, wyszczekanych sukinsynów, którzy lubią popisywać się swoją elokwencją!"
Cóż, ludzie elokwentni to ludzie oczytani, zatem ten listonosz ma moje poparcie 😅
➡️To się wyczuwa. Naturalność i nie silenie się specjalnie na wulgarność. To ma swój urok. To po prostu jest nieodłączna część tej książki, pasuje do niej i wcale nie razi. Może to ze mną coś nie tak 🤭
➡️Historia listonosza od a do z. Podana z pieprzem, z ironią, wyłapująca wszystkie charakterystyczne cechy tej profesji. Oczywiście teraz pewnie jest inaczej 😄 Byłaby to wielka szkoda.
➡️ Cała historia napisana w pierwszej osobie, jak najlepsza gawęda. Zobaczycie, trudno się od tego oderwać, a siadałem zupełnie bez przekonania. Takich opowieści po prostu chce się słuchać. Wyłapywać smaczki, komizm sytuacji, gagi słowne, cały ten folklor pracy listonosza. Cholera, jak fajnie być listonoszem 😄
➡️"Codziennie czekała cię kolejna cholerna przygoda i stale byłeś przygotowany na gwałt, morderstwo, ataki psów lub wybryk jakiegoś szaleńca."
No dobra, może przesadziłem, czasem bywa fajnie, ale czasem... 😄 Takie historie stanowią oś tej książeczki i pochłaniałem je z niekłamaną przyjemnością 😅
➡️Humor jest czarny jak noc i gęsty jak czarna kawa, autoironia bije po gałach, sarkazm wylewa się od pierwszej do ostatniej strony. Yeah! Bohater, a właściwie antybohater jest idealny. Wali bez ogródek między oczy, nie oszczędza nikogo i niczego, bruka świętości i drwi ze wszystkiego. A co mnie przekonało do niego całkowicie - a to, że potraktował Picassa jak żywe stworzenie, a nie pieprzoną zabawkę.
➡️Dostaniecie też kilka, a nawet dużo więcej zdań gorzkich i smutnych. W cholerę smutnych. Zdań pokazujących, jak panicznie ludzie miotają się, szukając kogoś bliskiego, jak drżą z obawy przed utratą najgorszej nawet pracy, jak dają sobą pomiatać głupszym od siebie, którym odrobina władzy uderzyła do głowy.
➡️O jakże to jest gorzka książka i gorzka prawda, pod przykryciem tych salw śmiechu, o których pisałem. Dlatego uważajcie i nie dajcie się nabrać (ja się prawie nabrałem na początku) - to nie jest prosta opowiastka o bzykającym i chlejącym listonoszu. To coś dużo głębszego.
➡️Nie wiem, czy coś z tego wyciągniecie dla siebie, czy opowiastki listonosza wprowadzą Was w stan zadumania, katharsis, wywołają głębsze przemyślenia, pomogą coś zmienić albo naprostować. Naprawdę tego nie wiem.
➡️Wiem natomiast jedno - jeśli nawet tak się nie stanie, to uśmiejecie się na pewno po pachy, dowiecie, że żadna praca nie hańbi i że w każdej znajdzie się coś, co pobudzi do śmiechu. Może nie samego pracownika (który będzie płakał rzewnymi, ba, krwawymi łzami), ale na pewno tych, którzy go obserwują. I choćby dlatego ten czas nie będzie stracony.
➡️Poznacie solidny kawał zwariowanej Ameryki, jej parujące, brudne, skołtunione trzewia, jeszcze w czasach, gdy trzeba było wysyłać listy, gdyż maili nie było. A listonosz urastał do rangi apostoła, którego się kocha i nienawidzi jednocześnie. ➡️Poznacie wielkie miasto i malutką, zabitą dechami wieś w Teksasie, urzędników, posiadaczy ziemskich, gospodynie domowe, świrów i nawiedzonych, kościoły i dziwki, despotów i małych tyranów. Pełna paleta barw i postaci. Opisana z nerwem, wiarygodnie i w najdziwniejszych sytuacjach. A scena miłosna z pelargoniami bije wszystko na głowę 😅 Tudzież informacja o odbytach ślimaków 😂
➡️Wiecie co, dostałem dużo więcej niż oczekiwałem, a to bardzo cieszy. Powieść z biglem, świetnie napisana, uderzająca do głowy jak dobry bourbon, z ukrytym drugim dnem. A przede wszystkim - ze śmiechu bolą mnie mięśnie szczęk i przybyło mi zmarszczek (nie wiem gdzie się zmieściły)😅 Oceniam ją na 10/10 i nie polecam purystom i moralnie świętym. Całej reszcie wariatów polecam serdecznie. UZJ (Uncelkowy Znak Jakości) absolutnie zasłużony 😅
➡️Tak mi jeszcze przyszło coś do głowy, wcale nie najmniej ważnego - w pewnym momencie ta książka zaczęła mi się silnie kojarzyć z "Paragrafem 22", a tytułowy listonosz z Yossarianem. Ta sama dawka szaleństwa, ironii, obłędu i kwadratury koła. A to sprawiło, że dać mniej niż 10 się po prostu nie dało.

Parafrazując autora:
"Recenzja ta jest fikcją literacką i nie jest nikomu dedykowana."😅

➡️"Nie mogłem jednak wyzbyć się myśli, że, Boże, wszyscy ci listonosze nie robią nic innego, tylko wrzucają listy do skrzynek i przelatują lokatorki. O tak, to praca w sam raz dla mnie."
Leżę 😅
➡️Język tutaj to mega swoboda i pełen luz. I to się naprawdę świetnie czyta. Nie pasują Wam...

więcej Pokaż mimo to

avatar
34
18

Na półkach:

Mocna, głęboka i szczera wizja ówczesnego świata. Podszedłem do niej dopiero po przeczytaniu pięciu powieści mistrza. Wydaje mi się ona najbardziej prawdziwa. Brak w niej dużej dawki ironii jak przykładowo w Faktotum czy Hollywood. Jedno z lepszych dzieł Hanka.

Mocna, głęboka i szczera wizja ówczesnego świata. Podszedłem do niej dopiero po przeczytaniu pięciu powieści mistrza. Wydaje mi się ona najbardziej prawdziwa. Brak w niej dużej dawki ironii jak przykładowo w Faktotum czy Hollywood. Jedno z lepszych dzieł Hanka.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Charles Bukowski Listonosz Zobacz więcej
Charles Bukowski Listonosz Zobacz więcej
Charles Bukowski Listonosz Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd