rozwińzwiń

E.E.

Okładka książki E.E. autora Olga Tokarczuk, 8391286517
Okładka książki E.E.
Olga Tokarczuk Wydawnictwo: Ruta literatura piękna
224 str. 3 godz. 44 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Data wydania:
1999-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1999-01-01
Liczba stron:
224
Czas czytania
3 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
83-912865-1-7
Średnia ocen

6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup E.E. w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki E.E.

Średnia ocen
6,9 / 10
48 ocen
Twoja ocena
0 / 10
avatar
106
63

Na półkach: ,

Ta książka to fajnie umiejscowiona obyczajowa opowieść, kryjąca w sobie znacznie więcej. Można tu znaleźć wiele filozofii, ale egzystencjalne rozważania, które sporo też traktują o duchowości, są w E.E. podane w lekkiej, wyważonej (przynajmniej dla mnie) formie. Fabuła nie jest wartka, ale czyta się ten tekst bardzo przyjemnie, wciągnąłem się i nie pamiętam, kiedy tak szybko przeczytałem ostatnio całą książkę.

Widać, że Olga Tokarczuk jest czułą myślicielką, bo optyka w tej powieści zbliża nas do wnętrza jej bohaterów (zarówno dzieci, jak i osób starszych) i skupia się na wielu tajemnicach naszej egzystencji. Jest tu wszytko, od dziecięcych zabaw, dorastania czy macierzyństwa, przez psychologię i historię po mistykę śmierci oraz wielkie kwestie naszego istnienia.

PS. Bliźniaczki rządzą w tej rodzince. Jest tu też trochę lekkiego humoru.

Ta książka to fajnie umiejscowiona obyczajowa opowieść, kryjąca w sobie znacznie więcej. Można tu znaleźć wiele filozofii, ale egzystencjalne rozważania, które sporo też traktują o duchowości, są w E.E. podane w lekkiej, wyważonej (przynajmniej dla mnie) formie. Fabuła nie jest wartka, ale czyta się ten tekst bardzo przyjemnie, wciągnąłem się i nie pamiętam, kiedy tak...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
522
61

Na półkach:

Spirytyzmem i okultyzmem nie interesowałam się nigdy, nie licząc nieśmiałego i wyłącznie teoretycznego zainteresowania wywoływaniem duchów podczas pobytu na letnich koloniach. O wzięciu udziału w takim wydarzeniu nawet nie pomyślałabym, bo już jako dziecko podejrzewałam, że coś może się czaić za tym, co widzialne, a potwierdzenia dostarczały mi czytane samodzielnie bajki, w których obecność wróżek, duchów czy czarownic nie była niczym nadzwyczajnym. A jeśli ktoś sięga pamięcią do czasów PRL-u i czechosłowackiego serialu o Arabeli, ten doskonale rozumie, że perspektywa przenikania się współczesnego świata ludzi i istot z innych wymiarów, nie musiała mnie zaskakiwać. Unikałam więc kontaktu z zaświatami, jak tylko mogłam, również w dorosłym życiu. Może trochę nie na miejscu jest ten żartobliwy ton, bo tej książki Olgi Tokarczuk jako wesołej z pewnością określić nie można, choć postacie bliźniaczek – sióstr głównej bohaterki, niewątpliwie taki element w dość poważną i filozoficzną atmosferę powieści wprowadzają. Uznajmy, że mój osobisty początek to próba oswojenia tematu poważnego, a nawet dotykającego spraw ostatecznych.

Autorka E.E. przenosi nas do Wrocławia z początków wieku XX – do 1908 roku. Akcja toczy się w polsko-niemieckiej rodzinie: wielodzietnej i dość zamożnej. Wśród wielu córek Państwa Eltznerów, średnia - Erna - nie wyróżnia się niczym szczególnym: jest drobną, chudą, bladą, niezbyt uzdolnioną, słowem bardzo przeciętną piętnastolatką. Jest tak, aż do jej omdlenia, które ma miejsce podczas rodzinnego obiadu, kiedy to ujawniają się szczególne, paranormalne możliwości jej umysłu. Fabuła powieści rozwija się dość powoli wokół wydarzeń dotyczących dziewczynki, która nagle z nieciekawego podlotka staje się osobą skupiającą na sobie uwagę matki, osób z jej towarzystwa, a także lekarza rodziny i pragnącego napisać nowatorską, wybitną pracę doktorską, młodego naukowca. Urodziwa i trochę znudzona matka Erny, sama będąca w młodości obdarzona takim „darem” wpada w wir organizowania towarzyskich spotkań, a ich głównym celem jest seans spirytystyczny z jej córką, jako medium, w roli głównej. W spotkaniach biorą udział nie tylko pasjonaci kontaktów z duchami, ale również sceptycznie do nich nastawieni - lekarz i naukowiec. Więcej ujawnić już nie można, bo odebrałoby to przyjemność z czytania. A ta jest niewątpliwie duża, bo to jedna z tych książek, które czyta się świetnie, chociaż niewiele się w nich dzieje. Za to poszczególnych bohaterów poznajemy bardzo dokładnie i dużo dowiadujemy się o ich życiorysie, motywacjach, przemyśleniach i roli jaką w ich życiu zaczyna odgrywać młodziutka Erna, określona przez naukowca na potrzebę jego badań jako przypadek - E.E. Każda ze znaczących postaci ma poświęcone sobie rozdziały zatytułowane swoim imieniem i nazwiskiem, w których pojawia się jej punkt widzenia lub osobista historia.

Bardzo przyjemnie przebywa się w trochę dusznej i niesamowitej atmosferze tej książki, jak w jakiejś nierzeczywistej galerii, wśród nieco dziwnych postaci. Inspiracją dla autorki była praca doktorska Carla Gustava Junga, a on sam stał się pierwowzorem postaci młodego naukowca Artura Schatzmanna.

W wielu recenzjach i opracowaniach możemy przeczytać, że książka jest feministycznym manifestem rodzącej się kobiecości i dojrzewania. Z pewnością można ją odebrać właśnie tak – alegorycznie - jako historię o przeobrażaniu się dziewczynki w kobietę i o relacji między ciałem i duszą. Dla mnie jednak, jest to historia o samotności - nie tylko Erny - ale również pozostałych bohaterów powieści. Każdy z nich, z osobna, przeżywa swoje rozczarowanie światem, który okazuje się być, nie całkiem zgodny z jego przekonaniami i oczekiwaniami. Erna jest samotna w swoim dojrzewaniu, Doktor Löwe w obliczu zbliżającej się śmierci, rodzeństwo Frommów w ich dwuosobowym świecie - dorosłych skrzywdzonych przez matkę w dzieciństwie, a Artur Schatzmann w ambitnym dążeniu do zrobienia naukowej kariery. Ten wspomniany i często podkreślany fakt feministycznej wymowy tej powieści, nie do końca mnie przekonuje, bo jak wytłumaczyć to, że zarówno Erna, jak jej matka i jedna z bohaterek - Teresa Frommer wraz z dojrzewaniem tracą swoje nadprzyrodzone możliwości i stając się w pełni kobietami, już nie mogą być pośredniczkami pomiędzy światem ludzi i duchów. Czyżby wraz z uzyskaną kobiecością traciły swoje duchowe przymioty? Jest więcej takich pytań, które można sobie po przeczytaniu E.E. postawić.

Wszystkim, którzy dotrwali do końca tej przydługiej opinii, bardzo tę lekturę polecam, bo to świetna wielowarstwowa, psychologiczna powieść, z pięknie pokazanymi postaciami charakterologicznie różnych bohaterów, tłem historycznym, doskonale oddaną atmosferą Wrocławia z początku XX wieku i otwartym zakończeniem, które umożliwia dopowiedzenie sobie własnej interpretacji.

Spirytyzmem i okultyzmem nie interesowałam się nigdy, nie licząc nieśmiałego i wyłącznie teoretycznego zainteresowania wywoływaniem duchów podczas pobytu na letnich koloniach. O wzięciu udziału w takim wydarzeniu nawet nie pomyślałabym, bo już jako dziecko podejrzewałam, że coś może się czaić za tym, co widzialne, a potwierdzenia dostarczały mi czytane samodzielnie bajki, w...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
127
25

Na półkach:

banger

„coś tak mało konkretnego jak osobowość sąsiaduje z czymś tak bardzo namacalnym jak ośrodek mózgowy, fizyczny kawałek mózgu” - kwintesencja książki


nie zgadzam się z wszystkimi, którzy mówią, że zakończenie zawodzi. śmierć doktora przepięknie opisana, tak jakby olga tokarczuk miała wgląd do myśli umierających ludzi. Podsumowanie badań artura też genius, bo nie wiadomo, czy erna ostatecznie nie była po prostu chora psychicznie. tak jakbyśmy byli trochę zwodzeni, przez większą część książki. Można uznać, że była faktycznie medium i że książka przedstawia CZARY, a można przyjąć też postawę schatzmanna i wszystko elegancko wpisać sobie w stworzoną przez psychiatrów teorie budowy ludzkiego mózgu.


To jest zajebiste bo nawet nie wiadomo do końca, czym są czary, może czary są tylko myślami, wszystko jest tak obiektywnie przedstawione, że można spokojnie mówić „duchy istnieją” i nie zostać zbesztany przez naukowców. Ta książka fajnie przeplata magię z nauką, tak jakby obie wersje postrzegania świata były poprawne i to jest tylko kwestia tego jak to wszystko nazywamy. Ale są też te miejsca gdzie magia jest sprzeczna z nauką - np. kiedy podczas seansu spada obraz. i tam wkracza iluzja stworzona przez siostry. No XDDD kto by pomyślał, że po tych całych opowieściach o starożytnym medium i zakazanych ezoterycznych księgach, okaże się, że to siostry erny pociągały za sznurki podczas seansów. piękny zwód Pani olgo, tego się nie spodziewałem. Ale gdzieś tam ostatecznie zostaje nutką wierzenia w czary, bo tak dokładnie ten świat został opisany. Pisarka używała do tego idealnych wyrazów.

- mój losowy wylew myśli pojawiających się po przeczytaniu tej książki xd

Napiszcie mi proszę, czy myślicie że erna była chora psychicznie, czy myślicie, że erna ma moce, które nie mogą być opisane przez naukowców(takich którzy obecnie siedzą na uniwersytetach medycznych)

banger

„coś tak mało konkretnego jak osobowość sąsiaduje z czymś tak bardzo namacalnym jak ośrodek mózgowy, fizyczny kawałek mózgu” - kwintesencja książki


nie zgadzam się z wszystkimi, którzy mówią, że zakończenie zawodzi. śmierć doktora przepięknie opisana, tak jakby olga tokarczuk miała wgląd do myśli umierających ludzi. Podsumowanie badań artura też genius, bo nie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

5089 użytkowników ma tytuł E.E. na półkach głównych
  • 3 791
  • 1 246
  • 52
726 użytkowników ma tytuł E.E. na półkach dodatkowych
  • 531
  • 55
  • 45
  • 27
  • 26
  • 22
  • 20

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Okładka książki 9 Wigilii Stefan Chwin, Łukasz Dębski, Natasza Goerke, Paweł Huelle, Agnieszka Kołakowska, Wojciech Kuczok, Antoni Libera, Jerzy Pilch, Joanna Szczepkowska
Ocena 5,9
9 Wigilii Stefan Chwin, Łukasz Dębski, Natasza Goerke, Paweł Huelle, Agnieszka Kołakowska, Wojciech Kuczok, Antoni Libera, Jerzy Pilch, Joanna Szczepkowska
Okładka książki Zgubiona dusza Joanna Concejo, Olga Tokarczuk
Ocena 7,6
Zgubiona dusza Joanna Concejo, Olga Tokarczuk
Okładka książki Opowieści wigilijne Jerzy Pilch, Andrzej Stasiuk, Olga Tokarczuk
Ocena 6,1
Opowieści wigilijne Jerzy Pilch, Andrzej Stasiuk, Olga Tokarczuk

Cytaty z książki E.E.

Więcej
Olga Tokarczuk E.E. Zobacz więcej
Olga Tokarczuk E.E. Zobacz więcej
Olga Tokarczuk E.E. Zobacz więcej
Więcej