
E.E.

224 str. 3 godz. 44 min.
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 1999-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1999-01-01
- Liczba stron:
- 224
- Czas czytania
- 3 godz. 44 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 83-912865-1-7
Ta książka nie posiada jeszcze opisu.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup E.E. w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki E.E.
Poznaj innych czytelników
5089 użytkowników ma tytuł E.E. na półkach głównych- Przeczytane 3 791
- Chcę przeczytać 1 246
- Teraz czytam 52
- Posiadam 531
- Literatura polska 55
- Ulubione 45
- 2020 27
- 2019 26
- 2020 22
- Chcę w prezencie 20











































OPINIE i DYSKUSJE o książce E.E.
Ta książka to fajnie umiejscowiona obyczajowa opowieść, kryjąca w sobie znacznie więcej. Można tu znaleźć wiele filozofii, ale egzystencjalne rozważania, które sporo też traktują o duchowości, są w E.E. podane w lekkiej, wyważonej (przynajmniej dla mnie) formie. Fabuła nie jest wartka, ale czyta się ten tekst bardzo przyjemnie, wciągnąłem się i nie pamiętam, kiedy tak szybko przeczytałem ostatnio całą książkę.
Widać, że Olga Tokarczuk jest czułą myślicielką, bo optyka w tej powieści zbliża nas do wnętrza jej bohaterów (zarówno dzieci, jak i osób starszych) i skupia się na wielu tajemnicach naszej egzystencji. Jest tu wszytko, od dziecięcych zabaw, dorastania czy macierzyństwa, przez psychologię i historię po mistykę śmierci oraz wielkie kwestie naszego istnienia.
PS. Bliźniaczki rządzą w tej rodzince. Jest tu też trochę lekkiego humoru.
Ta książka to fajnie umiejscowiona obyczajowa opowieść, kryjąca w sobie znacznie więcej. Można tu znaleźć wiele filozofii, ale egzystencjalne rozważania, które sporo też traktują o duchowości, są w E.E. podane w lekkiej, wyważonej (przynajmniej dla mnie) formie. Fabuła nie jest wartka, ale czyta się ten tekst bardzo przyjemnie, wciągnąłem się i nie pamiętam, kiedy tak...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSpirytyzmem i okultyzmem nie interesowałam się nigdy, nie licząc nieśmiałego i wyłącznie teoretycznego zainteresowania wywoływaniem duchów podczas pobytu na letnich koloniach. O wzięciu udziału w takim wydarzeniu nawet nie pomyślałabym, bo już jako dziecko podejrzewałam, że coś może się czaić za tym, co widzialne, a potwierdzenia dostarczały mi czytane samodzielnie bajki, w których obecność wróżek, duchów czy czarownic nie była niczym nadzwyczajnym. A jeśli ktoś sięga pamięcią do czasów PRL-u i czechosłowackiego serialu o Arabeli, ten doskonale rozumie, że perspektywa przenikania się współczesnego świata ludzi i istot z innych wymiarów, nie musiała mnie zaskakiwać. Unikałam więc kontaktu z zaświatami, jak tylko mogłam, również w dorosłym życiu. Może trochę nie na miejscu jest ten żartobliwy ton, bo tej książki Olgi Tokarczuk jako wesołej z pewnością określić nie można, choć postacie bliźniaczek – sióstr głównej bohaterki, niewątpliwie taki element w dość poważną i filozoficzną atmosferę powieści wprowadzają. Uznajmy, że mój osobisty początek to próba oswojenia tematu poważnego, a nawet dotykającego spraw ostatecznych.
Autorka E.E. przenosi nas do Wrocławia z początków wieku XX – do 1908 roku. Akcja toczy się w polsko-niemieckiej rodzinie: wielodzietnej i dość zamożnej. Wśród wielu córek Państwa Eltznerów, średnia - Erna - nie wyróżnia się niczym szczególnym: jest drobną, chudą, bladą, niezbyt uzdolnioną, słowem bardzo przeciętną piętnastolatką. Jest tak, aż do jej omdlenia, które ma miejsce podczas rodzinnego obiadu, kiedy to ujawniają się szczególne, paranormalne możliwości jej umysłu. Fabuła powieści rozwija się dość powoli wokół wydarzeń dotyczących dziewczynki, która nagle z nieciekawego podlotka staje się osobą skupiającą na sobie uwagę matki, osób z jej towarzystwa, a także lekarza rodziny i pragnącego napisać nowatorską, wybitną pracę doktorską, młodego naukowca. Urodziwa i trochę znudzona matka Erny, sama będąca w młodości obdarzona takim „darem” wpada w wir organizowania towarzyskich spotkań, a ich głównym celem jest seans spirytystyczny z jej córką, jako medium, w roli głównej. W spotkaniach biorą udział nie tylko pasjonaci kontaktów z duchami, ale również sceptycznie do nich nastawieni - lekarz i naukowiec. Więcej ujawnić już nie można, bo odebrałoby to przyjemność z czytania. A ta jest niewątpliwie duża, bo to jedna z tych książek, które czyta się świetnie, chociaż niewiele się w nich dzieje. Za to poszczególnych bohaterów poznajemy bardzo dokładnie i dużo dowiadujemy się o ich życiorysie, motywacjach, przemyśleniach i roli jaką w ich życiu zaczyna odgrywać młodziutka Erna, określona przez naukowca na potrzebę jego badań jako przypadek - E.E. Każda ze znaczących postaci ma poświęcone sobie rozdziały zatytułowane swoim imieniem i nazwiskiem, w których pojawia się jej punkt widzenia lub osobista historia.
Bardzo przyjemnie przebywa się w trochę dusznej i niesamowitej atmosferze tej książki, jak w jakiejś nierzeczywistej galerii, wśród nieco dziwnych postaci. Inspiracją dla autorki była praca doktorska Carla Gustava Junga, a on sam stał się pierwowzorem postaci młodego naukowca Artura Schatzmanna.
W wielu recenzjach i opracowaniach możemy przeczytać, że książka jest feministycznym manifestem rodzącej się kobiecości i dojrzewania. Z pewnością można ją odebrać właśnie tak – alegorycznie - jako historię o przeobrażaniu się dziewczynki w kobietę i o relacji między ciałem i duszą. Dla mnie jednak, jest to historia o samotności - nie tylko Erny - ale również pozostałych bohaterów powieści. Każdy z nich, z osobna, przeżywa swoje rozczarowanie światem, który okazuje się być, nie całkiem zgodny z jego przekonaniami i oczekiwaniami. Erna jest samotna w swoim dojrzewaniu, Doktor Löwe w obliczu zbliżającej się śmierci, rodzeństwo Frommów w ich dwuosobowym świecie - dorosłych skrzywdzonych przez matkę w dzieciństwie, a Artur Schatzmann w ambitnym dążeniu do zrobienia naukowej kariery. Ten wspomniany i często podkreślany fakt feministycznej wymowy tej powieści, nie do końca mnie przekonuje, bo jak wytłumaczyć to, że zarówno Erna, jak jej matka i jedna z bohaterek - Teresa Frommer wraz z dojrzewaniem tracą swoje nadprzyrodzone możliwości i stając się w pełni kobietami, już nie mogą być pośredniczkami pomiędzy światem ludzi i duchów. Czyżby wraz z uzyskaną kobiecością traciły swoje duchowe przymioty? Jest więcej takich pytań, które można sobie po przeczytaniu E.E. postawić.
Wszystkim, którzy dotrwali do końca tej przydługiej opinii, bardzo tę lekturę polecam, bo to świetna wielowarstwowa, psychologiczna powieść, z pięknie pokazanymi postaciami charakterologicznie różnych bohaterów, tłem historycznym, doskonale oddaną atmosferą Wrocławia z początku XX wieku i otwartym zakończeniem, które umożliwia dopowiedzenie sobie własnej interpretacji.
Spirytyzmem i okultyzmem nie interesowałam się nigdy, nie licząc nieśmiałego i wyłącznie teoretycznego zainteresowania wywoływaniem duchów podczas pobytu na letnich koloniach. O wzięciu udziału w takim wydarzeniu nawet nie pomyślałabym, bo już jako dziecko podejrzewałam, że coś może się czaić za tym, co widzialne, a potwierdzenia dostarczały mi czytane samodzielnie bajki, w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo tobanger
„coś tak mało konkretnego jak osobowość sąsiaduje z czymś tak bardzo namacalnym jak ośrodek mózgowy, fizyczny kawałek mózgu” - kwintesencja książki
nie zgadzam się z wszystkimi, którzy mówią, że zakończenie zawodzi. śmierć doktora przepięknie opisana, tak jakby olga tokarczuk miała wgląd do myśli umierających ludzi. Podsumowanie badań artura też genius, bo nie wiadomo, czy erna ostatecznie nie była po prostu chora psychicznie. tak jakbyśmy byli trochę zwodzeni, przez większą część książki. Można uznać, że była faktycznie medium i że książka przedstawia CZARY, a można przyjąć też postawę schatzmanna i wszystko elegancko wpisać sobie w stworzoną przez psychiatrów teorie budowy ludzkiego mózgu.
To jest zajebiste bo nawet nie wiadomo do końca, czym są czary, może czary są tylko myślami, wszystko jest tak obiektywnie przedstawione, że można spokojnie mówić „duchy istnieją” i nie zostać zbesztany przez naukowców. Ta książka fajnie przeplata magię z nauką, tak jakby obie wersje postrzegania świata były poprawne i to jest tylko kwestia tego jak to wszystko nazywamy. Ale są też te miejsca gdzie magia jest sprzeczna z nauką - np. kiedy podczas seansu spada obraz. i tam wkracza iluzja stworzona przez siostry. No XDDD kto by pomyślał, że po tych całych opowieściach o starożytnym medium i zakazanych ezoterycznych księgach, okaże się, że to siostry erny pociągały za sznurki podczas seansów. piękny zwód Pani olgo, tego się nie spodziewałem. Ale gdzieś tam ostatecznie zostaje nutką wierzenia w czary, bo tak dokładnie ten świat został opisany. Pisarka używała do tego idealnych wyrazów.
- mój losowy wylew myśli pojawiających się po przeczytaniu tej książki xd
Napiszcie mi proszę, czy myślicie że erna była chora psychicznie, czy myślicie, że erna ma moce, które nie mogą być opisane przez naukowców(takich którzy obecnie siedzą na uniwersytetach medycznych)
banger
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„coś tak mało konkretnego jak osobowość sąsiaduje z czymś tak bardzo namacalnym jak ośrodek mózgowy, fizyczny kawałek mózgu” - kwintesencja książki
nie zgadzam się z wszystkimi, którzy mówią, że zakończenie zawodzi. śmierć doktora przepięknie opisana, tak jakby olga tokarczuk miała wgląd do myśli umierających ludzi. Podsumowanie badań artura też genius, bo nie...
Nie kryję, że wczesną twórczość Tokarczuk cenię sobie wyżej od późniejszych dokonań autorki. Mimo niewielkiej objętości książki mamy tu psychologicznie wiarygodne postacie oraz świetnie oddane realia epoki. Zdumiewające jak tak młoda autorka była w stanie dać tak dojrzałą powieść.
Nie kryję, że wczesną twórczość Tokarczuk cenię sobie wyżej od późniejszych dokonań autorki. Mimo niewielkiej objętości książki mamy tu psychologicznie wiarygodne postacie oraz świetnie oddane realia epoki. Zdumiewające jak tak młoda autorka była w stanie dać tak dojrzałą powieść.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo klimatyczna książka.
Bardzo klimatyczna książka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStudium opętania. Jedna z lepszych książek Tokarczuk.
Studium opętania. Jedna z lepszych książek Tokarczuk.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOlga Tokarczuk "E.E."
Zapraszam dziś na drugie spotkanie z panią Olgą. Owe spotkanko opóźniło się ciut w czasie, bo powinnam już prezentować kolejną książkę, a już nie wspomnę o rosnącej górce kolejnych do zapoznania się... Ech, życie :) Zdecydowanie muszę się bardziej zmobilizować.
Gdy po raz pierwszy materia tej książki dotknęła mej dłoni, od razu mój wzrok padł na tytule: "E.E". Jako, że jestem z natury osóbką ciekawską (ale umiarkowanie :)) zaczęłam przeprowadzać proces myślowy, czegoż ten skrót miałby się tyczyć. Jak się później okazało, wyjaśnienie tej zagadki ujawniło mi się szybciej niż myślałam, gdyż pierwszy rozdział zatytułowany był we wdzięczny sposób: Erna Eltzner (swoją drogą imię doprawdy niebywałe).
Skoro mamy już wyjaśnioną pierwszą zawiłość, czas teraz na naszkicowanie reszty (choć książka już mgliście majaczy mi swymi treściami w połaciach mego mózgu, ale damy radę!). W/w dziewoja skończyła niedawno 15 lat i mdleje przy obiedzie. Od tego wydarzenia dla Erny rozpoczyna się zupełnie nowy okres w życiu. Z natury chorowita i odstająca od reszty zostaje oddana pod skrzydła przyjaźniącego się z rodziną doktora Lowe ("o" z przegłosem). Matka Erny, osoba niezwykle aktywna metafizycznie organizuje sukcesywnie seanse spirytystyczne. Jak łatwo się domyślić dziewczynka, jako, że deklarowała wcześniej, że słyszy głosy (okazują się one być głosami nieżyjących członków rodziny, którzy także i przez nią przemawiają) zostaje brutalnie wciągnięta w te niecne spotkania. Dlaczegoż brutalnie, zapytacie? Po pierwsze, jak na nastolatki w jej wieku przystało niewiele wie o świecie duchowym i metafizycznym, a po drugie dzieje się to kosztem jej zdrowia. Moje odczucie przy lekturze tej pozycji było takie, iż nieraz usiłowano za wszelką cenę dowieść i wzbudzić w innych osobach przekonanie, że tak, że i owszem Erna jest medium, została wybrana. Te naciąganie (głównie przez nadaktywną matkę w tej sferze) zostaje przeciwstawione kompletnej demaskacji rzekomych umiejętności dziewuszki. O ile pamiętam dzieje się tak kilka razy, a ja szczególnie zapamiętałam tę wdzięczną demaskację, gdy podczas jednego z seansów spirytystycznych siostry E.E. pociągają za sznurki (dosłownie) i wychodzi na jaw, że przedmioty same jednak się nie poruszają...
W rzeczy samej, bliźniaczki, siostry bohaterki są osóbkami dosyć (mimo swojego wieku) obytymi z magią i różnymi sztuczkami. Bardzo polubiłam te dwie wiedźmy, które nocami czarują swą siostrę śpiewając jej nad uchem mało zrozumiałe, zaszyfrowane na swój sposób piosenki...
Oczywiście w toku całej powieści prezentowane są też inne wątki, jednak wyodrębniam najważniejsze niuanse. Ważnym aspektem zdaje się też być przejęcie tegoż przypadku do leczenia przez młodego lekarza Artura Schatzmanna, który zaczyna w tę sprawę wchodzić głębiej, niż powinien i prowadzić zapiski z kolejnych seansów i tam właśnie nazywa swoją pacjentkę określeniem "E.E"..
A cóż z zakończeniem, spytacie? Ano, już spieszę z odpowiedzią.
Nastąpi symboliczne spotkanie po latach naszej Erny z pewną osóbką z przeszłości (zresztą wyżej już wymienioną). I jak to ze spotkaniami po latach bywa, będzie ono niecodzienne. Czy Erna wyparła ze świadomości swe przeżycia z wcześniejszych lat? Czy świadomie nie dopuszcza do siebie tej wiedzy? Cóż, wszystko ma swój początek i koniec, ale wiem jedno: przypadek Erny Eltzner wcale nie jest do końca tak jasny jak nam się wydaje, a końcówka rzuca na całą treść zupełnie inne światło...
Wniosek: jeżeli kręcą Cię drogi czytelniku takie tematy jak: spirytyzm, obcowanie świata jawnego z duchami i wszelkie metafizyczne procesy śmiało sięgnij po tę książkę. Pochłania się ją szybko i przyjemnie. Na znak całkowitej aprobaty z mojej strony przytoczę cytat z recenzji z tylnej okładki: "E.E. to książka wpisująca się we współczesne wyobrażenia o tym, jaka powinna być powieść do czytania." Cóż więcej rzec, byle do następnego spotkania :).
Ocena: z ręką na sercu 9/10.
Tekst pierwotnie opublikowano na stronie w 2010 roku:
https://www.photoblog.pl/poczytelnia/80943461/20.html
Olga Tokarczuk "E.E."
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZapraszam dziś na drugie spotkanie z panią Olgą. Owe spotkanko opóźniło się ciut w czasie, bo powinnam już prezentować kolejną książkę, a już nie wspomnę o rosnącej górce kolejnych do zapoznania się... Ech, życie :) Zdecydowanie muszę się bardziej zmobilizować.
Gdy po raz pierwszy materia tej książki dotknęła mej dłoni, od razu mój wzrok padł na...
Ciekawa książka poruszająca temat filozofii psychologii i okultyzmu. I tego jak ludzie ponad sto lat temu postrzegali te terminy. E.E. przeczytałem praktycznie jednym tchem. Czego nie mogę powiedzieć o pierwszej książce autorki. Po przeczytaniu, mogę śmiało powiedzieć, że moje minimalne oczekiwania, by ocenić tę książkę pozytywnie, zostały spełnionie.
Ciekawa książka poruszająca temat filozofii psychologii i okultyzmu. I tego jak ludzie ponad sto lat temu postrzegali te terminy. E.E. przeczytałem praktycznie jednym tchem. Czego nie mogę powiedzieć o pierwszej książce autorki. Po przeczytaniu, mogę śmiało powiedzieć, że moje minimalne oczekiwania, by ocenić tę książkę pozytywnie, zostały spełnionie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tociekawa ale zakończenie zawodzi
ciekawa ale zakończenie zawodzi
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHmmm. O.T. należy tylko czytać powieści... ujmujące, czarujące, pełne WSZYSTKIEGO. taka jest właśnie E.E. Wrocław za czasów zaborów, przed 1 WW. Jest dom, dzieci, rodzice i ciekawe postacie materialne i nie tylko zafascynowane tytułową E.E., która (ponoć) jest medium. Świetna analiza pogranicza medycyny, psychologii i metafizyki. Czyta się miło i szybko. Teraz pewno czekają mnie księgi jakubowe... mam nadzieję, że równie szybko przez nie przejdę...
Hmmm. O.T. należy tylko czytać powieści... ujmujące, czarujące, pełne WSZYSTKIEGO. taka jest właśnie E.E. Wrocław za czasów zaborów, przed 1 WW. Jest dom, dzieci, rodzice i ciekawe postacie materialne i nie tylko zafascynowane tytułową E.E., która (ponoć) jest medium. Świetna analiza pogranicza medycyny, psychologii i metafizyki. Czyta się miło i szybko. Teraz pewno czekają...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to