Moby Dick

- Kategoria:
- klasyka
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Moby Dick; or, The Whale
- Data wydania:
- 2018-10-10
- Data 1. wyd. pol.:
- 2018-10-10
- Liczba stron:
- 872
- Czas czytania
- 14 godz. 32 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788306035001
- Tłumacz:
- Bronisław Zieliński
„Poniektórzy powiadają, że wieloryb nie jest zdolen otworzyć swej paszczy, to wszelako jest bajką”.
Podróż do Grenlandii, A.D. 1671, Harris Collection
„Oczywiście, że [biały wieloryb] to symbol. Ale symbol czego? Myślę, że nawet Melville tego nie wiedział. I to jest najlepsze w Moby Dicku!”
D.H. Lawrence
„Wszelkie omówienie czy też wprowadzenie do tej powieści musi przypominać próbę zapakowania wieloryba do puszki po sardynkach. Moby Dick to […] epika najwyższych lotów, podejmująca wiele wątków mitologicznych i biblijnych. To utwór metafizyczny, prometejski, nihilistyczny, komiczny, tragiczny, mistyczno-erotyczny, nietzscheański […]”
fragmenty eseju Mikołaja Wiśniewskiego
„Wieloryb to zwierzę ssące, pozbawione tylnych kończyn”.
Baron Cuvier
„Moby Dick jest pełen znaczeń, ale jego znaczenie to nierozwiązywalny problem. Błędem byłoby traktować [nazwę statku] «Rozkosz» lub trumnę [Queequega] jako symbole: nawet jeśli takie symboliczne odczytanie jest trafne, spłaszcza ono książkę. O Moby Dicku nie możemy powiedzieć nic ponadto, że jest polem walki”
E.M. Forster
„[…] na koniec swoich rozważań o cetologii, w rozdziale XXXII, Melville-Izmael stwierdza: «Niechaj Bóg mnie strzeże przed ukończeniem czegokolwiek! Cała ta książka to ledwie szkic – nie: szkic szkicu!». W tym samym też duchu należy czytać Moby Dicka, to znaczy – nigdy nie kończyć”.
z posłowia Mikołaja Wiśniewskiego
Kup Moby Dick w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Moby Dick
Poznaj innych czytelników
222 użytkowników ma tytuł Moby Dick na półkach głównych- Chcę przeczytać 126
- Przeczytane 76
- Teraz czytam 20
- Posiadam 33
- Klasyka 4
- Chcę w prezencie 3
- Audiobooki 2
- Klasyka literatury 2
- 2025 2
- Ulubione 2



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Moby Dick
Nie dam rady, poddaję się. Jakieś 100 stron przed końcem pierwszego tomu. Rozumiem, że klasyka itd., ale... Ilość opisów, rozważań, porównań mnie przygniotła.
Nie dam rady, poddaję się. Jakieś 100 stron przed końcem pierwszego tomu. Rozumiem, że klasyka itd., ale... Ilość opisów, rozważań, porównań mnie przygniotła.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIm bardziej czytałam tym bardziej przekonywałam się jak bardzo w ... mam wieloryby.
Pasja z jaką autor oddaje się porównywaniu zarówno wieloryba jak i wielorybnika do diabła, smoka, potwora, absolutnie wszystkiego z Biblii i absolutnie wszystkiego z dowolnej mitologii dowodzi szaleństwa. Ale jednak szaleństwa pełnego erudycji. Memłanie się w wielorybich wnętrznościach, zanurzaniu łap po łokcie w tłuszczu, węszenie za szarą ambrą i udowadnianie że skoro wieloryb jest najwspanialszy na świecie to trzeba go koniecznie zabić żeby być jeszcze wspanialszym, ach cudo i poezja.
Jednak czy mamy tu patos?
Otóż nie całkiem, jest niezła śmiechawa, bo autor a to sobie kpi, a to popada w obłędne porównania, a to daje życiowe porady (których lepiej nie stosować),a to opisuje przygody.
Prawie od wyruszenia w podróż miałam wielką nadzieję że Moby Dick zamorduje ich wszystkich a statek połamie w drzazgi. Wszystkich oprócz Queequega, rzecz jasna. Czy byłam zadowolona z zakończenia? Przekonajcie się sami.
Im bardziej czytałam tym bardziej przekonywałam się jak bardzo w ... mam wieloryby.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPasja z jaką autor oddaje się porównywaniu zarówno wieloryba jak i wielorybnika do diabła, smoka, potwora, absolutnie wszystkiego z Biblii i absolutnie wszystkiego z dowolnej mitologii dowodzi szaleństwa. Ale jednak szaleństwa pełnego erudycji. Memłanie się w wielorybich wnętrznościach,...
"Niechaj Bóg mnie strzeże przed ukończeniem czegokolwiek! Cała ta książka to szkic - nie: szkic szkicu!"
Każdy ma swojego Moby Dicka albo każde pokolenie ma własnego. Co prawda książka bardziej powinna wywierać wrażenie na czytelniku amerykańskim - pewne rzeczy będą im bliższe. Polecam posłowie Mikołaja Wiśniewskiego. Nie chcę się rozpisywać, ponieważ o Moby Dicku napisano mnóstwo interpretacji i na pewno lepiej niż ja... ale jest to wspaniała książka. Mnogość "niewiarygodnej" narracji, gatunków literackich, znaczenia, perspektywy, niejednoznaczności, symboliki pozwala odkrywać tę książkę na nowo.
Daję najwyższą ocenę ale chcę też przed czymś ostrzec. Moby Dick w tym wydaniu to wydanie kompletne, nie skrócone. Zawiera 17 rozdziałów o Cetologii i wielorybnictwie. Autor miał mieć płacone "od słowa". Mimo wszystko nie żałuję czytania tych pełnych detali opisów, bardziej to po prostu zaburza narracje pośrodku książki.
"Niechaj Bóg mnie strzeże przed ukończeniem czegokolwiek! Cała ta książka to szkic - nie: szkic szkicu!"
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKażdy ma swojego Moby Dicka albo każde pokolenie ma własnego. Co prawda książka bardziej powinna wywierać wrażenie na czytelniku amerykańskim - pewne rzeczy będą im bliższe. Polecam posłowie Mikołaja Wiśniewskiego. Nie chcę się rozpisywać, ponieważ o Moby Dicku...
Takie książki uczą pokory, bo po pierwsze, cóż ciekawego mogę opowiedzieć o "Moby Dicku", o którym napisano już setki tysięcy recenzji, artykułów i prac naukowych? I zazwyczaj robili to ludzie mądrzejsi i bardziej obeznani z literaturą niż ja. A po drugie, no właśnie, czuję się wobec powieści Hermana Melville'a malutki.
Zachwycam się oryginalną, postmodernistyczną (a to przecież połowa XIX wieku; niewiarygodne!) konstrukcją, w której standardowe rozdziały posuwające akcję do przodu sąsiadują z pretendującymi do naukowej klarowności opisami ciał kaszalotów, z próbami klasyfikacji poszczególnych gatunków morskich olbrzymów czy z częściami, w których zabawa formą przybliża je do wycinków ze scenicznych dramatów, z didaskaliami i podziałem na role. Zachwycam fragmentami, w których pięknem języka, pełnym dobrego patosu i stylistycznych ornamentów, Melville wchodzi w buty Szekspira, a zarazem czuję się zagubiony i przytłoczony, bo "Moby Dick" sprawia opór. Tak jak kapitan Ahab ściga Białego Wieloryba pomimo fal, wiatrów i całej reszty przeciwności, tak gonię za sensem. Pomimo kaskadowych metafor, metafizycznych ustępów, poetyckich akapitów, głębokich nawiązań do filozofii i biblii, wieloznaczności i oparu tajemnicy, który spowija wszystko niczym mgła po fontannie grzbietowej lewiatana. Tylko w przeciwieństwie do kultowego bohatera, akceptuję swoją małość i odpuszczam. Nie muszę wszystkiego rozumieć, nie muszę dotrzeć do ostatecznego sensu, morału czy puenty, bo tak jak całego życia nie da się zamknąć w podsumowującej myśli, tak nie można tego zrobić z wielką powieścią.
Doceniam tajemnicę i interpretacyjną nieskończoność. Żegluję po niej, ale jak szczęśliwy wieloryb cieszący się przepastną otchłanią, której nigdy do końca nie pojmie, a nie jak "Pequod" goniący w szaleństwie za ułudą ostatecznego spełnienia. Czuję się malutki i to jest dobre.
Takie książki uczą pokory, bo po pierwsze, cóż ciekawego mogę opowiedzieć o "Moby Dicku", o którym napisano już setki tysięcy recenzji, artykułów i prac naukowych? I zazwyczaj robili to ludzie mądrzejsi i bardziej obeznani z literaturą niż ja. A po drugie, no właśnie, czuję się wobec powieści Hermana Melville'a malutki.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZachwycam się oryginalną, postmodernistyczną (a to...
It never cease to amaze me how slow social progress is.
Melville published "Moby Dick" in 1851 and it is clear that he understood very well that whales are sentient beings and it is cruel and immoral to kill them.
Majority of society realized that only in the 1970s after Roger Payne released "Songs of the Humpback Whale".
But it is 2023 that we still need to find REASONS and look for the monetary value of the whales and other species to decide to preserve the natural eco-systems
(-> look for the paper by International Monetary Fund "The Value of Whales").
It is 2023 and we need to calculate CO2 emissions of clearly destructive industries to argue against them. Just argue, not really do that much.
And 172 years after "Moby Dick" whales are still hunted for profit in Japan, Norway and Iceland.
It never cease to amaze me how slow social progress is.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMelville published "Moby Dick" in 1851 and it is clear that he understood very well that whales are sentient beings and it is cruel and immoral to kill them.
Majority of society realized that only in the 1970s after Roger Payne released "Songs of the Humpback Whale".
But it is 2023 that we still need to find REASONS and...
Zanim przejdę do opinii,należą się słowa uznanie dla PIW-u, za wydanie nieco zapomnianej klasyki, jak i słowa uznania od strony graficznej.
Najwybitniejsze dzieło Melville 'a należy uznać za klasykę literatury marynistycznej,którą można uznać za przeciwwagę w stosunku do twórczości Josepha Conrada.
Sama powieść opowiada historię załogi statku wielorybniczego oraz jego kapitana Ahaba,którego celem jest upolowania białego wieloryba.
Melville opisuje przygodę na morzu dbając o każdy szczegół, nawet anatomię wieloryba ,kończąc na zachowaniu kapitanu statku i w czasie największego niebezpieczeństwa.
Mimo ,że Moby dick to klasyka literatury marynistycznej to znajdujemy w niej elementy biblijne, mityczne,przygodowe i nie jest powieść do szafludkowania w jednym gatunku.
Hermann Melville w swojej powieśći pokazuje ,że człowiek jest zdolny do największej desperacji ,która to pokazuje walkę człowieka z siłami natury,bądź z siłami znacznie silniejszymi od siebie.Jest to powieść, która pokazuje walkę człowieka o dominację w najbardziej niebezpieczniejszych miejscach ,w których nie zawsze musi wygrać.
Moby Dick Hermanna Melville'a pokazuje amerykański styl marynistyki skierowany na zdobycie i dominację.
Mimo że jest powieść XIX wieczna doskonale odzwierciadle ludzki charakter i zachowanie ,w czasie największej determinacji i jest to w największym stopniu klasyka i wybitna literatura.
Zanim przejdę do opinii,należą się słowa uznanie dla PIW-u, za wydanie nieco zapomnianej klasyki, jak i słowa uznania od strony graficznej.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajwybitniejsze dzieło Melville 'a należy uznać za klasykę literatury marynistycznej,którą można uznać za przeciwwagę w stosunku do twórczości Josepha Conrada.
Sama powieść opowiada historię załogi statku wielorybniczego oraz jego...
Ocean - huk wiatru, grzmoty fal – chaos, pramatka, bezmiar, który pochłania i rodzi na nowo. W jego odmętach odbija się pulsująca dusza świata, nieokiełznana i piękna, gotowa wciągnąć każdego, kto spojrzy zbyt głęboko. Moby Dick nie jest tylko wielorybem; jest snem, który nawiedza głębię bezmiaru i umysł każdego, kto o nim słyszał. To zjawa i żywioł, cichy duch morza, w jednej chwili staje się burzą, gorączką istnienia. Jego skóra - zaklęty w ciele blask księżyca, na rozpostartych skrzydłach oceanu, gdzie fale są jednocześnie lustrem i mirażem, lament syren. W jego bieli kryje się nieskończoność, boskie światło - nieprzeniknione, mleczna mgła, która unosi się nad przestworem o świcie. W głębinach ukryte sekrety, historie – malowane na wodzie, rozlewające się między twoimi oczami, obrazy znikające. Ahab śni o krwi w serca otchłani. Izmael wieczny wędrowiec, głos zagubionej duszy, To podróż przez absolut, piękno i grozę egzystencji. Śpiew oceanu, psalm zapomniany.
Ocean - huk wiatru, grzmoty fal – chaos, pramatka, bezmiar, który pochłania i rodzi na nowo. W jego odmętach odbija się pulsująca dusza świata, nieokiełznana i piękna, gotowa wciągnąć każdego, kto spojrzy zbyt głęboko. Moby Dick nie jest tylko wielorybem; jest snem, który nawiedza głębię bezmiaru i umysł każdego, kto o nim słyszał. To zjawa i żywioł, cichy duch morza, w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to