Nad życie. Czego uczą nas umierający

- Kategoria:
- reportaż
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2021-10-13
- Data 1. wyd. pol.:
- 2021-10-13
- Liczba stron:
- 336
- Czas czytania
- 5 godz. 36 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788324072439
„Książka, która pokazuje, co jest w życiu najważniejsze. Poruszająca”.
Dr Ewa Woydyłło-Osiatyńska.
Czy można umrzeć z uśmiechem na twarzy?
Jak ludzie zmieniają się w obliczu śmierci?
Czy ten, kto dobrze żył, dobrze umiera?
Lekarz na oddziale intensywnej terapii, negocjatorka rozmawiająca z potencjalnym samobójcą na dachu budynku, kapelan w hospicjum – to oni na co dzień obcują ze śmiercią i mogą powiedzieć nam o niej najwięcej. Są uważnymi i współczującymi przewodnikami i przewodniczkami po rzeczywistości, która większości z nas wydaje się odległa i niedostępna. Wejście do ich świata daje nam niepowtarzalną szansę, żeby oswoić to, co nieuniknione.
Śmierć to przecież jedyne doświadczenie, które czeka nas wszystkich. A im bardziej od niej uciekamy, tym jest ona później trudniejsza. To właśnie szczere i otwarte rozmowy, bez tabu i niedomówień, pomagają zobaczyć nasze życie we właściwych proporcjach: z całym jego ciężarem, ale i zachwycającą lekkością i pięknem. O tym właśnie jest ta książka.
To poruszające historie, które uczą żyć pełnią życia.
„Te rozmowy z mądrymi, wrażliwymi osobami dają szansę na ważny krok ku osobistej dojrzałości. Poznajemy przemyślenia i uczucia lekarzy, psychologów i księży towarzyszących tym, którzy umierają, oraz ich bliskim. I nie są to opowieści przygnębiające. Paradoksalnie: namysł nad umieraniem podpowiada, jak żyć”.
Prof. Bogdan de Barbaro
Maria Mazurek – dziennikarka, autorka wywiadów i reportaży, współautorka m.in. kilku książek popularnonaukowych napisanych razem z Jerzym Vetulanim.
Wojciech Harpula – dziennikarz, publicysta, współautor dwóch książek stworzonych wraz z Andrzejem Chwalbą.
Kup Nad życie. Czego uczą nas umierający w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Nad życie. Czego uczą nas umierający
Poznaj innych czytelników
1032 użytkowników ma tytuł Nad życie. Czego uczą nas umierający na półkach głównych- Chcę przeczytać 624
- Przeczytane 397
- Teraz czytam 11
- Posiadam 59
- 2022 18
- 2021 10
- 2025 9
- Reportaż 9
- 2023 9
- 2024 9



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Nad życie. Czego uczą nas umierający
Bardzo wartościowa.
Bardzo wartościowa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzczerze mówiąc nie zauważyłem by ta książka odpowiadała na pytanie czego uczą nas umierający. Albo czego człowiek żałuje na łożu śmierci itp. - gdzieś tam jest jakieś otarcie o te zagadnienia, ale mało. Ale w sumie pewnie trudno byłoby też inaczej zatytułować taką książkę... Mam też trochę niedosyt - książka mogłaby być obszerniejsza, dłuższa, można by jeszcze wielu innych gości zaprosić. Ale to tyle z minusów, poza tym książka jest bardzo dobra! Przy niektórych historiach to jakby cały świat wokół przestał istnieć - tak się wciągnąłem! Fakt, że może niektóre pytania czy stwierdzenia autorów były nieco nie na miejscu (np. "Żałosne"),ale ja je odebrałem jako prowokację do rozmowy (słabo odbitą przez rozmówców, przyznaję),a nie faktyczną ocenę osób, o których mowa.
Właściwie wszyscy rozmówcy zrobili na mnie duże wrażenie, nawet duchowni, choć ten drugi nieco mniej pozytywne niż pierwszy. W przypadku tego drugiego to znów pomyślałem sobie że taka trochę naiwna ta jego wiara... ktoś widział postacie przed samą śmiercią i o, tyle wystarczy, to już potwierdzenie życia wiecznego ;) Albo on przeżył śmierć kliniczną i już jest pewien. A przecież to mogą być halucynacje umierającego mózgu (ku czemu się naukowcy chyba na chwilę obecną skłaniają),dlatego takie doświadczenia z pogranicza smierci absolutnie mnie nie przekonują (jedynie te mające miejsce w momencie kiedy mózg jest faktycznie nieaktywny).
W każdym razie podsumowując: książka mogłaby być jeszcze lepsza, ale i tak już bardzo mi się podobała!
"Nie spotkałam nikogo, kto na ostatniej prostej życia czerpałby pociechę z tego, że ma miliony na koncie i tytuł prezesa na wizytówce."
(pdf.str. 27)
"- Samobójstwo jest chyba szczególnie trudną sytuacją dla rodziny, bo pojawia się poczucie winy?
- Czasem bardzo silne: rodzina obwinia się, że mogła coś więcej zrobić, zauważyć. Jednak może być tak, że to nie poczucie winy jest dla rodziny najtrudniejsze, bo w nim jest przynajmniej wrażenie kontroli.
- To co bywa najtrudniejsze?
- Bezradność. Myśl, że i tak nic nie mogli zrobić. Czasem w tej bezsilności pojawia się również dużo złości: na tę osobę, że mogła inaczej, ale też złość na system – że nikt nie pomógł, nie zauważył, że leczenie było źle dobrane. Śmierć samobójcza czy nawet jej próba, macie rację, jest dla rodziny zawsze szczególnie trudna. Mechanizmy obronne, ze względu na ilość i siłę emocji, mogą być w tym wypadku jeszcze silniejsze."
(pdf.str. 247)
- już kiedyś, przy okazji innej książki wspominałem, że to jest dla mnie niezrozumiałe. Może dlatego, że ja wiem, że samobójstwo jest najczęściej oznaką choroby (depresji),więc nie, nie mogli nic zrobić. Jestem więc przekonany, że ja z samobójstwem kogoś bliskiego pogodziłbym się o wiele łatwiej niż z jakimkolwiek innym rodzajem śmierci, bo bym to sobie tak tłumaczył, że ta osoba przynajmniej chciała umrzeć (może dlatego "chciała" że nie była zdrowa, ale jednak przynajmniej w swoich odczuciach chciała),a to chyba lepiej umrzeć kiedy się tego chce niż np. zostać zamordowanym kiedy się tego nie chce, co nie? A tu mi trochę wygląda jakby ci bliscy myśleli bardziej o sobie ("Może mogłem coś zrobić?!") niż o tym zmarłym (umarł bo "chciał" vs. umarł chociaż nie chciał).
"- Czego boi się ktoś, komu umiera bliski? Tego, że sobie nie poradzi bez niego? Straty?
- Myślę, że przede wszystkim straty. Nasz świat ma pewną liczbę ważnych składowych i bliska osoba jest jednym z nich. Mówi się, że przeżywamy żałobę po bliskim, ale naprawdę to jest żałoba również po sobie – wraz z odejściem bliskiej osoby tracimy świat, który znaliśmy, lubiliśmy, w którym czuliśmy się bezpiecznie. To nasza strata. I nie chodzi o to, że sobie bez tej osoby nie poradzimy. Większość ludzi wie, że jakoś sobie poradzi. Ale jednocześnie wcale nie chce radzić sobie bez niej. To naturalne, bo odchodzi ktoś, kogo kochamy."
(pdf.str. 251-252)
(przeczytana/przesłuchana: 16.02.2026)
5/5 [8/10]
Szczerze mówiąc nie zauważyłem by ta książka odpowiadała na pytanie czego uczą nas umierający. Albo czego człowiek żałuje na łożu śmierci itp. - gdzieś tam jest jakieś otarcie o te zagadnienia, ale mało. Ale w sumie pewnie trudno byłoby też inaczej zatytułować taką książkę... Mam też trochę niedosyt - książka mogłaby być obszerniejsza, dłuższa, można by jeszcze wielu innych...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWażny temat ale wykonanie mnie nie przekonało, dobór rozmówców też dość jednostronny.
Ważny temat ale wykonanie mnie nie przekonało, dobór rozmówców też dość jednostronny.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka czytana około rok temu, ale nadal mam do niej pewien sentyment, nie wykluczone, że jeszcze do niej wrócę. Przez parę miesięcy krążyła wśród personelu, przekazywana z rąk do rąk, w przenośni i dosłownie żyła razem z nami, skłaniała do przemyśleń i dyskusji. Praca z umierającymi to powołanie, każdy specjalista chciałby, aby na jego koncie były tryumfy życia nad śmiercią, ale nie zawsze jest to możliwe. Ta nieproszona śmierć czeka każdego z nas, aby była spokojna, bez bólu, cierpienia i co najważniejsze wśród tych których kochamy!
Książka czytana około rok temu, ale nadal mam do niej pewien sentyment, nie wykluczone, że jeszcze do niej wrócę. Przez parę miesięcy krążyła wśród personelu, przekazywana z rąk do rąk, w przenośni i dosłownie żyła razem z nami, skłaniała do przemyśleń i dyskusji. Praca z umierającymi to powołanie, każdy specjalista chciałby, aby na jego koncie były tryumfy życia nad...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ważna i poruszająca książka o śmierci i przyjmowaniu jej z godnością - temacie, który w naszych czasach starannie ukrywany jest pod dywan a z którym każdy z nas prędzej czy później będzie musiał się zmierzyć.
Bardzo ważna i poruszająca książka o śmierci i przyjmowaniu jej z godnością - temacie, który w naszych czasach starannie ukrywany jest pod dywan a z którym każdy z nas prędzej czy później będzie musiał się zmierzyć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie sztuką jest odkryć co w życiu jest ważne, ale żeby pamiętać o tym i iść z tym przez życie.
Nie sztuką jest odkryć co w życiu jest ważne, ale żeby pamiętać o tym i iść z tym przez życie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOCENA 8/10 - REWELACYJNA
Czy książka o śmierci może być dobra? Ta zdecydowanie jest. Wyniosłam z niej bardzo dużo, zmusiła mnie do refleksji i okazała się być idealna na mój obecny moment w życiu - podupadnięcie na zdrowiu bliskiej mi osoby i wrażenie, że ja sama w tym życiu zbyt bardzo pędzę i gonię za tym, co ostatecznie nie okaże się być nawet ważne. Bo ta książka pokazuje, że ta pogoń za pracą, karierą, wiedzą, pieniędzmi naprawdę nie jest ważna. Książka ta pokazuje jakie szczęście mamy, jeśli jest nam dane pożegnać się z umiejącą bliską osobą, jeśli nasze narządy pracują samodzielnie, jeśli my, czy nasi bliscy możemy otrzymać dobrą opiekę, również paliatywną. Natomiast to, co najbardziej we mnie uderzyło to to, jakie szczęście będziemy mieć jeśli będziemy mogli umrzeć w domu, we własnym łóżku, w otoczeniu bliskich - i jak ważne to jest dla umierających. Jak ważne jest właśnie dać wybór umierającym, jeśli chcą już zakończyć walkę z chorobą i ich w tym wspierać - bo w śmierci, mimo że nasze uczucia również są ważne, to najważniejszy jest umierający, jego komfort i jego wola - a często próbuje mu się to zabrać jeszcze jednym badaniem, jeszcze jedną chemią, jeszcze jedną prośbą o walkę...
Mały minus za brak bezstronności dziennikarzy. Jedna z historii i zachowanie umierającego zostało skomentowana jako "żałosne", co mnie nieco oburzyło, ale poza tym wywiady były prowadzone całkiem dobrze.
OCENA 8/10 - REWELACYJNA
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy książka o śmierci może być dobra? Ta zdecydowanie jest. Wyniosłam z niej bardzo dużo, zmusiła mnie do refleksji i okazała się być idealna na mój obecny moment w życiu - podupadnięcie na zdrowiu bliskiej mi osoby i wrażenie, że ja sama w tym życiu zbyt bardzo pędzę i gonię za tym, co ostatecznie nie okaże się być nawet ważne. Bo ta książka...
Doskonale poprowadzona książka o temacie, który większość z nas wypiera.
Doskonale poprowadzona książka o temacie, który większość z nas wypiera.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedna z lepszych polskojęzycznych pozycji tego typu.
Jedna z lepszych polskojęzycznych pozycji tego typu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawa książka o trudnym temacie umierania czy choroby. Są osoby które na łożu śmierci nawracają się, inni żałują trudnych relacji z bliskimi, niektórzy starają się je naprawić lub za coś przeprosić. Książka ucząca dostrzegać to co w życiu najważniejsze.
Cytat:
" Spotykając chorych i cierpiących, przekonałem się, jak wiele może znaczyć wejście w relację z kimś, kto za chwilę może opuścić nasz świat. Czasem wystarczy otrzeć się o drugiego człowieka, porozmawiać chwilę, zatrzymać się. To już wystarczy, by umożliwić mu pozostawienie śladu w doczesności, odciśnięcie swojej energii życia tu, na naszym świecie. Każdy człowiek zostawia pamiątki swojej ziemskiej wędrówki: uczynki, dzieła większe i mniejsze, myśli. Zostawia swoją obecność w innych ludziach."
Bardzo ciekawa książka o trudnym temacie umierania czy choroby. Są osoby które na łożu śmierci nawracają się, inni żałują trudnych relacji z bliskimi, niektórzy starają się je naprawić lub za coś przeprosić. Książka ucząca dostrzegać to co w życiu najważniejsze.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCytat:
" Spotykając chorych i cierpiących, przekonałem się, jak wiele może znaczyć wejście w relację z kimś, kto...