Panowie Północy

Okładka książki Panowie Północy
Bernard Cornwell Wydawnictwo: Otwarte Cykl: Wojny Wikingów (tom 3) powieść historyczna
496 str. 8 godz. 16 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Cykl:
Wojny Wikingów (tom 3)
Tytuł oryginału:
The Lords of the North
Wydawnictwo:
Otwarte
Data wydania:
2019-03-13
Data 1. wyd. pol.:
2012-06-05
Data 1. wydania:
2008-02-01
Liczba stron:
496
Czas czytania
8 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375155297
Tłumacz:
Mateusz Pyziak
Tagi:
Wikingowie wojowie Brytania upadek królestwa Uthred Alfred anglosasi
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,9 / 10
944 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
847
61

Na półkach: ,

Trzecia część serii Wojny Wikingów daje odrobinę wytchnienia od wielkich bitew i skupia się trochę mocniej na polityce dawnej Brytanii i układach między Panami Północy. Oczywiście walki i bitwy są, jednak w porównaniu do poprzednich części tracą trochę na dynamice. Mimo wszystko książkę czyta się dobrze i nie brakuje zwrotów akcji, na scenę wraca Ragnar Młodszy co nie wróży dobrze jego wrogom.

Trzecia część serii Wojny Wikingów daje odrobinę wytchnienia od wielkich bitew i skupia się trochę mocniej na polityce dawnej Brytanii i układach między Panami Północy. Oczywiście walki i bitwy są, jednak w porównaniu do poprzednich części tracą trochę na dynamice. Mimo wszystko książkę czyta się dobrze i nie brakuje zwrotów akcji, na scenę wraca Ragnar Młodszy co nie wróży...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
140
95

Na półkach:

Jeden z najlepszych tomów cyklu. Ale tu się dzieje! Mnóstwo ciekawych wątków, akcja w większości przenosi się do Northumbrii, więc mniej tu wkurzającego Alfreda, ale są nowi bohaterowie, nowa miłość, nowi przeciwnicy (kilku klechom tez się dostało, za co duży plus heh)... ale i starzy antagoniści, Ci najgorsi z możliwych, do rozprawy z którymi wreszcie Uthred z Ragnarem się przymierzają. Całość czyta się jednym tchem i nie ma nudy.

Jeden z najlepszych tomów cyklu. Ale tu się dzieje! Mnóstwo ciekawych wątków, akcja w większości przenosi się do Northumbrii, więc mniej tu wkurzającego Alfreda, ale są nowi bohaterowie, nowa miłość, nowi przeciwnicy (kilku klechom tez się dostało, za co duży plus heh)... ale i starzy antagoniści, Ci najgorsi z możliwych, do rozprawy z którymi wreszcie Uthred z Ragnarem się...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
157
157

Na półkach:

Seria Cornwella ma pewien problem. Nie wspominałem o tym w moich krótkich opiniach o poprzednich dwóch tomach, więc wspomnę o tym tutaj. Wojny Wikingów, to seria, której kolejne tomy mają wręcz bliźniacza konstrukcję. W kolejnych tomach zwykle dzieje się to samo, zwykle składają się one z podobnych elementów. Natomiast ten tom, to perełka, bo to moim zdaniem jeden z tych wyróżniających się i najlepszych tomów.
Historia Uthreda dostarcza tu dużo mocnych, emocjonalnych momentów, mamy kilka naprawdę świetnie wkomponowanych w całość zwrotów akcji i poznajemy wiele postaci, które będą istotne w kolejnych tomach. Panowie Północy to również jeden z tomów, które nazywam sobie "tomy zamykające". Dużo wątków, które rozpoczęły się w pierwszej książce znajduje tutaj swoje zamknięcie. I to - jak to zwykle bywa o tego autora - bardzo satysfakcjonujące zamknięcie.
Jeżeli chcecie posłuchać chwilę o innej serii Bernarda Cornwella, to zapraszam na mój materiał o Trylogii Arturiańskiej. Miłego dnia!

Seria Cornwella ma pewien problem. Nie wspominałem o tym w moich krótkich opiniach o poprzednich dwóch tomach, więc wspomnę o tym tutaj. Wojny Wikingów, to seria, której kolejne tomy mają wręcz bliźniacza konstrukcję. W kolejnych tomach zwykle dzieje się to samo, zwykle składają się one z podobnych elementów. Natomiast ten tom, to perełka, bo to moim zdaniem jeden z tych...

więcej Pokaż mimo to video - opinia

2
Reklama
avatar
416
51

Na półkach:

Mega przygoda, z pełną parą.
Ciężko się oderwać.
Mógłbym odjąć z pół gwiazdki za spoilerowanie autora o przyszłości bohatera. Co nie zmienia faktu, iż jestem zauroczony serią.

Mega przygoda, z pełną parą.
Ciężko się oderwać.
Mógłbym odjąć z pół gwiazdki za spoilerowanie autora o przyszłości bohatera. Co nie zmienia faktu, iż jestem zauroczony serią.

Pokaż mimo to

2
avatar
419
172

Na półkach: , ,

W trzecim tomie "Wojen Wikingów" Uhtred powraca w swoje rodzinne strony. Czekają tam na niego nowe wyzwania i starzy wrogowie. Niestety chęć zemsty sprowadza na naszego bohatera kłopoty, z których nie będzie mu łatwo się wykaraskać.
Ta część jest może trochę słabsza od poprzednich tomów, ale i tak czyta się świetnie. Cornwell, nigdy nie schodzi poniżej pewnego poziomu. Opisy potyczek i bitew są tu, podobnie jak w poprzednich częściach, ozdobą całej powieści. Mam nadzieję, że kolejne przygody Uhtreda będą na podobnym poziomie i sprawią mi podobną przyjemność. Polecam.

W trzecim tomie "Wojen Wikingów" Uhtred powraca w swoje rodzinne strony. Czekają tam na niego nowe wyzwania i starzy wrogowie. Niestety chęć zemsty sprowadza na naszego bohatera kłopoty, z których nie będzie mu łatwo się wykaraskać.
Ta część jest może trochę słabsza od poprzednich tomów, ale i tak czyta się świetnie. Cornwell, nigdy nie schodzi poniżej pewnego poziomu....

więcej Pokaż mimo to

65
avatar
348
194

Na półkach:

KOlejna odsłona IX wiecznej Anglii. Bohater staje sie na 3 lata niewolnikiem a potem zabija swoich najwiekszych wrogów...
Opowięść o odwadze, cierpieniu, przyjaźni i nienawiści.
Pokazana jest również historia początków chrześciaństwa w
Anglii...

KOlejna odsłona IX wiecznej Anglii. Bohater staje sie na 3 lata niewolnikiem a potem zabija swoich najwiekszych wrogów...
Opowięść o odwadze, cierpieniu, przyjaźni i nienawiści.
Pokazana jest również historia początków chrześciaństwa w
Anglii...

Pokaż mimo to

16
avatar
53
53

Na półkach:

Wszystko po staremu
– Fajny klimat jest
– ciekawe opisy bitew jest
– Wieczne miauczenie, jaka to religia chrześcijańska jest zła jest
– Główny bohater barbarzyńca, którego nie da się polubić jest
Zrobię sobie przerwę od Cornwella .

Wszystko po staremu
– Fajny klimat jest
– ciekawe opisy bitew jest
– Wieczne miauczenie, jaka to religia chrześcijańska jest zła jest
– Główny bohater barbarzyńca, którego nie da się polubić jest
Zrobię sobie przerwę od Cornwella .

Pokaż mimo to

1
avatar
34
34

Na półkach: ,

Uwielbiam powieści historyczne i zawsze byłem ich fanem. Nie sądziłem jednak, że można wznieść się aż na taki poziom. Dla mnie każdy z tomów "Wojen Wikingów" jest lepszy od poprzedniego. Idealna mieszanka wydarzeń historycznych z fikcyjnymi oraz dokładnie tak samo w przypadku postaci. Osobiście niesamowicie zżyłem się bohaterami. Przeżywałem razem z nimi kolejne igraszki przeznaczenia. Miłość, zdrada, przyjaźń, intryga, oddanie... A te opisy bitew! Czasami miałem wrażenie, że stoję pośrodku dwóch murów tarcz...
Mamy tu wszystko. Wszystko a nawet więcej.
Polecam cały cykl każdemu a osobiście już nie mogę doczekać się tomu XIV...

Uwielbiam powieści historyczne i zawsze byłem ich fanem. Nie sądziłem jednak, że można wznieść się aż na taki poziom. Dla mnie każdy z tomów "Wojen Wikingów" jest lepszy od poprzedniego. Idealna mieszanka wydarzeń historycznych z fikcyjnymi oraz dokładnie tak samo w przypadku postaci. Osobiście niesamowicie zżyłem się bohaterami. Przeżywałem razem z nimi kolejne igraszki...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
801
604

Na półkach: ,

Dola niewolnika

Powrót do miejsca naszego dzieciństwa wywołuje lawinę wspomnień. Przypominamy sobie zarówno o dobrych jak i złych chwilach związanych z tym miejscem. Każdy z nas przechowuje wewnętrzny obraz rodzinnego domu oraz jego okolic, w których się wychował. Czasem wyidealizowany, ale wierny naszym wspomnieniom. Przybycie do rodzinnego gniazda utwierdza nas w przekonaniu, że od chwili odejścia nic się nie zmieniło, jakoby czas stanął w miejscu. Jednak konfrontacja wewnętrznego obrazu ze zmianami, które zaczynamy dostrzegać, burzy ład naszej wyobraźni. W każdej liczącej się wielotomowej serii, bohater po wielu wędrówkach musi powrócić w rodzinne strony, czy też do miejsca, w którym rozpoczęła się jego przygoda. Wówczas każdy autor zadaje podstawowe pytanie – co oznacza powrót bohatera w rodzinne strony i z czym dla każdego z nas wiąże się bycie w domu?

Epicka saga, którą stworzył Bernard Cornwell zabiera czytelników w czasy łupieżczych wypraw wikingów. W czasy, w których nie istniała jeszcze Anglia, lecz szereg królestw, które padały pod orężem najeźdźców z Północy. Na kanwie losów Uthreda z Bebbanburga, Cornwell łączy rzeczywiste wydarzenia z białymi kartami historii, wypełniając je mieszanką faktów oraz fikcji literackiej. Różnorodność postaci, akcja pełna krwi, walk, bitew, zasadzek, ale także intryg, zakulisowych działań, honoru, powinności wojownika na tle religijnych starć między poganami a chrześcijanami ugruntowały pozycję autor wśród twórców przybliżających trudne i owiane mgiełką tajemnicy czasy wczesnego średniowiecza. Trzeci tom cyklu „Wojny Wikingów” jeszcze bardziej skupia się na osobistych wyborach głównego bohatera, który musi odłożyć rodową zemstę, na rzecz przyszłości jednego z królestw, któremu grozi wojna domowa.

Rok 878. Anglosasi króla Alfreda wygnali wikingów z Wessexu. Uthred – bohater zwycięskiej bitwy, decydującej o losach królestwa Zachodnich Saksonów – wyrusza na północ Brytanii. Chce pomścić przybranego ojca, przed laty zdradziecko zamordowanego przez zaprzysięgłego wroga, duńskiego jarla Kjartana Okrutnego. Krainy Północy pogrążają się w chaosie wojny domowej. Uthred zebrawszy nieliczną drużynę, sposobi się do starcia z nieprzyjacielem, kryjącym się za murami niezdobytej twierdzy Dunholm. Jednak los szykuje mu wiele niespodzianek – minie dużo czasu, nim zemsta zostanie dopełniona, a walki o ziemie Północy wygrane.

Po epickich wydarzeniach z tomu drugiego, gdzie los przyszłej Anglii chwiał się niczym trzcina na wietrze, tom trzeci przynosi początkowo wytchnienie od dramatycznych wydarzeń. Wraz z Uthredem wracamy tam, gdzie wszystko się zaczęło, czyli do królestwa Northumbrii – rodzinnych stron głównego bohatera. Prządki losu, które tkają nić przeznaczenia nie pozwalają Uthredowi prowadzić normalnego życia. Na swej drodze spotyka Guthreda, który zgodnie z legendą „z niewolnika stał się królem”. Dopiero co uwolniony spod służby jednego króla szybko wpada pod służbę drugiemu. Cornwell przyzwyczaił czytelników, że Uthred towarzyszy wszelkim najistotniejszym postaciom oraz wydarzeniom, o których mówią zachowane źródła, co z jednej strony cieszy czytelników ze względu na mnogość wątków oraz nieustanną akcję, z drugiej każe patrzeć z przymrużeniem oka na niektóre czyny młodocianego bohatera.

W poprzednich tomach znaczna część akcji krążyła wokół nieustannego zagrożenia, widma całkowitego podboju oraz taktyk wojennych i prowadzonych bitew. W „Panach Północy” jak sama nazwa wskazuje obserwujemy rodzący się konflikt między trzema głównymi możnowładcami, czyli Kjartanem Okrutnym, Aelfricem – uzurpatorem a jednocześnie wujem Uthreda – oraz Ivarem, synem słynnego Ivara bez kości. Do tygla wzajemnej nieufności dołącza Uthred, który wraz z Guthredem, będą próbowali wprowadzić ład w tej ogarniętej chaosie krainie. Trzeci tom z jeszcze większą uwagą skupia się na fikcyjnych losach Uthreda, pozostawiając miejscami faktyczne wydarzenia daleko w tle. Bernard Cornwell nie szczędzi losu głównemu bohaterowi, który na swych barkach poczuję zarówno pęta niewolnicze jak i jarzmo zdrady.

W cyklu „Wojny Wikingów” istnieje pewien rodzaj mistycyzmu towarzyszącego obrządkom religijnym zarówno chrześcijańskim jak i pogańskim. Bohaterowie zgodnie ze wczesnośredniowiecznym myśleniem wierzą nie tylko w bogów ale i różnego rodzaju istoty przemierzające ziemię, a wszelkie niewyjaśnione zjawiska kładą na karb boskich wyroków. Ten pewien rodzaj magii nadaje serii dodatkowej autentyczności oraz tajemniczości. Jednak zazwyczaj te na pograniczu mistycyzmu i magii zjawiska nie brały wiodącej roli zwłaszcza w decydujących starciach, lecz stanowiły jedynie próbę odkrycia przyszłych wydarzeń. Tym razem Cornwell złamał tę zasadę nie co zbytnio uatrakcyjniając ostateczne starcia, co podkopuje ich hipotetyczny realny przebieg.

Cornwell korzystając z romantycznej wizji bohatera przeciwstawiającego się przeciwnościom losu, drogę, którą musi przebyć Uthred czyni bardzo długą. Nie tylko obserwujemy głównego bohatera w rozpaczliwej sytuacji, ale wreszcie możemy na chwilę opuścić Brytanię i poczuć powiew prawdziwej morskiej wyprawy. Tak jak w poprzednich tomach również w tym na decyzje bohaterów ma wpływ konflikt religijny toczący się w początkach powstającej Anglii. W twórczości Cornwella nie znajdziemy jednobarwnych i jednoznacznych postaci. Zarówno wśród chrześcijańskiego duchowieństwa jak i pogańskich Duńczyków znajdziemy nikczemników głodnych władzy, skarbów i zaszczytów. Jednak znajdziemy również bohaterów honorowych, wierzących w swoją misję oraz wiernych własnym wartościom.

Skoro motywem przewodnim „Panów Północy” jest rodząca się wojna domowa, więc do gruntownego starcia musiało dojść. Choć należy przyznać, że autor długo kazał swym czytelnikom czekać na bitewny rozwój wydarzeń. Ostatnie rozdziały poświęcone starciom między głównymi przeciwnikami w tej grze nie wypadają tak epicko jak w poprzednich tomach, lecz nadal pozwalają cieszyć oko rozwojem wydarzeń. Walka z Kjartanem oraz podbicie niezdobytej twierdzy Dunholmu są najciekawszym elementem wojennym „Panów Północy”. Tym razem Cornwell mniej czasu poświęca na walną bitwę na rzecz taktyki, śmiertelnej misji oraz przechytrzenia wroga, co sprawia, że kolejne strony czytamy z zapartym tchem. Jednak jak wcześniej wspomniałem element nadnaturalny w bitwie o Dunholm (krwiożercza sfora, wręcz armia psów pod wodzą obłąkanej kobiety, decydującej o losach starcia) kładzie się cieniem na logiczność i realność przebiegu. Choć los, który spotkał Kjartana i jego syna jak najbardziej krwawo pasuje do całej serii. Natomiast odnośnie starcia z Ivarem w porównaniu do wcześniejszych tomów a nawet do walki o Dunholm, wydaje się za szybko zakończone, bez wyraźnej epickości i polotu, do której przyzwyczaił nas autor.

Podsumowując, „Panowie Północy” w znacznej mierze opierają się na osobistych wydarzeniach dotyczących Uthreda, spychając wielkie i faktyczne wydarzenia na drugi plan. Cóż, być może wiążę się to z większą ilością białych plam w historii Anglii, które autor musiał jakoś wypełnić. Zakończenie wypełnia schemat swych poprzedniczek, czyli bitewne i krwawe kończenie każdego tomu, lecz zostało napisane bez epickości i polotu, tak charakterystycznych dla dwóch poprzednich tomów. Choć „Panowie Północy” wypadają trochę słabiej od poprzedniczek to i tak stanowią kawał dobrej literatury a przecież przed Uthredem jeszcze bardzo długa droga.

Dola niewolnika

Powrót do miejsca naszego dzieciństwa wywołuje lawinę wspomnień. Przypominamy sobie zarówno o dobrych jak i złych chwilach związanych z tym miejscem. Każdy z nas przechowuje wewnętrzny obraz rodzinnego domu oraz jego okolic, w których się wychował. Czasem wyidealizowany, ale wierny naszym wspomnieniom. Przybycie do rodzinnego gniazda utwierdza nas w...

więcej Pokaż mimo to

69
avatar
697
697

Na półkach:

3 tom o przygodach Uhtreda jest najsłabszy, to nie znaczy, że do niczego.
Po prostu proporcja akcji, do chrześcijańskich zwyczajów, zabobonów, świętych relikwii, była zachwiana na rzecz tych drugich. Wkradły się też niepotrzebnie wątki baśniowe, nierealne, jak choćby opis zachowania psów, podczas zdobywania twierdzy Dunholm.
Jednakowoż, aliści ;-) - z przyjemnością i ciekawością, sięgnę po następną część.

3 tom o przygodach Uhtreda jest najsłabszy, to nie znaczy, że do niczego.
Po prostu proporcja akcji, do chrześcijańskich zwyczajów, zabobonów, świętych relikwii, była zachwiana na rzecz tych drugich. Wkradły się też niepotrzebnie wątki baśniowe, nierealne, jak choćby opis zachowania psów, podczas zdobywania twierdzy Dunholm.
Jednakowoż, aliści ;-) - z przyjemnością i...

więcej Pokaż mimo to

45

Cytaty

Więcej
Bernard Cornwell Panowie Północy Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd