W rodzinie ojca mego
W rodzinie ojca mego to zbiór reportaży o zwartych szeregach środowisk kościelnych, które same nazywają siebie Rodziną Radia Maryja. Autor, były dziennikarz „Gościa Niedzielnego”, próbuje zmierzyć się z fenomenem toruńskiego imperium medialnego skupiającego kilkanaście milionów zaangażowanych katolików. Wójcik oddaje głos wiernym, kapłanom i kościelnym prominentom, cytuje audycje radiowe i listy pasterskie, jeździ na msze odprawiane przez księdza Piotra Natanka i pikietuje pod Krajową Radą Radiofonii i Telewizji, a nawet zapisuje się na studia na uczelni ojca Rydzyka. Dzięki temu, że nie boi się pytać ani słuchać, jego książka, pisana od wewnątrz, napędzana ciekawością i chęcią przeniknięcia do źródeł wspólnotowości, staje się bezprecedensowym portretem jednego z obliczy polskiego Kościoła.
Reportaże Wójcika fascynują, ale nie dają łatwych odpowiedzi na pytania, czy możliwa jest wspólna płaszczyzna dialogu i jaka jest przyszłość naszego katolicyzmu.
Kup W rodzinie ojca mego w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki W rodzinie ojca mego
Witaj w rodzinie. Magisterium z nienawiści
Charyzmatyczna osobowość, mityczny życiorys, smykałka do interesów, fanatyzm wyznawców, dogmatyzm etc. O kim mowa? Wcale nie o L. Ronie Hubbardzie, założycielu scjentologii*, ale o naszym nadwiślanym ziomku Tadeuszu Rydzyku. O redemptoryście, który z religii uczynił nie tylko narodowo-maryjno-ekonomiczny hydepark, ale także wprowadził do życia publicznego klarowny podział na dobrych i złych: na fundatorów imperium rzymsko-katolickiego duchownego i na jego lewackich przeciwników. Na polskich „patriotów”, którzy bronią wartości rodziny i kościoła katolickiego i na tych, którzy ośmielają się akceptować wszelki przejaw inności. Zatrważający obraz Polski i Polaków serwuje nam Marcin Wójcik, były dziennikarz „Gościa Niedzielnego”, w przenikliwym i fascynującym reportażu „W rodzinie ojca mego”.
Fundamentalizm religijny ma wiele twarzy. Najczęściej jednak są to twarze odrzuconych, tych którzy egzystują na marginesie głównego nurtu społecznego. Samotne kobiety, osoby, które doświadczyły upokorzenia i biedy. Radiomaryjni fanatycy, którymi Rydzyk zręcznie i świadomie manipuluje, to zwarty i zdeterminowany batalion. Jego przywódca zaś umiejętnie, m.in. dzięki mediom: telewizji Trwam i Radio Maryja, prowadzi swoje owieczki ku „oświeceniu”. Antysemityzm, rasizm, nienawiść względem mniejszości seksualnych, to tylko część planu dydaktycznego ojca założyciela. I zdaje się, że tylko krok dzieli członków Rodziny Radia Maryja od magisterium z nienawiści.
Sernik ważny, parafianie powinni dbać o duszpasterza - przekonuje jeden z księży, bohater reportażu Wójcika. Obraz polskiego kościoła katolickiego, który wyłania się książki przeraża. Pruderia, hipokryzja, politykowanie, źle pojmowana idea patriotyzmu, Piotr Natanek, Krystyna Pawłowicz – przykłady można mnożyć. Przyglądając się liczbie odbiorców rydzykowych mediów oraz biorąc pod uwagę międzynarodowy zasięg Radia Maryja, lęk tylko się potęguje. Próżno w Toruniu szukać miłosierdzia, które podobno jest elementarną wartością chrześcijaństwa!
Nie bez powodu na początku przywołany został przykład scjentologów. Między grupą/ organizacją/ sektą? Rydzyka a scjentologiami istnieje zatrważająca liczba tożsamych punktów. I dlatego właśnie „W rodzinie ojca mego” Wójcika trzeba przeczytać. Dla świadomości, dla zrozumienia, dla przeciwdziałania, dla pluralizmu, i jakkolwiek górnolotnie to zabrzmi, dla wolności!
* W kontekście uzupełnienia lektury polecam książkę Droga do wyzwolenia L. Wrighta.
Monika Długa
Oceny książki W rodzinie ojca mego
Poznaj innych czytelników
1169 użytkowników ma tytuł W rodzinie ojca mego na półkach głównych- Przeczytane 679
- Chcę przeczytać 480
- Teraz czytam 10
- Posiadam 146
- Reportaż 25
- E-book 12
- 2015 12
- Literatura faktu 11
- 2015 10
- Polska 9
Tagi i tematy do książki W rodzinie ojca mego
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki W rodzinie ojca mego
- Episkopat Polski nie rozwiązał problemu Radio Maryja, który to problem jest coraz trudniejszy do rozwiązania. To radio jest miejsce, gdzie...
Rozwiń Monika wysyła Zytę i Kingę do szkolnej pedagog.
"Mama kazała na przyjść do pani, bo w naszym domu źle się dzieje. Tata mamę gwałci, ta...

































OPINIE i DYSKUSJE o książce W rodzinie ojca mego
Nie mogłam się od tego oderwać.
Dobrze napisany reportaż.
Bez laurek dla kogokolwiek. Czyste relacje z tej i z tamtej strony najgłupszego muru polskiego.
Nie mogłam się od tego oderwać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobrze napisany reportaż.
Bez laurek dla kogokolwiek. Czyste relacje z tej i z tamtej strony najgłupszego muru polskiego.
Reportaż doskonały.
Reportaż doskonały.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam mieszane uczucia będąc po lekturze książki. Autor starał się w niej opisać wpływ środowiska Radia Maryja i samego o. Tadeusza Rydzyka na życie społeczne w naszym kraju. Choć od wielu opisywanych sytuacji cierpnie skóra i nie powinny mieć miejsca, przede wszystkim dlatego, że ubiera się je w szaty pobożnego chrześcijaństwa. To jednak jestem daleki od tego by czytać książki pod z góry ustaloną tezę. Reportażysta powinien starć się poszukiwać obiektywności w opisywanej rzeczywistości i nie może tak dobierać sytuacji i wydarzeń by tylko wzmacniały wcześniej ustalony przekaz. Tego mi tutaj zabrakło. Również same teksty są nierówne, niektóre wciągają, inne literacko rozczarowują. Również dostrzegam w nich brak spójności, poszczególne reportaże wydają się nie mieć związku ze sobą poza tym, że spaja je (często bardzo pośrednio) osoba głównego bohatera, który raczej sam tu nie występuje.
Mam mieszane uczucia będąc po lekturze książki. Autor starał się w niej opisać wpływ środowiska Radia Maryja i samego o. Tadeusza Rydzyka na życie społeczne w naszym kraju. Choć od wielu opisywanych sytuacji cierpnie skóra i nie powinny mieć miejsca, przede wszystkim dlatego, że ubiera się je w szaty pobożnego chrześcijaństwa. To jednak jestem daleki od tego by czytać...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBiznes czy wiara? - oto jest pytanie!
Biznes czy wiara? - oto jest pytanie!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMarcin Wójcik, dawny publicysta Gościa Niedzielnego, ukazuje nam osobowość najsłynniejszego chyba redemptorysty. W rodzinie ojca mego to też reportaż o zwolennikach i stronnikach politycznych Tadeusza Rydzyka.
Niewątpliwie plusem książki jest to, że cytując wypowiedzi sympatyków duchownego, autor w żaden sposób ich nie ocenia, nie komentuje.
Przedsiębiorczy i obrotny kapłan, jaki jest, każdy widzi i słyszy; to postać, która z przytupem wkroczyła na scenę teatru politycznego. I biznesowego. Dzięki zdolnościom socjotechnicznym ojciec Rydzyk przyciągnął licznych słuchaczy oraz partnerów w licznych interesach.
Ksiądz, założyciel Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Materialnej jest krytyczny wobec Unii Europejskiej, którą określił ,,nowym Związkiem Sowieckim''. Oskarżany przez Tomasza Piątka o współpracę z bezpieką w latach 80. ubiegłego wieku. Niezbyt wiarygodny autor utrzymuje, że teczki pracy Rydzyka zaginęły w tajemniczych okolicznościach.
Niektóre z przywoływanych na łamach kart publikacji, historie są mocno dyskusyjne: mąż z zimną krwią mordujący żonę. Dziennikarz próbuje ukazać nam związek przyczynowo- skutkowy zdarzenia a słuchaniem rozgłośni. To nie jedyny taki przypadek zaprezentowany przez Marcina Wójcika. Niektóre z przywoływanych na łamach kart publikacji, historie są mocno dyskusyjne: mąż z zimną krwią mordujący żonę. Dziennikarz próbuje ukazać nam związek przyczynowo- skutkowy zdarzenia a słuchaniem rozgłośni. To nie jedyny taki przypadek zaprezentowany przez Marcina Wójcika. Owszem, poszczególne wypowiedzi zwolenników o. Tadeusza ocierają się o granicę racjonalności (lub są jej całkowicie jej pozbawione),ale łączenie tego z toruńską stacją jest nadużyciem.
Zaskakuje natomiast brak reakcji gospodarzy programów na pojawiające się akcenty antysemickie ze strony słuchaczy. Przypomniano czytelnikowi o haniebnej wypowiedzi redemptorysty skierowanej w stronę Marii Kaczyńskiej: ,,Pani prezydentowa z taką eutanazją? TY czarownico! Ja ci dam! Jak zabijać ludzi, to sama się pierwsza podstaw!''.
Cytaty są niedokładnie oznaczone, praktyka ta wprowadza chaos, treść się zlewa. Zasadniczym minusem jest brak wyraźnego oddzielenia wypowiedzi rozmówców autora.
Marcin Wójcik, dawny publicysta Gościa Niedzielnego, ukazuje nam osobowość najsłynniejszego chyba redemptorysty. W rodzinie ojca mego to też reportaż o zwolennikach i stronnikach politycznych Tadeusza Rydzyka.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiewątpliwie plusem książki jest to, że cytując wypowiedzi sympatyków duchownego, autor w żaden sposób ich nie ocenia, nie komentuje.
Przedsiębiorczy i obrotny...
7/10
7/10
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobra. Można zrozumieć (albo poczuć) dlaczego wiele osób tak żarliwie broni Radia Maryja i samego o. Rydzyka. Wójcik maluje obraz ludzi osamotnionych, zmagającyh się z życiowymi trudnościami. Fajnie, że autor pozostaje w tle, nie zaznacza swojej obecności, a mimo tego sposób przekazu pozwala na subtelny odczyt jego odczuć. Polecam, jeśli ktoś chce sobie dopełnić obrazu współczesnej Polski. Nie tylko społecznie, ale i politycznie - co doprowadziło PiS do objęcia władzy. Nie ma grup homogenicznych. Nie ma my - oni.
Dobra. Można zrozumieć (albo poczuć) dlaczego wiele osób tak żarliwie broni Radia Maryja i samego o. Rydzyka. Wójcik maluje obraz ludzi osamotnionych, zmagającyh się z życiowymi trudnościami. Fajnie, że autor pozostaje w tle, nie zaznacza swojej obecności, a mimo tego sposób przekazu pozwala na subtelny odczyt jego odczuć. Polecam, jeśli ktoś chce sobie dopełnić obrazu...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo tohttps://kasiek-mysli.blogspot.com/2024/03/w-rodzinie-ojca-mego-marcin-wojcik.html
https://kasiek-mysli.blogspot.com/2024/03/w-rodzinie-ojca-mego-marcin-wojcik.html
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toÓsmego grudnia znana wszystkim rozgłośnia Radio Maryja skończyła trzydzieści dwa lata. Z mediów mogłam wyczytać, że obchodzono te urodziny bardzo hucznie i w licznym gronie. Nigdy nie poświęcałam zbytniej uwagi Tadeuszowi Rydzykowi czy temu, co przez te wszystkie lata utworzył. Reportaż Marcina Wójcika z pewnością trochę wyostrzył moje spojrzenie na ten niezbyt atrakcyjny dla mnie kierunek.
Jakim cudem ten reportaż trafił w ogóle do moich zbiorów? Jak to zwykle bywa, dołączył do koszyka ze względu na niską cenę. Poza tym znałam pana Wójcika już z reportażu „Celibat”, w którym liczni kapłani zwierzali się ze swoich bolączek.
„W rodzinie ojca mego” należy do jego wcześniejszych prac. Również i w tym reportażu wziął pod lupę konkretną grupę społeczną, która skupiała się wokół jednostki. Tym kimś jest oczywiście Tadeusz Rydzyk. Jest to każdemu znana postać, która wzbudza wiele kontrowersji i skrajnych emocji. Stworzył niewątpliwe imperium, w którym sprawuje władzę absolutną. Wójcik sięgnął do początków jego kariery. Ze skrawków wypowiedzi i własnych wspomnień trochę nieporadnie sklecił obraz społeczności, który rozrósł się wokół Radia Maryja i telewizji Trwam. Jest to obraz bardzo patologicznej społeczności, gloryfikującej zgniłą do cna jednostkę. Rydzykowskie media nie mają niczego wspólnego z wartościami chrześcijańskimi. Są do cna upolitycznione, dzielą Polaków, podburzają tłumy i sieją nienawiść.
Tadeusz Rydzyk jest z kolei księdzem, dla którego ubóstwo, pokora czy posłuszeństwo są całkowicie obce. Można w nim widzieć współczesnego faryzeusza, przed którymi ostrzegano w Biblii. Jego wały podatkowe są już niemal legendarne, jest rasistą, broni pedofilów, potrafi zniszczyć ludzi, którzy są przeciwko niemu, a mimo tego pozostaje bezkarny. Jednocześnie kreuje się na świątobliwą osobistość, ba, niektórzy z jego wyznawców mają go już za świętego. Cokolwiek można sobie o nim myśleć, nie jest to z pewnością głupi człowiek. Ma dobrą żyłkę do interesów, mocne plecy i dobrze wie, jak podejść ludzi. Wiedział o potędze mediów i wiedział też, jak wielkim ogłupiaczem jest religia. Dlatego stworzył perfekcyjne połączenie, które dobrze się sprzedaje. Jednak sterowanie umysłami seniorów było dla niego za mało. Chciał mieć za swoich „rycerzy” młode pokolenie, więc powstała Akademia Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.
Trudno zachowywać podczas czytania tej książki zimną krew i neutralne spojrzenie. Bardzo łatwo wpaść podczas czytania w złość. Nie jestem pewna czy świadczy to o tej książce dobrze, czy też nie. Brak mi też słów na temat fanatycznych wyznawców Rydzyka, którzy sieją podczas swoich protestów chaos i niezgodę. Powinniśmy czuć wobec nich raczej litość. Myślą, że walczą w słusznej sprawie, ale są tak naprawdę jedynie narzędziem w rękach obłudnego i do cna wyrachowanego człowieka. Sam fakt, że stali się pod jego wpływem bardzo złymi ludźmi, już świadczy o szkodliwym i antychrześcijańskim charakterze tego, co oferuje im z każdej strony ojciec założyciel.
Ósmego grudnia znana wszystkim rozgłośnia Radio Maryja skończyła trzydzieści dwa lata. Z mediów mogłam wyczytać, że obchodzono te urodziny bardzo hucznie i w licznym gronie. Nigdy nie poświęcałam zbytniej uwagi Tadeuszowi Rydzykowi czy temu, co przez te wszystkie lata utworzył. Reportaż Marcina Wójcika z pewnością trochę wyostrzył moje spojrzenie na ten niezbyt atrakcyjny...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDaję 7 - za odwagę w pokazaniu trucizny, która toczy nasz kraj - radia i jego Ojca Dyrektora
Daję 7 - za odwagę w pokazaniu trucizny, która toczy nasz kraj - radia i jego Ojca Dyrektora
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to