Bestia. Dlaczego zło nas fascynuje?

- Kategoria:
- nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Wer hat Angst vorm bösen Mann? Warum uns Täter faszinieren
- Data wydania:
- 2014-04-14
- Data 1. wyd. pol.:
- 2014-04-14
- Liczba stron:
- 296
- Czas czytania
- 4 godz. 56 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788377055168
- Tłumacz:
- Ewelina Twardoch
Ludzie notorycznie wpadają w sidła fascynacji złem. Dlaczego pozwalają się uwodzić i zaślepiać chorym psychicznie przestępcom? Co jest istotą sojuszu między sprawcą i jego ofiarą? Dlaczego ludzie stają się seryjnymi mordercami? Jak to możliwe, że zabójcze powiązanie władzy, przemocy i namiętności aż tak może nas fascynować?
Dziewczyna uprowadzona przez pozbawionego skrupułów psychopatę nabiera do niego pozytywnych uczuć. Sprytny aferzysta wyprowadza w pole lekarzy, sędziów i policjantów. Wielokrotny gwałciciel otrzymuje listy od kobiet, pragnących nawiązać z nim stosunki. Członkowie sekty dobrowolnie idą na śmierć za charyzmatycznym przywódcą...
Kup Bestia. Dlaczego zło nas fascynuje? w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Bestia. Dlaczego zło nas fascynuje?
Dlaczego zło nas fascynuje?
Mówi się, że światem rządzą pieniądze, władza i seks. Ja jestem skłonna spojrzeć na to stwierdzenie nieco inaczej i powiedzieć, że prym nad światem wiodą nieustannie walczące ze sobą dobro i zło. Wszelkie nieszczęścia, w których bezpośredni udział bierze człowiek – wojny, konflikty itd. – wynikają nie tyle ze złych wyborów pomiędzy wartościami, co z ich nieprawidłowej interpretacji. Nie zawsze to, co wydaje się dobre, rzeczywiście i do końca takie jest; podobnie ze złem.
Niby każdy z nas sądzi, że jest dobrym człowiekiem, a przynajmniej, że takim stara się być i że takich ludzi chce widzieć wokół siebie, zaś zło go nie dotyczy. Potem włączamy telewizję, aby poznać najnowsze wiadomości – a w nich? Niusy o działaniach militarnych, morderstwach z zimną krwią, pobiciach ze skutkiem śmiertelnym, a my… wpatrzeni w ekran jak zahipnotyzowani. Oficjalnie zło wzbudza w nas obawy, strach i odrzucenie, ale bardziej nieoficjalnie kusi, intryguje, a nawet fascynuje. Dlatego tak lubimy seriale kryminalne, książki z czarnymi charakterami, a także publikacje naukowe, które próbują odpowiedzieć na pytanie: dlaczego zło nas fascynuje?
We mnie również od dawna zakorzenione jest to tajemnicze zainteresowanie ludźmi, którzy wybierają to, co złe, którzy stają się jego nośnikami. Dlatego też skusiłam się na publikację niemieckiego psychologa, jednego z najbardziej uznanych na świecie badaczy zjawiska strachu, Borwina Bandelowa. To właśnie on pokusił się o zbadanie ludzkiej fascynacji złem i opisanie swoich spostrzeżeń i wniosków w książce pt. „Bestia. Dlaczego zło nas fascynuje?”
Bandelow swoje rozważania rozpoczyna od pytania, skąd w ludziach czyniących zło, tj. mordercach, gwałcicielach, pedofilach, nekrofilach itd., bierze się tak silna potrzeba takich czynów. Krótko mówiąc, ma to swoje podłoże w czymś, z czym my sami stykamy się na co dzień, czyli… w pragnieniu szczęścia. Szczęście daje nam przyjemność, którą odczuwamy każdego dnia, zaspokajając swoje naturalne potrzeby, np. jedząc czy uprawiając seks. Autor mówi nam, że w niektórych przypadkach zaburzeń osobowości proces związany z uzyskiwaniem przyjemności po prostu działa wadliwie. Przykład? Zdrowy mężczyzna, nieborykający się z żadnymi zaburzeniami na tle psychicznym, na widok pięknej kobiety będzie odczuwał podniecenie, ale nie rzuci się na nią, by rozładować swoje napięcie, ze względu na zapalającą się w jego mózgu „lampkę kontrolną”, przypominającą mu o przykrych konsekwencjach takiego posunięcia – sumienie weźmie górę nad jego potrzebami. W przypadku gwałciciela brakuje sygnału ostrzegawczego, sumienia, które powstrzymałoby go od gwałtu, ponieważ pragnienie osiągnięcia przyjemności będzie silniejsze o tyle, że nie powstrzyma go przed popełnieniem czynu zabronionego.
Oczekiwanie, że gwałciciel rozważaniami moralnymi pohamuje popęd seksualny w chwili pokusy, to jak oczekiwanie, że ogień przed rozprzestrzenieniem się zechce włączyć alarm przeciwpożarowyi.
Oczywiście jest to tylko mój telegraficzny skrót tego, co autor stara się przekazać w swojej książce odnośnie tego wątku. Mówi też o tym, jak to się dzieje, że psychopatyczni mordercy potrafią w niemalże magiczny sposób zjednywać sobie ludzi, wzbudzać w nich ogromne pokłady sympatii albo nawet zyskiwać sprzymierzeńców czy obrońców w chwili, gdy ich tragiczne działania wychodzą na jaw – i podaje przykłady (np. pani prokurator, która pomagała kryminaliście).
Bandelow przygląda się również niesamowitej fascynacji kobiet mężczyznami skazanymi za morderstwa – niektóre były gotowe rzucić dla nich swoje dotychczasowe życie i wziąć ślub ze skazanym, gdy ich oblubieniec przebywał jeszcze w więzieniu. Idąc tym tropem, badacz łatwo dociera do tzw. syndromu sztokholmskiego, który działa w ten sposób, że ofiary w większym lub mniejszym stopniu solidaryzują się ze swoimi ciemiężcami, bronią ich, a nawet zakochują się w nich. Ciekawym przykładem tego syndromu jest nad wyraz spokojna Natasza Kampusch, której stonowana reakcja na to, co przeżyła, zadziwia po dziś dzień.
W tak osobliwym gronie osobistości świata przestępczego nie mogło zabraknąć tych, którzy czynili zło w myśl jakichś wielkich idei, dla ratowania świata czy ulżenia w cierpieniu chorym. Psycholog wspomina o Andersie Breiviku, który w dwóch przeprowadzonych przez siebie zamachach zabił ponad siedemdziesiąt osób. Przytacza także przykład pewnej pielęgniarki, która, dla skrócenia cierpienia pacjentów szpitala, uśmierciła kilkoro z nich.
Jak widać, nie brakuje w publikacji Borwina Bandelowa przykładów z życia wziętych i to z ostatnich lat, przykładów, które często przez długi czas nie schodziły z czołówek mediów. Pozwoliły mu one na szczegółowe omówienie poruszanych przez siebie wątków, a zobrazowanie ich zdecydowanie ułatwia odbiór treści. Sama książka nie jest tworem, którego zadaniem byłoby jedynie wzbudzić trochę szumu i taniej sensacji, czego początkowo odrobinę obawiałam się. „Bestia. Dlaczego zło nas fascynuje?” jest publikacją profesjonalną, choć bez natłoku technicznego żargonu i na pewno może przydać się studentom psychologii, socjologii czy innych tego typu kierunków w ramach urozmaicenia i rozszerzenia podstawowej bibliografii wymaganej w toku nauki. Jest też pozycją obowiązkową dla wszystkich zainteresowanych tematem.
To jest książka dla wszystkich, których zło fascynuje i którzy chcieliby się dowiedzieć, skąd się ta fascynacja wzięła. Oczywiście nie oczekujcie gotowej odpowiedzi na pytanie zadane w tytule publikacji, podanej na tacy, bowiem niczego, co jest związane z ludzką psychiką nie da się wytłumaczyć w krótki i bardzo jasny sposób. Wszak jest to nadal jedna z największych zagadek nauki.
Ewa Szczepańska
Oceny książki Bestia. Dlaczego zło nas fascynuje?
Poznaj innych czytelników
998 użytkowników ma tytuł Bestia. Dlaczego zło nas fascynuje? na półkach głównych- Chcę przeczytać 693
- Przeczytane 291
- Teraz czytam 14
- Posiadam 114
- Psychologia 19
- Ulubione 14
- 2018 8
- Chcę w prezencie 7
- 2021 5
- Do kupienia 4
































OPINIE i DYSKUSJE o książce Bestia. Dlaczego zło nas fascynuje?
Jaka to jest dobra książka! Taka jakie najbardziej lubię! Czyli dużo mądrej psychologii, a do tego wyjątkowo ciekawy temat. Czyta/słucha się tak, że się o całym świecie zapomina, no a przynajmniej ja tak mam ;) I zostaje też w głowie, i się myśli o niej, a to też dla mnie znak, że warto było przeczytać.
Najlepiej będzie jak przytoczę trochę cytatów i do niektórych może coś dopowiem:
"Kiedy chcemy sobie pozwolić na zbyt wiele, w mózgu uaktywnia się układ kary, który wywołuje strach i hamuje EUO (endogenny układ opioidowy),ostrzega nas, gdy szukając zaspokojenia popędu, możemy się narazić, ograniczając prawa innych ludzi. Dzięki temu, dążąc do osiągnięcia pełni szczęścia, nie naruszamy zasad, praw i tabu. Rozsądek, umiejscowiony prawdopodobnie w płacie czołowym (neuroanatomowie nie zajęli jednoznacznego stanowiska),umożliwia nam zastanawianie się nad bardzo złożonymi procesami. Tutaj rozstrzyga się na przykład to, czy mężczyzna podda się potrzebom zgłaszanym przez układ nagrody i będzie uprawiał seks z ładną sąsiadką, czy też posłucha układu kary, by uniknąć ewentualnych kłopotów z własną żoną i mężem sąsiadki." (pdf.str.43)
- a jak tu coś nie działa tak jak powinno (a może być wadliwe na kilka sposobów),to niekiedy człowiek nie jest zdolny do "posłuchania układu kary"... Niektórzy ludzie nie mordują, gwałcą czy torturują, bo tak sobie wymyślili, że mogą, a raczej dlatego, że nie są zdolni do takiego procesu myślowego, który by im podsunął wniosek, że tak nie przejdzie... (lub ten układ kary jest znacznie słabszy niż układ nagrody). Np.:
"Dla EUO charakterystyczne jest to, że dąży on nieustannie do bezpośredniego zaspokojenia. Nie toleruje zwłoki. Dlatego osobowości dyssocjalne chcą zawsze obejmować wszystko w posiadanie natychmiast i bez zbędnych ceregieli. Zamiast pracować latami na motocykl BMW, kradną go z parkingu przy stadionie. Zamiast zadawać sobie trud zabiegania o dziewczynę listami miłosnymi, głębokimi rozmowami albo zaproszeniami do kina, gwałcą ją za szopą. Jeżeli biorą narkotyki, to najchętniej o błyskawicznym działaniu euforycznym – heroinę albo kokainę. Wszystko to przemawia za tym, że o podstawowej symptomatyce antyspołecznego zaburzenia osobowości decyduje pociąg do szybkiego zaspokojenia EUO." (pdf.str.49-50)
Dlaczego niektórzy ludzie się tną (okaleczają) - jak u kogoś EUO działa poprawnie, to będzie głównie odczuwał ból, ale jak nie działa, to może głównie odczuwać naturalną morfinę (endorfiny). Ma to sens, przyznaję, bo przecież kto chciałby czuć ból (u każdego ból może się wyłączyć w momencie poważnego wypadku, tak to powinno działać żeby człowiek był w stanie to w ogóle znieść i zdołać poszukać ratunku, ale u niektórych ten układ aktywuje już mniejsze zranienie jak np. to cięcie się żyletką).
Naturalnie można mieć też uszkodzony jakiś ośrodek w mózgu...
"Zleciłem przeprowadzenie tomografii komputerowej. Kiedy spojrzałem na obraz, przeraziłem się: w rejonie czołowym brakowało części mózgu wielkości jabłka. Zadałem sobie pytanie, jak ten mężczyzna w ogóle mógł żyć, jak mógł wykonywać zawód mechanika samochodowego. Wszystko stało się dla mnie jasne: w czaszce szesnastoletniego Reinholda K. utworzył się rozległy krwiak. Ponieważ w tamtych czasach nie było jeszcze tomografii komputerowej, krwiaka nie rozpoznano, w przeciwnym razie otwarto by czaszkę i odessano krew. W większości przypadków tak potężny uraz oznacza śmierć. Dlatego że krwotok wyparł część mózgu, która nie była ważna dla przeżycia, pacjent cudem przetrwał. W dodatku nie zaobserwowano żadnych porażeń ani nie stwierdzono wyraźnej utraty zdolności umysłowych, co lekarze natychmiast rozpoznaliby jako konsekwencje wypadku – sprawiał wrażenie zupełnie normalnego. Jednak krew zgniotła olbrzymią część mózgu odpowiedzialną za moralność. Najwyraźniej brakowało mu obszarów mózgu mówiących, iż nie zabija się żony, bo nie zakręciła tubki z pastą do zębów." (pdf.str.58-59)
Opisana jest też ciekawie w ogóle psychiatria sądowa i kwestia zagadnień kiedy ktoś trafia do więzienia, a kiedy uznany za niepoczytalnego do zakładu psychiatrycznego (i co to tak naprawdę oznacza),ale za dużo by cytować (to po prostu dobra książka - czytać całą! ;) ).
"Pewien młody asystent w klinice psychiatrii sądowej sporządził opinię o oskarżonym, który spowodował uszkodzenia ciała. Rozpoznał ograniczoną poczytalność z powodu zaburzenia osobowości.
– Gdyby to zależało od pana – wybuchnął sędzia – należałoby wszystkich przestępców uznać za chorych i kierować do zamkniętego zakładu psychiatrycznego.
– Słusznie – odparł lekarz – wśród groźnych przestępców trudno znaleźć choć jednego zdrowego psychicznie." (pdf.str.63)
Natomiast u osób z fobią społeczną układ kary jest zbyt wrażliwy... No to przynajmniej taki plus - raczej nie zostanę przestępcą, bo u mnie raczej w przeciwnym kierunku :D (choć z drugiej strony każdemu może się przytrafić uszkodzenie mózgu...).
"Spośród wszystkich działań przestępczych uwagę opinii publicznej skupiają na sobie przeważnie przestępstwa seksualne, zwłaszcza zakończone śmiercią dzieci. Na podstawie doniesień prasowych można by przypuszczać, że takie zdarzenia są coraz częstsze, ale na szczęście te odrażające zbrodnie zdarzają się naprawdę rzadko. Chociaż ostatnimi laty w środkach masowego przekazu liczba informacji o wykorzystywaniu seksualnym uległa potrojeniu, liczba przypadków w rzeczywistości zmalała – w Niemczech w latach 1993–2010 zanotowano spadek na poziomie dwudziestu jeden procent. (pdf.str.72)
- zawsze lubię sobie podkreślić, że liczba drastycznych przestępstw spada (a nie że "kiedyś to tego nie było"). Albo, że kara nie odstrasza:
"Nie bierze się pod uwagę, że zwiększenie wymiaru kary – postulowane zwłaszcza przez polityków niemających rozeznania w uwarunkowaniach ekonomicznych – w żaden sposób nie odstrasza przestępcy seksualnego od popełniania kolejnych występków. Pewien seryjny gwałciciel, którym opiekowałem się jako psychoterapeuta, powiedział:
– Kiedy gwałciłem swoje ofiary, nie myślałem o karach. Nawet gdyby mi zagrożono torturami albo kastracją, odcinaniem palca po palcu nożycami do cięcia drutu albo amputacją ramion piłą łańcuchową – kiedy widzę dziewczynę, wszystko się wyłącza, pragnę jednego. Dopiero następnego dnia mam świadomość, na co się zdecydowałem.
(...)
Oczekiwanie, że gwałciciel rozważaniami moralnymi pohamuje popęd seksualny w chwili pokusy, to jak oczekiwanie, że ogień przed rozprzestrzenieniem się zechce włączyć alarm przeciwpożarowy." (pdf.str.72-73)
Tak samo wyjaśnienie syndromu sztokholmskiego jest ciekawe: bije, gwałci i torturuje? Ale przynosi jedzenie! i mógł przecież zabić...:
"(...) odbierane przez nas jako nielogiczne określone zachowania zakładników można lepiej wyjaśnić, odwołując się do animalistycznych obszarów mózgu. Zakładnik podejmuje podróż w czasie do bardzo wczesnego stadium życia: do wieku niemowlęcego, w którym dziecko było całkowicie zależne od żywiącej go matki i znajdowało się pod jej pełną kontrolą. Organizm przestawia się na „tryb przeżycia”. Całkowitą utratę samostanowienia dziecko akceptuje lepiej lub gorzej, aby w zamian być odżywianym, ponieważ dotyczy to elementarnej potrzeby człowieka. Wygląda to na stworzony przez naturę program włączony w plan życia. Mówi on: „Kochaj istotę żywiącą cię, niezależnie od tego, jak jest brutalna”.
Podobnie jak pasażerowie samolotu rozbitego w leśnej dziczy odrzucają wszelkie normy etyczne i, aby przeżyć, pożerają swoich współtowarzyszy, tak i u ofiar syndromu sztokholmskiego zostają wyeliminowane wyższe, społeczne i etyczne, funkcje mózgu. Wszystkie systemy dostosowują się do „mózgu gadów”, co powoduje bezwarunkowe oddanie się żywicielowi.
Kiedy dwoje ludzi jest zakochanych albo małe dziecko ubóstwia matkę, w mózgu aktywizują się takie hormony jak beta-endorfina, dopamina, oksytocyna i wazopresyna. Gdy wszechmocna chemia miłości zdominuje mózg, aspekty krytyczne zostają wyeliminowane. Wydaje się, że podobny stan występuje u zakładnika, który po uwolnieniu nadal odczuwa niezrozumiałą sympatię i życzliwość dla porywacza." (pdf.str.128-129)
I jeszcze:
"Wydaje się więc możliwe, że zjawisko syndromu sztokholmskiego stanowi efekt uboczny ciągłego i przemożnego strachu przed śmiercią, aktywizującego u zakładników tryb przeżycia i przez wydzielające się przy tym endorfiny wyzwalającego u nich niewyjaśnioną sympatię do sprawców. Jednocześnie więź emocjonalna ze sprawcą łagodzi cierpienie zadawane dzieciom przez ich gwałcenie i bicie – ponieważ endorfiny są naturalnymi środkami przeciwbólowymi organizmu.
(…)
Człowiek posiada pewną hierarchię potrzeb. Najważniejsze są potrzeby najbardziej podstawowe (niższego rzędu) – pożywienie, napoje, sen i ciepło. Aby je zaspokoić, rezygnuje się często z zaspokajania potrzeb dotyczących bezpieczeństwa, przynależności czy szacunku (wyższego rzędu),takich jak wolność, wolność seksualna, sprawiedliwość i moralność. A to wykorzystują bezlitośnie porywacze." (pdf.str.130)
A teraz dlaczego ludzie idą za guru sekt:
"Stymulacja EUO poprzez silną wiarę może pozytywnie oddziaływać na stan zdrowia. Jak wykazali naukowcy, osoby religijne rzadziej cierpią z powodu chorób fizycznych i psychicznych. Szybciej regenerują się po operacjach oraz chemioterapii i zasadniczo żyją dłużej. Wynikający z działania endorfiny efekt placebo pod postacią wpływu wierzeń religijnych na wzmocnienie regeneracyjnych możliwości ciała nie jest żadną niespodzianką. System immunologiczny może zdziałać cuda, jeśli wspiera go optymalnie stymulowany układ nagrody." (pdf.str.156)
Oczywiście jest tam szerzej to opisane, ale nie będę cytować, bo i tak mi już długi opis wyszedł :D
Jeszcze coś o terrorystach:
"Badania wykazały, że zamachowcy samobójcy są stanu wolnego, często mają niewiele ponad dwadzieścia lat. Z reguły nie są mniej intelektualnie rozwinięci i wysyłani na misję, mamieni przez pozbawionych skrupułów szefów grup terrorystycznych pobytem w raju w otoczeniu siedemdziesięciu dwóch dziewic – ale nawet ponadprzeciętnie inteligentni. Większość to nie osoby ubogie, bez pracy, pogrążone w depresji, niemające nic do stracenia. Ideologia, kultura i religia odgrywają często podrzędną rolę. Wielu zostaje terrorystami z powodu ciężkich zaburzeń osobowości." (pdf.str.176-177)
Tylko książka skłoniła mnie do takich przemyśleń, że jeśli wszystko to tylko kwestia chemii w mózgu, to ile tak naprawdę jest człowieka w człowieku? Czy jest nas w ogóle coś więcej?
(czytana/słuchana: 4-5.12.2024)
5/5 [9/10]
Jaka to jest dobra książka! Taka jakie najbardziej lubię! Czyli dużo mądrej psychologii, a do tego wyjątkowo ciekawy temat. Czyta/słucha się tak, że się o całym świecie zapomina, no a przynajmniej ja tak mam ;) I zostaje też w głowie, i się myśli o niej, a to też dla mnie znak, że warto było przeczytać.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajlepiej będzie jak przytoczę trochę cytatów i do niektórych może coś...
Świetna książka dla osób zainteresowanych tematyką zbrodni i zaburzeniami jakie za nimi stoją, psychologią oraz poznaniem motywów i bodźców pociągających ludzi do tak skrajnych czynów. Autor podaje dosadne przykłady niezwykle okrutnych i szalenie niemoralnych przestępstw z podaniem ich przyczyn, dzięki którym dowiadujemy się co kieruje tytułowymi Bestiami. W książce wyjaśnione są przyczyny i skutki m.in syndromu sztokholmskiego, wpływu religii i sekt na człowieka, opisane osobowości narcystyczne, borderline i ich niezwykłe umiejętności sterowania, omamiania i wykorzystywania innych ludzi bez najmniejszego skrępowania. Wszystko podane w przystępnej i lekkiej formie. Strony potrafią bardzo szybko znikać.
Książkza do której na pewno będę wielokrotnie powracał.
Świetna książka dla osób zainteresowanych tematyką zbrodni i zaburzeniami jakie za nimi stoją, psychologią oraz poznaniem motywów i bodźców pociągających ludzi do tak skrajnych czynów. Autor podaje dosadne przykłady niezwykle okrutnych i szalenie niemoralnych przestępstw z podaniem ich przyczyn, dzięki którym dowiadujemy się co kieruje tytułowymi Bestiami. W książce...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Bestia. Dlaczego zło nas fascynuje?" to istna "encyklopedia" przedstawiająca złych ludzi, których łączy jedno: umiejętność manipulowania często bardzo inteligentnymi ludźmi. Zdaję sobie sprawę, że wiele tego typu książek już powstało na czytelniczym rynku, lecz jest coś co ją wyróżnia na tle innych. Autor po każdym podanym przykładzie, podaje zaburzenia, na które cierpieli lub mogli cierpieć"najgorsi z najgorszych", najbardziej pamiętni ze zwyrodnialców, którzy wielkimi literami zapisali się na kartach przeszłości. Bardzo podobało mi się podzielenie historii na "uczynki", z których znani byli bohaterowie tej książki. I tak znajdziemy m.in. sylwetki: gwałcicieli, pedofilów, dyktatorów czy terrorystów. Polecam.
"Bestia. Dlaczego zło nas fascynuje?" to istna "encyklopedia" przedstawiająca złych ludzi, których łączy jedno: umiejętność manipulowania często bardzo inteligentnymi ludźmi. Zdaję sobie sprawę, że wiele tego typu książek już powstało na czytelniczym rynku, lecz jest coś co ją wyróżnia na tle innych. Autor po każdym podanym przykładzie, podaje zaburzenia, na które cierpieli...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiesamowita podróż po meandrach naszego umysłu, psychiki, mózgu. Jak dajemy się oszukiwać nie tylko "tym złym" ale sami siebie sprowadzamy na manowce, nie potrafimy często rozpoznać sygnałów dochodzących gdzieś z naszej głębi. W ten sposób ludzie, którzy nas zafascynują poniekąd odbierają nam zdrowy rozsądek i jasność myślenia. Oczywiście prawda stara jak świat i każdy niby o tym wie a tak wielu daje się "zwabić w pajęczą sieć". Warto poznać przynajmniej część z mechanizmów, które nami powodują a przy okazji też zdać sobie sprawę a manipulacji jakim pewnie każdy z nas był poddany czy też może być poddany. Warte przeczytania i warte przemyślenia. Polecam.
Niesamowita podróż po meandrach naszego umysłu, psychiki, mózgu. Jak dajemy się oszukiwać nie tylko "tym złym" ale sami siebie sprowadzamy na manowce, nie potrafimy często rozpoznać sygnałów dochodzących gdzieś z naszej głębi. W ten sposób ludzie, którzy nas zafascynują poniekąd odbierają nam zdrowy rozsądek i jasność myślenia. Oczywiście prawda stara jak świat i każdy niby...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka pozwala choć na chwilę wejść w umysł przestępcy. Niesamowicie ciekawa i pouczająca. Porusza ważne kwestie i rzuca obraz na to w jaki sposób działa ludzka psychika. Przytoczone historie mrożą krew w żyłach. Aż ciężko uwierzyć że takie rzeczy dzieją się na porządku dziennym.
Książka pozwala choć na chwilę wejść w umysł przestępcy. Niesamowicie ciekawa i pouczająca. Porusza ważne kwestie i rzuca obraz na to w jaki sposób działa ludzka psychika. Przytoczone historie mrożą krew w żyłach. Aż ciężko uwierzyć że takie rzeczy dzieją się na porządku dziennym.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Bestia. Dlaczego zło nas fascynuje?" to istna "encyklopedia" przedstawiająca złych ludzi, których łączy jedno: umiejętność manipulowania często bardzo inteligentnymi ludźmi. Zdaję sobie sprawę, że wiele tego typu książek już powstało na czytelniczym rynku, lecz jest coś co ją wyróżnia na tle innych. Autor po każdym podanym przykładzie, podaje zaburzenia, na które cierpieli lub mogli cierpieć"najgorsi z najgorszych", najbardziej pamiętni ze zwyrodnialców, którzy wielkimi literami zapisali się na kartach przeszłości. Bardzo podobało mi się podzielenie historii na "uczynki", z których znani byli bohaterowie tej książki. I tak znajdziemy m.in. sylwetki: gwałcicieli, pedofilów, dyktatorów czy terrorystów. Polecam.
"Bestia. Dlaczego zło nas fascynuje?" to istna "encyklopedia" przedstawiająca złych ludzi, których łączy jedno: umiejętność manipulowania często bardzo inteligentnymi ludźmi. Zdaję sobie sprawę, że wiele tego typu książek już powstało na czytelniczym rynku, lecz jest coś co ją wyróżnia na tle innych. Autor po każdym podanym przykładzie, podaje zaburzenia, na które cierpieli...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziewczyna uprowadzona przez pozbawionego skrupułów psychopatę nabiera do niego pozytywnych uczuć.
Sprytny aferzysta wyprowadza w pole lekarzy,sędziów i policjantów.
Wielokrotny gwałciciel otrzymuje listy od kobiet pragnących nawiązać z nim kontakt.
Członkowie sekty dobrowolnie idą na śmierć za charyzmatycznym przywódcą...
Jak rodzi się zło i czy można mu zapobiec?
Dlaczego ludzie stają się seryjnymi mordercami?
Co sprawia,że ofiary dają się zastraszać chorym psychicznie przestępcom?
Czym wytłumaczyć współczucie,jakie ofiary nierzadko okazują swoim oprawcom?
Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w tej książce.Na początku jak zaczęłam ją czytać byłam załamana😩co zresztą możecie przeczytać wcześniej.Pierwszy rozdział napisany typowo naukowym językiem niczym podręcznik dla studentów psychologii.
Już miałam ją odłożyć,ale..ok..dam jeszcze szansę.
I dobrze zrobiłam,bo kolejne rozdziały to już zupełnie inna bajka😊👍
Pojawiły się konkretne historie,rozmowy z ofiarami i katami i to wszystko tak mądrze i przystępnie napisane,że skończyłam czytać nie wiadomo kiedy😁
Jeśli nie jesteś studentem psychologii możesz śmiało ominąć pierwszy rozdział,bo czytanie go grozi zaśnięciem😜
Resztę książki POLECAM W 100%💖💖
Dziewczyna uprowadzona przez pozbawionego skrupułów psychopatę nabiera do niego pozytywnych uczuć.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSprytny aferzysta wyprowadza w pole lekarzy,sędziów i policjantów.
Wielokrotny gwałciciel otrzymuje listy od kobiet pragnących nawiązać z nim kontakt.
Członkowie sekty dobrowolnie idą na śmierć za charyzmatycznym przywódcą...
Jak rodzi się zło i czy można mu zapobiec?
Dlaczego...
Mroczna, kryminalną podróż, po największych zbrodniach naszych czasów. To niesamowite jak działa nasz mózg w momencie największego zagrożenia. Książka przekonała mnie, że człowiek nigdy nie będzie umiał przewidzieć swojego zachowania, dopóki nie doświadczy go na własnej skórze.
Mroczna, kryminalną podróż, po największych zbrodniach naszych czasów. To niesamowite jak działa nasz mózg w momencie największego zagrożenia. Książka przekonała mnie, że człowiek nigdy nie będzie umiał przewidzieć swojego zachowania, dopóki nie doświadczy go na własnej skórze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę oceniam, jako bardzo dobrą.
Pierwsze rodziały, dotyczące seryjnych morderców,gwałcicieli i porywaczy czytało mi się o wiele "przyjemniej" niż te, opisujące postaci dyktatorów czy fanatyków religijnych. Trochę przeszkadzał mi nierówny podział rozdziałów. Niektóre zajmowały kilkadziesiąt stron,podczas gdy inne mieściły się na kilku stronach i były napisane dosyć chaotycznie, jakby od niechcenia. Mam wrażenie, że przyczyną było większe zainteresowanie autora tematyką przestępców niż osobowości narcystycznych.
Szczególnie spodobało mi się to,że autor pomiędzy opisami poszczególnych sylwetek umieszczał krótkie wstawki z zakresu biopsychologii, aby jak najprościej wyjaśnić zjawiska chemiczne oraz choroby odpowiadające za patologiczne zachowania 'bohaterów' rozdziałów.
Ze względu na napięty plan dnia zdecydowałam się poświęcić jej czas w nocy, kiedy to zdecydowanie powinnam odpoczywać. Decyzji tej absolutnie nie żałuję i uważam,że był to dobrze wykorzystany czas.
Książkę oceniam, jako bardzo dobrą.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsze rodziały, dotyczące seryjnych morderców,gwałcicieli i porywaczy czytało mi się o wiele "przyjemniej" niż te, opisujące postaci dyktatorów czy fanatyków religijnych. Trochę przeszkadzał mi nierówny podział rozdziałów. Niektóre zajmowały kilkadziesiąt stron,podczas gdy inne mieściły się na kilku stronach i były napisane dosyć...
"Bestia" Bandelowa to bardzo ciekawa pozycja dla tych, którzy niejednokrotnie próbowali odpowiedzieć sobie na pytanie zadane przez autora w podtytule. Osobiście uważam, że nie ma na nie jednej, tłumaczącej wszystko odpowiedzi, co raczej pokrywa się z zamysłem twórcy, który przyświecał mu podczas pisania tej książki. Miejscami bardzo obrazowo i dobitnie ukazuje naturę, a także szczegóły zbrodni dokonywanych przez "bohaterów" - zdecydowanie negatywnych, którym poświęca stronice swojego dzieła. Autor, z wykształcenia i zawodu psychiatra z wieloletnim stażem i bagażem doświadczeń zawodowych, próbuje zrozumieć przyczyny tak wielu dokonanych przez (w znakomitej większości) psychopatów, a także motywy i pobudki, którymi się kierowali dokonując tak wielu przestępstw. W żadnym wypadku nie tłumaczy ich zachowań, a już na pewno nie usprawiedliwia, chce jednak odnaleźć przyczyny tak wielkiego zła, którego dopuścił się jeden człowiek względem innego. Niestety nie jest to takie proste. Innym zjawiskiem, jakie bada autor jest fascynacja, a czasem wręcz uwielbienie dla tytułowych "bestii", które okazują im przeciętni ludzie. Dla niektórych osób przestępcy opisani w książce stali się idolami, obiektami westchnień, a czasem nawet kochankami (tak właśnie dobrze przeczytaliście). Dla mnie równie ciekawe były opisy naukowe, jak zachowują się w pewnych sytuacjach ludzie i przede wszystkim ludzki mózg. Dlatego myślą przewodnią (moim zdaniem) tego naukowego dzieła jest właśnie zrozumienie, które ma nas naprowadzić na próbę odpowiedzenia samemu sobie na tytułowe pytanie. Postawcie sobie to pytanie, przeczytajcie, a potem postarajcie odpowiedź, na pozór łatwe zadanie, ale czy na pewno ?
"Bestia" Bandelowa to bardzo ciekawa pozycja dla tych, którzy niejednokrotnie próbowali odpowiedzieć sobie na pytanie zadane przez autora w podtytule. Osobiście uważam, że nie ma na nie jednej, tłumaczącej wszystko odpowiedzi, co raczej pokrywa się z zamysłem twórcy, który przyświecał mu podczas pisania tej książki. Miejscami bardzo obrazowo i dobitnie ukazuje naturę, a...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to