ArtykułyCzytamy w weekend. 1 maja 2026
LubimyCzytać488
ArtykułyLiteracki fenomen z Zurychu. „Lázár” hitem roku i międzynarodowym sukcesem!
LubimyCzytać1
ArtykułyNajpierw książka, później film - nadchodzące ekranizacje (30.04)
LubimyCzytać3
ArtykułyPrzeczytaj fragment nowej powieści szpiegowskiej Roberta Michniewicza!
LubimyCzytać3
Po pierwsze nie szkodzić

- Kategoria:
- reportaż
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Do No Harm: Stories of Life, Death and Brain Surgery
- Data wydania:
- 2016-05-18
- Data 1. wyd. pol.:
- 2016-05-18
- Liczba stron:
- 320
- Czas czytania
- 5 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788328027886
- Tłumacz:
- Joanna Józefowicz-Pacuła
Oto niezwykła książka wybitnego brytyjskiego neurochirurga, do której materiału dostarczyło samo życie. Przeplatają się w niej historie pacjentów i lekarzy, spektakularne sukcesy w walce o życie chorych i dotkliwe porażki, refleksje na temat postępu i granic medycyny. Marsh szczerze opowiada zarówno o swoich największych osiągnięciach, jak i o zabiegach nieudanych, które na zawsze zostały mu w pamięci. Opisuje skrajne emocje jak radość i rozpacz, nadzieja i zniechęcenie. Wnikliwe obserwuje ludzkie postawy wobec choroby, snuje rozważania nad sensem życia i lekarskim powołaniem, przedstawia etyczne dylematy, z którymi codziennie musi mierzyć się każdy chirurg – wszystko to sprawia, że Po pierwsze, nie szkodzićto nie tylko wyjątkowo mądry i poruszający obraz pracy lekarza, ale też lektura obowiązkowa dla wszystkich, którzy pragną wykonywać swój zawód z pasją, oddaniem i odpowiedzialnością.
Kup Po pierwsze nie szkodzić w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Po pierwsze nie szkodzić
"Myśl, że mój ssak wchodzi w samo centrum cudzych myśli, emocji i rozumu, że ludzkie wspomnienia, marzenia i refleksje mieszczą się właśnie w tej galarecie, zawsze budzi we mnie zdziwienie podszyte zgrozą" Jak bym miała określić jednym słowem, jaka jest ta książka, powiedziałabym, że...bardzo ludzka. Nie ma w niej lekarzy, mieniących się cudotwórczymi herosami, czy pacjentów sprowadzonych do pojęcia rzeczy, czy przedmiotu, który trzeba naprawić. Są za to lekarze pełni wątpliwości, niepewności i strachu i ludzie, których los zmusił do bycia pacjentami, bo ich mózgi, te siedliska sedna człowieczeństwa, nagle zaczynały działać, nie tak jak powinny, czego najczęstszą przyczyną były przeszkody, w postaci guzów uciskających na ważne arterie nerwowe. Właśnie o tym jest ta książka, o ludziach i ich człowieczeństwie, niezależnie od tego, po której bywa się stronie, pacjenta, czy lekarza... Doktor Marsh, autor tej książki, w bardzo osobisty sposób opowiada o swojej pracy, o trudnych decyzjach i jeszcze trudniejszych rozmowach z pacjentami, lub ich bliskimi, kiedy już naprawdę nic nie można zrobić... O wiecznym problemie publicznej służby zdrowia w wielu krajach, czyli niedostatku łóżek i ciągłych budżetowych cięciach, tudzież bzdurnych zarządzeniach, które nie przynoszą niczego prócz dodatkowej zbędnej papierologii. Książka podzielona jest na rozdziały, z których większość nosi nazwę jakiegoś guza mózgu np.: "Szyszyniak"; "Tętniak"; "Glejak wielopostaciowy" itp. Jednak nie samą pracą przecież człowiek żyje. Sporo jest też w tej książce prywaty z życia Pana Doktora, chociaż głównie około zdrowotnej. Na przykład dokładnie autor opowiada o swojej matce, która umierała na raka, do końca będąc w pełni świadomą co się z nią dzieje. Czy o swoim synku, maleńkim dziecku, który musiał mieć operowany mózg. Ale też o sobie samym kiedy z lekarza zmuszony był przeistoczyć się w pacjenta. Z właściwym sobie poczuciem humoru komentuje to w taki sposób: "Im bliżej celu, tym bardziej chciało mi się śmieć: oto ja, ważny chirurg, pan i władca bloku operacyjnego, wchodzę nań teraz jako pacjent, w stroju podobnym do wora pokutnego i papierowych majtkach" Nie omieszkawszy przy tej okazji opowiedzieć, może niezbyt nachalnie, ale jednak, o tym jak bardzo i w czym różni się służba zdrowia, tak zwana publiczna od tej prywatnej. Mam dla doktora autora sporo podziwu za odwagę przyznania się do własnych błędów, do zrobienia niektórym pacjentom krzywdy, nie zwalając tego na pomyłkę, przepracowanie, czy co tam jeszcze innego, za to przyznając się do zwyczajnej arogancji, zwłaszcza kiedy był jeszcze młodym lekarzem, a nie weteranem tuż przed emeryturą. Z rozbrajającą szczerością mówi: "Każdy wie, że mylić się jest rzeczą ludzką. Zawód lekarza ma niestety tę specyfikę, że za nasze błędy płacą pacjenci. [...] Lekarzom trudno jest przyznać się do błędów, więc uruchamiają się wtedy przeróżne mechanizmy obronne: kamuflaż, wyparcie, przerzucenie odpowiedzialności na innych" Bardzo ciekawe są też fragmenty, w których pan Marsh opowiada o swoich podróżach na Ukrainę. Jeździł tam pan doktor cykliczne w latach 90. ubiegłego wieku, kiedy to Ukraina uzyskała niepodległość. Niestety nie wspomina tego dobrze. Gorzko konstatuje: "Mimo rozpadu imperium świeżo niepodległa Ukraina miała nadal tych samych przywódców, społeczeństwo wychowane w tym samym duchu, te same stare problemy i mnóstwo nowych, typowych dla okresu transformacji. A jednocześnie wdzierał się tu świat zewnętrzny, boleśnie uświadamiając Ukraińcom przepaść, jaka dzieli ich od Zachodu we wszystkich dziedzinach życia, włącznie z medycyną i neurochirurgią" Polecam lekturę tej książki, czyta się ją szybko i ciekawie, a spędzony przy niej czas, na pewno nie okaże się stracony, wręcz odwrotnie.
Oceny książki Po pierwsze nie szkodzić
Poznaj innych czytelników
1794 użytkowników ma tytuł Po pierwsze nie szkodzić na półkach głównych- Chcę przeczytać 1 066
- Przeczytane 704
- Teraz czytam 24
- Posiadam 143
- Ulubione 26
- 2018 17
- Ebook 13
- 2019 9
- Medycyna 9
- Chcę w prezencie 9
Tagi i tematy do książki Po pierwsze nie szkodzić
Czytelnicy Po pierwsze nie szkodzić przeczytali również
Cytaty z książki Po pierwsze nie szkodzić
Cóż, nawet bezbolesne rany w końcu zamieniają się w blizny... To wspomnienie po prostu dołączy do listy moich klęsk, stanie się jeszcze jednym kamieniem nagrobnym na cmentarzyku, który jak pisał ongiś francuski chirurg Leriche, nosi w sobie każdy lekarz.
Cóż, nawet bezbolesne rany w końcu zamieniają się w blizny... To wspomnienie po prostu dołączy do listy moich klęsk, stanie się jeszcze jedn...
Rozwiń ZwińKurczowo trzymamy się życia i o ileż byłoby lżej bez tego uporu. Oczywiście, trudno wyobrazić sobie życie pozbawione nadziei, ale jej nadmiar tak łatwo może odebrać nam rozum.
Kurczowo trzymamy się życia i o ileż byłoby lżej bez tego uporu. Oczywiście, trudno wyobrazić sobie życie pozbawione nadziei, ale jej nadmia...
Rozwiń ZwińSpecyfiką operacji neurochirurgicznych są poważne konsekwencje nawet bardzo drobnych powikłań. Poza tym statystyka odnosi się do wielkich liczb, nie do poszczególnych ludzi. Jeśli operacja pójdzie źle, dla pacjenta oznacza to sto procent katastrofy, chociaż zaledwie pięć dla chirurga.
Specyfiką operacji neurochirurgicznych są poważne konsekwencje nawet bardzo drobnych powikłań. Poza tym statystyka odnosi się do wielkich li...
Rozwiń Zwiń





































Opinie i dyskusje o książce Po pierwsze nie szkodzić
Po Ang
Po Ang
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyjemna, lekka, zawiera trochę specjalistycznego słownictwa, ale w niczym to nie przeszkadza.
Interesująca perspektywa lekarza, który czasem też bywa pacjentem.
Przyjemna, lekka, zawiera trochę specjalistycznego słownictwa, ale w niczym to nie przeszkadza.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toInteresująca perspektywa lekarza, który czasem też bywa pacjentem.
„Po pierwsze nie szkodzić” to autobiografia Henrego Marsha- brytyjskiego neurochirurga, który szczerze opowiada o tajnikach zawodu lekarza. Jest to książka, która nie tylko zawiera szczęśliwe zakończenia, ale także dramaty- bo nie każda historia jest zwieńczona sukcesem. Często są to także dylematy podczas rozmów zarówno z pacjentami jak ich rodzinami.
Każdy rozdział jest poświęcony osobnym przypadkom klinicznym- guzy mózgu, krwiaki śródczaszkowe i urazy.
Brzmi strasznie? Dla niektórych z pewnością tak 😉
Książka jest napisana w przystępnym języku, także nie bójcie się tej poważnej terminologii medycznej którą zastosował Marsh.
Ponadto Henry Marsh zwraca uwagę na często błędne myślenie, że lekarze są idealnymi bohaterami w życiu.
Są to tacy sami ludzie jak my-pacjenci, którzy na co dzień zmagają się z szeregiem wątpliwości, wszelkich emocji oraz ograniczeniami.
Tutaj też muszę podkreślić, że autor nie boi się przyznać do popełnionych błędów.
Dla mnie jest to duży plus, bo trzeba zadać sobie pytanie- który lekarz potrafi przyznać się do tego, że coś źle zrobił? ❌
„Po pierwsze nie szkodzić” przede wszystkim dedykuję lekarzom którzy w trakcie swojej zawodowej kariery mierzą się z trudnościami oraz tym którzy zapominają, że pacjent to nie tylko kolejny przypadek medyczny, ale przede wszystkim człowiek.
Polecam książkę także tym osobom, które interesują się medycyną oraz tym, którzy się zastanawiają jak to jest być odpowiedzialnym za czyjeś zdrowie i życie.👩🏽⚕️👨🏻⚕️
Jest to zdecydowanie pozycja, która zmusza czytelnika do myślenia i refleksji nad życiem, aż do ostatniej strony.
„Po pierwsze nie szkodzić” to autobiografia Henrego Marsha- brytyjskiego neurochirurga, który szczerze opowiada o tajnikach zawodu lekarza. Jest to książka, która nie tylko zawiera szczęśliwe zakończenia, ale także dramaty- bo nie każda historia jest zwieńczona sukcesem. Często są to także dylematy podczas rozmów zarówno z pacjentami jak ich rodzinami.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKażdy rozdział jest...
Po pierwsze nie szkodzić-tytuł przewrotny, bo autor wielokrotnie przyznaje się do szkód jakie wyrządził. Szkód rzecz jasna niezamierzonych, ale... nie da się ukryć, że operacje na mózgu są obarczone dużym ryzykiem i nawet najlepszym zdarza się popełnić fatalny w skutkach błąd, kończący się śmiercią lub trwałym kalectwem pacjenta.
Świetnie się czyta, bo nie jest to opowieść tylko o guzach mózgu, ale też o ludziach, których te choroby dotknęły. Za każdym guzem stoi historia człowieka...
Końcówka książki jest nieco gorsza, jakby autorowi zabrakło fantazji literackiej przy opisywaniu np. procedury wprowadzenia na rynek nowych leków (wyjątkowo słaby rozdział). Mimo to polecam.
Po pierwsze nie szkodzić-tytuł przewrotny, bo autor wielokrotnie przyznaje się do szkód jakie wyrządził. Szkód rzecz jasna niezamierzonych, ale... nie da się ukryć, że operacje na mózgu są obarczone dużym ryzykiem i nawet najlepszym zdarza się popełnić fatalny w skutkach błąd, kończący się śmiercią lub trwałym kalectwem pacjenta.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietnie się czyta, bo nie jest to opowieść...
Świetna i ciekawa książka, super napisana i zdecydowanie warta przeczytania.
Świetna i ciekawa książka, super napisana i zdecydowanie warta przeczytania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiałem niestety nieco inne oczekiwania wobec tej książki, ponieważ spodziewałem się bardziej szczegółowych opisów operacji i technik, które dr Henry Marsh wykorzystywał w swojej codziennej pracy; oraz przystępnego, ale w miarę szczegółowego wyjaśnienia działania mózgu oraz układu nerwowego. Jeśli Czytelniku szukasz czegoś podobnego, to niestety musisz sięgnąć po inną lekturę, ale mimo wszystko zachęcam do podejścia do tej z trochę innym nastawieniem.
To tak naprawdę w największej mierze intymny testament doktora, pokazujący jak trudna emocjonalnie (i niekiedy moralnie) jest praca neurochirurga, oraz jak wielka precyzja i skupienie są niezbędne, ponieważ dosłownie najdrobniejsza pomyłka może rzutować potem na tragedię dla pacjenta i jego bliskich. Momentami przejmujący, trudny i wręcz przerażający dokument, przede wszystkim dający wgląd w to co dr Marsh czuł i myślał w trakcie wykonywanych zabiegów, rozmów z pacjentami oraz ich rodzinami. "Po pierwsze nie szkodzić" okazuje się być więc nie tyle podręcznikiem medycznym, co osobistą relacją z pierwszej linii frontu w walce o zdrowie i życie ludzkie. Jest to opowieść o ciężarze decyzji, które niosą za sobą daleko idące konsekwencje, i o ludzkim aspekcie medycyny, który często umyka w cieniu klinicznych procedur.
Miałem niestety nieco inne oczekiwania wobec tej książki, ponieważ spodziewałem się bardziej szczegółowych opisów operacji i technik, które dr Henry Marsh wykorzystywał w swojej codziennej pracy; oraz przystępnego, ale w miarę szczegółowego wyjaśnienia działania mózgu oraz układu nerwowego. Jeśli Czytelniku szukasz czegoś podobnego, to niestety musisz sięgnąć po inną...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobra pozycja, przystępna i tak zwany "page-turner".
Bardzo dobra pozycja, przystępna i tak zwany "page-turner".
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDrugie czytanie po 7 latach ( jak ten czas leci...) i ciągle wielka przyjemność , wielokrotne wzruszenie oraz dające do myślenia wypowiedzi autora, który potrafi się przyznać do błędu, a to naprawdę wielka sztuka.
GORĄCO POLECAM !!!
Drugie czytanie po 7 latach ( jak ten czas leci...) i ciągle wielka przyjemność , wielokrotne wzruszenie oraz dające do myślenia wypowiedzi autora, który potrafi się przyznać do błędu, a to naprawdę wielka sztuka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGORĄCO POLECAM !!!
Czytając książkę czułem się jakbym oglądał dr House. Z tą wielką różnicą, że dr Marsh to naprawdę empatyczny człowiek. Książka przede wszystkim o odpowiedzialności lekarskiej lekarza wobec pacjenta.
Czytając książkę czułem się jakbym oglądał dr House. Z tą wielką różnicą, że dr Marsh to naprawdę empatyczny człowiek. Książka przede wszystkim o odpowiedzialności lekarskiej lekarza wobec pacjenta.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobra książka, z rodzaju tych, które chyba lubię najbardziej! ;) Bardzo mi przypomina "Niewyjaśnione okoliczności" Richarda Shepherda ale nie dlatego że treść jest podobna tylko raczej styl, koncepcja. Też bym zaryzykował stwierdzenie, że spodoba się każdemu, nie tylko tym zainteresowanym medycyną/neurochirurgią. No może nie każdemu ale prawie ;) To są takie książki pisane trochę na wzór popularnonaukowych - tzn. jest jakiś temat niby trudny i poważny ale jest opisany w sposób przystępny i "dla mas" (w pozytywnym znaczeniu). Do tego odrobinka humoru, ale nie za dużo - idealnie!
Co jeszcze ją wyróżnia, to jest szczerość autora, który przyznaje się do swoich błędów (a nie musiałby, bo jak sam stwierdza w pewnym momencie - łatwo by było się od nich wykręcić),także takich które kosztowały jego pacjentów nieuleczalne kalectwo. Jest przez to bardziej ludzki i moją sympatię wzbudził. To też pokazuje, że lekarz nie jest Bogiem i nie jest nieomylny, ale stara się jak może...
Przy okazji poznajemy też różne guzy mózgu (wiele rozdziałów jest właśnie nimi nazwanych),nie wszystkie są śmiertelne i groźne ale zwłaszcza mocne były dla mnie fragmenty o pacjentach, którym albo trzeba było powiedzieć albo sami się już zorientowali, że ich guza nie da się usunąć (i np. będzie wciąż rósł...) albo za maksymalnie kilka miesięcy odrośnie (i będzie odrastał co raz szybciej, co którąś z kolei operację uczyni bezsensowną)...
(czytana/słuchana: 28.02-1.03.2023)
5-/5 [8/10]
Bardzo dobra książka, z rodzaju tych, które chyba lubię najbardziej! ;) Bardzo mi przypomina "Niewyjaśnione okoliczności" Richarda Shepherda ale nie dlatego że treść jest podobna tylko raczej styl, koncepcja. Też bym zaryzykował stwierdzenie, że spodoba się każdemu, nie tylko tym zainteresowanym medycyną/neurochirurgią. No może nie każdemu ale prawie ;) To są takie książki...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to