Po pierwsze nie szkodzić

Okładka książki Po pierwsze nie szkodzić autorstwa Henry Marsh
Okładka książki Po pierwsze nie szkodzić autorstwa Henry Marsh
Henry Marsh Wydawnictwo: W.A.B. reportaż
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Do No Harm: Stories of Life, Death and Brain Surgery
Data wydania:
2016-05-18
Data 1. wyd. pol.:
2016-05-18
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328027886
Tłumacz:
Joanna Józefowicz-Pacuła
Poruszająca opowieść lekarza, który na co dzień mierzy się z najcięższymi schorzeniami – chorobami mózgu. Światowy bestseller i jedna z najważniejszych książek 2015 roku według „New York Timesa”.
Oto niezwykła książka wybitnego brytyjskiego neurochirurga, do której materiału dostarczyło samo życie. Przeplatają się w niej historie pacjentów i lekarzy, spektakularne sukcesy w walce o życie chorych i dotkliwe porażki, refleksje na temat postępu i granic medycyny. Marsh szczerze opowiada zarówno o swoich największych osiągnięciach, jak i o zabiegach nieudanych, które na zawsze zostały mu w pamięci. Opisuje skrajne emocje jak radość i rozpacz, nadzieja i zniechęcenie. Wnikliwe obserwuje ludzkie postawy wobec choroby, snuje rozważania nad sensem życia i lekarskim powołaniem, przedstawia etyczne dylematy, z którymi codziennie musi mierzyć się każdy chirurg – wszystko to sprawia, że Po pierwsze, nie szkodzićto nie tylko wyjątkowo mądry i poruszający obraz pracy lekarza, ale też lektura obowiązkowa dla wszystkich, którzy pragną wykonywać swój zawód z pasją, oddaniem i odpowiedzialnością.
Średnia ocen
8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Po pierwsze nie szkodzić w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Po pierwsze nie szkodzić



1508 1508

Oceny książki Po pierwsze nie szkodzić

Średnia ocen
8,0 / 10
569 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Po pierwsze nie szkodzić

avatar
391
6

Na półkach:

Po Ang

Po Ang

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
163
10

Na półkach: ,

Przyjemna, lekka, zawiera trochę specjalistycznego słownictwa, ale w niczym to nie przeszkadza.
Interesująca perspektywa lekarza, który czasem też bywa pacjentem.

Przyjemna, lekka, zawiera trochę specjalistycznego słownictwa, ale w niczym to nie przeszkadza.
Interesująca perspektywa lekarza, który czasem też bywa pacjentem.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
102
102

Na półkach:

„Po pierwsze nie szkodzić” to autobiografia Henrego Marsha- brytyjskiego neurochirurga, który szczerze opowiada o tajnikach zawodu lekarza. Jest to książka, która nie tylko zawiera szczęśliwe zakończenia, ale także dramaty- bo nie każda historia jest zwieńczona sukcesem. Często są to także dylematy podczas rozmów zarówno z pacjentami jak ich rodzinami.
Każdy rozdział jest poświęcony osobnym przypadkom klinicznym- guzy mózgu, krwiaki śródczaszkowe i urazy.
Brzmi strasznie? Dla niektórych z pewnością tak 😉
Książka jest napisana w przystępnym języku, także nie bójcie się tej poważnej terminologii medycznej którą zastosował Marsh.
Ponadto Henry Marsh zwraca uwagę na często błędne myślenie, że lekarze są idealnymi bohaterami w życiu.
Są to tacy sami ludzie jak my-pacjenci, którzy na co dzień zmagają się z szeregiem wątpliwości, wszelkich emocji oraz ograniczeniami.
Tutaj też muszę podkreślić, że autor nie boi się przyznać do popełnionych błędów.
Dla mnie jest to duży plus, bo trzeba zadać sobie pytanie- który lekarz potrafi przyznać się do tego, że coś źle zrobił? ❌
„Po pierwsze nie szkodzić” przede wszystkim dedykuję lekarzom którzy w trakcie swojej zawodowej kariery mierzą się z trudnościami oraz tym którzy zapominają, że pacjent to nie tylko kolejny przypadek medyczny, ale przede wszystkim człowiek.
Polecam książkę także tym osobom, które interesują się medycyną oraz tym, którzy się zastanawiają jak to jest być odpowiedzialnym za czyjeś zdrowie i życie.👩🏽‍⚕️👨🏻‍⚕️
Jest to zdecydowanie pozycja, która zmusza czytelnika do myślenia i refleksji nad życiem, aż do ostatniej strony.

„Po pierwsze nie szkodzić” to autobiografia Henrego Marsha- brytyjskiego neurochirurga, który szczerze opowiada o tajnikach zawodu lekarza. Jest to książka, która nie tylko zawiera szczęśliwe zakończenia, ale także dramaty- bo nie każda historia jest zwieńczona sukcesem. Często są to także dylematy podczas rozmów zarówno z pacjentami jak ich rodzinami.
Każdy rozdział jest...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1794 użytkowników ma tytuł Po pierwsze nie szkodzić na półkach głównych
  • 1 066
  • 704
  • 24
226 użytkowników ma tytuł Po pierwsze nie szkodzić na półkach dodatkowych
  • 143
  • 26
  • 17
  • 13
  • 9
  • 9
  • 9

Tagi i tematy do książki Po pierwsze nie szkodzić

Czytelnicy Po pierwsze nie szkodzić przeczytali również

Bez znieczulenia. Jak powstaje człowiek Magdalena Rigamonti
Bez znieczulenia. Jak powstaje człowiek
Magdalena Rigamonti Marzena Dębska Romuald Dębski
Ta książka nieco zburzyła mi wyidealizowany wizerunek profesora Dębskiego, jako kotwicy moralnej współczesnej medycyny. Dużo w niej trudnej i szczerej prawdy o zawodzie lekarza, jednak czytając ją z tej właśnie- zawodowej -perspektywy, odkryłam, że państwo Dębscy to z pewnością specjaliści, o których marzymy, gdy potrzebny jest „medyczny cud”, jednak niekoniecznie ludzie, z którymi chciałabym pracować lub tworzyć bliższe relacje. Z zaskoczeniem czytałam gloryfikowanie „starych czasów”, gdy lekarz był w domu jedynie figurą retoryczna, bo całe życie realizował w pracy. Anegdoty o tym, że tata tak zapracowany, że nie wie do której szkoły chodzi dziecko… trochę koszmar. Nie jest to jednak ocena książki samej w sobie, autorka uczciwie przedstawiła prezentowane przez rozmówców poglądy i ich przekonania, nawet te, ktore z perspektywy dzisiejszego społeczeństwa niekoniecznie uznajemy za słuszne. Gwiazdki „poleciały” z jednej strony za ogromne splycenie tematów, które choć potrzebne dla lekkości książki, jednak mogą pozostawić czytającego z błędnymi przekonaniami, z drugiej za pewien brak krytycyzmu u autorki, wręcz próbę tworzenia „idoli” z tych konkretnych lekarzy. Brakło Pazura, brakło trudnych pytań. Czytając te książkę jak pediatra chciałabym też zwrócić uwagę na to,‚że w wielu miejscach rozumowanie i postrzeganie dalszych losow dzieci jest zniekształcone i nie przedstawione do końca rzetelnie, co wiąże się po części z faktem, że ginekolodzy jeśli coś wiedzą o dzieciach, to z perspektywy neonatologii, po tym czasie zwykle pacjent pediatryczny znika z ich zawodowego horyzontu. Dobrze mieć ten filtr czytając niektóre z wypowiedzi
Maruuuda - awatar Maruuuda
oceniła na61 miesiąc temu
Dziwne przypadki ludzkiego mózgu Sam Kean
Dziwne przypadki ludzkiego mózgu
Sam Kean
"Dziwne przypadki ludzkiego mózgu" Sama Keana to bardzo dobra książka popularnonaukowa, z którą można rozpocząć swoją przygodę z neurobiologią. Autor bardzo przystępnie opisuje ustalenia wielu pokoleń naukowców i stosuje do tego język prosty, pozbawiony hermetycznej terminologii. Dodatkową zaletą recenzowanej pozycji jest bardzo narracyjny sposób przedstawiania treści, ponieważ każdy rozdział zaczyna się od studium przypadku osoby, która cierpiała na konkretne neurologiczne schorzenie wynikające przeważnie z nabytego uszkodzenia mózgu. Sam Kean każdy taki przypadek osadza w historycznym kontekście, co jest bardzo cenne, ponieważ oprócz przyswajania sobie informacji dotyczących budowy i funkcjonowania mózgu dowiadujemy się o wielu ciekawych postaciach z przeszłych wieków i epok. Książkę czyta się trochę jak dobry kryminał, ponieważ: - mamy ofiary, których mózgi nie funkcjonują prawidłowo; - mamy detektywów, w tej roli głównie występują lekarze i/lub chirurdzy próbujący ustalić jaki konkretny obszar mózgu został uszkodzony (chociaż autor opisuje również wyjątkowo nieetycznych badaczy, którzy bardziej nadawaliby się do roli przestępców niż bohaterów); - mamy wreszcie winowajcę, czyli uraz, uszkodzenie, albo defekt konkretnej części danego mózgu. Taki sposób prowadzenia narracji jest niezwykle atrakcyjny i sprawia, że wiedzę przyswajamy mimowolnie i bez wysiłku. Sam Kean nie spieszy się z przekazaniem jak największej liczby informacji, które mogłyby nas przytłoczyć, za to stara się przede wszystkim ciekawie i zajmująco pisać i jak najbardziej ta niełatwa sztuka mu się udaje. Oprócz powieści detektywistycznej „Dziwne przypadki ludzkiego mózgu” sprawdzają się również bardzo dobrze w roli kroniki naukowo-historycznej, która opisuje stopniowy rozwój i kumulację wiedzy neurobiologicznej. Jest to cenne, ponieważ taka forma pozwala nam po kolei uporządkować sobie wszystkie informacje od tych najbardziej podstawowych po coraz bardziej wyspecjalizowane. Przykładowo pewien tragiczny wypadek Króla Francji Henryka II podczas Turnieju Rycerskiego pozwolił ustalić w XVI wieku (przynajmniej w pewnych kręgach),że mózg każdej osoby może zostać uszkodzony nawet wtedy, gdy czaszka pozostała nienaruszona. Dowiemy się także o konflikcie między uczonymi wyznającymi teorię retikularną (według której wszystkie neurony zawsze działają jednocześnie) a zwolennikami doktryny neuronalnej, w której neurony są od siebie oddzielone i potrafią funkcjonować autonomicznie. To tylko dwa przykłady, ale cała książka jest poświęcona wielu bardzo interesującym zagadnieniom dochodzenia do tego jak pewne mechanizmy neurobiologiczne rzeczywiście funkcjonują. Lektura „Dziwnych przypadków ludzkiego mózgu” to także wspaniała lekcja pokory. Większości z nas wydaje się, że jesteśmy Panami i Paniami własnego ciała, a nasza osobowość to coś więcej niż tylko działanie mózgu i dzięki sile woli albo mocnym przekonaniom potrafimy wpływać może nie na wszystkie, ale przynajmniej na wiele naszych cielesnych lub umysłowych mechanizmów. Opisane w tej książce uszkodzenia neuronalne potrafią jednak nieodwracalnie zniszczyć lub wyjątkowo utrudnić ludzkie życie. Czasami są nawet w stanie doprowadzić do zmiany osobowości. Najsłynniejszym takim przypadkiem był żyjący w XIX wieku Phineas Gage, którego metamorfoza charakteru wywołana była przez uszkodzenie metalowym prętem przedniej części płatów czołowych. Ciekawostką, którą się dowiedziałem z tej książki, była informacja, że przez jakiś czas po wypadku Gage występował w muzeum P.T. Barnuma w Nowym Jorku. Dla fanów i fanek musicali to nazwisko może wydawać się znajome, ponieważ Barnum jest głównym bohaterem filmu „Król Rozrywki” z 2017 roku, a zagrany został przez Hugh Jackmana. Natomiast jeżeli chodzi o przykłady takich uszkodzeń, przez które zwykłe funkcjonowanie jest już praktycznie niemożliwie, przy zachowaniu nienaruszonej osobowości, to wyjątkowo smutnym przypadkiem nieodwracalnej zmiany percepcji wzrokowej jest historia pewnej czterdziestoletniej kobiety ze Szwajcarii, która po przebytym udarze przestała rejestrować ruch z powodu częściowego zniszczenia płata ciemieniowego. Nagle jej postrzeganie świata zaczęło przypominać serię zdjęć wyświetlanych jeden po drugim lub oglądania animacji poklatkowej, w której pojedyncze klatki byłyby wyświetlane w tak wolnym tempie, że percepcja ruchu nie byłaby możliwa. Za to osoby cierpiące na zespół Capgrasa są przekonane, że ich bliscy zostali porwani i podmienieni przez sobowtóry lub klony. Chociaż takie uszkodzenie mózgu dla niektórych może początkowo wydawać się zabawne, zdecydowanie takie nie jest. Wręcz przeciwnie jest to wyjątkowo tragiczny los nie tylko dla ofiary, ale również dla jej bliskich. W tym momencie pragnę zaznaczyć, że w książce znajdziemy dużo więcej ciekawych przypadków tego typu, które podczas lektury autentycznie napawają grozą. Po przeczytaniu tej pozycji czułem wdzięczność do Losu, że przynajmniej na razie udało mi się w życiu uniknąć tych najstraszniejszych uszkodzeń mojego mózgu. "Dziwne przypadki ludzkiego mózgu" z czystym sumieniem mogę polecić wszystkim zainteresowanym, aczkolwiek według mnie najbardziej na lekturze skorzystają te osoby, które bardzo ciekawi jak działa mózg, ale jest to dla nich tematyka zupełnie obca i nieznana. Dla całej reszty też jest to świetna lektura, która wzbogaci wiedzę o nieznane do tej pory niuanse lub ciekawostki, albo pomoże przypomnieć sobie lub uporządkować posiadane informacje. Jestem przekonany, że każda jednostka, która po nią sięgnie znajdzie przynajmniej jeden opisany przez autora przypadek, który ją zainteresuje. Przede wszystkim uzyskamy z tej książki potwierdzoną naukowo wiedzę na temat budowy i funkcjonowania mózgu. Należy przy tym pamiętać, że neurobiologia jest dyscypliną naukową, która bada jeden z najbardziej skomplikowanych i złożonych struktur we Wszechświecie. Na odkrycie wszystkich tajemnic, jakie skrywa ten organ w naszych głowach musimy jeszcze poczekać. Być może pełni wiedzy dotyczącej jego budowy i funkcjonowania nigdy nie osiągniemy. Na pewno na ten moment nierozwiązane pozostaje następujące zagadnienie na ile my kontrolujemy nasz mózg, a na ile jest to jedynie złudzenie i to mózg narzuca nam nasze pragnienia, marzenia i zachowania.
Mahtias TheMightyLibrarian - awatar Mahtias TheMightyLibrarian
ocenił na83 miesiące temu
Małe eksperymenty ze szczęściem Hendrik Groen
Małe eksperymenty ze szczęściem
Hendrik Groen
Koleżanka powiedziała mi kiedyś, że starość chyba nie jest taka tragiczna, skoro możemy się do niej stopniowo przyzwyczajać. No bo jak wzrok siada to zakładamy okulary i od czasu do czasu zmieniamy na silniejsze. Na niedosłuch są aparaty, na zmęczenie – częstsze drzemki. Teoretycznie ma rację – jednak nikt nie wie, czy w pewnym wieku wszystkie nasze organy nie zastrajkują solidarnie w pretensjach o wieloletnie złe traktowanie i nie uczynią z naszej starości pola bitwy i wieloletniej udręki. Pan Hendrik Grohen nie ma zbyt wielu powodów do śmiechu. Samotny jak palec, ze wspomnieniem ciężko chorej żony i przedwcześnie zmarłej córeczki, z niewielkimi dochodami, żyje sobie spokojnie w domu złotej jesieni prowadzonym przez despotyczną panią dyrektor. Chociaż dokucza mu niemal każda część ciała, łącznie z nieszczelnym układem moczowym, to jak na osiemdziesięciolatka prezentuje się jak okaz zdrowia, zwłaszcza na tle innych pensjonariuszy ośrodka! Samodzielnie się porusza, dba o siebie, w głowie nie szaleje mu demencja, ma sporo energii, którą chce mu się wykorzystać w dobry sposób. Czas mierzony kolejnymi wpisami w pamiętniku bohatera płynie szybko i zarazem bardzo leniwie. Mieszkańcy domu nie są rozpieszczani szczególnymi rozrywkami, dzieląc czas między lekturę gazet, ploteczki i nerwowe szepty na temat choroby lub śmierci kogoś ze znajomych. Czy Hendrik ma za cel zmienić bieg rzeczy? Nie ucieknie przed czasem, ale może postarać się aby pozostałe mu chwile bycia na tym świecie były troszkę bardziej ciekawe i nieco mniej ponure. Zatem organizuje sobie grono przyjaciół, flirtuje z jedną z mieszkanek domu opieki, wymyśla małe wypady na miasto, projektuje wycieczki i w ogóle stara się by każdy dzień był ważny i nie upływał na jałowym gapieniu się w okno. Tylko tyle i aż tyle. Książka z jednej strony mnie zasmuciła i wpędziła z zły nastrój, a z drugiej dała jakąś nadzieję i zrozumienie, że człowiek jest odpowiedzialny za swoje życie do samego końca. Jeśli nie zaatakuje wyłączająca umysł groźna choroba, to głównie od nas samych zależy, czy na starość będziemy utrapieniem i postrachem otoczenia, czy też będziemy żyć z podniesioną głową, starać się do samego końca nie tracić resztek godności i z ufnością patrzeć w przyszłość, choćby ta przyszłość miała oznaczać zaledwie kilka dni. A to trudne, oj diablo trudne!
Katarzyna Anna - awatar Katarzyna Anna
oceniła na61 miesiąc temu

Cytaty z książki Po pierwsze nie szkodzić

Więcej

Cóż, nawet bezbolesne rany w końcu zamieniają się w blizny... To wspomnienie po prostu dołączy do listy moich klęsk, stanie się jeszcze jednym kamieniem nagrobnym na cmentarzyku, który jak pisał ongiś francuski chirurg Leriche, nosi w sobie każdy lekarz.

Cóż, nawet bezbolesne rany w końcu zamieniają się w blizny... To wspomnienie po prostu dołączy do listy moich klęsk, stanie się jeszcze jedn...

Rozwiń
Henry Marsh Po pierwsze nie szkodzić Zobacz więcej

Kurczowo trzymamy się życia i o ileż byłoby lżej bez tego uporu. Oczywiście, trudno wyobrazić sobie życie pozbawione nadziei, ale jej nadmiar tak łatwo może odebrać nam rozum.

Kurczowo trzymamy się życia i o ileż byłoby lżej bez tego uporu. Oczywiście, trudno wyobrazić sobie życie pozbawione nadziei, ale jej nadmia...

Rozwiń
Henry Marsh Po pierwsze nie szkodzić Zobacz więcej

Specyfiką operacji neurochirurgicznych są poważne konsekwencje nawet bardzo drobnych powikłań. Poza tym statystyka odnosi się do wielkich liczb, nie do poszczególnych ludzi. Jeśli operacja pójdzie źle, dla pacjenta oznacza to sto procent katastrofy, chociaż zaledwie pięć dla chirurga.

Specyfiką operacji neurochirurgicznych są poważne konsekwencje nawet bardzo drobnych powikłań. Poza tym statystyka odnosi się do wielkich li...

Rozwiń
Henry Marsh Po pierwsze nie szkodzić Zobacz więcej
Więcej