
Of love and other demons

147 str. 2 godz. 27 min.
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Del amor y otros demonios
- Data wydania:
- 1995-01-01
- Data 1. wydania:
- 1995-01-01
- Liczba stron:
- 147
- Czas czytania
- 2 godz. 27 min.
- Język:
- angielski
- ISBN:
- 0-224-04025-1
In the prologue to his compulsively readable new novel Gabriel Garcia Marquez describes how, in 1949, as a young reporter in Cartagena, he witnessed the opening of several tombs as an old convent made way for a new hotel. One of the tombs contained the skeleton of a young girl with a head of prodigiously long red hair.
Of Love And Other Demons is the story of that girl, Sierva Maria de Todos los Angeles, who at the age of twelve is bitten by a rabid dog and handed over by her father to a convent. There she is thought to be possessed by devils and locked up. The bishop orders the priest, Cayetano Delaura, to exorcise her.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Of love and other demons w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Of love and other demons
Poznaj innych czytelników
5086 użytkowników ma tytuł Of love and other demons na półkach głównych- Przeczytane 3 500
- Chcę przeczytać 1 550
- Teraz czytam 36
- Posiadam 687
- Ulubione 105
- Chcę w prezencie 32
- Literatura iberoamerykańska 26
- 2013 19
- 2014 18
- Nobliści 16










































OPINIE i DYSKUSJE o książce Of love and other demons
To moje pierwsze spotkanie z autorem i na pewno było udane. Podoba mi się styl pisania. Ciekawe konstrukcje, a mimo to nadal bardzo proste. Może nie do końca przemawia do mnie kierunek, w którym poszła fabuła ale mam pozytywne wrażenia po przeczytaniu całości.
To moje pierwsze spotkanie z autorem i na pewno było udane. Podoba mi się styl pisania. Ciekawe konstrukcje, a mimo to nadal bardzo proste. Może nie do końca przemawia do mnie kierunek, w którym poszła fabuła ale mam pozytywne wrażenia po przeczytaniu całości.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdy 26 października 1949 roku młody Gabriel Garcia Marquez wyruszał z dziennikarskim zleceniem do byłego klasztoru św. Klary w kolumbijskim mieście Cartagena de Indias, zapewne nie spodziewał się, że spotka tam bohaterów jednej ze swoich przyszłych powieści (tym bardziej, że wszyscy oni od dawna już nie żyli). W miejscu tego siedemnastowiecznego kompleksu klasztornego zaplanowano elegancki, pięciogwiazdkowy hotel. Zaplanowano, bo - po weryfikacji tej lokacji w wyszukiwarce - okazało się, iż dopiero na początku lat 90. XX wieku budynek ów udało się w końcu faktycznie przebudować. Dodajmy - ze wspaniałym efektem końcowym. Aczkolwiek wstępne plany rzeczywiście mogły powstać wiele, wiele lat wcześniej. Tak czy inaczej, zanim potencjalna budowa mogła się rozpocząć, należało uporządkować teren, a przede wszystkim opróżnić poklasztorne krypty, w których nadal w wiecznym śnie pogrążeni byli przedstawiciele kolonialnej elity sprzed setek lat. Wśród barbarzyństwa prac porządkowych - podczas których do wydobywania szczątków używano oskardów i grac, za nic mając godność i szacunek wobec szacownych zmarłych (wszak w podziemiach klasztorów nie chowano byle kogo) - Marquez był naocznym świadkiem pewnego zdumiewającego zjawiska. W jednej z nisz ołtarza głównego, po strzaskaniu płyty nagrobnej przez robotnika, ukazała się gęsta plątanina rudawych włosów o niespotykanej długości, nadal solidnie przymocowanych do dziewczęcej czaszki. Z nadgryzionego zębem czasu nagrobka pisarz odczytał godność małoletniej nieboszczki - Sierva Maria de Todos los Angeles. Fakt ten skojarzył z legendą z czasów dzieciństwa o dwunastoletniej markizie, posiadaczce równie długich włosów, która zmarła na wściekliznę, by następnie dać się poznać na Karaibach z licznych cudów. Tak oto powstał szkielet fabuły, choć szmat czasu jeszcze upłynął od owej dziennikarskiej wizyty w dawnym klasztorze św. Klary do momentu, gdy Marquez w końcu zabrał się do napisania powieści finalnie zatytułowanej „O miłości i innych demonach”. Ukończył ją i wydał w roku 1994, już jako noblista i pisarz sławny na całym świecie.
W swojej książce autor przenosi nas w czasy kolonialne, do schyłku XVIII wieku, gdy Ameryka Południowa była jeszcze pod władzą hiszpańską. Miejscem akcji jest wspomniana Cartagena de Indias, bogaty port na wybrzeżu Morza Karaibskiego, w którym wszechwładzę sprawuje Kościół Katolicki w osobie tutejszego biskupa - do którego jeszcze wrócimy - oraz powiązana z nim inkwizycja. Właśnie tu żyje markiza Sierva Maria de Todos los Angeles, dwunastoletnia dziewczynka, której rodzice w ogóle nie interesowali się jej wychowaniem. W efekcie dorastała ona w otoczeniu czarnoskórych niewolników, poznając ich język i obyczaje lepiej niż własną, kreolską kulturę. W dniu swoich dwunastych urodzin Sierva Maria zostaje ugryziona przez psa, którego podejrzewano o roznoszenie wścieklizny. I choć kolejne dni nie przynoszą objawów choroby, ślad po ugryzieniu mąci spokój jej ojca, Ygnacia de Alfaro y Duenas, markiza Casalduero. Ten apatyczny i bojący się życia człowiek nagle zapragnął uratować swoje dziecko przed nadciągającą jego zdaniem nieuchronną zgubą. W tym celu najpierw zasięga rady żydowskiego lekarza o imieniu Abrenuncio, ale jego racjonalna analiza, iż dziewczynce nic nie dolega, nie uspokaja ojcowskiego sumienia. Kolejne kroki kieruje on zatem do biskupa Don Toribio de Caceres y Virtudes, który to zadecydował o konieczności umieszczenia dziewczynki w klasztorze, podejrzewając ją o bycie opętaną przez demona. Słabego charakteru ojciec nie stawia oporu i odprowadza dziewczynkę do klasztornej furty. Następnie do klasztoru zostaje wysłany ksiądz Cayetano Delaura z zadaniem zbawienia duszy nieszczęsnej markizy. Jeszcze nie wie, że to on sam zostanie opętany przez znacznie potężniejszego demona - miłość, o której to nieszczęsny bohater powie później: „To demon, ojcze. Najstraszniejszy ze wszystkich” (s. 140).
Oburzający z współczesnej perspektywy związek małoletniej markizy z dojrzałym już księdzem Delaura jest zatem głównym motywem powieści (miłość jako siła nieprzewidywalna i nie podlegająca konwenansom). Warto jednak zwrócić uwagę, że obie te postacie łączy ostry stan wewnętrznego rozdarcia. Wspominałem już, że Sierva Maria, choć urodzona w kreolskiej rodzinie arystokratycznej, wychowana została przez czarnoskórą niewolnicę, która zarządzała domem markiza. Stąd dziewczynka od najmłodszych lat chłonęła afrykańską kulturę, pełną fetyszy, tajemnych mocy i talizmanów, którymi dekorowali ją czarnoskórzy niewolnicy. W zamkniętym, kreolskim społeczeństwie doby kolonialnej była to inność nie do zaakceptowania, ale i źródło życiowej tragedii dziewczynki, którą w pewnym momencie wyrwano ze znajomego otoczenia, by oddać ją do ultrakonserwatywnego katolickiego klasztoru, gdzie ze względu na własną odmienność musiała się zmagać z niezrozumieniem i opresyjnością otoczenia. Tak samo rozdarty zdaje się być Cayetano Delaura, choć tutaj wektor sprzeczności przebiega nieco inaczej i ogniskuje się wokół konfliktu między sacrum i profanum - wiarą i rozumem - gdyż ksiądz ów, oprócz funkcji kaznodziei i egzorcysty, jest również bibliotekarzem zakochanym w dobrych, a więc kontrowersyjnych, książkach. Zamiłowanie to stoi w sprzeczności z nakazami Kościoła Katolickiego, który od wieków narzuca wiernym prawomyślne lektury, podczas gdy Cayetano skrycie pociągają te, które można znaleźć na indeksie ksiąg zakazanych. Ta postępująca z czasem psychiczna dychotomia doprowadzi księdza na skraj załamania, gdy spotka się z przedstawicielem racjonalnego i ateistycznego podejścia do życia w osobie wspomnianego już portugalskiego Żyda, Abrenuncio. Ale wracając do meritum mojej myśli, na pierwszy rzut oka tych dwoje, księdza i dziewczynkę, dzieli wszystko - wiek, pochodzenie i funkcja społeczna, ale jeśli pisarz połączył ich uczuciem miłości, to bardziej wyczuwam w nim pokrewieństwo głęboko nieszczęśliwych w ludzkim świecie dusz niż zmysłową żądzę ciał. Nie zmienia to jednak faktu, iż jest to miłość beznadziejna, miłość demoniczna, prowadząca do irracjonalnego opętania i mogąca trwać tylko określoną chwilę w określonym czasie, dopóki brutalna rzeczywistość nie rozdzieli przypadkowych kochanków. Fatalizm tego związku jest bowiem oczywisty.
Równie ważną funkcję odgrywa w powieści kwestia wykreowania pewnego obrazu kolonialnego świata w przededniu jego upadku. Oczywiście obrazu doprawionego charakterystyczną dla Marqueza szczyptą realizmu magicznego. Pisarz tworzy obraz bogatego, kolonialnego miasta, w którym najwięcej do powiedzenia ma lokalny biskup i przełożony Cayetano - Don Toribio. To właśnie jego wola decyduje o losie zarówno dziewczynki, jak i jej pechowego egzorcysty. Starcza postać duchownego, męczonego napadami astmy i przeczuwającego swoją nadciągającą śmierć, jest zatem możliwa do odczytania jako personifikacja ogólnej kondycji Kościoła Katolickiego u schyłku hiszpańskiej władzy w Nowym Świecie. Przez wieki był on jednym z filarów władzy królów Hiszpanii w ich zamorskich koloniach i pod pewnymi względami pełnił także funkcję społecznie pożyteczną. Z czasem jednak coraz ciężej było dostrzec chrześcijańskie wartości w kolonialnej rzeczywistości, w której - z jednej strony - trwał wyzysk indiańskich autochtonów, a później napływających w ich miejsce czarnoskórych niewolników z Afryki, a - z drugiej - w swoim skostnieniu i konserwatyzmie Kościół ów konsekwentnie zwalczał wszelkie odstępstwa od obowiązującej doktryny i porządku społecznego za pomocą inkwizycji, czego przykładem w powieści jest racjonalna postać Żyda Abrenuncio, bez wątpienia literackie ucieleśnienie tysięcy ludzi prześladowanych w całym okresie kolonialnym z powodów religijnych lub światopoglądowych.
Astmatyczna postać niecierpiącego sprzeciwu biskupa jest zatem ukazaniem owej nietolerancji ultrakonserwatywnych kręgów duchowieństwa kolonialnego, które ostro potępiało wszelką odmienność od ogólnie przyjętych wzorców. A jeśli pójdziemy dalej tym tropem, postać Siervy Marii i Cayetano możemy uznać za kolejne personifikacje ze strony pisarza, w których dostrzegamy kreolsko-afrykański dualizmu kultur późniejszych państw latynoamerykańskich (szczególnie tych, w których niewolnictwo osiągnęło istotne rozmiary) oraz nowych prądów umysłowych w ramach chrześcijaństwa, które odrzucały obskurancką wykładnie skostniałego katolicyzmu (teologia wyzwolenia?). Choć może w tej interpretacji idę już nieco zbyt daleko odnośnie rzeczywistych zamiarów pisarza. Warto jednak zwrócić uwagę na wspomniany aspekt powieści, w którym pewna historyczna rzeczywistość zdaje się dojrzewać do swojego upadku, choć, zanim to nastąpi, pochłonie kolejne ofiary w postaci dwunastoletniej markizy i pewnego upadłego z jej powodu egzorcysty. Zresztą dekadentyzmu kreolskich elit można także doszukać się w postawie rodziców Siervy Marii - pozbawionego chęci do życia ojca, spędzającego całe dnie bezczynnie w hamaku, oraz jej uzależnionej od kakao matki.
Przedstawiona przez Marqueza historia długowłosej markizy przypomina mi trochę chrześcijańską martyrologię, ale z odwróceniem ról. Męczennicą jest tutaj Sierva Maria de Todos los Angeles, która pada ofiarą demonów swoich czasów - zabobonów, nietolerancji, katolickiej ortodoksji i przesądów, których żywotnym nosicielem było hispanoamerykańskie społeczeństwo epoki kolonialnej. A miłość, która miała być ratunkiem i wybawieniem z wszechogarniającej ciemności, u Marqueza okazała się być nie tylko bezsilna wobec tych demonów, ale także sama objawiła swoją destrukcyjną moc, ostatecznie pogrążając księdza Cayetano. Jak zatem, mam nadzieję, widać, ta krótka i fabularnie nieskomplikowana powieść zawiera sporo elementów nadających się do szerszej interpretacji. Jest to zresztą typowa dla tegoż autora proza, w której przede wszystkim liczy się magiczna atmosfera wykreowanego świata oraz porozrzucane w tekście błyskotliwe kwestie i sytuacje, wzbogacone charakterystycznymi dla Marqueza elementami - ironią i humorem. Tym samym, z racji niewielkiej objętości, „O miłości i innych demonach” to powieść idealnie nadająca się dla czytelników dopiero rozpoczynających swoją literacką przygodę z książkami sławnego Kolumbijczyka, gdyż zawiera w sobie w skondensowanej formie wszystkie cechy reprezentatywne dla jego twórczości.
Gdy 26 października 1949 roku młody Gabriel Garcia Marquez wyruszał z dziennikarskim zleceniem do byłego klasztoru św. Klary w kolumbijskim mieście Cartagena de Indias, zapewne nie spodziewał się, że spotka tam bohaterów jednej ze swoich przyszłych powieści (tym bardziej, że wszyscy oni od dawna już nie żyli). W miejscu tego siedemnastowiecznego kompleksu klasztornego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWstęp, a może już nazwisko Marquez na okładce "O miłości innych demonach", przygotowało mnie od razu na brutalną powieść, która nie kończy się frazą „i żyli długo i szczęśliwie”. Zainspirowana lokalną legendą historia traktuje o prawdziwej miłości i o prawdziwych demonach. Dziewczynka zostaje ugryziona przez chorego na wściekliznę psa. Zmartwiony ojciec robi wszystko, by ją uratować, lecz jego działania odnoszą odwrotny skutek. Zamknięta w klasztorze markiza wykazuje wszelkie oznaki opętania.
W porównaniu do „Stu lat samotności” czy „Jesieni patriarchy” jest to lekka opowiastka, z mniej intensywnymi naturalistycznymi i brutalistycznymi wątkami. Tajemnicze zdarzenia są wyjaśniane, ale nie ponad wszelką wątpliwość. I nie do końca wiadomo, czy ten jego świat jest realny, czy jednak bajkowy. To wyjątkowy rodzaj czarów, w których Marquez osiągnął mistrzostwo.
https://mowaprosta.wixsite.com/mowaprosta
https://www.instagram.com/mowaprosta/
Wstęp, a może już nazwisko Marquez na okładce "O miłości innych demonach", przygotowało mnie od razu na brutalną powieść, która nie kończy się frazą „i żyli długo i szczęśliwie”. Zainspirowana lokalną legendą historia traktuje o prawdziwej miłości i o prawdziwych demonach. Dziewczynka zostaje ugryziona przez chorego na wściekliznę psa. Zmartwiony ojciec robi wszystko, by ją...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toja to jeszcze zmienię na 10/10 kiedyś jak znowu przeczytam.
ja to jeszcze zmienię na 10/10 kiedyś jak znowu przeczytam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPięknie napisana książka, jednak dla niektórych taki styl może być męczący; trzeba się mocniej skupić przy czytaniu.
Co do samej fabuły: dzieje się dużo "drobnych" rzeczy, które w mniej lub bardziej bezpośredni sposób łączą się z wątkiem głównym, tj. wścieklizną, demonami i życiem Siervy Marii.
Ostatnie kilkadziesiąt stron bardzo zaskakujące; to zaskoczenie, wręcz szok odczuwany przy owych niespodziewanych zawirowaniach akcji, bardzo przyspieszył tempo czytania. Tętno książki, jeśli można tak powiedzieć - bo zdecydowanie było wyczuwalne! - wzrosło gwałtownie i utrzymało się do ostatnich stron. Gdyby tylko te odczucia pojawiły się wcześniej... Moja ocena byłaby wtedy zdecydowanie wyższa.
Pięknie napisana książka, jednak dla niektórych taki styl może być męczący; trzeba się mocniej skupić przy czytaniu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo do samej fabuły: dzieje się dużo "drobnych" rzeczy, które w mniej lub bardziej bezpośredni sposób łączą się z wątkiem głównym, tj. wścieklizną, demonami i życiem Siervy Marii.
Ostatnie kilkadziesiąt stron bardzo zaskakujące; to zaskoczenie, wręcz szok...
Inspiracja legendą, bardzo ciekawie napisana i pokazująca skrajności. Muszę przyznać, że nie wiedziałam, czego się po niej spodziewać, ale jest tutaj na pierwszym miejscu przede wszystkim tragedia. Historia smutna, nawet pod koniec gorsząca. Warto było nadrobić mniej oczywiste dziełko Marqueza.
Inspiracja legendą, bardzo ciekawie napisana i pokazująca skrajności. Muszę przyznać, że nie wiedziałam, czego się po niej spodziewać, ale jest tutaj na pierwszym miejscu przede wszystkim tragedia. Historia smutna, nawet pod koniec gorsząca. Warto było nadrobić mniej oczywiste dziełko Marqueza.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Żyję przerażony tym, że żyję.”
Do tej pory miałam okazję przeczytać dwie książki pióra Marqueza i to chyba te najbardziej znane: „Miłość w czasach zarazy” i moje ukochane na wieki wieków arcydzieło „Sto lat samotności”. Ale czas to zmienić! I kiedy akurat wpadła mi w ręce książka „O miłości i innych demonach” uznałam, że to znak, aby zapoznać się z większą ilością dzieł kolumbijskiego noblisty.
Dostajemy tutaj historię niemożliwej miłości pomiędzy opętaną piętnastolatką i egzorcystą. Wydaje się to wręcz nierealne. Tytułowa miłość oraz demony są tutaj przedstawione w wielu postaciach i odsłonach. Opętanie ma tutaj wymiar zarówno fizyczny jak i duchowy. A miłość determinuje los człowieka.
Historia zakazanego uczucia przywodzi nieco na myśl „Lolitę” Nabokova, ale tutaj dostajemy prawdziwe oczarowanie, wręcz opętanie miłością. Oraz całą gamę osobliwości i charakterystyczną dla Marqueza umiejętność czarowania słowem. I do tego bogata wyobraźnia. Może nawet za bardzo bogata… Ale akurat ten aspekt zupełnie mi nie przeszkadza!
Istnieją książki o zakochanych księżach, zakonnikach, spowiednikach… Więc dlaczego nie egzorcysta? Ta historia jest tak inna niż wszystkie inne, tak wyjątkowa i aż żal, że ta krótka. Ma swoich zwolenników, przeciwników także… A ja tylko nieśmiało mogę polecić jej przeczytanie.
„Żyję przerażony tym, że żyję.”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDo tej pory miałam okazję przeczytać dwie książki pióra Marqueza i to chyba te najbardziej znane: „Miłość w czasach zarazy” i moje ukochane na wieki wieków arcydzieło „Sto lat samotności”. Ale czas to zmienić! I kiedy akurat wpadła mi w ręce książka „O miłości i innych demonach” uznałam, że to znak, aby zapoznać się z większą ilością dzieł...
Bez zachwytu.
Bez zachwytu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawa i wciągająca historia, do momentu „miłości”… 🫠 potem trudno się to czyta z dzisiejszej perspektywy…niby wiadomo że inne czasy no ale jednak 🥴
Bardzo ciekawa i wciągająca historia, do momentu „miłości”… 🫠 potem trudno się to czyta z dzisiejszej perspektywy…niby wiadomo że inne czasy no ale jednak 🥴
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść inspirowana legendą o dwunastoletniej dziewczynce, którą uznano za opętaną i poddano egzorcyzmom. To piękna, choć tragiczna historia o zakazanej miłości, religijnych przesądach i losie jednostki w obliczu sił, które ją przerastają. Styl Márqueza w tej książce jest niezwykle poetycki, a sama historia zapada w pamięć na długo.
Powieść inspirowana legendą o dwunastoletniej dziewczynce, którą uznano za opętaną i poddano egzorcyzmom. To piękna, choć tragiczna historia o zakazanej miłości, religijnych przesądach i losie jednostki w obliczu sił, które ją przerastają. Styl Márqueza w tej książce jest niezwykle poetycki, a sama historia zapada w pamięć na długo.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to