Of love and other demons

Okładka książki Of love and other demons autora Gabriel García Márquez, 0224040251
Okładka książki Of love and other demons
Gabriel García Márquez Wydawnictwo: Jonathan Cape literatura piękna
147 str. 2 godz. 27 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Del amor y otros demonios
Data wydania:
1995-01-01
Data 1. wydania:
1995-01-01
Liczba stron:
147
Czas czytania
2 godz. 27 min.
Język:
angielski
ISBN:
0-224-04025-1
Średnia ocen

7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Of love and other demons w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Of love and other demons

Średnia ocen
7,5 / 10
2 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Of love and other demons

avatar
273
251

Na półkach: ,

To moje pierwsze spotkanie z autorem i na pewno było udane. Podoba mi się styl pisania. Ciekawe konstrukcje, a mimo to nadal bardzo proste. Może nie do końca przemawia do mnie kierunek, w którym poszła fabuła ale mam pozytywne wrażenia po przeczytaniu całości.

To moje pierwsze spotkanie z autorem i na pewno było udane. Podoba mi się styl pisania. Ciekawe konstrukcje, a mimo to nadal bardzo proste. Może nie do końca przemawia do mnie kierunek, w którym poszła fabuła ale mam pozytywne wrażenia po przeczytaniu całości.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
336
336

Na półkach:

Gdy 26 października 1949 roku młody Gabriel Garcia Marquez wyruszał z dziennikarskim zleceniem do byłego klasztoru św. Klary w kolumbijskim mieście Cartagena de Indias, zapewne nie spodziewał się, że spotka tam bohaterów jednej ze swoich przyszłych powieści (tym bardziej, że wszyscy oni od dawna już nie żyli). W miejscu tego siedemnastowiecznego kompleksu klasztornego zaplanowano elegancki, pięciogwiazdkowy hotel. Zaplanowano, bo - po weryfikacji tej lokacji w wyszukiwarce - okazało się, iż dopiero na początku lat 90. XX wieku budynek ów udało się w końcu faktycznie przebudować. Dodajmy - ze wspaniałym efektem końcowym. Aczkolwiek wstępne plany rzeczywiście mogły powstać wiele, wiele lat wcześniej. Tak czy inaczej, zanim potencjalna budowa mogła się rozpocząć, należało uporządkować teren, a przede wszystkim opróżnić poklasztorne krypty, w których nadal w wiecznym śnie pogrążeni byli przedstawiciele kolonialnej elity sprzed setek lat. Wśród barbarzyństwa prac porządkowych - podczas których do wydobywania szczątków używano oskardów i grac, za nic mając godność i szacunek wobec szacownych zmarłych (wszak w podziemiach klasztorów nie chowano byle kogo) - Marquez był naocznym świadkiem pewnego zdumiewającego zjawiska. W jednej z nisz ołtarza głównego, po strzaskaniu płyty nagrobnej przez robotnika, ukazała się gęsta plątanina rudawych włosów o niespotykanej długości, nadal solidnie przymocowanych do dziewczęcej czaszki. Z nadgryzionego zębem czasu nagrobka pisarz odczytał godność małoletniej nieboszczki - Sierva Maria de Todos los Angeles. Fakt ten skojarzył z legendą z czasów dzieciństwa o dwunastoletniej markizie, posiadaczce równie długich włosów, która zmarła na wściekliznę, by następnie dać się poznać na Karaibach z licznych cudów. Tak oto powstał szkielet fabuły, choć szmat czasu jeszcze upłynął od owej dziennikarskiej wizyty w dawnym klasztorze św. Klary do momentu, gdy Marquez w końcu zabrał się do napisania powieści finalnie zatytułowanej „O miłości i innych demonach”. Ukończył ją i wydał w roku 1994, już jako noblista i pisarz sławny na całym świecie.

W swojej książce autor przenosi nas w czasy kolonialne, do schyłku XVIII wieku, gdy Ameryka Południowa była jeszcze pod władzą hiszpańską. Miejscem akcji jest wspomniana Cartagena de Indias, bogaty port na wybrzeżu Morza Karaibskiego, w którym wszechwładzę sprawuje Kościół Katolicki w osobie tutejszego biskupa - do którego jeszcze wrócimy - oraz powiązana z nim inkwizycja. Właśnie tu żyje markiza Sierva Maria de Todos los Angeles, dwunastoletnia dziewczynka, której rodzice w ogóle nie interesowali się jej wychowaniem. W efekcie dorastała ona w otoczeniu czarnoskórych niewolników, poznając ich język i obyczaje lepiej niż własną, kreolską kulturę. W dniu swoich dwunastych urodzin Sierva Maria zostaje ugryziona przez psa, którego podejrzewano o roznoszenie wścieklizny. I choć kolejne dni nie przynoszą objawów choroby, ślad po ugryzieniu mąci spokój jej ojca, Ygnacia de Alfaro y Duenas, markiza Casalduero. Ten apatyczny i bojący się życia człowiek nagle zapragnął uratować swoje dziecko przed nadciągającą jego zdaniem nieuchronną zgubą. W tym celu najpierw zasięga rady żydowskiego lekarza o imieniu Abrenuncio, ale jego racjonalna analiza, iż dziewczynce nic nie dolega, nie uspokaja ojcowskiego sumienia. Kolejne kroki kieruje on zatem do biskupa Don Toribio de Caceres y Virtudes, który to zadecydował o konieczności umieszczenia dziewczynki w klasztorze, podejrzewając ją o bycie opętaną przez demona. Słabego charakteru ojciec nie stawia oporu i odprowadza dziewczynkę do klasztornej furty. Następnie do klasztoru zostaje wysłany ksiądz Cayetano Delaura z zadaniem zbawienia duszy nieszczęsnej markizy. Jeszcze nie wie, że to on sam zostanie opętany przez znacznie potężniejszego demona - miłość, o której to nieszczęsny bohater powie później: „To demon, ojcze. Najstraszniejszy ze wszystkich” (s. 140).

Oburzający z współczesnej perspektywy związek małoletniej markizy z dojrzałym już księdzem Delaura jest zatem głównym motywem powieści (miłość jako siła nieprzewidywalna i nie podlegająca konwenansom). Warto jednak zwrócić uwagę, że obie te postacie łączy ostry stan wewnętrznego rozdarcia. Wspominałem już, że Sierva Maria, choć urodzona w kreolskiej rodzinie arystokratycznej, wychowana została przez czarnoskórą niewolnicę, która zarządzała domem markiza. Stąd dziewczynka od najmłodszych lat chłonęła afrykańską kulturę, pełną fetyszy, tajemnych mocy i talizmanów, którymi dekorowali ją czarnoskórzy niewolnicy. W zamkniętym, kreolskim społeczeństwie doby kolonialnej była to inność nie do zaakceptowania, ale i źródło życiowej tragedii dziewczynki, którą w pewnym momencie wyrwano ze znajomego otoczenia, by oddać ją do ultrakonserwatywnego katolickiego klasztoru, gdzie ze względu na własną odmienność musiała się zmagać z niezrozumieniem i opresyjnością otoczenia. Tak samo rozdarty zdaje się być Cayetano Delaura, choć tutaj wektor sprzeczności przebiega nieco inaczej i ogniskuje się wokół konfliktu między sacrum i profanum - wiarą i rozumem - gdyż ksiądz ów, oprócz funkcji kaznodziei i egzorcysty, jest również bibliotekarzem zakochanym w dobrych, a więc kontrowersyjnych, książkach. Zamiłowanie to stoi w sprzeczności z nakazami Kościoła Katolickiego, który od wieków narzuca wiernym prawomyślne lektury, podczas gdy Cayetano skrycie pociągają te, które można znaleźć na indeksie ksiąg zakazanych. Ta postępująca z czasem psychiczna dychotomia doprowadzi księdza na skraj załamania, gdy spotka się z przedstawicielem racjonalnego i ateistycznego podejścia do życia w osobie wspomnianego już portugalskiego Żyda, Abrenuncio. Ale wracając do meritum mojej myśli, na pierwszy rzut oka tych dwoje, księdza i dziewczynkę, dzieli wszystko - wiek, pochodzenie i funkcja społeczna, ale jeśli pisarz połączył ich uczuciem miłości, to bardziej wyczuwam w nim pokrewieństwo głęboko nieszczęśliwych w ludzkim świecie dusz niż zmysłową żądzę ciał. Nie zmienia to jednak faktu, iż jest to miłość beznadziejna, miłość demoniczna, prowadząca do irracjonalnego opętania i mogąca trwać tylko określoną chwilę w określonym czasie, dopóki brutalna rzeczywistość nie rozdzieli przypadkowych kochanków. Fatalizm tego związku jest bowiem oczywisty.

Równie ważną funkcję odgrywa w powieści kwestia wykreowania pewnego obrazu kolonialnego świata w przededniu jego upadku. Oczywiście obrazu doprawionego charakterystyczną dla Marqueza szczyptą realizmu magicznego. Pisarz tworzy obraz bogatego, kolonialnego miasta, w którym najwięcej do powiedzenia ma lokalny biskup i przełożony Cayetano - Don Toribio. To właśnie jego wola decyduje o losie zarówno dziewczynki, jak i jej pechowego egzorcysty. Starcza postać duchownego, męczonego napadami astmy i przeczuwającego swoją nadciągającą śmierć, jest zatem możliwa do odczytania jako personifikacja ogólnej kondycji Kościoła Katolickiego u schyłku hiszpańskiej władzy w Nowym Świecie. Przez wieki był on jednym z filarów władzy królów Hiszpanii w ich zamorskich koloniach i pod pewnymi względami pełnił także funkcję społecznie pożyteczną. Z czasem jednak coraz ciężej było dostrzec chrześcijańskie wartości w kolonialnej rzeczywistości, w której - z jednej strony - trwał wyzysk indiańskich autochtonów, a później napływających w ich miejsce czarnoskórych niewolników z Afryki, a - z drugiej - w swoim skostnieniu i konserwatyzmie Kościół ów konsekwentnie zwalczał wszelkie odstępstwa od obowiązującej doktryny i porządku społecznego za pomocą inkwizycji, czego przykładem w powieści jest racjonalna postać Żyda Abrenuncio, bez wątpienia literackie ucieleśnienie tysięcy ludzi prześladowanych w całym okresie kolonialnym z powodów religijnych lub światopoglądowych.

Astmatyczna postać niecierpiącego sprzeciwu biskupa jest zatem ukazaniem owej nietolerancji ultrakonserwatywnych kręgów duchowieństwa kolonialnego, które ostro potępiało wszelką odmienność od ogólnie przyjętych wzorców. A jeśli pójdziemy dalej tym tropem, postać Siervy Marii i Cayetano możemy uznać za kolejne personifikacje ze strony pisarza, w których dostrzegamy kreolsko-afrykański dualizmu kultur późniejszych państw latynoamerykańskich (szczególnie tych, w których niewolnictwo osiągnęło istotne rozmiary) oraz nowych prądów umysłowych w ramach chrześcijaństwa, które odrzucały obskurancką wykładnie skostniałego katolicyzmu (teologia wyzwolenia?). Choć może w tej interpretacji idę już nieco zbyt daleko odnośnie rzeczywistych zamiarów pisarza. Warto jednak zwrócić uwagę na wspomniany aspekt powieści, w którym pewna historyczna rzeczywistość zdaje się dojrzewać do swojego upadku, choć, zanim to nastąpi, pochłonie kolejne ofiary w postaci dwunastoletniej markizy i pewnego upadłego z jej powodu egzorcysty. Zresztą dekadentyzmu kreolskich elit można także doszukać się w postawie rodziców Siervy Marii - pozbawionego chęci do życia ojca, spędzającego całe dnie bezczynnie w hamaku, oraz jej uzależnionej od kakao matki.

Przedstawiona przez Marqueza historia długowłosej markizy przypomina mi trochę chrześcijańską martyrologię, ale z odwróceniem ról. Męczennicą jest tutaj Sierva Maria de Todos los Angeles, która pada ofiarą demonów swoich czasów - zabobonów, nietolerancji, katolickiej ortodoksji i przesądów, których żywotnym nosicielem było hispanoamerykańskie społeczeństwo epoki kolonialnej. A miłość, która miała być ratunkiem i wybawieniem z wszechogarniającej ciemności, u Marqueza okazała się być nie tylko bezsilna wobec tych demonów, ale także sama objawiła swoją destrukcyjną moc, ostatecznie pogrążając księdza Cayetano. Jak zatem, mam nadzieję, widać, ta krótka i fabularnie nieskomplikowana powieść zawiera sporo elementów nadających się do szerszej interpretacji. Jest to zresztą typowa dla tegoż autora proza, w której przede wszystkim liczy się magiczna atmosfera wykreowanego świata oraz porozrzucane w tekście błyskotliwe kwestie i sytuacje, wzbogacone charakterystycznymi dla Marqueza elementami - ironią i humorem. Tym samym, z racji niewielkiej objętości, „O miłości i innych demonach” to powieść idealnie nadająca się dla czytelników dopiero rozpoczynających swoją literacką przygodę z książkami sławnego Kolumbijczyka, gdyż zawiera w sobie w skondensowanej formie wszystkie cechy reprezentatywne dla jego twórczości.

Gdy 26 października 1949 roku młody Gabriel Garcia Marquez wyruszał z dziennikarskim zleceniem do byłego klasztoru św. Klary w kolumbijskim mieście Cartagena de Indias, zapewne nie spodziewał się, że spotka tam bohaterów jednej ze swoich przyszłych powieści (tym bardziej, że wszyscy oni od dawna już nie żyli). W miejscu tego siedemnastowiecznego kompleksu klasztornego...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
392
48

Na półkach:

Wstęp, a może już nazwisko Marquez na okładce "O miłości innych demonach", przygotowało mnie od razu na brutalną powieść, która nie kończy się frazą „i żyli długo i szczęśliwie”. Zainspirowana lokalną legendą historia traktuje o prawdziwej miłości i o prawdziwych demonach. Dziewczynka zostaje ugryziona przez chorego na wściekliznę psa. Zmartwiony ojciec robi wszystko, by ją uratować, lecz jego działania odnoszą odwrotny skutek. Zamknięta w klasztorze markiza wykazuje wszelkie oznaki opętania.

W porównaniu do „Stu lat samotności” czy „Jesieni patriarchy” jest to lekka opowiastka, z mniej intensywnymi naturalistycznymi i brutalistycznymi wątkami. Tajemnicze zdarzenia są wyjaśniane, ale nie ponad wszelką wątpliwość. I nie do końca wiadomo, czy ten jego świat jest realny, czy jednak bajkowy. To wyjątkowy rodzaj czarów, w których Marquez osiągnął mistrzostwo.

https://mowaprosta.wixsite.com/mowaprosta
https://www.instagram.com/mowaprosta/

Wstęp, a może już nazwisko Marquez na okładce "O miłości innych demonach", przygotowało mnie od razu na brutalną powieść, która nie kończy się frazą „i żyli długo i szczęśliwie”. Zainspirowana lokalną legendą historia traktuje o prawdziwej miłości i o prawdziwych demonach. Dziewczynka zostaje ugryziona przez chorego na wściekliznę psa. Zmartwiony ojciec robi wszystko, by ją...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

5086 użytkowników ma tytuł Of love and other demons na półkach głównych
  • 3 500
  • 1 550
  • 36
903 użytkowników ma tytuł Of love and other demons na półkach dodatkowych
  • 687
  • 105
  • 32
  • 26
  • 19
  • 18
  • 16

Tagi i tematy do książki Of love and other demons

Inne książki autora

Gabriel García Márquez
Gabriel García Márquez
García Márquez jest często uważany za jednego z najwybitniejszych, a na pewno za jednego z najbardziej znanych pisarzy realizmu magicznego. García Márquez rozpoczął karierę jako dziennikarz w prasie lokalnej w gazetach „El Heraldo” z miasta Barranquilla oraz „El Universal” wydawanej w Cartagenie. Później przeniósł się do Bogoty, gdzie rozpoczął pracę jako reporter w kolumbijskim dzienniku „El Espectador”; pracował m.in. w charakterze korespondenta zagranicznego piszącego z Rzymu, Paryża, Barcelony, Caracas oraz Nowego Jorku. Pierwsze jego większe dzieło, powieść Szarańcza powstała w 1955. García Márquez zdobył popularność cyklem reportaży, pt. Opowieść rozbitka (hiszp. Relato de un náufrago),publikowanych w 1955 na łamach pisma „El Espectador”. Powieść została wydana w formie książkowej w 1970. Najbardziej znaną powieścią Garcíi Márqueza jest Sto lat samotności (Cien años de soledad),która ukazała się w 1967. Utwór ten przedstawiając sagę rodu Buendía z zagubionej gdzieś na południowoamerykańskich bezdrożach wioski Macondo, jest jednocześnie swoistą syntezą dziejów całego kontynentu. Powieść okrzyknięto „najważniejszym dziełem literatury hiszpańskojęzycznej od czasów Don Kichota. Należy ona stylistycznie do nurtu „realizmu magicznego”. W 1982 García Márquez został laureatem Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. W uzasadnieniu napisano, iż nagrodę otrzymał za „powieści i opowiadania, w których fantazja i realizm łączą się w złożony świat poezji, odzwierciedlającej życie i konflikty całego kontynentu”. Pogarszający się stan zdrowia, a przede wszystkim wykryta u pisarza w 1999 choroba nowotworowa (peruwiański dziennik „La República” informował nawet mylnie o śmierci pisarza w 2000) skłoniła Márqueza do rozpoczęcia spisywania własnych wspomnień. W 2002 García Márquez opublikował książkę Żyć, żeby opowiadać o tym (Vivir para contarla),będącą pierwszą częścią autobiograficznego cyklu zamierzonego na trzy tomy. W 2004 ukazała się ostatnia powieść pisarza, Rzecz o mych smutnych dziwkach (Memoria de mis putas tristes). Gabriel García Márquez znany jest ze swej przyjaźni z kubańskim rewolucjonistą i dyktatorem Fidelem Castro. Wcześniej, przede wszystkim w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, sympatyzował z grupami rewolucjonistów działającymi w różnych krajach Ameryki Łacińskiej. Członkowie rządu kolumbijskiego zarzucali pisarzowi aktywne wspieranie organizacji takich jak FARC i ELN, jednak nie znaleziono dowodów potwierdzających takie działania Garcíi Márqueza. Pisarz wielokrotnie wypowiadał się krytycznie na temat polityki władz kolumbijskich, a kilkakrotnie uczestniczył jako mediator w rozmowach prowadzonych pomiędzy legalnymi władzami Kolumbii i skrajnymi grupami opozycyjnymi. Rodrigo García, syn Garcíi Márqueza, jest znanym reżyserem telewizyjnym i filmowym. W 2012 na łamach „The Guardian”, brat pisarza, Jaime García, wyznał, że ponad 80-letni Gabriel Márquez (przypuszczalnie wskutek terapii antyrakowej) cierpi na początki demencji i prawdopodobnie oznacza to koniec jego kariery pisarskiej. Zmarł 17 kwietnia 2014 r. w Meksyku. Oficjalne pożegnanie Márqueza odbyło się w mieście Meksyk, na placu przed Pałacem Sztuk Pięknych 22 maja 2016 urna z jego prochami została złożona na dziedzińcu dawnego klasztoru La Merced w Cartagenie[6], w mieście, w którym Márquez rozpoczął swoją literacką karierę i - jak powiedział jego przyjaciel, Juan Gossain - gdzie „zawsze chciał być”.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Of love and other demons

Więcej
Gabriel García Márquez O miłości i innych demonach Zobacz więcej
Gabriel García Márquez O miłości i innych demonach Zobacz więcej
Gabriel García Márquez O miłości i innych demonach Zobacz więcej
Więcej