
Morderca bez twarzy

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Cykl:
- Komisarz Wallander (tom 1)
- Seria:
- Mroczna Seria
- Tytuł oryginału:
- Mördare utan ansikte
- Data wydania:
- 2011-07-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2004-05-01
- Data 1. wydania:
- 2002-01-01
- Liczba stron:
- 328
- Czas czytania
- 5 godz. 28 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788377475607
- Tłumacz:
- Anna Marciniakówna
W niewielkiej mieścinie na południu Szwecji z rąk sadystycznych morderców ginie para staruszków. Prowadzący śledztwo komisarz Wallander nie znajduje motywów okrutnej zbrodni; małżonkowie nie mieli wrogów, z domu nic nie zginęło, a jedynym śladem jest powtarzane przez umierającą kobietę słowo "cudzoziemcy". Informacja przedostaje się do prasy, wywołując tragiczne w skutkach, rasistowskie akty odwetu, za którymi stoi organizacja neonazistowska. Wallander podejmuje ten trop; dowiaduje się również, że zamordowany staruszek dorobił się w czasie wojny majątku, współpracując z Niemcami. Niestety, i te ślady prowadzą donikąd. Mankell znakomicie łączy pasjonującą, pełną napięcia historię kryminalną z przenikliwą diagnozą polityki władz szwedzkich wobec imigrantów. Obnaża niekompetencje instytucji powołanych do nadzoru nad azylantami, nieprecyzyjne kryteria selekcji i wrogość części szwedzkiego społeczeństwa do obcych. Książka uznana została za najlepszą szwedzką powieść kryminalną roku 1991 oraz za najlepszą powieść kryminalną w krajach nordyckich.
Kup Morderca bez twarzy w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Morderca bez twarzy
Poznaj innych czytelników
8794 użytkowników ma tytuł Morderca bez twarzy na półkach głównych- Przeczytane 6 669
- Chcę przeczytać 2 063
- Teraz czytam 62
- Posiadam 1 170
- Kryminał 96
- Ulubione 93
- Kryminały 80
- 2013 54
- Henning Mankell 41
- 2014 40












































OPINIE i DYSKUSJE o książce Morderca bez twarzy
Szwecja, zima 1990 r. Ktoś morduje z okrucieństwem starsze małżeństwo na wsi. Pada podejrzenie, że sprawcami są cudzoziemcy. Policjant Kurt Wallander nie tylko musi zmierzyć się z problemami osobistymi po porzuceniu go przez żonę, trudnym śledztwem, ale też kolejnymi incydentami ataków na uchodźców. Wciągające, miejscami nawet bardzo.
Szwecja, zima 1990 r. Ktoś morduje z okrucieństwem starsze małżeństwo na wsi. Pada podejrzenie, że sprawcami są cudzoziemcy. Policjant Kurt Wallander nie tylko musi zmierzyć się z problemami osobistymi po porzuceniu go przez żonę, trudnym śledztwem, ale też kolejnymi incydentami ataków na uchodźców. Wciągające, miejscami nawet bardzo.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziwnie fajne.
Narracja taka trochę reportażowa, choć ewidentnie mamy wgląd w bohaterów. Wallander mocno irytujący, a jednak chce się śledzić jego pracę i jego małości. Wydaje się, że metody prowadzenia śledztwa, postepowanie postaci są bardzo, bardzo realistyczne i prawdopodobne. Autor nie ocenia, autor opowiada. Dam szansę tej serii.
Dziwnie fajne.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNarracja taka trochę reportażowa, choć ewidentnie mamy wgląd w bohaterów. Wallander mocno irytujący, a jednak chce się śledzić jego pracę i jego małości. Wydaje się, że metody prowadzenia śledztwa, postepowanie postaci są bardzo, bardzo realistyczne i prawdopodobne. Autor nie ocenia, autor opowiada. Dam szansę tej serii.
Interesujący kryminał.
Interesujący kryminał.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKawał dobrego kryminału.
Kawał dobrego kryminału.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiązka jest dobra.Dla tych którzy lubią kryminały to nie będzie wielkie odkrycie.Zachęcam jednak do przeczytania że szczególnym uwzględnieniem osoby Kurta .Te jego ''bieżące myśli''.Książka jest napisana w 1991roku.Przed tym wszystkim w czym tkwimy w naszym prawdziwym życiu.
Ksiązka jest dobra.Dla tych którzy lubią kryminały to nie będzie wielkie odkrycie.Zachęcam jednak do przeczytania że szczególnym uwzględnieniem osoby Kurta .Te jego ''bieżące myśli''.Książka jest napisana w 1991roku.Przed tym wszystkim w czym tkwimy w naszym prawdziwym życiu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobra, kolejna jednodniowa książka.
Tylko po co autor cały czas przypominał nam imię i nazwisko głównego bohatera? Czy zliczył ktoś kiedyś ile razy pada Kurt Wallander?
Dobra, kolejna jednodniowa książka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTylko po co autor cały czas przypominał nam imię i nazwisko głównego bohatera? Czy zliczył ktoś kiedyś ile razy pada Kurt Wallander?
Jak dla mnie za dużo zbytecznych i nic nie wnoszących do fabuły informacji typu, że się „wysikał”, „wyrzygał”. Niepotrzebnie poświęcił tyle stron opisaniu życia prywatnego głównego bohatera, bo nic to nie wniosło do prowadzonego śledztwa. Pomysł na intrygę trafiony, szybko się czyta, ale nie urzeka. Dam jeszcze szansę, bo może inne tomy są lepsze.
Jak dla mnie za dużo zbytecznych i nic nie wnoszących do fabuły informacji typu, że się „wysikał”, „wyrzygał”. Niepotrzebnie poświęcił tyle stron opisaniu życia prywatnego głównego bohatera, bo nic to nie wniosło do prowadzonego śledztwa. Pomysł na intrygę trafiony, szybko się czyta, ale nie urzeka. Dam jeszcze szansę, bo może inne tomy są lepsze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytałam tę książkę z polecenia i muszę przyznać, że autor zrobił kawał dobrej roboty.
Jest to porządny, misternie skonstruowany kryminał. Niebanalna zagadka kryminalna, bogato rozwinięte wątki obyczajowe.
Nasz główny bohater, Kurt Wallander, nie jest policjantem bez wad, co czyni go bardziej wiarygodną postacią.
Główne śledztwo ciągnie się bardzo długo i jest przeplatane innymi sprawami, które pojawiają się w międzyczasie, co również wygląda dużo bardziej prawdopodobnie.
Cieszę się, że wreszcie postanowiłam się zapoznać z twórczością pana Henninga Mankella i coś czuję, że jeszcze nie skończyłam z przygodami Kurta Wallandera.
Przeczytałam tę książkę z polecenia i muszę przyznać, że autor zrobił kawał dobrej roboty.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to porządny, misternie skonstruowany kryminał. Niebanalna zagadka kryminalna, bogato rozwinięte wątki obyczajowe.
Nasz główny bohater, Kurt Wallander, nie jest policjantem bez wad, co czyni go bardziej wiarygodną postacią.
Główne śledztwo ciągnie się bardzo długo i jest...
Jest to chyba moja pierwsza książka przeczytana w 2013 roku na wakacjach w Rowach. Wróciłem z sentymentem i nie żałuję. Mimo czasem nudnych fragmentów żmudnej pracy policji, wróciłem z zaciekawieniem i się nie zawiodłem! :) Dobry szwedzki kryminał.
Jest to chyba moja pierwsza książka przeczytana w 2013 roku na wakacjach w Rowach. Wróciłem z sentymentem i nie żałuję. Mimo czasem nudnych fragmentów żmudnej pracy policji, wróciłem z zaciekawieniem i się nie zawiodłem! :) Dobry szwedzki kryminał.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieści kryminalne Henniga Mankella, których bohaterem był komisarz Kurt Wallander, stały się sławne na całym świecie i utrwaliły znakomitą opinię o skandynawskich powieściach policyjnych. Ponieważ ukazywały się w latach 1991 – 2002 i dosyć szybko zostały przełożone na język polski i wydane u nas, więc niewykluczone, że młodsi czytelnicy ich nie znają. Możliwe też, ze nie znają ze względu na ich specyfikę, a także na realia sprzed, jak by nie było, trzydziestu z górą lat.
Są to bowiem właściwie powieści obyczajowo-psychologiczne i stanowią widoczny dowód na to, że współczesna powieść sensacyjna jest dziedzictwem XIX i XX-wiecznej wielkiej powieści realistycznej. Mamy w nich oczywiście wątek kryminalny, śledztwo, przesłuchania, realia komendy policji w małym czy większym mieście, ale obok tego gros tekstu poświęcone jest przeżyciom, przemyśleniom, problemom osobistym bohaterów na tle życia małego miasteczka i zmieniającej się sytuacji społecznej prowincjonalnej Szwecji. Pisarz zresztą był człowiekiem zaangażowanym w sprawy społeczne i w obronę praw człowieka, nie tylko w kraju, ale i w Afryce, gdzie przez lata mieszkał, angażował się w poprawę losu Afrykanów i której poświęcił też kilka powieści.
Akcja serii z Wallanderem rozgrywa się w niewielkim nadmorskim mieście Ystad, znanym dobrze wielu Polakom, choćby z tego powodu, że dopływa tam prom z Polski. W prawie każdej z powieści mamy wątki dotyczące przemocy ekonomicznej, egoizmu bogatych warstw wyższych, handlu ludźmi czy np. organami do przeszczepu, wykorzystywaniu kobiet i imigrantów itp. Bohater nierzadko wikła się w śledztwa źle widziane przez przełożonych czy torpedowane przez wpływowe osoby z kręgów, powiedzmy, prawicowych. Głęboko humanistyczna postawa Wallandera sprawia, że nie odpuszcza, drąży aż do samego dna, śledzi wszystkie potencjalne wątki i w efekcie dochodzi do prawdy. Odbywa się to kosztem rodziny, jak to zwykle bywa: ojciec ma do niego pretensje, opuszcza go żona, z córką przez lata ma słaby kontakt. Nie robi też kariery, do końca pozostając komisarzem w prowincjonalnym mieście.
Jeżeli lubicie błyskotliwe powieści, gdzie akcja toczy się wartko, wydarzenia zmieniają się jak w kalejdoskopie, co strona nowe strzelanki, wybuchy, pogonie, gdzie trup ściele się gęsto, a do charakterystyki bohaterów wystarczy parę kresek, to prawdopodobnie proza Mankella nie przypadnie wam do gustu. Ja jednak pochłonęłam jego powieści jedną po drugiej, cały czas mając wrażenie, że obcuję ze współczesnym szwedzkim Prusem czy Balzakiem. Że te powieści więcej nam mówią o kraju naszych sąsiadów, o realiach, przyczynach przestępstw, mentalności ludzi, w ogóle o sensie życia, pracy i poświęceń niż niejedna rozprawa socjologiczna.
„Morderca bez twarzy” opowiada o tym, jak zamordowana została rodzina rolnika z okolic Ystad, gdzie początkowo nie ma żadnego punktu zaczepienia, nic nie zrabowano, jedynie umierająca kobieta wyszeptała jedno słowo „cudzoziemcy”. No i nieodpowiedzialne media podchwytują ten temat, dorabiając do niego całą ideologię i doprowadzając do antyimigranckich ekscesów. Brzmi znajomo, prawda? Rozwiązanie zagadki oczywiście jest inne i znacznie bardziej przyziemne.
Powieści kryminalne Henniga Mankella, których bohaterem był komisarz Kurt Wallander, stały się sławne na całym świecie i utrwaliły znakomitą opinię o skandynawskich powieściach policyjnych. Ponieważ ukazywały się w latach 1991 – 2002 i dosyć szybko zostały przełożone na język polski i wydane u nas, więc niewykluczone, że młodsi czytelnicy ich nie znają. Możliwe też, ze nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to