Trwa Tydzień Zakazanych Książek

LubimyCzytać
28.09.2015

Właśnie rozpoczął się Tydzień Zakazanych Książek (Banned Book Week). Wydarzenie organizowane jest od 1982 przez American Library Association (Amerykańskie Stowarzyszenie Bibliotekarzy – ALA ) i ma na celu upublicznienie debaty o wolności słowa, tolerancji i prawa do wygłaszania własnych opinii. Tydzień Zakazanych Książek potrwa w tym roku od 27 września do 3 października. W Polsce organizowany jest po raz piąty.

ALA prowadzi ranking książek, na które albo skarżą się czytelnicy, albo których wycofania się domagają się: czy to w bibliotekach, czy też pisząc bezpośrednio listy do wydawnictw. Opublikowane rankingi książek problematycznych dają dość ciekawy obraz społeczeństwa, jego strachów, obaw, ale także wartości, które niektórzy uważają za nadrzędne i godne ochrony. Paradoksalne jest to, że o ile większość Amerykanów deklaruje, iż jednym z najważniejszych przywilejów obywatelskich jest wolność słowa, idei i wyznania, to olbrzymia liczba aktywnych czytelników, klientów księgarni i bibliotek, a więc wydawałoby się ludzi światłych, niektóre treści zawarte w książkach uważa za niebezpieczne. Na tyle niebezpieczne, że gotowa jest żądać zupełnego wycofania zawierających je publikacji z rynku. Najdotkliwiej obrywa literatura dla nastolatków.

Dyrektor ALA, Deborah Caldwell-Stone przyznaje, że dzisiejsza literatura dla tej grupy wiekowej jest niezwykle realistyczna. Postaci przedstawione w książkach zmagają się z bardzo aktualnymi wyzwaniami i problemami, jak na przykład określenie własnej seksualności czy przynależności kulturowej, przemoc w szkole, wulgarne lub destruktywne zachowania. W literaturę młodzieżową wpisany jest też bunt przeciwko zastanej rzeczywistości, chęć przesunięcia albo chociaż sprawdzenia, gdzie leżą granice tego, co dozwolone i akceptowalne. To sprawia, że część dorosłych uważa te książki za co najmniej niewygodne i przed ich zawartością chciałaby chronić swoje dzieci.

- Dorośli, którzy chcą kontrolować to, o czym myślą ich dorastające dzieci, robią to z miłości. Tyle że świat jest ogromny i różnorodny i nie da się przed nim osłonić dzieci. Czytanie sprzyja nie tylko poznawaniu naszego świata, ale również rozwojowi wrażliwości i empatii. Nie zabierajmy naszym dzieciom książek. Podsuwajmy im książkę za książką, pozwólmy im wybierać. To właśnie jest prawdziwa miłość – mówi Lauren Myracle, której książka w zeszłym roku znalazła się w zestawieniu ALA.

Poznajcie oficjalną listę Zakazanych Książek w USA:

1. Sherman Alexie Absolutely true diary of a part-time Indian – historia czerwonoskórego chłopca w szkole dla białych. Krytykowana za „treści antyrodzinne”, dosadny język i podjęcie kwestii seksualności.

2. Marjane Satrapi Persepolis - komiks o dorastaniu we współczesnym Iranie okazał się „za bardzo upolityczniony” i „wulgarny”.

3. Justin Richardson, Peter Parnell Z Tango jest nas troje - historia inspirowana dwoma pingwinami-samcami z nowojorskiego zoo, którzy chcieli razem wysiedzieć jajo i wychować małego pingwinka. Książka jest na liście ALA z przerwami od 2006 roku za „wartości antyrodzinne”, „promowanie homoseksualizmu” i „treści polityczne”.

4. Toni Morrison Najbardziej niebieskie oko – historia czarnoskórej dziewczynki, która marzy o niebieskich oczach i blond lokach – „niepoprawna”, „polityczna” i „zbyt kontrowersyjna”.

5. Robbie H. Harris, Michael Emberly „It’s perfectly normal” – książka wyjaśniająca wiele problemów i pojęć związanych z dorastaniem, nieprzerwanie na liście ALA od 1994 roku. Nowe wydanie zawiera też rady na temat bezpieczeństwa w sieci, ról społecznych; traktuje także o zmianie płci i transseksualizmie. Nic się w niej nie podoba.

6. Brian K. Vaughan, Fiona Staples Saga – komiks sci-fi o miłości przedstawicieli dwóch różnych ras. Nie podobają się „treści antyrodzinne”, golizna i wulgaryzmy.

7. Khaled Hosseini Chłopiec z latawcem – historia przyjaźni chłopca z bogatej rodziny i syna jednego ze służących w ogarniętym wojną Afganistanie. Za dużo w niej przemocy i wulgaryzmów.

8. Stephen Chbosky Charlie – autor opisuje swój pierwszy rok w nowej szkole, problemy z adaptacją i znalezieniem przyjaciół. Zbyt wulgarna, pełna przemocy, poza tym, bohaterowie piją alkohol i zażywają narkotyki.

9. Jacee Dugard „A stolen life” - wspomnienia autorki, która w dzieciństwie była wykorzystywana seksualnie. Zbyt obrazowa, wulgarna, nie podobają się też papierosy, alkohol i narkotyki, które przewijają się przez powieść.

10. Raina Telgemeier „Drama” – historia uwielbiającej teatr nastolatki, która projektuje scenografię do szkolnej sztuki. Zawiera za dużo seksu.

 

A jakie książki według Was wywołały najwięcej kontrowersji w minionym roku wydawniczym w Polsce?

Reklama

komentarze [24]

Sortuj:
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Azuyano 29.09.2015 18:18
Czytelniczka

O co tu chodzi? W każdym stanie USA są zalegalizowane związki homoseksualne. Natomiast tu mówią, że zakazują, bo promują homoseksualizm. Dla mnie to jest jednym słowem paradoks.
Ludzie nie mają naprawdę pomysłów i nawet nie myślą, że przeczą sobie jako obywatele USA. Jak wyłapię coś jeszcze to dodam :)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Macchiato 23.01.2018 15:22
Bibliotekarka

Tak. Bo to że w każdym stanie USA zalegalizowali małżeństwa homoseksualne jest dowodem na to że Ameryka jest całkowicie wolna od homofobii! To ma sens.
Jak coś wyłapiesz, błagam - nie dziel się swoimi przemyśleniami. Obejdzie się bez nich.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Aby napisać wiadomość zaloguj się
mim_m 29.09.2015 06:43
Czytelnik

W Ameryce wolność słowa jest bardzo ceniona. Do tego stopnia, że mieści się w niej też swoboda krytyki słowa. I to mi się bardzo podoba - nie muszę wszystkiego pochwalać i mam prawo to głośno mówić. W Polsce to nie takie oczywiste, choć oczywiście także możliwe.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
behemottka 28.09.2015 23:38
Czytelnik

Autor powinien lepiej przygotowac tekst. BBW nie uczy o ksiazkach zakazanych w USA, bo takich po prostu NIE MA, ale o ksiazkach krytykowanych, glownie w szkolach i glownie przez rodzicow. Przeciez i w Polsce sa pozycje, na ktore zasciankowi czy skrajnie religijni rodzice narzekaja. Wystarczy sprawdzic pierwsza lepsza internetowo ksiegarnie z USA zeby sie przekonac ze ww...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Alikka 29.09.2015 08:52
Czytelnik

"ALA prowadzi ranking książek, na które albo skarżą się czytelnicy, albo których wycofania się domagają: czy to w bibliotekach, czy też pisząc bezpośrednio listy do wydawnictw."
pierwsze zdanie tekstu:)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Aby napisać wiadomość zaloguj się
behemottka 28.09.2015 23:25
Czytelnik

Przeciez te ksiazki nie za zakazane!!!! Wiekszosc to New York Times bestsellers i wszystkie mozna kupic tu w ksiegarniach.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
AgratBatMachlat 28.09.2015 20:10
Czytelniczka

Przecież takie książki często odnoszą sukces w przeciwnym kierunku! Ja na przykład, czytając za młodu Pamiętnik Narkomanki Barbary Rosiek i pokrewne tematycznie pozycje, skutecznie zniechęciłam się do narkotyków. Książki mają uczyć, kształtować światopogląd. Nie zdeprawują mądrego umysłu, a wzbogacą.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
eR_ 28.09.2015 18:44
Czytelnik

Chłopiec z latawcem, poważnie?
Piękna książka, krytycy od siedmiu boleści.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
zaczytanaPL 28.09.2015 18:27
Czytelniczka

Ameryka to podobno kraj wolności.
Spodziewałam się po nazwie "zakazane książki" np. "Mein Kampf" itp, a tu książka o pingwinach.
W jakiejś ankiecie o najczęściej książkach w gimnazjum liceum zobaczyłam tytuł "50 twarzy Greya" ( powinni to wpisać na listę) a tu w Ameryce książki, których główna bohaterka albo bohater nie jest idiotą i nie obraca się w kręgu wampirów i...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
behemottka 28.09.2015 23:26
Czytelnik

Te ksiazki NIE sa zakazane w USA.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Miyako 28.09.2015 16:13
Czytelniczka

Jak ogłupić społeczeństwo. Nie daj Boże dzieciaki przeczytają książki, zaczną myśleć, dojdą do jakiś lepszych lub gorszych wniosków i trudniej będzie sterować kolejnym pokoleniem.
Inna rzecz, że kompletnie nie rozumiem zachowania rodziców. Moja Mama niemal podsuwała mi podobne książki, własnie dlatego, że poruszały pytania, na które jako nastolatka szukałam odpowiedzi....

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
BlueSugar 28.09.2015 15:46
Czytelniczka

Zakazywanie książek ze względu na sceny seksu i wulgaryzmy jest absurdem. Jeśli to ma nie deprawować dzieci i młodzieży, to obawiam się, że od dawna jest już za późno. Nawet jeśli nie sięgną po książki, to zawsze pozostaje Internet, w którym seks i wulgaryzmy są dostępne bez ograniczeń.

Lista ta pokazuje zaściankowość "wolnych" Stanów Zjednoczonych oraz zbytnie...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
AgratBatMachlat 28.09.2015 20:09
Czytelniczka

Przecież takie książki często odnoszą sukces w przeciwnym kierunku! Ja na przykład, czytając za młodu Pamiętnik Narkomanki Barbary Rosiek i pokrewne tematycznie pozycje, skutecznie zniechęciłam się do narkotyków. Książki mają uczyć, kształtować światopogląd. Nie zdeprawują mądrego umysłu, a wzbogacą. A "głupie" umysły zazwyczaj nie czytają ;)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Zax 28.09.2015 15:34
Czytelnik

O nie! Jeszcze Jessica albo Brian zorientują się, że dzieci w krajach, które nasze kochane Stany Zjednoczone bombardowały nie biegają z karabinami, tylko marzą o normalnym dzieciństwie, fajnych zabawkach i możliwości chodzenia do szkoły! Nie pozwólmy na to! Co się wtedy stanie ze społecznym przyzwoleniem na interwencje w różnych krajach na świecie?

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
zgłoś błąd