-
Artykuły
Czytamy w weekend. 1 maja 2026
LubimyCzytać375 -
Artykuły
Literacki fenomen z Zurychu. „Lázár” hitem roku i międzynarodowym sukcesem!
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Najpierw książka, później film - nadchodzące ekranizacje (30.04)
LubimyCzytać3 -
Artykuły
Przeczytaj fragment nowej powieści szpiegowskiej Roberta Michniewicza!
LubimyCzytać2
Trwa Tydzień Zakazanych Książek
Właśnie rozpoczął się Tydzień Zakazanych Książek (Banned Book Week). Wydarzenie organizowane jest od 1982 przez American Library Association (Amerykańskie Stowarzyszenie Bibliotekarzy – ALA ) i ma na celu upublicznienie debaty o wolności słowa, tolerancji i prawa do wygłaszania własnych opinii. Tydzień Zakazanych Książek potrwa w tym roku od 27 września do 3 października. W Polsce organizowany jest po raz piąty.
ALA prowadzi ranking książek, na które albo skarżą się czytelnicy, albo których wycofania się domagają się: czy to w bibliotekach, czy też pisząc bezpośrednio listy do wydawnictw. Opublikowane rankingi książek problematycznych dają dość ciekawy obraz społeczeństwa, jego strachów, obaw, ale także wartości, które niektórzy uważają za nadrzędne i godne ochrony. Paradoksalne jest to, że o ile większość Amerykanów deklaruje, iż jednym z najważniejszych przywilejów obywatelskich jest wolność słowa, idei i wyznania, to olbrzymia liczba aktywnych czytelników, klientów księgarni i bibliotek, a więc wydawałoby się ludzi światłych, niektóre treści zawarte w książkach uważa za niebezpieczne. Na tyle niebezpieczne, że gotowa jest żądać zupełnego wycofania zawierających je publikacji z rynku. Najdotkliwiej obrywa literatura dla nastolatków.
Dyrektor ALA, Deborah Caldwell-Stone przyznaje, że dzisiejsza literatura dla tej grupy wiekowej jest niezwykle realistyczna. Postaci przedstawione w książkach zmagają się z bardzo aktualnymi wyzwaniami i problemami, jak na przykład określenie własnej seksualności czy przynależności kulturowej, przemoc w szkole, wulgarne lub destruktywne zachowania. W literaturę młodzieżową wpisany jest też bunt przeciwko zastanej rzeczywistości, chęć przesunięcia albo chociaż sprawdzenia, gdzie leżą granice tego, co dozwolone i akceptowalne. To sprawia, że część dorosłych uważa te książki za co najmniej niewygodne i przed ich zawartością chciałaby chronić swoje dzieci.
- Dorośli, którzy chcą kontrolować to, o czym myślą ich dorastające dzieci, robią to z miłości. Tyle że świat jest ogromny i różnorodny i nie da się przed nim osłonić dzieci. Czytanie sprzyja nie tylko poznawaniu naszego świata, ale również rozwojowi wrażliwości i empatii. Nie zabierajmy naszym dzieciom książek. Podsuwajmy im książkę za książką, pozwólmy im wybierać. To właśnie jest prawdziwa miłość – mówi Lauren Myracle, której książka w zeszłym roku znalazła się w zestawieniu ALA.

Poznajcie oficjalną listę Zakazanych Książek w USA:
1. Sherman Alexie Absolutely true diary of a part-time Indian – historia czerwonoskórego chłopca w szkole dla białych. Krytykowana za „treści antyrodzinne”, dosadny język i podjęcie kwestii seksualności.
2. Marjane Satrapi Persepolis - komiks o dorastaniu we współczesnym Iranie okazał się „za bardzo upolityczniony” i „wulgarny”.
3. Justin Richardson, Peter Parnell Z Tango jest nas troje - historia inspirowana dwoma pingwinami-samcami z nowojorskiego zoo, którzy chcieli razem wysiedzieć jajo i wychować małego pingwinka. Książka jest na liście ALA z przerwami od 2006 roku za „wartości antyrodzinne”, „promowanie homoseksualizmu” i „treści polityczne”.
4. Toni Morrison Najbardziej niebieskie oko – historia czarnoskórej dziewczynki, która marzy o niebieskich oczach i blond lokach – „niepoprawna”, „polityczna” i „zbyt kontrowersyjna”.
5. Robbie H. Harris, Michael Emberly „It’s perfectly normal” – książka wyjaśniająca wiele problemów i pojęć związanych z dorastaniem, nieprzerwanie na liście ALA od 1994 roku. Nowe wydanie zawiera też rady na temat bezpieczeństwa w sieci, ról społecznych; traktuje także o zmianie płci i transseksualizmie. Nic się w niej nie podoba.
6. Brian K. Vaughan, Fiona Staples Saga – komiks sci-fi o miłości przedstawicieli dwóch różnych ras. Nie podobają się „treści antyrodzinne”, golizna i wulgaryzmy.
7. Khaled Hosseini Chłopiec z latawcem – historia przyjaźni chłopca z bogatej rodziny i syna jednego ze służących w ogarniętym wojną Afganistanie. Za dużo w niej przemocy i wulgaryzmów.
8. Stephen Chbosky Charlie – autor opisuje swój pierwszy rok w nowej szkole, problemy z adaptacją i znalezieniem przyjaciół. Zbyt wulgarna, pełna przemocy, poza tym, bohaterowie piją alkohol i zażywają narkotyki.
9. Jacee Dugard „A stolen life” - wspomnienia autorki, która w dzieciństwie była wykorzystywana seksualnie. Zbyt obrazowa, wulgarna, nie podobają się też papierosy, alkohol i narkotyki, które przewijają się przez powieść.
10. Raina Telgemeier „Drama” – historia uwielbiającej teatr nastolatki, która projektuje scenografię do szkolnej sztuki. Zawiera za dużo seksu.
A jakie książki według Was wywołały najwięcej kontrowersji w minionym roku wydawniczym w Polsce?
komentarze [24]
O co tu chodzi? W każdym stanie USA są zalegalizowane związki homoseksualne. Natomiast tu mówią, że zakazują, bo promują homoseksualizm. Dla mnie to jest jednym słowem paradoks.
Ludzie nie mają naprawdę pomysłów i nawet nie myślą, że przeczą sobie jako obywatele USA. Jak wyłapię coś jeszcze to dodam :)
O co tu chodzi? W każdym stanie USA są zalegalizowane związki homoseksualne. Natomiast tu mówią, że zakazują, bo promują homoseksualizm. Dla mnie to jest jednym słowem paradoks.
Ludzie nie mają naprawdę pomysłów i nawet nie myślą, że przeczą sobie jako obywatele USA. Jak wyłapię coś jeszcze to dodam :)
Tak. Bo to że w każdym stanie USA zalegalizowali małżeństwa homoseksualne jest dowodem na to że Ameryka jest całkowicie wolna od homofobii! To ma sens.
Jak coś wyłapiesz, błagam - nie dziel się swoimi przemyśleniami. Obejdzie się bez nich.
Tak. Bo to że w każdym stanie USA zalegalizowali małżeństwa homoseksualne jest dowodem na to że Ameryka jest całkowicie wolna od homofobii! To ma sens.
Jak coś wyłapiesz, błagam - nie dziel się swoimi przemyśleniami. Obejdzie się bez nich.
W Ameryce wolność słowa jest bardzo ceniona. Do tego stopnia, że mieści się w niej też swoboda krytyki słowa. I to mi się bardzo podoba - nie muszę wszystkiego pochwalać i mam prawo to głośno mówić. W Polsce to nie takie oczywiste, choć oczywiście także możliwe.
W Ameryce wolność słowa jest bardzo ceniona. Do tego stopnia, że mieści się w niej też swoboda krytyki słowa. I to mi się bardzo podoba - nie muszę wszystkiego pochwalać i mam prawo to głośno mówić. W Polsce to nie takie oczywiste, choć oczywiście także możliwe.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamAutor powinien lepiej przygotowac tekst. BBW nie uczy o ksiazkach zakazanych w USA, bo takich po prostu NIE MA, ale o ksiazkach krytykowanych, glownie w szkolach i glownie przez rodzicow. Przeciez i w Polsce sa pozycje, na ktore zasciankowi czy skrajnie religijni rodzice narzekaja. Wystarczy sprawdzic pierwsza lepsza internetowo ksiegarnie z USA zeby sie przekonac ze ww pozycje sa nie tylko latwo dostepne (zarowno to w formie tradycyjnej jak i e-bookow i audiobookow) ale i czesto sa bestsellerami. Ponadto ze wzgledu na kontrowersyjna zawartosc, ksiazki te maja tysiace wystawionych opinii i wysokie notowania. Nie twierdze, ze USA jest wyspa wolnomyslicieli, ale fakty sa jasne, a ten artykul je przedstawia falszywie.
Autor powinien lepiej przygotowac tekst. BBW nie uczy o ksiazkach zakazanych w USA, bo takich po prostu NIE MA, ale o ksiazkach krytykowanych, glownie w szkolach i glownie przez rodzicow. Przeciez i w Polsce sa pozycje, na ktore zasciankowi czy skrajnie religijni rodzice narzekaja. Wystarczy sprawdzic pierwsza lepsza internetowo ksiegarnie z USA zeby sie przekonac ze ww...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
"ALA prowadzi ranking książek, na które albo skarżą się czytelnicy, albo których wycofania się domagają: czy to w bibliotekach, czy też pisząc bezpośrednio listy do wydawnictw."
pierwsze zdanie tekstu:)
"ALA prowadzi ranking książek, na które albo skarżą się czytelnicy, albo których wycofania się domagają: czy to w bibliotekach, czy też pisząc bezpośrednio listy do wydawnictw."
pierwsze zdanie tekstu:)
Przeciez te ksiazki nie za zakazane!!!! Wiekszosc to New York Times bestsellers i wszystkie mozna kupic tu w ksiegarniach.
Przeciez te ksiazki nie za zakazane!!!! Wiekszosc to New York Times bestsellers i wszystkie mozna kupic tu w ksiegarniach.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamPrzecież takie książki często odnoszą sukces w przeciwnym kierunku! Ja na przykład, czytając za młodu Pamiętnik Narkomanki Barbary Rosiek i pokrewne tematycznie pozycje, skutecznie zniechęciłam się do narkotyków. Książki mają uczyć, kształtować światopogląd. Nie zdeprawują mądrego umysłu, a wzbogacą.
Przecież takie książki często odnoszą sukces w przeciwnym kierunku! Ja na przykład, czytając za młodu Pamiętnik Narkomanki Barbary Rosiek i pokrewne tematycznie pozycje, skutecznie zniechęciłam się do narkotyków. Książki mają uczyć, kształtować światopogląd. Nie zdeprawują mądrego umysłu, a wzbogacą.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Chłopiec z latawcem, poważnie?
Piękna książka, krytycy od siedmiu boleści.
Chłopiec z latawcem, poważnie?
Piękna książka, krytycy od siedmiu boleści.
Ameryka to podobno kraj wolności.
Spodziewałam się po nazwie "zakazane książki" np. "Mein Kampf" itp, a tu książka o pingwinach.
W jakiejś ankiecie o najczęściej książkach w gimnazjum liceum zobaczyłam tytuł "50 twarzy Greya" ( powinni to wpisać na listę) a tu w Ameryce książki, których główna bohaterka albo bohater nie jest idiotą i nie obraca się w kręgu wampirów i wilkołaków.
Książka porusza jakieś ważne problemy nieco dosadniej niż te filmy edukacyjne oglądane na lekcjach wychowawczych to już "bee".
Bo tak lepiej, żeby młodzież czytała książki gdzie jedyny problem to: nie mam butów z Chanel i Jason i mnie nie kocha.
Ameryka to podobno kraj wolności.
Spodziewałam się po nazwie "zakazane książki" np. "Mein Kampf" itp, a tu książka o pingwinach.
W jakiejś ankiecie o najczęściej książkach w gimnazjum liceum zobaczyłam tytuł "50 twarzy Greya" ( powinni to wpisać na listę) a tu w Ameryce książki, których główna bohaterka albo bohater nie jest idiotą i nie obraca się w kręgu wampirów i...
Te ksiazki NIE sa zakazane w USA.
Te ksiazki NIE sa zakazane w USA.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Jak ogłupić społeczeństwo. Nie daj Boże dzieciaki przeczytają książki, zaczną myśleć, dojdą do jakiś lepszych lub gorszych wniosków i trudniej będzie sterować kolejnym pokoleniem.
Inna rzecz, że kompletnie nie rozumiem zachowania rodziców. Moja Mama niemal podsuwała mi podobne książki, własnie dlatego, że poruszały pytania, na które jako nastolatka szukałam odpowiedzi. Rozmawiała ze mną często przez pryzmat takich książek. A rodzice teraz zakładają klosz na dzieciaki, udają, że nie ma problemów, a życie jest różowiutkie, a następnie się dziwią, że młodzież popełnia błędy. Po prostu brawo...
Jak ogłupić społeczeństwo. Nie daj Boże dzieciaki przeczytają książki, zaczną myśleć, dojdą do jakiś lepszych lub gorszych wniosków i trudniej będzie sterować kolejnym pokoleniem.
Inna rzecz, że kompletnie nie rozumiem zachowania rodziców. Moja Mama niemal podsuwała mi podobne książki, własnie dlatego, że poruszały pytania, na które jako nastolatka szukałam odpowiedzi....
Zakazywanie książek ze względu na sceny seksu i wulgaryzmy jest absurdem. Jeśli to ma nie deprawować dzieci i młodzieży, to obawiam się, że od dawna jest już za późno. Nawet jeśli nie sięgną po książki, to zawsze pozostaje Internet, w którym seks i wulgaryzmy są dostępne bez ograniczeń.
Lista ta pokazuje zaściankowość "wolnych" Stanów Zjednoczonych oraz zbytnie przejmowanie się poprawnością polityczną. Poza tym popieram Książkoholiczkę - trzeba zwracać uwagę na jakość pisanego słowa, ponieważ pod tym względem książki tracą na wartości.
Ludziom, którzy komponują takie "listy" radzę zwrócić uwagę na prawdziwe problemy ukryte w książkach, które z pozoru są w porządku oraz o nie ugrzecznianie książek i komiksów które poprzez poruszanie kontrowersyjnych tematów stają się bardziej wiarygodne. Podam tutaj przykład afery z wycofywaniem z bibliotek książek Johna Greena za to, że w jego książkach nastolatkowie piją, palą i się pieprzą. Są to dorastające dzieciaki, którym buzują hormony, ale także mają różne problemy, bliskie dla drugiego człowieka. Wywołując emocje, sprawiają, że uczymy się pewnych prawd razem z bohaterami. W prawdziwym życiu ludzie to nie papierowe kukiełki, chodzące w eleganckich butach po domu i machające przyprawą znanej marki tuż przed nosem drugiej osoby, chcą czytać o bohaterach takich jak oni i odczuwać gamę emocji w związku z lekturą. Człowiek jest także istotą przekorną, więc i tak i tak sięgnie po te książki.
Zakazywanie książek ze względu na sceny seksu i wulgaryzmy jest absurdem. Jeśli to ma nie deprawować dzieci i młodzieży, to obawiam się, że od dawna jest już za późno. Nawet jeśli nie sięgną po książki, to zawsze pozostaje Internet, w którym seks i wulgaryzmy są dostępne bez ograniczeń.
Lista ta pokazuje zaściankowość "wolnych" Stanów Zjednoczonych oraz zbytnie...
Przecież takie książki często odnoszą sukces w przeciwnym kierunku! Ja na przykład, czytając za młodu Pamiętnik Narkomanki Barbary Rosiek i pokrewne tematycznie pozycje, skutecznie zniechęciłam się do narkotyków. Książki mają uczyć, kształtować światopogląd. Nie zdeprawują mądrego umysłu, a wzbogacą. A "głupie" umysły zazwyczaj nie czytają ;)
Przecież takie książki często odnoszą sukces w przeciwnym kierunku! Ja na przykład, czytając za młodu Pamiętnik Narkomanki Barbary Rosiek i pokrewne tematycznie pozycje, skutecznie zniechęciłam się do narkotyków. Książki mają uczyć, kształtować światopogląd. Nie zdeprawują mądrego umysłu, a wzbogacą. A "głupie" umysły zazwyczaj nie czytają ;)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamO nie! Jeszcze Jessica albo Brian zorientują się, że dzieci w krajach, które nasze kochane Stany Zjednoczone bombardowały nie biegają z karabinami, tylko marzą o normalnym dzieciństwie, fajnych zabawkach i możliwości chodzenia do szkoły! Nie pozwólmy na to! Co się wtedy stanie ze społecznym przyzwoleniem na interwencje w różnych krajach na świecie?
O nie! Jeszcze Jessica albo Brian zorientują się, że dzieci w krajach, które nasze kochane Stany Zjednoczone bombardowały nie biegają z karabinami, tylko marzą o normalnym dzieciństwie, fajnych zabawkach i możliwości chodzenia do szkoły! Nie pozwólmy na to! Co się wtedy stanie ze społecznym przyzwoleniem na interwencje w różnych krajach na świecie?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
A dlaczego nikt nie wrzuca na taką listę np. serii "Zmierzch", o której już Stephen King powiedział, że jedynym jej przesłaniem jest to, że dziewczyna do szczęścia potrzebuje chłopaka? Znam wiele potwornie ogłupiających książek dla nastolatek, które są bestsellerami (np. seria After). Wygląda na to, że póki wszyscy bohaterowie są biali i heteroseksualni książka jest w porządku.
Poza tym wolałabym żeby na taką listę wrzucać książki nie ze względu na ich treść a składnię i ortografię. Dwóch panów pingwinów wysiadujących jajo mnie nie przeraża ale język w "Pięćdziesięciu twarzach Greya" spowodował u mnie wiele koszmarów. O treści nie wspominając.
A dlaczego nikt nie wrzuca na taką listę np. serii "Zmierzch", o której już Stephen King powiedział, że jedynym jej przesłaniem jest to, że dziewczyna do szczęścia potrzebuje chłopaka? Znam wiele potwornie ogłupiających książek dla nastolatek, które są bestsellerami (np. seria After). Wygląda na to, że póki wszyscy bohaterowie są biali i heteroseksualni książka jest w...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejW 2010 i 2009 "Zmierzch" był na tej liście.
W 2010 i 2009 "Zmierzch" był na tej liście.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamDlaczego tak krótko? ;)
Dlaczego tak krótko? ;)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Najgorsze co może być to cenzura. Nie chcesz - nie czytaj - nie zabraniaj innym.
Powinni wiedzieć, że im bardziej zakazane tym bardziej czytane. Ja dostałam kiedyś ochrzan od polonistki w LO za czytanie Kosińskiego (że erotoman) i Nietzschego (że satanista i nazista), nie mówiąc o Sadze o Ludziach Lodu ;) - bo są sceny seksu. Masakra.
Najgorsze co może być to cenzura. Nie chcesz - nie czytaj - nie zabraniaj innym.
Powinni wiedzieć, że im bardziej zakazane tym bardziej czytane. Ja dostałam kiedyś ochrzan od polonistki w LO za czytanie Kosińskiego (że erotoman) i Nietzschego (że satanista i nazista), nie mówiąc o Sadze o Ludziach Lodu ;) - bo są sceny seksu. Masakra.
Przypomina mi to parodię posiedzenia podwarszawskiej Rady Gminy w skeczu Manna i Materny pt."Patroni naszych ulic", w którym padł argument, że Kubuś Puchatek nie jest godnym patronem ulicy, m.in. z uwagi na podejrzane poglądy i postawę moralną...
Jednocześnie pamiętam (obejrzane w prasie) zdjęcia polskich miast, w których np. są skrzyżowania ulic: Karola Wojtyły i Jana Pawła II :)
Poprawność polityczna i moralna odnowa, ech...
Przypomina mi to parodię posiedzenia podwarszawskiej Rady Gminy w skeczu Manna i Materny pt."Patroni naszych ulic", w którym padł argument, że Kubuś Puchatek nie jest godnym patronem ulicy, m.in. z uwagi na podejrzane poglądy i postawę moralną...
Jednocześnie pamiętam (obejrzane w prasie) zdjęcia polskich miast, w których np. są skrzyżowania ulic: Karola Wojtyły i Jana...
Skądinąd przecież ten skecz stał się ciałem, kiedy Kubusia rzeczywiście uznano za podejrzaną postać bo bez majtek zasuwa publicznie. I chyba coś z tożsamością płciową było niejasne.
A cenzurowanie marzeń czarnej dziewczynki, żeby mieć białą skórę?
Skądinąd przecież ten skecz stał się ciałem, kiedy Kubusia rzeczywiście uznano za podejrzaną postać bo bez majtek zasuwa publicznie. I chyba coś z tożsamością płciową było niejasne.
A cenzurowanie marzeń czarnej dziewczynki, żeby mieć białą skórę?
Jestem przerażona zawartością tej listy, z której znane mi są 3 pozycje. O ile nie mogę się wypowiedzieć na temat książek, których nie miałam nigdy w ręce, o tyle pozwolę sobie skomentować przeczytane książki.
Marjane Satrapi, Persepolis; Nie wiem jak prawdziwa historia może być 'za bardzo upolityczniona'. Przecież fakty mówią same za siebie! Wulgaryzmów jakoś nie mogę sobie przypomnieć.
Khaled Hosseini, Chłopiec z latawcem; Jedna z najgorszych książek, jakie czytałam, choc jak już pisałam w mojej ocenie, historia zawarta w książce ma potencjał, została tylko |źle| rozwinięta. Przemoc w tej książce to także fakty w pierwszej cześći, w częsci drugiej, którą przyporzodkowałam do si/fi to i tak ponad 70% prawdobodobieństwa, że PEWNE rzeczy miały i mają miejsce.
Jacee Dugard, A stolen life; Zbyt obrazowa, wulgarna, nie podobają się też papierosy, alkohol i narkotyki, które przewijają się przez powieść? A czy molestowanie w dzieciństwie miało zostać opisane jako życie w pałacu, pełne radości, miłości i szczęścia ? Przecież chyba o to chodzi, żeby pewne negatywne zjawiska opisywać takimi, jakie były, a nie tylko serwować młodzieźy półprawdy i książki w stylu ZMIERZCH I HARRY POTTER.
Może nie jestem najmłodsza, ale jestem tolerancyjna i uważam, że jeśli dwa pingwiny chcą razem wysiedzieć jajko, to im to wolno! W świecie natury i tak nie ma cenzora, który by im tego zabronił. Nie ma też nikogo, kto wyzwie ich od pedałów itp. Niestety USA, pozujące na DEMOKRACJĘ to wciąż kraj konserwatywnych osadników ze Starego Kontynentu.
Przykro się czyta o takich średniowiecznych praktykach....
Jestem przerażona zawartością tej listy, z której znane mi są 3 pozycje. O ile nie mogę się wypowiedzieć na temat książek, których nie miałam nigdy w ręce, o tyle pozwolę sobie skomentować przeczytane książki.
Marjane Satrapi, Persepolis; Nie wiem jak prawdziwa historia może być 'za bardzo upolityczniona'. Przecież fakty mówią same za siebie! Wulgaryzmów jakoś nie mogę...
Khaled Hosseini "chłopiec z latawcem" jest to jedna z najlepszych książek jakie przecytałam.
Khaled Hosseini "chłopiec z latawcem" jest to jedna z najlepszych książek jakie przecytałam.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTak to jest,z tą poprawnością polityczną.Nowa cenzura.Jak za komuny.Czyli czytamy i nie przejmujemy się.
Tak to jest,z tą poprawnością polityczną.Nowa cenzura.Jak za komuny.Czyli czytamy i nie przejmujemy się.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZapraszamy do dyskusji.
Zapraszamy do dyskusji.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam