-
Artykuły
Strata boli - Gabriela Gargaś radzi
LubimyCzytać1 -
Artykuły
"To nie jest rozmowa na telefon" - weź udział w konkursie i wygraj spotkanie z Jakubem Bączykowskim!
LubimyCzytać11 -
Artykuły
WKU
Wojtek0 -
Artykuły
Międzywojenny Poznań, tajemnice zaklęte w wodzie i na karkonoskich szlakach.
LubimyCzytać8
Książki z naszego podwórka, czyli Nizurski, Nienacki i Bahdaj i nie tylko
Cudze chwalicie… ale pewnie swoje też znacie, bo niektórych autorów nie da się po prostu pominąć w nastoletnim okresie życia. Udajmy się więc wspólnie w nostalgiczną podróż do lat młodzieńczych, na nasze podwórko, szkolne korytarze i w leśne ostępy, po których można było biegać i niczym się nie przejmować – no, może poza burą od rodziców za zbyt późny powrót czy ubrudzone podczas zabawy ubranie.
Szkoła marzeń
„Nie wiem, kim byłbym bez jego książek”, powiedział po śmierci Edmunda Niziurskiego Krzysztof Varga, i pewnie wielu czytelników mogłoby za nim zgodnie powtórzyć te słowa. Nikt nie potrafił pisać o szkole tak jak Niziurski, tak trafnie oddać rozterek młodych ludzi, pochylić się nad (błahymi według wielu dorosłych) problemami, które wówczas stanowiły dla wielu nastolatków kwestię życia i śmierci. Pierwsze miłości, zwykle okupione cierpieniem, trudności z nauką, prześladowcy z innych klas, czepiający się nauczyciele… A mimo to do szkoły z jego powieści chciało się chodzić. W poniedziałek po lekcjach można było kręcić film z Cymeonem Maksymalnym, we wtorek między matematyką a historią szukać sposobu na nauczycieli z Ciamciarą i Zasępą, w środę po dzwonku wraz z Cykorzem próbować odkryć, czym jest siódme wtajemniczenie, w czwartkowy poranek z Żabą stawić czoła Okulli, zaś w piątkowe popołudnie wytłumaczyć Okistowi, że szkolna przyjaźń nie zawsze trwa wiecznie, a miłosne rozczarowania bolą, ale to z czasem minie.
No a w weekend, kiedy nie ma lekcji, a prace domowe zrobiło się z samego rana… można było biegać po parku w Niekłaju, dołączywszy do – zależnie od preferencji – Piratów, Kolonistów lub Zielonych Jaszczurek (wejście tylko dla pań). Po tej lekturze konfrontacja z rzeczywistością okazywała się, niestety, bardzo bolesna.
A po szkole…
O ile książki Niziurskiego nie są osadzone w konkretnych realiach (zwykle trudno wskazać konkretne lata, a miejsca nierzadko są wymyślone), o tyle Adam Bahdaj często kazał swoim bohaterom mierzyć się z trudami powojennej rzeczywistości, społecznymi problemami i ubóstwem i stawiać czoła dorosłym, którym rzadko kiedy można było zaufać. Mimo to jego postacie potrafią w najbardziej nieprzyjaznym środowisku stworzyć sobie własny świat i czerpać radość z codzienności.
Na przykład tacy Paragon, Mandżaro i Perełka w powstającej z gruzów Warszawie całą swoją energię wkładają w treningi piłkarskie, by pogrążyć przeciwników i wygrać mecz („Do przerwy 0:1”). Jeśli jednak mecze nie wzbudzają waszych wielkich emocji, nie wiecie, co takiego fascynującego może być w kopaniu piłki, a spalony to dla was co najwyżej trzymany za długo na patelni kotlet, zawsze możecie z tą trójką wyruszyć na wakacje do leśniczówki nad jeziorem, założyć klub detektywistyczny i spróbować odkryć, co straszy w pobliskim zamku („Wakacje z duchami”). No, chyba że nie lubicie spędzać wakacji w jednym miejscu – wtedy w podróż (za jeden uśmiech!) po Polsce autostopem zabiorą was Poldek i Duduś.
Więcej wrażeń?
Starcie z Okullą was nie przeraża? Duchów się nie boicie? W takim razie najlepszym rozwiązaniem będzie dla was ruszenie w ślad za Panem Samochodzikiem, naszym polskim Indianą Jonesem. Przygód macie tu do wyboru i koloru, ile dusza zapragnie, choć zwykle cel jest dość zbliżony. Możecie wraz z głównym bohaterem i grupką harcerzy szukać ukrytych w czasie wojny zbiorów muzealnych („Pan Samochodzik i Wyspa Złoczyńców”) albo skarbów templariuszy („Pan Samochodzik i templariusze”), albo skradzionych obrazów („Pan Samochodzik i Fantomas”), albo starych ikon („Pan Samochodzik i tajemnica tajemnic”), albo… i tak dalej. Seria wywarła na polskich twórcach takie wrażenie, że kilku z nich zdecydowało się kontynuować losy bohaterów stworzonych przez Nienackiego. I jej popularność wcale nie maleje. Ostatnio Netflix poinformował, że ma w planach ekranizację przygód Tomasza opartą na powieści „Pan Samochodzik i templariusze”. Nie zdradzono jeszcze, kto zagra główną rolę; w poprzedniej adaptacji pod tym samym tytułem, wyemitowanej w 1972 roku, Panem Samochodzikiem był Stanisław Mikulski.
To nie koniec…
Jeśli w lecie pogoda nie sprzyja, zawsze możecie dołączyć do nastolatków, którym ulewa nie przeszkodzi w poszukiwaniu złodzieja dzieł sztuki („Długi deszczowy tydzień” Jerzego Broszkiewicza). Albo spędzić urlop na sielskiej wsi, angażując się w rekonstrukcję bitwy pod Grunwaldem („Dziewczyna i chłopak, czyli heca na 14 fajerek” Hanny Ożogowskiej).
Albo ruszyć na obóz harcerski w Góry Świętokrzyskie, pośpiewać przy ognisku i znaleźć prawdziwych przyjaciół („Czarne stopy” Seweryny Szmaglewskiej). A po wakacjach… cóż, zmierzyć się ze szkolną rzeczywistością, kolejną dwóją i szkolnymi łobuzami, którym trzeba utrzeć nosa („Heca z Łysym” Janiny Zającówny).
A wy z jakimi bohaterami z „naszego podwórka” spędziliście dzieciństwo? O których pisarzach pamiętacie do tej pory i jakie książki wciąż wywołują wasz uśmiech?
Artykuł po raz pierwszy ukazał się w 2022 roku.
komentarze [88]
Zapomniałem, a to było świetne i naprawdę towarzyszyło mi długo : Krystyna Siecicka " Fotoplastykon"
Zapomniałem, a to było świetne i naprawdę towarzyszyło mi długo : Krystyna Siecicka " Fotoplastykon"
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamA wiecie, ja teraz dziecku czytam Porwanie w Tiutiurlistanie Wojciecha Żukowskiego. Nigdy tego wcześniej nie czytałam. To piękna książka jest, w sensie językowym! Mnóstwo w mniej takich zbitek szeleszcząco-trzeszcząco-zgrzytających. Jak szczęk oręża na przykład.
A wiecie, ja teraz dziecku czytam Porwanie w Tiutiurlistanie Wojciecha Żukowskiego. Nigdy tego wcześniej nie czytałam. To piękna książka jest, w sensie językowym! Mnóstwo w mniej takich zbitek szeleszcząco-trzeszcząco-zgrzytających. Jak szczęk oręża na przykład.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamczytałem chyba tylko Czarne stopy bo były lekturą obowiązkową; dopisać do tego trzeba Przygoda na Rodos[bookLink]219278|Przygoda na Rodos[/bookLink]
czytałem chyba tylko Czarne stopy bo były lekturą obowiązkową; dopisać do tego trzeba Przygoda na Rodos[bookLink]219278|Przygoda na Rodos[/bookLink]
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamO mateńko książkowa jak tu się sielsko zrobiło!!! Można to tylko podsumować ; WSPOMNIEŃ CZAR 😀
O mateńko książkowa jak tu się sielsko zrobiło!!! Można to tylko podsumować ; WSPOMNIEŃ CZAR 😀
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Tym, którzy planują wakacje w Grecji mogę zasugerować przejrzenie (a nawet przeczytanie) "Diossosa", ewentualnie "Przygody Melikesa Greka". Rzecz dzieje się w Grecji, w epoce klepsydr, ale czyta się nieźle, czyli łączymy przyjemne z pożytecznym.
Autorem obydwu jest Witold Makowiecki.
Tym, którzy planują wakacje w Grecji mogę zasugerować przejrzenie (a nawet przeczytanie) "Diossosa", ewentualnie "Przygody Melikesa Greka". Rzecz dzieje się w Grecji, w epoce klepsydr, ale czyta się nieźle, czyli łączymy przyjemne z pożytecznym.
Autorem obydwu jest Witold Makowiecki.
W to lato przeczytałam Klub włóczykijów[bookLink]5059330|Klub włóczykijów[/bookLink] Niziurskiego. Z kolei rok temu przypomniałam sobie Niezwykłe wakacje A.B.C.[bookLink]164984|Niezwykłe wakacje A.B.C.[/bookLink] Stanisławy Platówny, którą można także dorzucić do tej listy.
W to lato przeczytałam Klub włóczykijów[bookLink]5059330|Klub włóczykijów[/bookLink] Niziurskiego. Z kolei rok temu przypomniałam sobie Niezwykłe wakacje A.B.C.[bookLink]164984|Niezwykłe wakacje A.B.C.[/bookLink] Stanisławy Platówny, którą można także dorzucić do tej listy.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Nienacki to klasyka gatunku, a jak się komu znudzi Pan Samochodzik to są jeszcze jego powieści dla dorosłych ;-P. Bahdaj i Niziurski to też niezłe typy. Z nieco innych ale nadal młodzieżowych klimatów można polecić Szklarskiego - myślę, że się trochę zestarzał, ale nadal powinien dawać sporo frajdy. Ożogowskiej z kolei fajne było Ucho od śledzia.
Ucho od śledzia[bookLink]4979731|Ucho od śledzia[/bookLink]
Nienacki to klasyka gatunku, a jak się komu znudzi Pan Samochodzik to są jeszcze jego powieści dla dorosłych ;-P. Bahdaj i Niziurski to też niezłe typy. Z nieco innych ale nadal młodzieżowych klimatów można polecić Szklarskiego - myślę, że się trochę zestarzał, ale nadal powinien dawać sporo frajdy. Ożogowskiej z kolei fajne było Ucho od śledzia.
Ucho od śledzia...
Na mnie największe wrażenie zrobiła książka "Ten obcy" Ireny Jurgielewiczowej. Zapadła mi w pamięć chyba ze względu na aurę tajemniczości, która przedstawioną historię spowijała. Teraz nawet nabrałam ochoty by sobie lekturę po latach odświeżyć :)
Na mnie największe wrażenie zrobiła książka "Ten obcy" Ireny Jurgielewiczowej. Zapadła mi w pamięć chyba ze względu na aurę tajemniczości, która przedstawioną historię spowijała. Teraz nawet nabrałam ochoty by sobie lekturę po latach odświeżyć :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spampana Samochodzika sobie przypominałem zeszłego lata, ale jeszcze parę części mi zostało. Kusi mnie poczytać jako lżejszą odskocznię od le Carre'ego, który pisze fajnie, ale jednak dość ciężko się go czyta. Może jeszcze Wakacje z duchami, Alcybiadesa, Podróż za jeden uśmiech, żeby sobie przypomnieć młodość. Niejasno pamiętam, że Czarne Stopy też mi się kiedyś mocno podobały.
pana Samochodzika sobie przypominałem zeszłego lata, ale jeszcze parę części mi zostało. Kusi mnie poczytać jako lżejszą odskocznię od le Carre'ego, który pisze fajnie, ale jednak dość ciężko się go czyta. Może jeszcze Wakacje z duchami, Alcybiadesa, Podróż za jeden uśmiech, żeby sobie przypomnieć młodość. Niejasno pamiętam, że Czarne Stopy też mi się kiedyś mocno podobały.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam"Klub siedmiu przygód", Jerzy Broszkiewicz, Bohdan Petecki, Niziurski, Bahdaj... oj! czytało się, czytało. Ehhhh...
"Klub siedmiu przygód", Jerzy Broszkiewicz, Bohdan Petecki, Niziurski, Bahdaj... oj! czytało się, czytało. Ehhhh...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamLegendarny cykl ''Klub siedmiu przygód'' - nigdy nie było wiadomo, ile książek on liczy. Jedna z niewielu rzeczy, jakie pozytywnie kojarzą mi się ze smutnymi czasami PRL-u. Chodziłem od antykwariatu do antykwariatu, wypatrując kwadratowe logo. :)
Legendarny cykl ''Klub siedmiu przygód'' - nigdy nie było wiadomo, ile książek on liczy. Jedna z niewielu rzeczy, jakie pozytywnie kojarzą mi się ze smutnymi czasami PRL-u. Chodziłem od antykwariatu do antykwariatu, wypatrując kwadratowe logo. :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamPierwsze wydanie tych książek już na zawsze będą kojarzyć mi się z rewelacyjnymi ilustracjami (J. Flisak, B. Butenko).
Pierwsze wydanie tych książek już na zawsze będą kojarzyć mi się z rewelacyjnymi ilustracjami (J. Flisak, B. Butenko).
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamPana Samochodzika mam już dawno obcykanego - fantastyczna seria. Z Adama Bahdaja znam tylko "Wakacje z duchami" i "Do przerwy 0:1". Niziurskiego czytałem tylko "Sposób na Alcybiadesa", ale ten artykuł zachęcił mnie by bliżej zapoznać się z jego twórczością, więc obecnie jestem na etapie "Księgi urwisów". I tak potrzebuję jakiejś lżejszej odskoczni od przyciężkawej "Mrocznej wieży" Kinga.
Pana Samochodzika mam już dawno obcykanego - fantastyczna seria. Z Adama Bahdaja znam tylko "Wakacje z duchami" i "Do przerwy 0:1". Niziurskiego czytałem tylko "Sposób na Alcybiadesa", ale ten artykuł zachęcił mnie by bliżej zapoznać się z jego twórczością, więc obecnie jestem na etapie "Księgi urwisów". I tak potrzebuję jakiejś lżejszej odskoczni od przyciężkawej "Mrocznej...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej''Siódme wtajemniczenie'' - polecam. Podobnie jak ''Osobliwe przypadki Cymeona Maksymalnego'' czy też całą trylogię ''odrzywolską''.
''Siódme wtajemniczenie'' - polecam. Podobnie jak ''Osobliwe przypadki Cymeona Maksymalnego'' czy też całą trylogię ''odrzywolską''.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamOd mojej wypowiedzi sprzed 2 lat, przeczytałem wszystkie książki Niziurskiego przeznaczone dla młodzieży :)
Od mojej wypowiedzi sprzed 2 lat, przeczytałem wszystkie książki Niziurskiego przeznaczone dla młodzieży :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNiziurski od nas odszedł - i chyba nikt nie przejął po nim ''pałeczki''. Zresztą obecnie chyba mało kto z ludzi młodych sięga po taką literaturę (paskudne czasy nastały).
Niziurski od nas odszedł - i chyba nikt nie przejął po nim ''pałeczki''. Zresztą obecnie chyba mało kto z ludzi młodych sięga po taką literaturę (paskudne czasy nastały).
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNiestety, masz rację ☹️
Niestety, masz rację ☹️
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTeż jestem z pokolenia wychowanego na książkach Niziurskiego, Nienackiego, Bahdaja czy Minkowskiego, ale chciałabym przypomnieć Halinę Snopkiewiczową i Słoneczniki, Zawsze jakieś jutro Janiny Wieczerskiej czy niezwykle książki Anny Glińskiej ( to pseudonim Natalii Gałczyńskiej) - powrót do Santa Cruz, Spotkajmy się w Bangkoku czy Dom na Celnej. A czy ktoś pamięta detektywa Tutama?
Też jestem z pokolenia wychowanego na książkach Niziurskiego, Nienackiego, Bahdaja czy Minkowskiego, ale chciałabym przypomnieć Halinę Snopkiewiczową i Słoneczniki, Zawsze jakieś jutro Janiny Wieczerskiej czy niezwykle książki Anny Glińskiej ( to pseudonim Natalii Gałczyńskiej) - powrót do Santa Cruz, Spotkajmy się w Bangkoku czy Dom na Celnej. A czy ktoś pamięta detektywa...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Nie ta epoka. Dałem córce Niziurskiego i Bahdaja, powiedziała coś w stylu "w tam", woli Kostka, Flanagana. Pana Samochodzika nawet nie będę próbował, może jeszcze Szklarskiego.
Żona "robi" aktualnie Jeżycjadę, ale też nie podeszło chyba. To są książki nie na te czasy, pogódźmy się z tym.
Nie ta epoka. Dałem córce Niziurskiego i Bahdaja, powiedziała coś w stylu "w tam", woli Kostka, Flanagana. Pana Samochodzika nawet nie będę próbował, może jeszcze Szklarskiego.
Żona "robi" aktualnie Jeżycjadę, ale też nie podeszło chyba. To są książki nie na te czasy, pogódźmy się z tym.
Prosze probowac, ale mysle ze Szklarski tez bedzie odstawal. Nie mamy granic w EU, na wakacje mozna poleciec na druga strone globu, egzotyka kiedys i dzis to dwie rozne sprawy. Niegdys nie mielismy tylu bodzcow, a wyobraznia byla motywowana ksiazkami; teraz trzeba przyznac, ze niektore dziela sa zrealizowane na ekranie z niesamowitym rozmachem...
Prosze probowac, ale mysle ze Szklarski tez bedzie odstawal. Nie mamy granic w EU, na wakacje mozna poleciec na druga strone globu, egzotyka kiedys i dzis to dwie rozne sprawy. Niegdys nie mielismy tylu bodzcow, a wyobraznia byla motywowana ksiazkami; teraz trzeba przyznac, ze niektore dziela sa zrealizowane na ekranie z niesamowitym rozmachem...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZupełnie się z Panem nie zgadzam. To jest kwestia bardzo indywidualna i chyba zależna od sposobu wychowania. U mnie w rodzinie dzieciaki (obecnie 12 i 14 lat) zaczytują się w Nienackim, Bahdaju i wielu innych. I to do tego stopnia, że muszę wyszukiwać z przeszłości książki w podobnym klimacie. Ostatnio "odkryłem" np. "Wakacje w Dulsku", czy "North znaczy północ". Jestem prawie pewien, że też się dzieciakom spodobają. Te książki niosą w sobie uniwersalne wartości, a do tego klimat retro, który jest modny wśród młodzieży. Czasy mamy inne, ale serca te same. Dzieci nadal lubią historie o skarbach templariuszy, czy tajemniczych wyspach na jeziorze. Trzeba tylko je umiejętnie "otworzyć", "wprowadzić" w taki świat. Ogólnie przestrzegam przed kategoryzowaniem.
Zupełnie się z Panem nie zgadzam. To jest kwestia bardzo indywidualna i chyba zależna od sposobu wychowania. U mnie w rodzinie dzieciaki (obecnie 12 i 14 lat) zaczytują się w Nienackim, Bahdaju i wielu innych. I to do tego stopnia, że muszę wyszukiwać z przeszłości książki w podobnym klimacie. Ostatnio "odkryłem" np. "Wakacje w Dulsku", czy "North znaczy północ". Jestem...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejAbsolutnie nie zgadzam się z taką opinią. To kwestia osobistej wrażliwości czytelniczej, wychowania od dziecka w duchu książki i przekazywania pewnych wartości. Owszem, czasy i rzeczywistość mamy inne, ale właśnie te książki pozwalają cofnąć się w czasie i zobaczyć jak kiedyś było oraz co i dlaczego się wówczas czytało.
Absolutnie nie zgadzam się z taką opinią. To kwestia osobistej wrażliwości czytelniczej, wychowania od dziecka w duchu książki i przekazywania pewnych wartości. Owszem, czasy i rzeczywistość mamy inne, ale właśnie te książki pozwalają cofnąć się w czasie i zobaczyć jak kiedyś było oraz co i dlaczego się wówczas czytało.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamU mnie córka wszelkie starocie omija (zresztą niestety, od jakiegoś czasu w ogóle omija książki, mam nadzieję, że wróci do nawyków z przeszłości), za to synek wszelkie przygodówki bardzo chętnie. Sam zwykle czyta łatwiejsze tzn. krótsze rozdziały, więcej obrazków itp., a jak książka wydana drukiem dorosłym i nie ma zbyt wielu obrazków, to czytam mu na dobranoc. W październiku 2022 r. zaczęłam Pana Samochodzika (na głos, przed spaniem, wszystkie 12 części) skończyłam dokładnie 11 września 2023 r. Uznaję to za życiowe osiągniecie. Mamy w kolejce do wieczornego czytania Niziurskiego, na dniach pewnie zaczniemy.
U mnie córka wszelkie starocie omija (zresztą niestety, od jakiegoś czasu w ogóle omija książki, mam nadzieję, że wróci do nawyków z przeszłości), za to synek wszelkie przygodówki bardzo chętnie. Sam zwykle czyta łatwiejsze tzn. krótsze rozdziały, więcej obrazków itp., a jak książka wydana drukiem dorosłym i nie ma zbyt wielu obrazków, to czytam mu na dobranoc. W...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Ukochany Pan Samochodzik, Ania Shirley oraz Tomek Wilmowski
Poza tym
Godzina pąsowej róży[bookLink]4332464|Godzina pąsowej róży[/bookLink]
Szatan z siódmej klasy[bookLink]138444|Szatan z siódmej klasy[/bookLink]
Zaczytywałam się też książkami z serii Portrety, najlepiej pamiętam Krystyna[bookLink]65836|Krystyna[/bookLink]
Ewa[bookLink]81695|Ewa[/bookLink]
Lilka[bookLink]80806|Lilka[/bookLink]
Ukochany Pan Samochodzik, Ania Shirley oraz Tomek Wilmowski
Poza tym
Godzina pąsowej róży[bookLink]4332464|Godzina pąsowej róży[/bookLink]
Szatan z siódmej klasy[bookLink]138444|Szatan z siódmej klasy[/bookLink]
Zaczytywałam się też książkami z serii Portrety, najlepiej pamiętam Krystyna[bookLink]65836|Krystyna[/bookLink]
Ewa[bookLink]81695|Ewa[/bookLink]
...
Chętnie czytałam Niziurskiego, Bahdaja i Ożogowską, ale kochałam również książki Makuszyńskiego. Moje ulubione powieści to "Awantura o Basię", "Panna z mokrą głową" i "Szaleństwa panny Ewy". Świat "zwiedzałam" czytając Szklarskich, Vernego, Arkadego Fiedlara i Centkiewiczów. Cieszę się, że moją pasje przekazałam synom.
Chętnie czytałam Niziurskiego, Bahdaja i Ożogowską, ale kochałam również książki Makuszyńskiego. Moje ulubione powieści to "Awantura o Basię", "Panna z mokrą głową" i "Szaleństwa panny Ewy". Świat "zwiedzałam" czytając Szklarskich, Vernego, Arkadego Fiedlara i Centkiewiczów. Cieszę się, że moją pasje przekazałam synom.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Dokładnie. Uważam, że to są książki ponadczasowe, uniwersalne i spokojnie się sprawdzą w każdym, kolejnym pokoleniu młodzieży. Warunek jest taki, że rodzice nie mogą "pokpić sprawy" na wczesnym etapie wychowania.
Później pojawiają się opinie, że to "ramotki" i że ich pociechy nie chcą czytać, "bo czasy są inne". Bzdura. Taki choćby Verne zawsze będzie świetny i nieśmiertelny. O czym świadczą kolejne wznowienia i filmy na podstawie jego prozy.
Dokładnie. Uważam, że to są książki ponadczasowe, uniwersalne i spokojnie się sprawdzą w każdym, kolejnym pokoleniu młodzieży. Warunek jest taki, że rodzice nie mogą "pokpić sprawy" na wczesnym etapie wychowania.
Później pojawiają się opinie, że to "ramotki" i że ich pociechy nie chcą czytać, "bo czasy są inne". Bzdura. Taki choćby Verne zawsze będzie świetny i...
Niziurski, Bahdaj, Nienacki, Ożogowska to autorzy mojego dzieciństwa. Nienackiego czytałem też już jako dorosły człowiek a kilka lat temu przypomniałem sobie znowu cały oryginalny cykl "Pana Samochodzika". Wciąż rewelacja! To się chyba nigdy nie znudzi. Planuję niebawem przypomnieć sobie książki Niziurskiego.
Niziurski, Bahdaj, Nienacki, Ożogowska to autorzy mojego dzieciństwa. Nienackiego czytałem też już jako dorosły człowiek a kilka lat temu przypomniałem sobie znowu cały oryginalny cykl "Pana Samochodzika". Wciąż rewelacja! To się chyba nigdy nie znudzi. Planuję niebawem przypomnieć sobie książki Niziurskiego.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJa Pana Samochodzika czytam w każde lato... aż zadrżałam, czytając ,że netflix zamierza się zabrać za Templariuszy... błagam nieeeeeeeeeee
Ja Pana Samochodzika czytam w każde lato... aż zadrżałam, czytając ,że netflix zamierza się zabrać za Templariuszy... błagam nieeeeeeeeeee
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamCały Niziurski jest dla mnie rewelacyjny, zwłaszcza te SFowe wątki. Bahdaj również cały mi się podoba, Hecę na 14 fajerek czytałam kilka razy, zawsze obowiązkowo w wakacje, żeby poczuć klimat. Pan samochodzik mnie nie jarał natomiast Wernic do tej pory mną rusza, uwielbiam go i nadal czytam.
Cały Niziurski jest dla mnie rewelacyjny, zwłaszcza te SFowe wątki. Bahdaj również cały mi się podoba, Hecę na 14 fajerek czytałam kilka razy, zawsze obowiązkowo w wakacje, żeby poczuć klimat. Pan samochodzik mnie nie jarał natomiast Wernic do tej pory mną rusza, uwielbiam go i nadal czytam.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZdecydowanie "Podróż za jeden uśmiech"
Zdecydowanie "Podróż za jeden uśmiech"
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamWszystkie części "Pana Samochodzika" Nienackiego, "Awantura w Niekłaju" Niziurskiego, Hanny Ożogowskiej "Tajemnica zielonej pieczęci", " Opium w rosole" Małgorzaty Musierowicz, wiersze Tuwima i Brzechwy, " Oto jest Kasia" Miry Jaworczakowej. A jeszcze wcześniej " Koziołek Matołek" Makuszyńskiego (wyobraźcie sobie moje bezdenne rozczarowanie tym animowanym gniotem, jakąś chorą wariacją na temat "Koziołka Matołka", którą katowali dzieci w ramach " Dobranocki").
Wszystkie części "Pana Samochodzika" Nienackiego, "Awantura w Niekłaju" Niziurskiego, Hanny Ożogowskiej "Tajemnica zielonej pieczęci", " Opium w rosole" Małgorzaty Musierowicz, wiersze Tuwima i Brzechwy, " Oto jest Kasia" Miry Jaworczakowej. A jeszcze wcześniej " Koziołek Matołek" Makuszyńskiego (wyobraźcie sobie moje bezdenne rozczarowanie tym animowanym gniotem, jakąś...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejJeżycjada Małgorzaty Musierowicz - to moje ulubione książki z dzieciństwa :)
Jeżycjada Małgorzaty Musierowicz - to moje ulubione książki z dzieciństwa :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Makuszyński - "Szatan z 7 klasy", "Szalenstwa panny Ewy"
Pagaczewski - wszystkie części profesora Gąbki
Kruger- "Szkoła narzeczonych"
Świeżawski- "Sadyba Robinsona"
Musierowicz głównie "Szósta klepka"
Makuszyński - "Szatan z 7 klasy", "Szalenstwa panny Ewy"
Pagaczewski - wszystkie części profesora Gąbki
Kruger- "Szkoła narzeczonych"
Świeżawski- "Sadyba Robinsona"
Musierowicz głównie "Szósta klepka"
Zapomniałem Krystyna Boglar " Nie głaskać kota pod włos"
Zapomniałem Krystyna Boglar " Nie głaskać kota pod włos"
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamDla mnie Hanna Ożogowska! Nawet niedawno po raz kolejny przeczytałam "Tajemnicę zielonej pieczęci".
Dla mnie Hanna Ożogowska! Nawet niedawno po raz kolejny przeczytałam "Tajemnicę zielonej pieczęci".
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamAdam Bahdaj Czarny Parasol
Adam Bahdaj Czarny Parasol
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamPodpisuję sie pod poprzednimi opiniami i dodaję Zofię Żurakowską "Jutro niedziela i inne opowiadania", Witolda Makowieckiego "Diossos" albo "Wyprawę pod psem" Makuszyńskiego.
Podpisuję sie pod poprzednimi opiniami i dodaję Zofię Żurakowską "Jutro niedziela i inne opowiadania", Witolda Makowieckiego "Diossos" albo "Wyprawę pod psem" Makuszyńskiego.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Ożogowska " Tajemnica zielonej pieczęci"
Zapomniana Honorata Chrościelwska i "Mama, ja i łazigóry"
Musierowicz chyba najbardziej " Szósta klepka"
Jan Grabowski " Puc, Bursztyn i goście"
Pan Samochodzik
"Porwanie Baltazara Gąbki"
Ożogowska " Tajemnica zielonej pieczęci"
Zapomniana Honorata Chrościelwska i "Mama, ja i łazigóry"
Musierowicz chyba najbardziej " Szósta klepka"
Jan Grabowski " Puc, Bursztyn i goście"
Pan Samochodzik
"Porwanie Baltazara Gąbki"
Pan Samochodzik Nienackiego przeczytany w całości, podobnie jak cykl o Tomku Wilmowskim Szklarskiego. Bahdaja i Niziurskiego przeczytałem częściowo, bo w międzyczasie zdążyłem utonąć w fantastyce. Teraz nadrabiam zaległości, żeby mieć co polecić uczniom. Ostatnio na przykład skończyłem Niewiarygodne przygody Marka Piegusa[bookLink]115602|Niewiarygodne przygody Marka Piegusa[/bookLink]
Pan Samochodzik Nienackiego przeczytany w całości, podobnie jak cykl o Tomku Wilmowskim Szklarskiego. Bahdaja i Niziurskiego przeczytałem częściowo, bo w międzyczasie zdążyłem utonąć w fantastyce. Teraz nadrabiam zaległości, żeby mieć co polecić uczniom. Ostatnio na przykład skończyłem Niewiarygodne przygody Marka Piegusa[bookLink]115602|Niewiarygodne przygody Marka...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Nienacki i jego Pan Samochodzik to była niezapomniana lektura. Bahdaj też ale bardziej pamietam filmy ( Wakacje z duchami, Podróż za jeden uśmiech).
Musierowicz jakoś nie bardzo, ale Siesicka, Szmaglewska i Ożogowska już tak.
No i Karol May.
Ech, młodość…
Nienacki i jego Pan Samochodzik to była niezapomniana lektura. Bahdaj też ale bardziej pamietam filmy ( Wakacje z duchami, Podróż za jeden uśmiech).
Musierowicz jakoś nie bardzo, ale Siesicka, Szmaglewska i Ożogowska już tak.
No i Karol May.
Ech, młodość…








