Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,13 (104 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
9
8
20
7
43
6
20
5
3
4
2
3
2
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Trismus
data wydania
ISBN
83-05-11993-9
liczba stron
170
słowa kluczowe
dziennik, ideologia, nazizm,
język
polski
dodał
Feanor

„Trismus” to najwybitniejsza powieść w dorobku prozatorskim Stanisława Grochowiaka. Jest to fikcyjny dziennik małżeński, który spisywali: młody esesman, doskonały wychowanek ideologii hitlerowskiej, i jego żona, Dunka z pochodzenia, reprezentująca jednak typowe cechy rasy germańskiej. Z tych zapisków w Tagebuchu wyłania się fascynująca w swojej warstwie psychologicznej i przerażająca w wymowie...

„Trismus” to najwybitniejsza powieść w dorobku prozatorskim Stanisława Grochowiaka. Jest to fikcyjny dziennik małżeński, który spisywali: młody esesman, doskonały wychowanek ideologii hitlerowskiej, i jego żona, Dunka z pochodzenia, reprezentująca jednak typowe cechy rasy germańskiej. Z tych zapisków w Tagebuchu wyłania się fascynująca w swojej warstwie psychologicznej i przerażająca w wymowie moralnej historia związku dwojga ludzi, którego kryzys, a następnie tragiczny finał spowodowały odruchy kobiecego serca.

[Książka i Wiedza]

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (233)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1550
Krzysztof Baliński | 2013-02-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 lutego 2013

Czytając recenzowaną książkę czytelnik ma okazje się przekonać, że nasza literatura ma swoje „Łaskawe”*, jest to zaskoczenie bardzo pozytywne i zaskakujące. Książka zatytułowana ‘Trismus” jest równie genialna i wstrząsająca, co jej amerykański odpowiednik. Co prawda nie jest najeżona tyloma faktami historia, dzieje się właściwie w tle całej imprezy i w tym momencie dla autora, jak i czytelnika, ma dla całej akcji niewielkie znaczenie. Nie ma w książce zdarzeniówki, ale kontekst historyczny jak najbardziej się pojawia, akcja w czasie drugiej wojny światowej, lata 1940 - 43, pojawia się sam Adolf Hitler, po za tym Heinrich Himler, Adolf Eichmann, tych panów przedstawiać nie trzeba, bo jak sądzę „dokonania" tych autentycznych postaci historycznych są wam drodzy czytelnicy znane.

Natomiast głównymi bohaterami są postaci fikcyjne, widać je na okładce, to mężczyzna i kobieta, para małżeńska. Dane personalne mężczyzny nie są znane, wiemy, że na początku 1940 r. ten nazista,...

książek: 1724
Feanor | 2010-06-18
Przeczytana: 2006 rok

Książka powalająca na kolana. Obraz mentalności nazisty nie jest niczym nowym, jednak tutaj przedstawiony został on bezbłędnie. Chore rozumienie życia i miłości z tej książki mnie osobiście bardzo utkwiło w pamięci.

książek: 1619
Getos | 2013-03-16
Na półkach: Przeczytane, Fabularne, 2013
Przeczytana: 16 marca 2013

Krótka historia małżeństwa Dunki z niemieckim wzorowym komendantem obozu w Gluckauf, ciekawa historia z piorunującą końcówką, świetnie oddany klimat tamtych czasów (jeden z moich ulubionych fragmentów dotyczy rozmowy bohatera z Eichmannem), warto przeczytać, to książka należąca do tej kategorii literatury która znów kieruje moje myśli do pytania jak to możliwe że człowiek mógł tak świadomie i z premedytacją drugiemu człowiekowi zgotować taki los, po takich książkach zaczynam również współczuć tym Niemcom, którym przyszło urodzić się i żyć w tamtych czasach...

książek: 1215
Theodozy | 2015-05-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 kwietnia 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Byłam ciekawa jak znany ze swoich turpistycznych wierszy Stanisław Grochowiak napisze pamiętnik nazisty. Tytuł książki, złowrogi w swoim brzmienium jest genialny w swojej prostocie, szczęki bezlitosnej ideologii miażdżą wszystko na swojej drodze: uczucia, logikę, piękno. Obserwujemy jak para zdrowych, młodych i wykształconych ludzi, powoli stwarza sobie piekło na ziemi. On opętany przez ideologię, ona o wiele mniej. Z każdą kartką, czujemy że los tej dwójki jest ze sobą nierozerwalnie związany. Ich małżenstwo-perfekcyjnie odmalowana toksyczna relacja- jest obrazem upadku III Rzeszy. Począwszy od idyllicznych początków, aż do okrutnego rozczarowania i momentu gdy trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. Z każdą stroną zbliżamy się do tragicznego finału czujemy go w każdym słowie. Nieunikniona ''powracająca fala''.


Za każdym razem, czytając książkę o tej tematyce zaję sobie pytanie: jak cały naród mógł w to uwierzyć? Jak oni mogli tak dać się oszukać?

książek: 1098

Podejrzewam, że obraz mentalności nazistowskiego komendanta obozu jest nieco przerysowany, ale za to przerysowany mistrzowsko i jednocześnie tak autentyczny, szczery i przekonujący, że nie czyni najmniejszego dysonansu z obrazem prominentów SS wyniesionym z innych książek, niekoniecznie beletrystycznych.
Niewątpliwie po lekturze Borowskiego czy Littela Grochowiak nie wydaje się tak drastyczny, brutalny i wstrząsający jak wymienieni wyżej, natomiast niewątpliwie jest to proza wysokiej klasy, mistrzowsko operująca słowem: opis podróży do Berlina, otwierający książkę, jest po prostu poetycką perełką. Zachwycać może również płynność, z jaką Grochowiak bawi się stylami - suchym, surowym stylem SS-mana, oraz wrażliwym, nierzadko lirycznym jego żony - może zachwycać dramatyczne wyczucie, z jakim kreśli zmieniające się portrety psychologiczne bohaterów i jak stopniuje napięcie.
Godna uwagi.

książek: 1080
Lugal | 2010-07-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 lipca 2010

Opowieść traktująca o metamorfozie człowieka w psa buldoga Trismusa i tragicznych tego konsekwencjach. Gorąco polecam!

książek: 965
Izoldka | 2016-01-05
Przeczytana: 05 stycznia 2016

Być może z 10-15 lat temu książka zrobiłaby na mnie większe wrażenie, kiedy byłam jeszcze w szkole, a temat II Wojny Światowej i obozów koncentracyjnych był żywo poruszany. Dzisiaj jest to dla mnie jedynie napisana zgrabnym językiem w ciekawej formie książeczka - dziennik krótkiego małżeństwa SS-mana i Dunki, które, moim zdaniem, od samego początku nie miało szans na przetrwanie. Miłość oparta na ideologii to trudna miłość, zwłaszcza, gdy mieszka się obok obozu koncentracyjnego i codziennie widzi się ludzkie nieszczęście, cierpienie dzieci. Ból jest podwójny, gdy nie można doczekać się własnego dziecka. Nelli zgubiło to, że była kobietą i chciała być matką.

książek: 42
Joanna | 2011-02-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: luty 2011

Ciężka końcówka. Masakra. Uderzyła i rozbiła mnie kompletnie. Nie czytać o 4 w nocy! Całość napisana jednym tchem. Naturalistyczne opisy obok sielankowego obiadu u mamusi. Minus za okładkę. Starszy Pan w pociągu patrzył na mnie krzywym okiem.

książek: 106

To jedna z tych nielicznych powieści, po których trudno cokolwiek powiedzieć, bo człowiek na długie tygodnie traci oddech.

W największym skrócie, “Trismus” to specyficzny rodzaj dialogu: małżeństwo wspólnie pisze pamiętnik, czy może raczej dziennik, tyle że niesystematyczny. To specyficzna para: zawładnięty do szaleństwa faszystowską ideologią młody Niemiec i jego żona, z pochodzenia Dunka, ale z duszy niemiecka nazistka. Główny bohater jest szefem obozu koncentracyjnego na terenie Rzeszy, specyficznego rzecz jasna, bo nie przypomina on bynajmniej znanych nam z historii obozów. To miejsce, w którym są trzymani, we względnie znośnych warunkach, Żydzi, masoni i “skalani” niemieccy arystokraci. Nie chodzi o ich “resocjalizację” ani eksterminację – są trzymani w obozie z nadzieją na wykup. To po prostu jeden z pomysłów Rzeszy na pozyskiwanie pieniędzy potrzebnych do prowadzenia wojny. Żona naszego wielbiciela Hitlera koniecznie chce urodzić mu dziecko. Nie udaje się jej ta sztuka....

książek: 133
Tyraf | 2015-02-11
Przeczytana: 11 lutego 2015

Mam niesamowity problem z tą książką bo nie wiem, czy cała historia wyszła spod pióra i głowy pana Grochowiaka, a w przedmowie autor budował tylko odpowiednią otoczkę do książki, czy też wspomniana przedmowa zawierała prawdę.
Czytałem książkę z przeświadczeniem, ze czytam relację z pierwszej ręki niemieckiego komendanta obozu i muszę przyznać, że byłem zszokowany bo co innego jednak odczuwam gdy czytam powieść fabularną w czasach II WŚ, gdzie wiem że autor mógł koloryzować pewne kwestie, a inaczej patrzę na książkę, gdy bohaterem jest ktoś, kto istniał naprawdę, był w środku tej całej machiny do zabijania III Rzeszy i spisał to w swoim dzienniku. Bardzo ta książkę przeżywałem i jej zakończenie wywarło na mnie ogromne wrażenie, które rozwiało się wraz z informacją o tym, że to jest fikcja literacka. Jako fikcja literacka nie jest to zbyt wyróżniająca się książka, choć posiada fragmenty które jeszcze będę długo wspominał i patrzył na nie z pewnym uznaniem, ale jako dokument -...

zobacz kolejne z 223 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd