Nic takiego

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Cykl:
- Zalesie (tom 1)
- Data wydania:
- 2025-11-06
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-11-06
- Liczba stron:
- 608
- Czas czytania
- 10 godz. 8 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788383913094
Katarzyna Puzyńska powraca z gatunkiem, który pokochały tysiące Czytelników i Czytelniczek. Podobnie jak bestsellerowa seria o Lipowie, Nic takiego łączy w sobie elementy thrillera, klasycznego kryminału, powieści z rozbudowanym wątkiem psychologicznym, a także page-turnera, którego nie da się odłożyć przed poznaniem zakończenia.
Prokurator Grzegorz Hala od pewnego czasu dostaje anonimy dotyczące bolesnego wydarzenia sprzed lat. Starał się nigdy nie mieszać życia prywatnego z zawodowym. A jednak wydaje się, że tajemnicze listy związane są ze sprawą, którą właśnie ma zacząć prowadzić. Czyżby pisał je morderca, aby wciągnąć Halę w niebezpieczną grę?
W willi w Zalesiu zostaje zabity milioner. Tadeusz Bacewicz był śmiertelnie chory, a mimo to brutalnie go zamordowano. Szybko wychodzi na jaw, że mężczyzna planował zmienić zapisy testamentu. Tylko czy powstrzymanie go przed tym było prawdziwym motywem sprawcy?
Podkomisarz Michalina Murawska wróciła do jednostki w Piasecznie. Zmusiły ją do tego kłopoty w życiu prywatnym. Ma nadzieję, że rozwiązanie sprawy śmierci Bacewicza pomoże jej w karierze. Czy jednak dopadnie mordercę, mając do pomocy nieprzewidywalną, wymykającą się wszelkim schematom podkomisarz Kaję Dalke? I czy policjantki mogą zaufać prokuratorowi? A może Hala od początku je oszukuje i sam jest wplątany w to tajemnicze morderstwo?
Rozpracowywanie zagadki jest tym trudniejsze, że każdy krok policji przewiduje dziennikarka śledcza – córka Bacewicza. I utrudnia dochodzenie. Najwyraźniej ma własny plan i wie więcej, niż można by się spodziewać. Choćby na temat niezbyt jasnej przeszłości Murawskiej.
Kup Nic takiego w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Nic takiego
Poznaj innych czytelników
1622 użytkowników ma tytuł Nic takiego na półkach głównych- Przeczytane 974
- Chcę przeczytać 598
- Teraz czytam 50
- Posiadam 131
- 2026 86
- 2025 46
- Audiobooki 11
- Przeczytane 2026 9
- Kryminał 8
- Chcę w prezencie 6





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Nic takiego
Strata czasu. Najsłabsza książka tej autorki. Flaki z olejem. Nie polecam.
Strata czasu. Najsłabsza książka tej autorki. Flaki z olejem. Nie polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Nic takiego” Katarzyny Puzyńskiej to krótka, ale zaskakująco intensywna historia, która pokazuje, jak cienka bywa granica między codziennością a czymś znacznie bardziej niepokojącym.
Opowieść czyta się szybko, ale zostawia po sobie lekki niepokój i skłania do refleksji. Autorka dobrze buduje napięcie, mimo że fabuła nie jest rozbudowana. To idealna lektura na jeden wieczór — niepozorna, a jednak zapadająca w pamięć.
„Nic takiego” Katarzyny Puzyńskiej to krótka, ale zaskakująco intensywna historia, która pokazuje, jak cienka bywa granica między codziennością a czymś znacznie bardziej niepokojącym.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpowieść czyta się szybko, ale zostawia po sobie lekki niepokój i skłania do refleksji. Autorka dobrze buduje napięcie, mimo że fabuła nie jest rozbudowana. To idealna lektura na jeden...
O twórczości Katarzyny Puzyńskiej nie mogę jeszcze powiedzieć zbyt wiele, ponieważ do tej pory miałam okazję przeczytać tylko jedną jej książkę — i wspominam ją bardzo dobrze. Seria o Lipowie od dawna znajduje się na mojej czytelniczej liście, dlatego gdy pojawiła się nowa powieść autorki, a do tego okazało się, że otwiera zupełnie nowy cykl, nie mogłam sobie jej odmówić.
„Nic takiego” to historia, która łączy w sobie wiele gatunków — i to właśnie stanowi jej ogromny atut. Dzięki temu nie jest to opowieść jednokierunkowa, lecz wielowymiarowa, pozwalająca spojrzeć na wydarzenia z różnych perspektyw. Dałam się porwać tej historii pod każdym względem. Akcja jest dynamiczna, pełna zwrotów, które potrafią naprawdę zaskoczyć. Z każdym rozdziałem pojawiają się nowe niewiadome i mylne tropy, a napięcie stopniowo rośnie. Czytelnik ma wrażenie, że rozwiązanie zagadki jest już na wyciągnięcie ręki, by za chwilę przekonać się, że nic nie jest takie proste, jak się wydaje. Mimo tej złożoności fabuła pozostaje spójna i logiczna, a intryga dopracowana w każdym szczególe. Autorka umiejętnie „wodzi czytelnika za nos”, robiąc to z imponującą precyzją — tu naprawdę można podejrzewać każdego. Na szczególną uwagę zasługują bohaterowie — autentyczni, wielowymiarowi, wzbudzający zarówno sympatię, jak i ciekawość. Każdy z nich skrywa jakieś tajemnice, co dodatkowo podkręca atmosferę niepewności.
Zakończenie zaskakuje i satysfakcjonująco domyka całą historię. Całość napisana jest lekkim, przystępnym językiem, dzięki czemu książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Widać, że autorka ma ogromne doświadczenie w budowaniu napięcia i konstruowaniu wielowątkowych fabuł — potrafi precyzyjnie dawkować informacje, prowadzić równolegle kilka linii narracyjnych i w odpowiednim momencie je ze sobą splatać. Jej warsztat przejawia się również w umiejętnym tworzeniu realistycznych postaci oraz dialogów, które brzmią naturalnie i wiarygodnie. To wszystko sprawia, że czytelnik bez trudu angażuje się w historię i chce poznać jej zakończenie.
Nie sposób nie wspomnieć o emocjach, które towarzyszą lekturze — są one zdecydowanie z najwyższej półki. Napięcie, niepewność, zaskoczenie, a momentami wręcz niedowierzanie sprawiają, że trudno oderwać się od książki. Kolejny tom już czeka na mojej półce, a ja tylko zastanawiam się, kiedy uda mi się jak najszybciej wcisnąć go w mój czytelniczy plan.
O twórczości Katarzyny Puzyńskiej nie mogę jeszcze powiedzieć zbyt wiele, ponieważ do tej pory miałam okazję przeczytać tylko jedną jej książkę — i wspominam ją bardzo dobrze. Seria o Lipowie od dawna znajduje się na mojej czytelniczej liście, dlatego gdy pojawiła się nowa powieść autorki, a do tego okazało się, że otwiera zupełnie nowy cykl, nie mogłam sobie jej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKiedy biorę do ręki nową książkę Katarzyny Puzyńskiej, zawsze wiem, że czeka mnie literacka przygoda, która wciągnie mnie bez reszty. „Nic takiego”, pierwszy tom nowego cyklu „Zalesie”, jest tego najlepszym dowodem. To moje kolejne spotkanie z twórczością autorki, i jak zwykle – ponownie poczułem szybsze bicie serca, które nie opuszcza mnie do ostatnich stron powieści.
Puzyńska zachwyca w tej książce przede wszystkim kreatywnością w konstruowaniu historii. Autorka nie tylko buduje kryminalną zagadkę, ale robi to w sposób, który elektryzuje czytelnicze emocje. Każdy rozdział, każde nowe zdanie, wydaje się prowadzić nas coraz głębiej w mroczne tajemnice Zalesia. Styl narracji jest przy tym lekki, ale pełen napięcia – to połączenie sprawia, że książki Puzyńskiej czyta się jednym tchem. Nie ma tu miejsca na nudę czy zbędne dygresje, bo każda scena, każdy dialog ma znaczenie i podsyca ciekawość.
Akcja powieści zaczyna się od brutalnego morderstwa milionera Tadeusza Bacewicza, do którego dochodzi w jego własnej willi. Choć mężczyzna był śmiertelnie chory, ktoś zdecydował się zakończyć jego życie w okrutny sposób. Już od pierwszych stron czytelnik zostaje wciągnięty w labirynt pytań – kto zabił i dlaczego? Czy motywem była chęć powstrzymania zmiany testamentu, czy może sprawa sięga głębiej, w mroczne zakamarki ludzkich namiętności i ambicji?
To, co Katarzyna Puzyńska robi z tym klasycznym wątkiem kryminalnym, jest mistrzowskie – nie sposób odgadnąć rozwiązania, a każde kolejne zdarzenie podkręca napięcie.
Obok morderstwa poznajemy prokuratora Grzegorza Halę, który od pewnego czasu otrzymuje tajemnicze anonimy dotyczące bolesnego wydarzenia sprzed lat. Próba oddzielenia życia prywatnego od zawodowego wydaje się niemożliwa, gdy listy zaczynają wiązać się ze sprawą, którą prowadzi. Wątek Hali dodaje powieści wymiar psychologiczny i pokazuje, jak cienka granica dzieli prawo od osobistych słabości. Autorka, sama z wykształcenia psycholog, mistrzowsko wykorzystuje te elementy, tworząc bohatera wielowymiarowego, z którym trudno się nie identyfikować.
Nie mniej intrygujące są postacie kobiece. Podkomisarz Michalina Murawska wraca do jednostki w Piasecznie, próbując poradzić sobie z trudnościami w życiu prywatnym. Jej determinacja w dążeniu do prawdy zderza się z nieprzewidywalną i niezwykle charakterystyczną podkomisarz Kają Dalke. Obie kobiety to postacie pełne sprzeczności i tajemnic, co sprawia, że dynamika między nimi i resztą zespołu jest niezwykle interesująca. Puzyńska pokazuje tu kunszt budowania napięcia poprzez relacje międzyludzkie – zaufanie, podejrzliwość, współzawodnictwo i lojalność splatają się w sposób, który trzyma czytelnika w nieustannym napięciu.
Dodatkowym elementem utrudniającym dochodzenie jest dziennikarka śledcza – córka zamordowanego Bacewicza. Jej obecność w powieści wprowadza kolejne zawiłości fabularne, bo nie tylko ingeruje w pracę policji, ale i dysponuje wiedzą, która może diametralnie zmienić przebieg sprawy. To kolejny dowód na to, że autorka nie zadowala się prostym schematem kryminału – buduje historię, w której każdy krok bohaterów jest obserwowany, a czytelnik nigdy nie może być pewien, kto naprawdę pociąga za sznurki.
Największą zaletą „Nic takiego” jest jednak tempo i sposób budowania napięcia. Każda strona, każdy rozdział zdaje się przyspieszać puls czytelnika. Autorka zręcznie manewruje czasem i perspektywą narracji, pozwalając czytelnikowi spojrzeć na sprawę oczami różnych bohaterów. Dzięki temu napięcie rośnie stopniowo, a rozwiązanie zagadki staje się jeszcze bardziej satysfakcjonujące. Jest to doskonały przykład tego, jak umiejętnie łączyć elementy thrillera z klasycznym kryminałem i powieścią psychologiczną, nie tracąc przy tym lekkości narracji i płynności akcji.
Nie sposób nie wspomnieć o stylu, który jest mocną stroną książki. Katarzyna Puzyńska ma talent do tworzenia dialogów, które brzmią naturalnie i jednocześnie przesycone są znaczeniem. Opisy miejsc, atmosfery i drobnych gestów bohaterów potęgują wrażenie realizmu, dzięki czemu historia staje się namacalna. Czytelnik niemal czuje chłód willi w Zalesiu, widzi podejrzane spojrzenia i słyszy szmer sekretów, które krążą w powietrzu. To sprawia, że powieść wciąga od pierwszych stron i nie pozwala odłożyć jej przed poznaniem zakończenia.
Warto też docenić, jak autorka balansuje między wątkiem kryminalnym a życiem bohaterów. Nie są to jednowymiarowe postacie, których jedynym celem jest rozwiązanie zagadki. Każdy z bohaterów ma swoje słabości, tajemnice i motywacje, które wpływają na przebieg wydarzeń. To dodaje powieści głębi i sprawia, że zagadka kryminalna nie jest tylko mechanicznym ciągiem zdarzeń, ale historią o ludziach, ich decyzjach i konsekwencjach tych decyzji.
„Nic takiego” Katarzyny Puzyńskiej zdobywa moje czytelnicze uznanie w pełni zasłużenie. To powieść, która ponownie pokazuje, że autorka jest mistrzynią w tworzeniu napięcia i emocjonujących historii kryminalnych. Konstrukcja zagadki, styl narracji, kreacja bohaterów oraz zdolność do trzymania czytelnika w ciągłym napięciu sprawiają, że książka zasługuje na swoje miejsce na półce NIK – Najlepszych Interesujących Książek.
Jeśli szukacie kryminału, który nie tylko dostarczy Wam emocji, ale też pozwoli zanurzyć się w dopracowanym, pełnym zaskakujących zwrotów świecie – „Nic takiego” jest lekturą obowiązkową. Katarzyna Puzyńska ponownie udowadnia, że jej pióro nie zna granic, a umiejętność budowania napięcia to prawdziwy kunszt literacki. Dla fanów kryminałów, thrillerów i sensacji to książka, której nie można przegapić.
Na koniec dodam tylko jedno – jeśli ktoś jeszcze nie poznał twórczości Katarzyny Puzyńskiej, „Nic takiego” to idealne miejsce na start. Dla mnie osobiście jest to kolejna udana podróż literacka, która zostawia ślad w czytelniczej psychice i sprawia, że serce bije szybciej.
Książka pt. „Nic takiego” ukazała się nakładem Wydawnictwa Prószyński i S-ka
Kiedy biorę do ręki nową książkę Katarzyny Puzyńskiej, zawsze wiem, że czeka mnie literacka przygoda, która wciągnie mnie bez reszty. „Nic takiego”, pierwszy tom nowego cyklu „Zalesie”, jest tego najlepszym dowodem. To moje kolejne spotkanie z twórczością autorki, i jak zwykle – ponownie poczułem szybsze bicie serca, które nie opuszcza mnie do ostatnich stron...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo przyjemny początek nowej serii.
Wciągająca fabuła,intrygujący bohaterowie. Polecam
Bardzo przyjemny początek nowej serii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWciągająca fabuła,intrygujący bohaterowie. Polecam
"Tylko słaby mężczyzna boi się silnej kobiety."
Katarzyna Puzyńska, Nic takiego
"Wiedział, że dziś zginie." Tak rozpoczęła się ta ksiażka. Zwracacie uwagę na pierwsze zdania? To jakie autor wybrał wyrażenie, żeby rozpocząć swoją historię? Ja od pewnego czasu analizuje pierwsze zdania i w właśnie powyższe wywarło na mnie najwieksze wrażenie. Nadało ton całej historii i kierunek fabuły.
"Nic takiego" to pierwszy to nowej serii od Katarzyny Puzyńskiej zatytuowanej "Zalesie". Ta ksiażka to połączenie thrillera, kryminału i powieści z rozbudowanym wątkiem psychologicznym. Mega mnie pochłonęła. Jeszcze jeden rozdział, jeszcze jedna strona -doslownie nie da się odłożyć przed poznaniem zakończenia. Autorka bardzo skupia się na szczegółach. Każdy element jest ważny, wszystko ma znaczenie i powoli układa się w spójną całość. Postaci są autentyczne, nieidealnego, maja swoje dziwactwa, troche za uszami, dlatego łatwo je polubić i im kibicować. Pani Katarzyna zaserwowała nam całkiem ciekawe i osobliwe trio. Michalina, Kaja i Grzegorz przejmuja stery w tej historii. Dawno nie czytałam tak zajmującej książki. Mimo 600 stron, nawet nie odczułam tej grubości. W tej chwili jestem w połowie 2 części-Noc trzydziesta. Dodatkowo mieszkam w pobliżu miejsc opisanych, co jest dla mnie ekstra smaczkiem i ciekawym doświadczeniem czytelniczym, co przeżywałam juz w przypadku sagi o Lipowie ;)
Polecam wszystkim.
"Tylko słaby mężczyzna boi się silnej kobiety."
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKatarzyna Puzyńska, Nic takiego
"Wiedział, że dziś zginie." Tak rozpoczęła się ta ksiażka. Zwracacie uwagę na pierwsze zdania? To jakie autor wybrał wyrażenie, żeby rozpocząć swoją historię? Ja od pewnego czasu analizuje pierwsze zdania i w właśnie powyższe wywarło na mnie najwieksze wrażenie. Nadało ton całej historii i...
Idealne wrócenie do gatunku, z którego zasłynęła pani Kasia.
Najbardziej podobało mi się ,że mogliśmy wrócić do wsi Lipowo oraz cała intryga.
Idealne wrócenie do gatunku, z którego zasłynęła pani Kasia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajbardziej podobało mi się ,że mogliśmy wrócić do wsi Lipowo oraz cała intryga.
Miałam okazję czytać kilka książek autorki w tym 3 pierwsze tomy Lipowa (tak wiem, jest ich dużo więcej). Jakiś czas temu miałam okazję przeczytać "Dzielnicę cieni". Bardzo mi się podobała więc gdy usłyszałam o nowym cyklu książek Katarzyny Puzyńskiej "Zalesie" chętnie po nią sięgnęłam. "Nic takiego" to pierwszy tom cyklu i nie jest to króciutka historia, przez którą da się przebrnąć szybko. Oj zdecydowanie autorka lubi pisać długie historie, jednak nie można powiedzieć żeby nie wciągały. Na pewno spodoba się miłośnikom kryminałów i thrillerów.
"To nie jest Świt żywych trupów. Tylko Zalesie."
W willi w Zalesiu dochodzi do morderstwa znanego milionera. Tadeusz Bacewicz był śmiertelnie chory, jednak ktoś brutalnie go zamordował. Śledztwo dowodzi, że planował zmienić swój testament. Co było motywem sprawcy?
Sprawę prowadzą prokurator Grzegorz Hala, komisarz Michalina Murawska oraz Kaja Dalke. Kobiety są nowe w komendzie i to będzie tu pierwsza sprawa, którą będą mogły rozwiązać. Oprócz rozwiązania sprawy każdy z nich ma swoją "problemy" do rozwiązania. Prokurator otrzymuje dziwne anonimy dotyczące zdarzenia sprzed lat. Michalina wraca do Piaseczna zmuszona sytuacją rodzinną. Ma nadzieję, że rozwiązanie tej sprawy pomoże jej w rozwinięciu kariery zawodowej. Tylko czy z pomocą ekscentrycznej koleżanki uda jej się dopaść mordercę? Muszą też pamiętać, że cały czas ktoś patrzy im na ręce, a nawet wydaje się być krok przed nimi.
"Powinniście pytać, kto mu życzył dobrze. Bo ktoś tu mógł mieć zabójczo dobre intencje."
W pewnych momentach miałam wrażenie, że książka jest zdecydowanie przydługa, ilość stron czasem potrafi przerazić. Jednak po przeczytaniu całej stwierdzam, że to kompletnie mi to nie przeszkadza. Przynajmniej dłużej mogłam zostać z tą historią, a nawet kilkoma, bo oprócz rozwiązywania sprawy mamy tu wątki poboczne - anonimy prokuratora czy życie prywatne Michaliny. Fabuła jest bardzo ciekawa i wciągająca. Czy polecam? Tak. Myślę, że to ta seria sprawi, że wrócę do książek pisanych przez autorkę i być może dokończę serię Lipowo.
Miałam okazję czytać kilka książek autorki w tym 3 pierwsze tomy Lipowa (tak wiem, jest ich dużo więcej). Jakiś czas temu miałam okazję przeczytać "Dzielnicę cieni". Bardzo mi się podobała więc gdy usłyszałam o nowym cyklu książek Katarzyny Puzyńskiej "Zalesie" chętnie po nią sięgnęłam. "Nic takiego" to pierwszy tom cyklu i nie jest to króciutka historia, przez którą da się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toByło to moje pierwsze spotkanie z tą autorką i może nie było ono najlepsze, ale napewno nie było też najgorsze.
Początkowo czytając tę książkę możemy czuć się trochę zagubieni. Jesteśmy wrzuceni w środek życia różnych bohaterów, a dodatkowonarracja książki powadzona jest z perspektywy dwóch z nich. Kiedy jednak uda nam się odnaleźć w nowym świecie, a bohaterowie powoli odkrywają przed nami swoje sekrety, jesteśmy coraz bardziej wciagani w fabułę.
Najbardziej polubiłam w tej historii Piggy, która mam nadzieję, że będzie bardziej rozwinięta postacią w kolejnym tomie, bo manaprwere ogromny potencjał, umiejętności i jest po prostu NIESAMOWITA.
Z prokuratorem natomiast miałam bardzo specyficzną relacje. Wydaje mi się on naprawdę sympatycznym facetem, ale jego przemyślenia o nerwicy doprowadzały mnie do szału! Oczywiście nie samo przedstawienie tych zaburzeń, bo to Puzyńska zrobiła świetnie, ale to jego CIĄGŁE zaprzeczanie, że on nad tym panuje i to wcale nie jest problem, doprowadzało mnie do szału. Może to przez to, że sama mam nerwice i wiem, jak ona frustruje. To nie jest tak, że my się z tym godzimy i akceptujemy. Osoby z nerwicą, jeśli są jej świadome, to są sfrustrowani jej objawami, bo one realnie utrudniają nam życie.
Sama historia i fabuła są naprawdę ciekawe i wciągające, dla mnie może trochę za mało mroczne, ale naprawdę przyjemnie się to czytało!
Było to moje pierwsze spotkanie z tą autorką i może nie było ono najlepsze, ale napewno nie było też najgorsze.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątkowo czytając tę książkę możemy czuć się trochę zagubieni. Jesteśmy wrzuceni w środek życia różnych bohaterów, a dodatkowonarracja książki powadzona jest z perspektywy dwóch z nich. Kiedy jednak uda nam się odnaleźć w nowym świecie, a bohaterowie powoli...
Być może od sagi Lipowskiej, której to byłam fanką, mój gust stał się bardziej wyrafinowany, bo niestety dla mnie "Nic takiego" to flaki z olejem.
Nie wciągnęła mnie ta pozycja w ogóle. Czytałam z irytacją, czekając na coś, co zaskoczy, ale im dalej w strony tym gorzej się irytowałam.
Nie polecam, szkoda czasu
Być może od sagi Lipowskiej, której to byłam fanką, mój gust stał się bardziej wyrafinowany, bo niestety dla mnie "Nic takiego" to flaki z olejem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wciągnęła mnie ta pozycja w ogóle. Czytałam z irytacją, czekając na coś, co zaskoczy, ale im dalej w strony tym gorzej się irytowałam.
Nie polecam, szkoda czasu