
Gałęziste. Wydanie poprawione, ilustrowane.
Nie wierz w nic, co widzisz, słyszysz... i w co do tej pory wierzyłeś...
Jest taki dom, w którym nie chciałbyś spędzić nocy. Z jakiegoś powodu ciemność w nim jest inna. Jeszcze bardziej złowroga niż gdziekolwiek indziej...
Jest takie jezioro, w którym mieszkają nieumarli. Ich przewaga nad Tobą jest prosta – oni nie potrzebują nabierać powietrza...
Jest taki demon, o istnieniu którego wolałbyś nie wiedzieć. Niematerialne uosobienie zła, przed którym nie sposób uciec...
Jest takie miejsce, w którym mieści się ten dom. Miejsce, w sercu którego kryje się też to jezioro i w którym ten demon był od zawsze. To las. Las, w którym za nic w świecie nie chciałbyś się zgubić. Gdy już raz do niego wejdziesz, nie pozwoli Ci wyjść...
Jest taka historia, której nie chciałbyś poznać. Opowieść, która Cię zaintryguje, zaskoczy i przerazi do szpiku kości. Thriller na baśniowych ziemiach Suwalszczyzny.
Odważysz się?
Kup Gałęziste. Wydanie poprawione, ilustrowane. w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Gałęziste. Wydanie poprawione, ilustrowane.
Im dalej w las, tym trudniej wyjść
„Gałęziste” to leśna przygoda uwikłana w mity, wierzenia i drogi bez wyjścia. To gąszcz niespodzianek, trawiastych jezior, mokradeł i słowiańskich demonów. A z drugiej strony to romans z denerwującą parą dwudziestolatków, których czasem nie da się słuchać. Jedno z drugim się łączy, bo jedno bez drugiego nie stworzy historii.
Akcja powieści dzieje się w okresie Świąt Wielkanocnych, a osadzona jest na terenach Suwalszczyzny. Pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że ta książka jest reklamowym przewodnikiem po pięknej polskiej ziemi i że Artur Urbanowicz wie, o czym pisze.
To historia konfliktów i zmagań przeciwieństw. Urbanowicz ściera ze sobą dwa charaktery głównych bohaterów – Tomka, ateisty, i Karoliny, wierzącej chrześcijanki – przeciwstawia religię i naukę wierzeniom słowiańskim. Młodzi bohaterowie na szali kładą bardzo wiele. Kto zwycięży, która droga okaże się zgubna? Tutaj zaczyna się zabawa w kotka i czytelnika.
Bohaterowie zostają wplątani w szereg zdarzeń i chociaż początkowo jest trochę nudno i kręto, to jednak z czasem sytuacja się zagęszcza, a nawet „zagałęzia” w mrocznym świecie, w którego centrum jest las. Las, który jest niepokojący i gniewny. Las, który u Urbanowicza przybiera formę żywej i myślącej materii. Pisarz kreuje przestrzeń pełną niepokoju i pułapek, sięga do korzeni – nie tyle drzew, co historii ludu Jaćwingów.
Czytelnik zostaje zmuszony do myślenia, do analizowania, do obrania jednej ze stron. I nie są to łatwe decyzje, bo komu ma on wierzyć, kogo polubić i za kim ma iść? Tu racjonalność miesza się ze zgrozą i obłędem. Kultura przyzwyczaiła człowieka do odbierania lasu jako przestrzeni cichej, relaksującej i magicznej, jednak u Urbanowicza od korzeni po czubki drzew przyćmiewa zmysły i słuch. Las myli orientację i wysysa energię. Przestaje być dobrą siłą natury, w zamian dając szaleństwo, które dotyka głównych bohaterów.
„Gałęziste” to nie tylko las, to również całe zaplecze potrzebne do zbudowania dobrej opowieści, to przydrożne postacie, małe wioseczki i zaklęte jeziora. Przydługie dialogi rekompensuje siła wyobraźni i dobra fabuła. Siłą tej książki jest dobry przekaz, tak ważny w obecnym czasie plastiku – tu słowa ekologów huczą głośno, a zakończenie zwala z nóg.
Grzegorz Śmiałek
Oceny książki Gałęziste. Wydanie poprawione, ilustrowane.
Poznaj innych czytelników
3140 użytkowników ma tytuł Gałęziste. Wydanie poprawione, ilustrowane. na półkach głównych- Przeczytane 1 930
- Chcę przeczytać 1 175
- Teraz czytam 35
- Posiadam 575
- Ulubione 50
- Horror 48
- 2020 37
- 2020 34
- 2021 33
- 2019 28
Tagi i tematy do książki Gałęziste. Wydanie poprawione, ilustrowane.
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Gałęziste. Wydanie poprawione, ilustrowane.
Głupi ludzie tak mają - nie wiedzą, że są głupi.
Nie ma faktów, są tylko interpretacje.








































OPINIE i DYSKUSJE o książce Gałęziste. Wydanie poprawione, ilustrowane.
"gałęziste" to całkiem fajny horror z pomysłem. jest mrocznie, jest dzika, nieodkryta i tajemnicza Suwalszczyzna, są lasy, są siły nadprzyrodzone, demony. jest również lokalny folklor w postaci dialektu oraz legendy, które dodają tajemniczości tamtemu regionowi Polski.
chłopak z dziewczyną wybierają się na kilkudniowy wypad za miasto. On, typowy jebaka z wtyczką pasującą do każdego gniazda, ona, cnotka niewydymka pragnąca ściągnąć simlocka tylko po ślubie, chcą razem coś przeżyć, coś co umocni ich związek i przekona, że to wielka miłość. lądują w zapomnianej osadzie w środku lasu składającej się z kilku domów, lecz zamiast sielskiego spokoju odczuwają dziwne napięcie zmieniające całkowicie charakter wypoczynku.
jedyne co mnie drażniło podczas czytania, to kontrast osobowości bohaterów. ale jak się okazało na końcu, tak właśnie miało być i to zamierzona część konstrukcji fabuły. #książka bardzo mi się podobała. artur urbanowicz pisze naprawdę sprawnie, strony przewracają się same. polecam wielbicielom leśnych horrorów.
żeby bardziej się wkręcić w klimat, czasami w tle odpalałem ścieżkę dźwiękową z filmu Piątek 13, skomponowaną przez harrego manfredini.
"gałęziste" to całkiem fajny horror z pomysłem. jest mrocznie, jest dzika, nieodkryta i tajemnicza Suwalszczyzna, są lasy, są siły nadprzyrodzone, demony. jest również lokalny folklor w postaci dialektu oraz legendy, które dodają tajemniczości tamtemu regionowi Polski.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo tochłopak z dziewczyną wybierają się na kilkudniowy wypad za miasto. On, typowy jebaka z wtyczką pasującą...
Mimo dobrych chęci, oryginalnie obranego tematu i zachęcającego wstępu nie mogę nazwać tego debiutu aż tak świetnym jak się spodziewałam po wielu opiniach. Na początku znakomicie bawi się konwencją oraz wybraną lokacją, przy okazji sprytnie budując napięcie, a mimo to gdzieś w połowie nagle to wszystko znika. Akcja robi się zbyt wtórna i monotonna, a bohaterowie stają się zbyt denerwujący. Zaczynają być widoczne także pokraczne zdania czy dialogi oraz niektóre momenty akcji opisane tak mocno w sposób rzeczowy, że aż drażniący. Wielkim plusem tej powieści jest naprawdę świetny klimat opisywanej Suwalszczyzny. Choć nie ukrywam, że nadal czuję niedosyt i rozczarowanie, bo taki potencjał można było wykorzystać znacznie lepiej
Mimo dobrych chęci, oryginalnie obranego tematu i zachęcającego wstępu nie mogę nazwać tego debiutu aż tak świetnym jak się spodziewałam po wielu opiniach. Na początku znakomicie bawi się konwencją oraz wybraną lokacją, przy okazji sprytnie budując napięcie, a mimo to gdzieś w połowie nagle to wszystko znika. Akcja robi się zbyt wtórna i monotonna, a bohaterowie stają się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam tego pisarza a to moje top wśród jego książek mega polecam ❤️
Uwielbiam tego pisarza a to moje top wśród jego książek mega polecam ❤️
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGałęziście poplątana to lektura.
Dwójka głównych bohaterów o odmiennych poglądach. Świat, który nie jest racjonalny, a mityczny, może religijny? Do samego końca nie wiemy co myśleć o świecie przedstawionym, tym samym meandrujemy, kluczymy po książce, szukając odpowiedzi na zadawane od początku pytania.
Nie jest to tytuł wybitny, pomysły na takie i inne książki pojawiają się dość często i to na naszym rynku, jednak nie to skłoniło mnie do sięgnięcia po ten tytuł. To moja osobista fascynacja mitologią słowiańską, legendami, opowieściami. Czy jest tutaj ich sporo? Owszem, książka opiera się na tych mitach. Czy dobrze zostało to przełożone na nasze czasy? Nawet bardzo. Czy od początku wciągnęła mnie lektura? Zdecydowanie nie.
Problemem jest dość przeciągnięta akcja, gdzie tak naprawdę wiele dzieje się dopiero w drugiej części Gałęzistych.
Idealna pora na czytanie: Wiosna - okolice Wielkanocy
Muzyka: Playlista Dark Ambient Horror Music
Pora: Wieczór/Noc.
Napój: Polecam dobre grzane wino, bo czasami powieść potrafi nas przymrozić
Gałęziście poplątana to lektura.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDwójka głównych bohaterów o odmiennych poglądach. Świat, który nie jest racjonalny, a mityczny, może religijny? Do samego końca nie wiemy co myśleć o świecie przedstawionym, tym samym meandrujemy, kluczymy po książce, szukając odpowiedzi na zadawane od początku pytania.
Nie jest to tytuł wybitny, pomysły na takie i inne książki pojawiają...
Okropne! Jakim cudem to ma tak wysoka ocenę? 2 głupich, irytujących bohaterów. Daremna laska i prostak. Historia po prostu głupia jak z tandetnych horrorów. Jedyny plus to to ze napisane dobrze i szybko się czyta. Ogólnie odradzam. Szkoda czasu
Okropne! Jakim cudem to ma tak wysoka ocenę? 2 głupich, irytujących bohaterów. Daremna laska i prostak. Historia po prostu głupia jak z tandetnych horrorów. Jedyny plus to to ze napisane dobrze i szybko się czyta. Ogólnie odradzam. Szkoda czasu
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietnie napisana historia, która łączy emocje, przemyślenia i dobrą rozrywkę. Bohaterowie są wiarygodni, a ich decyzje mają realne konsekwencje. Zdecydowanie warto po nią sięgnąć, jeśli szuka się czegoś „zostającego w głowie”.
Świetnie napisana historia, która łączy emocje, przemyślenia i dobrą rozrywkę. Bohaterowie są wiarygodni, a ich decyzje mają realne konsekwencje. Zdecydowanie warto po nią sięgnąć, jeśli szuka się czegoś „zostającego w głowie”.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyznaje, że z polskim horrorem mam małe doświadczenie. Czytałem jakieś pojedyncze pozycje i to głównie zbiory opowiadań. Debiutancka powieść Urbanowicza w kilku aspektach mnie zaskoczyła. Przede wszystkim jest to umiejętny miks obyczajówki rozpadającego się związku dwójki studentów, thrillera i horroru psychologicznego z elementami body horroru. Gdzieś w tym wszystkim mamy swojskie słowiańskie klimaty w postaci rodzimowierstwa, sekty Jaćwingów i pogańskiego folkloru. A jak sami wiecie z Wiedźmina Sapkowskiego jest czym straszyć w oparciu o wierzenia naszych przodków. No i tu przyznaje, że przez większość książki Urbanowicz wie jak to robić. Buduje sugestywną atmosferę w oparciu o wydarzenia oraz pojedyncze sceny. Umiejętnie żongluje wiarą oraz niewiarą bohaterów książki jak i samego czytelnika. Niestety nie jestem fanem ostatnich stu stron i tego jak toczą się wydarzenia. Wielkie zło odzierane jest z tajemnicy, ujawnia się i gaz oraz atmosfera gdzieś ulatuje. Urbanowicz zrobił rzecz świetną, przetrawił pisarsko w bardzo dobry sposób wiele motywów o których wcześniej wspomniałem i dobrze je zredagował. Tempo jest właściwe, wydarzenia nadprzyrodzone dobrze przeplatane są z zacieśniającą się intrygą i tworzą duszny klimat zaszczucia oraz powoli zamykającej się pułapki wokół bohaterów. Ci są jej świadomi jednak zamknięci w błędzie racjonalizacji po prostu udają, że tego nie dostrzegają. Masa świetnych pomysłów lepiej lub gorzej zrealizowanych. No i tu kilka moich zastrzeżeń. Ogólny obraz powieści i moja ocena jest bardzo pozytywna. Ale gdy skupiam się na szczegółach to zaczynam dostrzegać, że realizacja jest zaledwie dobra i nie jest niczym wybitnym. Urbanowicz nie buduje tu skrzętnie obrazu polskiej wsi i dziwnych mieszkańców Białodębów, nie skupia się na zbudowaniu klimatu małej, zamkniętej społeczności jak robi to King. Nie potrafi wyczerpująco i obrazowo opisywać świata ani zakotwiczyć go historycznie jak Simmons. Lektura jego książki nie teleportuje nas do świata bohaterów. Nie odczujemy, że jesteśmy świadkami tych wydarzeń. No właśnie, historii niby nie mam nic do zarzucenia ale jednak czegoś mi brakuje abym mógł powiedzieć, że to wybitny horror. To bardzo dobra książka ale warsztatowo trochę niedomaga. Nie jestem też fanem ostatnich rozdziałów, szczególnie łopatologicznego wytłumaczenia całej intrygi. Za to sama końcówka przyznam odważna i kupuję ją jak najbardziej. Fajnie, że Urbanowicz próbuje przemycić fabułą coś więcej. Pojawia się w książce refleksja na temat wiary. Dialog między Tomkiem a Andrzejem Roguckim o tym w co wierzymy i dlaczego w czasie żeglowania po Wigrach ma dużo większy sens w kontekście całej opowieści, co świetnie podsumowuje posłowie Krzysztofa Grudnika. Jednocześnie Urbanowicz nie narzuca interpretacji co jest dobre a co złe. Wiara katolicka nie jest jedyna prawdziwa i słuszna. Brak tu moralizatorstwa a jednak widać i czuć co jest moralne a co nie i co do tej właściwej moralności daje odpowiednie instrumenty poznawcze. Jak na debiut, ponownie zredagowana po odniesionym sukcesie, książka jest bardzo dobra. Poza nie do końca oszlifowanym warsztatem trudno się przyczepić do czegoś konkretnie. Moją przygodę z rodzimym horrorem uważam za udaną i na pewno sięgnę po więcej książek Pana Artura. Kto wie czy nie zainteresuje się również innymi autorami. Polecam 7/10
Przyznaje, że z polskim horrorem mam małe doświadczenie. Czytałem jakieś pojedyncze pozycje i to głównie zbiory opowiadań. Debiutancka powieść Urbanowicza w kilku aspektach mnie zaskoczyła. Przede wszystkim jest to umiejętny miks obyczajówki rozpadającego się związku dwójki studentów, thrillera i horroru psychologicznego z elementami body horroru. Gdzieś w tym wszystkim...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedno słowo - rewelacja!
Nie mam porównania do poprzedniego wydania, bo go nie czytałem, ale poprawione jest bardzo dopracowane. Świetnie utrzymana atmosfera niepokoju przez większość historii. Postaci są wiarygodne i spójne. Dialogi naturalne. Brak rażących dziur fabularnych. Czyta się bardzo lekko i szybko, bo pan Urbanowicz ma przyjemne pióro.
Jedyne co mnie zastanowiło podczas czytania (a ja już tak mam, że bardzo lubię zawsze szukać "dziury w całym") to to, że Karolina, będąc osobą tak głęboko wierząca, nie zasięgnęła modlitwy od razu, kiedy ją i Tomka otoczył las. To chyba byłaby moja pierwsza myśl, gdyby wiara stanowiła tak fundamentalny element mojego życia. Powiedzmy jednak, że tę niejasność w jej myśleniu można wytłumaczyć wpływem jaćwinki i jakoś się obroni.
Zakończenie to petarda. Fajnie, że autor nie postawił na zakończenie typu: 'pogaństwo bad, chrześcijaństwo good, i żyli długo o szczęśliwie', tylko jeszcze trochę namącił.
Werdykt: świetna, pochłonięta błyskawicznie, chcę więcej!
Jedno słowo - rewelacja!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie mam porównania do poprzedniego wydania, bo go nie czytałem, ale poprawione jest bardzo dopracowane. Świetnie utrzymana atmosfera niepokoju przez większość historii. Postaci są wiarygodne i spójne. Dialogi naturalne. Brak rażących dziur fabularnych. Czyta się bardzo lekko i szybko, bo pan Urbanowicz ma przyjemne pióro.
Jedyne co mnie zastanowiło...
Po Inkubie tego autora, każda kolejna jego powieść jest gorsza. Tutaj czasami jakby pisana na siłę. Jak dla mnie przekoloryzowana. Do połowy szło czytać potem zaczęła męczyć..
Po Inkubie tego autora, każda kolejna jego powieść jest gorsza. Tutaj czasami jakby pisana na siłę. Jak dla mnie przekoloryzowana. Do połowy szło czytać potem zaczęła męczyć..
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLubię takie klimaty. Książka z cyklu „przeczytam jeszcze raz żeby zrozumieć bardziej”
Odjęłam punk za zakończenie, ale niech każdy oceni po swojemu.
Lubię takie klimaty. Książka z cyklu „przeczytam jeszcze raz żeby zrozumieć bardziej”
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOdjęłam punk za zakończenie, ale niech każdy oceni po swojemu.