Rozpacz z powodu utraty furmanki

Tłumaczenie: -
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,53 (157 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
11
8
17
7
46
6
48
5
19
4
5
3
4
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
-
data wydania
ISBN
8308034578
liczba stron
276
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Autor portretuje własny naród jako Europejczyków w prasłowiańskich gaciach, uczy nas protekcjonalnie jak chodzić, odmalowując tanim sarkazmem Polskę jako `Krainę olbrzymów`... Ani na chwilę nie pozwala nam odetchnąć czystym powietrzem zasłużonej chwały, wciągnąć w tchawicę duszy zbiorowej ożywczego tlenu zadowolenia z siebie i dumy z własnych historycznych pierwszeństw oraz przewodnictw...

 

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (379)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 403
Weltschmerz | 2014-05-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 maja 2014

Po zapoznaniu się ze zbiorem felietonów Pilcha z początku lat 90., stwierdzam, iż żadna rozpacz z powodu utraty czasu u mnie nie wystąpiła. Pomimo iż dotyczą one okresu dopiero co odrodzonej Polski po latach ciemiężenia przez czerwone jarzmo, a więc czasu odlegle, zwłaszcza dla młodszych czytelników, minionego. Zbiór ten jest jak zanurzeniem się w studni tamtych wydarzeń, kiedy wszyscy zastanawiali się, jak rozliczyć się z poprzednim systemem, którego reprezentanci, w dużej części, zrzucili ideologiczne szaty na rzecz tych demokratycznych i jęli budować struktury polityczne, które niebawem miały przejąć tron władzy. I tutaj ujawnia się Pilch jako felietonista pełną gębą, skrzętnie chłonący ciągle żywy absurd i dający krytyczny wyraz obserwacjom w swej felietonistycznej rubryce.
Pytanie, jakie nasuwa mi się na koniec, brzmi: Jak czytelnicy zapamiętają Jerzego Pilcha? Jako wprawnego felietonistę, poczytnego pisarza czy może jedno i drugie. Tak czy tak, jedno snadź pewne – nikt mu...

książek: 2829
betelgeuze | 2016-06-03
Przeczytana: 03 czerwca 2016

Trzecia rzecz Pilcha i znowu krok do przodu. Świetny był już "Spis cudzołożnic", ale felieton (taka forma przeważa w "Rozpaczy") okazuje się formą wręcz stworzoną dla Pilcha i pozwalającą mu uzyskać prawdziwe delicje. Momentów trafionych, błyskotliwych i oczywiście zabawnych jest bardzo wiele, więcej niż w poprzednich książkach pisarza. Czuć w felietonach pisarza z prawdziwego zdarzenia- każdy jest zaplanowany i zbudowany według atrakcyjnego pomysłu i zazwyczaj ma świetną puentę.

Triumfy święci pilchowska ironia, w której można się rozsmakować i podziwiać ją w większości fragmentów, ale przede wszystkim w nieco dłuższych końcowych esejach/felietonach poświęconych grafomanii. Swego rodzaju odkryciem dla mnie były felietony poświęcone literaturze (już te pisane bez ironii) i czyta się je bardzo dobrze, także dlatego, że autor nie unika ocen.
Śmiało polecam jako lżejszą literaturę, szczególnie osobom przemęczonym ciężkimi doznaniami czytelniczymi.

książek: 207

Najlepsza książka Pilcha. Bez dwóch zdań. Banałem jest mówić, że Pilch to mistrz krótkiej formy, który w dużych narracjach, owych pseudo-powieściach dostaje zadyszki. Tu natomiast - zjadliwa ironia i błyskotliwa satyra na Polskę, życie literackie, tuzów życia społecznego i kulturalnego. Wydaje się, ze czas, kiedy ten "protestant" pisał w "Tygodniku Powszechnym" był najlepszym, najpłodniejszym literacko okresem w jego życiu. Pojedynek "Młodych z Brulionu" z redaktorami "Tygodnika" to majstersztyk - lepszy jeszcze od pojedynku na miny u Gombrowicza.

książek: 438
Ispirazione | 2012-03-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 marca 2012

W sposób niezwykle trafny opisuje autor Polskę na krótko po PRL-u, a więc i ludzi nie do końca odnalezionych jeszcze w nowej sytuacji. Co ciekawe, książka ta czytana po prawie dziesięciu latach od daty jej pierwszego wydania uświadamia, że z niektórych nonsensów Polacy najzwyczajniej w świecie nie wyrastają.
Powiedzieć, że jest to książka dobra, byłoby bez mała niepowodzeniem. „Zjawisko Pilch” jakie lubię najbardziej.

książek: 166
Grzesiek Skupiewski | 2015-02-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 lutego 2015

Większa, choć nie cała, część tego zbioru felietonów to wyśmienita dawka sarkazmu i satyry przyprawiona bardzo charakterystycznym kunsztem słowa autora. Entuzjaści dzieł Pilcha się nie zawiodą.

książek: 353
MagiaZapisanychSłów | 2017-05-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

A ja Pilcha nie lubię,próbowałam i nie umiem się przekonać,dla mnie dość często to bełkot zmąconego umysłu,no nie lubię go i już

książek: 13
Mateusz Górniak | 2012-02-04
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Uwielbiam Pilcha w krótkiej, ironicznej, ale delikatnej formie.

książek: 517
mclakiewicz | 2013-09-15
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 14 września 2013

Juz wiem dlaczego Łysiak uważa Pilcha za lewaka (czy słusznie? wątpię). Warto przeczytać choćby z powodu atmosfery początku lat 90, którą ta książka niesamowicie oddaje.

książek: 717
werasan | 2018-04-06
Na półkach: Przeczytane
książek: 521
Karolina Kurando | 2018-03-24
Na półkach: 2018, Przeczytane, Posiadam
zobacz kolejne z 369 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd