Książki oprawione w ludzką skórę

LubimyCzytać LubimyCzytać
28.03.2014

Dość makabrycznego, choć interesującego odkrycia dokonali niedawno naukowcy z Harvardu. W harvardzkiej bibliotece, zawierającej 15 milionów woluminów, odkryli trzy książki oprawione w ludzką skórę.

Książki oprawione w ludzką skórę

Nie są to bynajmniej pierwsze znane nam książki oprawione w ludzką skórę. Bibliotekarze z Harvardu uważają zresztą, że ich biblioteka zawiera ich zapewne więcej, nie jest jednak łatwo je zidentyfikować bez prowadzenia badań DNA, a i te nie zawsze dają jednoznaczne wyniki. Oprawianie książek w ludzką skórę było czasem praktykowane od mniej więcej XVII wieku, choć nawet wtedy było uważane za kontrowersyjną praktykę.

Książki odkryte w harvardzkiej bibliotece pochodzą z trzech różnych kolekcji. Najstarsza z nich została wydana prawdopodobnie w 1605 roku i nosi tytuł „Practicarum quaestionum circa leges regias...”.

Jest to traktat dotyczący prawa hiszpańskiego, oprawiony w delikatną, żółtawą skórę. Na ostatniej stronie ma ręcznie napisaną notatkę: oprawa tej książki to wszystko, co pozostało po moim przyjacielu Jonasie Wright, który został żywcem obdarty ze skóry przez Wavuma [afrykańskie plemię] czwartego dnia miesiąca sierpnia 1632 roku. Król Mbesa dał mi tę książkę, która wcześniej należała do biednego Jonasa, razem z kawałkiem jego skóry, przeznaczonej na oprawę. Niech spoczywa w pokoju.

David Ferris, kurator działu książek rzadkich i rękopisów w Langdell Law Library na Harvardzie powiedział, że oprawienie książki w skórę tragicznie zmarłego przyjaciela było rodzajem hołdu, czymś w rodzaju biżuterii zawierającej włosy ukochanej osoby. Nam wydaje się to makabrycznym pomysłem, ale intencją mogło być uhonorowanie Jonasa Wrighta.

Książkami najczęściej oprawianymi w ludzką skórę były traktaty medyczne. Do takiej kategorii należy druga z harvardzkich książek, wydrukowana w 1880 roku “Des destinées de l’ame...”, będąca zbiorem esejów dotyczących ludzkiego ducha. Przy książce kiedyś była notatka, obecnie zaginiona, z której wynikało, że tom oprawiony jest w skórę pochodzącą z pleców kobiety będącej pacjentką francuskiego szpitala dla umysłowo chorych, która zmarła na apopleksję i po której ciało nikt się nie zgłosił. Autor książki, Arsène Houssaye, podarował ten egzemplarz swojemu przyjacielowi, doktorowi Bouland. Ten kazał książkę oprawić w ludzką skórę, twierdząc, że dzieło dotyczące ludzkiej duszy zyska, kiedy otrzyma ludzką skórę.

Trzecią książką w harvardzkich zbiorach „Metamorfozy” Owidiusza. Wewnątrz okładki znajduje się odręczna notka ołówkiem – „oprawione w ludzką skórę”.

Prawdopodobnie najsłynniejszą książką noszącą tak kontrowersyjną okładkę jest “The Highwayman: Narrative of the Life of James Allen alias George Walton”, książka znajdująca się w zbiorach biblioteki Boston Athenaeum. Jest to pamiętnik znanego XIX-wiecznego przestępcy z Massachusetts. Jest zapisem wyznania, które George Walton uczynił leżąc na łożu śmierci w więzieniu w Bostonie. Jeden z mężczyzn zaatakowanych niegdyś przez Waltona zrobił na nim wyjątkowe wrażenie swoją odwagę. Walton poprosił więc strażnika, żeby ten spisał jego wspomnienia, oprawił je następnie w jego skórę i podarował temu mężczyźnie. Tym samym powstała prawdopodobnie jedyna książka oprawiona w skórę swojego autora. Oprawienie książki w ludzką skórę stało się w tym przypadku sposobem na nieśmiertelność.


komentarze [35]

Sortuj:
więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Maciej Markisz - awatar
Maciej Markisz 29.03.2014 20:29
Czytelnik

...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
electric_cat - awatar
electric_cat 29.03.2014 20:29
Bibliotekarka

No to odniosłam mylne wrażenie po tym wielokropku ;)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Maciej Markisz - awatar
Maciej Markisz 29.03.2014 20:28
Czytelnik

Wierzę.
Ubolewam wtedy, gdy jest ono "naruszone" albo zwierzę jest przetrzymywane w drakońskich warunkach.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
electric_cat - awatar
electric_cat 29.03.2014 20:23
Bibliotekarka

Może przejaskrawiłeś, ale widzę to podobnie.
Nie wierzysz w szybkie zabójstwo zwierzaka?

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Maciej Markisz - awatar
Maciej Markisz 29.03.2014 19:48
Czytelnik

@electric_cat - Jasne, śmierć zwierzęcia bez męczarni za życia, bez sadyzmu, złej woli, bez męczenia go...

Myślę iż znaczące reakcje odnośnie książki oprawionej w ludzką skórę jest nieco podobnie jak z sytuacją opisywaną przez psychologów: z motywem czaszki na polu. Idziemy sobie, widzimy czaszkę, wzdrygamy się, czujemy się lekko zaniepokojeni (w większości). I zaraz...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
electric_cat - awatar
electric_cat 29.03.2014 19:32
Bibliotekarka

Jestem za tym, by jak najwięcej ze mnie trafiło na "recykling". Chcę, by moje narządy - o ile się będą nadawać - zostały przeszczepione innym ludziom. Jeśli przyda się skóra - bierzcie. Martwe kocisko nie zabierze tego do Nawii.

Gdybym trzymała kiedyś w dłoniach książkę oprawioną w skórę ludzką, pewnie zadrżałaby mi ręka. Wychowałam się w świecie pamiętającym o...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Maciej Markisz - awatar
Maciej Markisz 29.03.2014 19:06
Czytelnik

Proszę jeszcze "zlinczować" obecne peruki - te z prawdziwych włosów ludzkich - o zgrozo: z ludzkich! I współcześnie, nie z dalekiej przeszłości.

Zupełnie nie rozumiem porównań do tragedii holokaustu i obniżania poziomu człowieczeństwa z tym tematem.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
raven - awatar
raven 29.03.2014 11:29
Czytelniczka

chyba większość z nas ma lekkie odchylenie w stronę makabry :o

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Kevorkian - awatar
Kevorkian 28.03.2014 21:18
Czytelnik

Ula: Oczywiście są kultury, które trzymają w domu ludzkie czaszki, co jest wyrazem szacunku dla pewnych wartości, ale nasza kultura nakazuje rozstawać się z tym, co martwe, nieważne, czy jest to zwierzę, czy człowiek
No nie posuwałabym się tak daleko. Prochy zmarłego są ewidentnie martwe, a w krajach zachodnich wcale nie tak mało osób trzyma je sobie na kominku czy półce....

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Maciej Markisz - awatar
Maciej Markisz 28.03.2014 21:10
Czytelnik

K_Schmidt: k4PL: Mateusz: Jak się mają pojedyncze i dość ekscentryczne sposoby uczczenia zmarłego do ludobójstwa na skale przemysłową? Ilse Koch, jedna z największych zbrodniarek w historii ludzkości, nosiła torebki i rękawiczki ze skór wytatuowanych skazanców. Zlecała również robienie z nich abażurów i opraw książek. Pierwszy przykład z brzegu.
Tyle, że ona robiła to dla...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Ula - awatar
Ula 28.03.2014 21:00
Czytelnik

Współcześnie ludzie trzymają prochy swoich zmarłych na kominku, wypychają ulubione zwierzaki, mumifikują na pamiątkę swoje amputowane kończyny albo zapisują po śmierci swoją wytatuowaną skórę do muzeum tatuażu, że już nie wspomnę o moskiewskiej atrakcji turystycznej, jaką jest mumia Lenina. W kontekście tego wszystkiego oprawienie książki w skórę przyjaciela jako wyraz...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
K_Schmidt - awatar
K_Schmidt 28.03.2014 20:56
Czytelniczka

k4PL: Mateusz: Jak się mają pojedyncze i dość ekscentryczne sposoby uczczenia zmarłego do ludobójstwa na skale przemysłową? Ilse Koch, jedna z największych zbrodniarek w historii ludzkości, nosiła torebki i rękawiczki ze skór wytatuowanych skazanców. Zlecała również robienie z nich abażurów i opraw książek. Pierwszy przykład z brzegu.

Tyle, że ona robiła to dla swoich...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Maciej Markisz - awatar
Maciej Markisz 28.03.2014 20:45
Czytelnik

Michał: Maciek: Pierwsze wrażenie: fu! O boziu!
Drugie: dlaczego nie? Oprawione w byczą, sarnią, dziczą, króliczą, itd, itp, już tak nie...
Pewnie także z wychowania wynika, że nie jadamy naszych kolegów.
So - nie sądzę, żeby wychowanie miało coś do tego, że obrzydza nas oprawienie książki w ludzką skórę.


- Generalnie nie jadamy, ale jadamy.

I nie tylko w odludnych...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Kevorkian - awatar
Kevorkian 28.03.2014 19:12
Czytelnik

Współcześnie ludzie trzymają prochy swoich zmarłych na kominku, wypychają ulubione zwierzaki, mumifikują na pamiątkę swoje amputowane kończyny albo zapisują po śmierci swoją wytatuowaną skórę do muzeum tatuażu, że już nie wspomnę o moskiewskiej atrakcji turystycznej, jaką jest mumia Lenina. W kontekście tego wszystkiego oprawienie książki w skórę przyjaciela jako wyraz...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Mateusz Nazwisko - awatar
Mateusz 28.03.2014 17:46
Czytelnik

lajt:
Jak czytam co niektóre wypowiedzi, to odnoszę wrażenie, że lekcję historii o holokauście opuściliście w szkole, lub chodziliście moi drodzy do szkół specjalnych.

Jak się mają pojedyncze i dość ekscentryczne sposoby uczczenia zmarłego do ludobójstwa na skale przemysłową?

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
lajt - awatar
lajt 28.03.2014 16:54
Bibliotekarka

TymonT: dobre na prezent zaręczynowy - hłe :)
Z takim poczuciem humoru, to "materiał na męża" super, a jeszcze lepszy na nową parę butów.

Jak czytam co niektóre wypowiedzi, to odnoszę wrażenie, że lekcję historii o holokauście opuściliście w szkole, lub chodziliście moi drodzy do szkół specjalnych.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Ophelia - awatar
Ophelia 28.03.2014 16:52
Bibliotekarka

Kazik: Nie wiem, czy jestem bardziej zafascynowana, czy przerażona.

Ja przerażona

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
TymonT - awatar
TymonT 28.03.2014 14:51
Czytelnik

dobre na prezent zaręczynowy - hłe :)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Gracenta - awatar
Gracenta 28.03.2014 14:50
Czytelniczka

Wow!
Bleeeeeee!

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Agata - awatar
Agata 28.03.2014 12:26
Czytelniczka

Tu jest coś więcej na ten temat: http://historia.focus.pl/swiat/lektura-po-ludzku-1090

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Kazik - awatar
Kazik 28.03.2014 11:37
Czytelnik

Nie wiem, czy jestem bardziej zafascynowana, czy przerażona.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
krztonia - awatar
krztonia 28.03.2014 11:11
Czytelniczka

Kiedyś to był pewnie niezły szpan :)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Maciej Markisz - awatar
Maciej Markisz 28.03.2014 11:03
Czytelnik

Pierwsze wrażenie: fu! O boziu!

Drugie: dlaczego nie? Oprawione w byczą, sarnią, dziczą, króliczą, itd, itp, już tak nie rażą, bo skażeni jesteśmy określonym wychowaniem w danych kanonach, co jest przyjęte i dopuszczalne.

Jestem za i chciałbym mieć książkę oprawioną w skórę pięknej i długonogiej dziewczyny o niebieskiej skórze.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
LubimyCzytać - awatar
LubimyCzytać 28.03.2014 10:47
Administrator

Zapraszamy do dyskusji.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Anna Puc - awatar
Anna Puc 28.03.2014 11:11
Czytelnik

Ciekawe czy tym inspirował się pPeter Greenaway robiąc Pillow Book;)?Jeśli śmierć nie była spowodowana specjalnym pobraniem materiału introligatorskiego, czemu nie?To jakiś sposób uczczenia pamięci, choc oscyluje na granicy Taboo :).

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Zdzisław Zenon - awatar
Zdzisław Zenon 28.03.2014 11:56
Czytelnik

Peter Greenaway to artystowski a właściwie artystoOFFski twórca, którego inspiracje mnie osobiście mało interesują:)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się