Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/3627/zniewolony-najlepszym-filmem

"Zniewolony" najlepszym filmem

3 wartościowy tekst

Zapewne wielu z Was dzisiejszą noc spędziło nie nad książką (jak to bywa zazwyczaj) ale przed ekranem telewizora, bądź monitorem. A wszystko to za sprawą gali rozdania najważniejszych nagród Hollywood. Bądźmy szczerzy - oprócz czytania wielu z nas lubi czasem obejrzeć film - oczywiście na podstawie książki.

W kategorii Najlepszy film wygrał obraz Steve'a McQueena "Zniewolony", czyli wstrząsające wspomnienia Solomona Northupa, wolnego człowieka, który stał się niewolnikiem. Nakręcony na podstawie książki o tym samym tytule. Film otrzymał jeszcze nagrody w kategorii Najlepsza aktorka drugoplanowa dla Lupity Nyong'o, Najlepszy scenariusz adaptowany dla Johna Ridleya.

W tej kategorii nominowane były także inne ekranizacje: "American Hustle" Davida O. Russella na podstawie książki Amerykański przekręt. "Kapitan Philips" Paula Greengrassa na podstawie książki Kapitan. Na służbie. "Tajemnica Filomeny" Stephena Frearsa, ekranizacji książki o tym samym tytule oraz "Wilk z Wall Street" Martina Scorsese, na podstawie prozy Jordana Belforta.

Kiedy scenarzyści chcą mieć murowanego kandydata do Oscara, wystarczy, że sięgną po dobrą książkę.

Pamiętajcie! Najpierw książka, poźniej film!


Pokaż wszystkie aktualności
Komentarze
Autor:  LubimyCzytać |  wypowiedzi: 9  [pokaż ostatnią] Odpowiedź
książek: 2799
Ela
03-03-2014 14:54
Kategoria zdjęcia powinna być rozdzielona. Jak porównywać filmy kręcone jak Avatar albo Grawitacja z filmami np. historycznymi gdzie operator pracuje w zupełnie inny sposób? Grawitacja zasłużyła na techniczne nagrody, ale z tymi zdjęciami mam wątpliwości. Operator nie napracował się tyle co specjaliści od efektów- którzy też zostali docenieni.
Szkoda, że znowu Leonardo został pominięty, ale...
Kategoria zdjęcia powinna być rozdzielona. Jak porównywać filmy kręcone jak Avatar albo Grawitacja z filmami np. historycznymi gdzie operator pracuje w zupełnie inny sposób? Grawitacja zasłużyła na techniczne nagrody, ale z tymi zdjęciami mam wątpliwości. Operator nie napracował się tyle co specjaliści od efektów- którzy też zostali docenieni.
Szkoda, że znowu Leonardo został pominięty, ale spodziewałam się tego. Wiedziałam, że Oscary dostaną aktorzy, którzy do filmu zamienili się w kościotrupy. Dla Matthew McConaughey to duży przeskok, z filmów w stylu "Jak stracić chłopaka w 10 dni?" do Oscara. A Leonardo jeszcze poczeka. Al Pacino czekał przez tyle nominacji aż w końcu dostał nagrodę za rolę w filmie "Zapach kobiety". Leonardo też się doczeka.
pokaż więcej
książek: 357
Czomper
03-03-2014 16:42
Szkoda, że Wilk z Wall Street nie dostał żadnej statuetki. Oglądało się go bardzo przyjemnie, a sam Leonardo świetnie zagrał.
książek: 615
Megajra
03-03-2014 17:27
Tegoroczne Oscary są dla mnie jedną wielką kpiną. Zaczęło się dobrze - od nagrody dla Leto, na którą sobie zasłużył, choć miał niezłą konkurencję. Potem jednak posypały się statuetki dla "Grawitacji". Chociaż rozumiem nagrody techniczne, to kto mi wyjaśni Oscara za reżyserię dla Cuaróna? Dobrze, że to cholerstwo nie było nominowane za scenariusz, bo chyba bym się zapłakała. Kolejnym... Tegoroczne Oscary są dla mnie jedną wielką kpiną. Zaczęło się dobrze - od nagrody dla Leto, na którą sobie zasłużył, choć miał niezłą konkurencję. Potem jednak posypały się statuetki dla "Grawitacji". Chociaż rozumiem nagrody techniczne, to kto mi wyjaśni Oscara za reżyserię dla Cuaróna? Dobrze, że to cholerstwo nie było nominowane za scenariusz, bo chyba bym się zapłakała. Kolejnym przegięciem był oczywiście "Slave", począwszy od bezsensownej nagrody dla Lupity Nyong'o, która w filmie nie pokazała zupełnie nic. Jeśli ona zasłużyła na Oscara, to czemu nikt nie przyznał statuetki dla Kerry Washington za "Django" - jej rola była dużo bardziej przekonująca, a scena biczowania jest jedną z najbardziej przejmujących w tym filmie. Nyong'o była pierwszą pomyłką, ale uznanie "Slave" za najlepszy film to po prostu kpina. Amerykańska papka, która nie przejmuje ani aktorstwem (wyjątkiem jest Fassbender), ani scenariuszem, ani tym bardziej reżyserią. McQueen ostro przeginał z dłużyznami, film był nudny i po prostu brejowaty. Przy tak genialnej konkurencji jak "Wilk z Wall Street", "Witaj w klubie" czy "Nebraska" gniotowaty "Slave" powinien się schować. Cieszę się jedynie za nagrody dla "Witaj w klubie", bo zarówno McConaughey jak i Leto zasłużyli na nie, pokazali klasę (nie tylko to, że potrafią schudnąć do roli) i za Oscara dla "Her" - choć film mnie nie zachwycił, jestem w stanie docenić scenariusz.
pokaż więcej
książek: 3
PaulinaB
03-03-2014 20:29

Operator nie napracował się tyle co specjaliści od efektów- którzy też zostali docenieni.

To sprawdź sobie w "making of Gravity" na Blurayu, ile rzeczywiście Lubetzki się napracował. Bo mi się wydaje, że jednak więcej niż przy standardowych filmach :) Doceniam bardzo Deakinsa za Prisoners.

Chociaż rozumiem nagrody techniczne, to kto mi wyjaśni Oscara za reżyserię dla Cuaróna?

To bardzo...

Operator nie napracował się tyle co specjaliści od efektów- którzy też zostali docenieni.

To sprawdź sobie w "making of Gravity" na Blurayu, ile rzeczywiście Lubetzki się napracował. Bo mi się wydaje, że jednak więcej niż przy standardowych filmach :) Doceniam bardzo Deakinsa za Prisoners.

Chociaż rozumiem nagrody techniczne, to kto mi wyjaśni Oscara za reżyserię dla Cuaróna?

To bardzo proste. Musisz sobie odpowiedzieć na pytanie: czym jest reżyserowanie filmu? :)

Dla Matthew McConaughey to duży przeskok, z filmów w stylu "Jak stracić chłopaka w 10 dni?" do Oscara.

Teksańczyk grał już na wysokim poziomie w: A Time to kill, Frailty, Killer Joe, Paper Boy, Mud, a teraz rozrywa ekran w True Detective.
pokaż więcej
książek: 2799
Ela
04-03-2014 11:50
Oglądałam i nadal uważam, że ciężko porównać kręcenie takiego filmu z kręceniem Nebraski czy Co jest grane Davis?. Niech kategorię rozdzielą, bo aktualnie mamy filmy gdzie aktorzy nie wychodzą ze studia, a filmy są kręcone w 3D i obok filmy kręcone tradycyjnie.
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie

Opinie czytelników


O książce:
Szmaciana lalka

Okładka tej książki jest bardzo tematycznie zbliżona do treści powieści. Widzimy zszyty materiał czerwoną nicią, z grubą igłą... Widzimy również krew....

zgłoś błąd zgłoś błąd