-
Artykuły
Dlaczego poziom czytelnictwa w Polsce nie rośnie? Raport Biblioteki Narodowej
Iza Sadowska5 -
Artykuły
Wakacje pełne magii - weź udział w akcji recenzenckiej i przenieś się do magicznego świata
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Czytamy w święta. 3 kwietnia 2026
LubimyCzytać378 -
Artykuły
Weź udział w konkursie i wygraj pakiet książek Callie Hart!
LubimyCzytać37
Biblioteczka
2026-03-15
2026-01-30
2026-01-25
2025-04-30
2024-11-05
2024-10-31
Kontynuując moją przygodę z serią "Kwiat Paproci" żyją we mnie dwa wilki. Pierwszy, który jest zachwycony słowiańskim klimatem, atmosferą panującą w Bielinach, bogatym opisem który tworzy Autorka - tak bardzo, że aż Czytający nie może się doczekać Nocy Kupały i najchętniej samemu wziąć udział. Versus drugi wilk, który jest załamany naiwnością głównej bohaterki (Gosi) i łudzący się do końca, że to nie jest kolejne romansidło które czyta (bo czekało na powieść fantasy, a tu taka dysproporcja). No cóż... Czyta się na tyle szybko, że nie ma straconego czasu. Acz nie na tyle wciągająco, żeby już sięgać po kolejną część.
Kontynuując moją przygodę z serią "Kwiat Paproci" żyją we mnie dwa wilki. Pierwszy, który jest zachwycony słowiańskim klimatem, atmosferą panującą w Bielinach, bogatym opisem który tworzy Autorka - tak bardzo, że aż Czytający nie może się doczekać Nocy Kupały i najchętniej samemu wziąć udział. Versus drugi wilk, który jest załamany naiwnością głównej bohaterki (Gosi) i...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyjemna lektura dla nastoletniej Jesieniary, z zamiłowaniem do magii. Przygody głównej bohaterki Arlety choć wydawać by się mogły bardzo przyziemne okazują się nad wyraz niespotykane. Mamy w powieści szczyptę magii, bestiariusz demonów (dobry research), nie można zapomnieć iż czai się Pech! Miło się czyta kiedy przeplata się motyw prawdziwej przyjaźni (na dobre i na źle) a także i skrytej miłości. Przyjemna lektura, dla młodego Czytelnika :)
Przyjemna lektura dla nastoletniej Jesieniary, z zamiłowaniem do magii. Przygody głównej bohaterki Arlety choć wydawać by się mogły bardzo przyziemne okazują się nad wyraz niespotykane. Mamy w powieści szczyptę magii, bestiariusz demonów (dobry research), nie można zapomnieć iż czai się Pech! Miło się czyta kiedy przeplata się motyw prawdziwej przyjaźni (na dobre i na źle)...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2024-10-14
Pierwsze zetknięcie się z twórczością Sandersona. Przyjemnie się czytało, chociaż zachwytu nie na tyle, aby dać więcej niż 6 ⭐. Ciekawie prezentuje się tutaj wizja koszmarów, a także pokory jaką muszą bohaterowie włożyć w trud swojej (i nie tylko swojej) pracy. Wątek sztuk i jego uduchowionego aspektu, wzbogacony o ilustracje bardzo przyjemny dla oka (i czytania). Niestety, ale to co irytuje to wstawki i przemyślenia Narratora (wpisane w nawiasach, czasem wnoszące coś do fabuły, a czasem będące zapychaczem, przez co przestaje je czytać). Ponadto zakończenie... trochę płytkie, widząc jak ogrom świata i rozbudowania wątku poświęcił autor. A nawet jeśli nie płytkie, to zbyt oczywiste. Czy dam szansę autorowi ? Na pewno tak :)
Pierwsze zetknięcie się z twórczością Sandersona. Przyjemnie się czytało, chociaż zachwytu nie na tyle, aby dać więcej niż 6 ⭐. Ciekawie prezentuje się tutaj wizja koszmarów, a także pokory jaką muszą bohaterowie włożyć w trud swojej (i nie tylko swojej) pracy. Wątek sztuk i jego uduchowionego aspektu, wzbogacony o ilustracje bardzo przyjemny dla oka (i czytania). Niestety,...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2024-09-26
Zwycięska książka w konkursie "Fantastycznie Utalentowani" (Pyrkon) to bardzo ciekawa z serii urban fantasy lektura - nawet dla osób z ofidiofobią. I choć na całość składa się 11 opowiadań, to z pewnością uda się poczuć przywiązanie do Springfield i jego mieszkańców - a w tym i głównej bohaterki.
Zwycięska książka w konkursie "Fantastycznie Utalentowani" (Pyrkon) to bardzo ciekawa z serii urban fantasy lektura - nawet dla osób z ofidiofobią. I choć na całość składa się 11 opowiadań, to z pewnością uda się poczuć przywiązanie do Springfield i jego mieszkańców - a w tym i głównej bohaterki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiezwykły, choć zarazem brutalny świat (począwszy do Tybil, po Daleką Północ) zachwyca ponownie. W twórczości Radka Raka czuje się ciałem i duchem całe spektrum skrajnych emocji; współczucia, ekscytacji, strachu, wzruszenia, pogardy... A to wszystko w niezwalniającym tempie przygody, której bohaterem nie jest już tylko Sofja Kluk, lecz także Tymian, Naama Małodobra Ponurakowa, Maja Ułuda i kilku innych Bohaterów (niektórzy z przypadku, niektórzy z wyboru, niektórzy z wyboru braku). Trudna to była część. Nie wiedziałam do samego końca czego się spodziewać.
Niezwykły, choć zarazem brutalny świat (począwszy do Tybil, po Daleką Północ) zachwyca ponownie. W twórczości Radka Raka czuje się ciałem i duchem całe spektrum skrajnych emocji; współczucia, ekscytacji, strachu, wzruszenia, pogardy... A to wszystko w niezwalniającym tempie przygody, której bohaterem nie jest już tylko Sofja Kluk, lecz także Tymian, Naama Małodobra...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2024-07-31
2024-07-27
2024-01-26
Swoją przygodę z serią "Kwiat Paproci" zaczęłam nietuzinkowo (bo przypadkiem) od przeczytania "Gniewy", który okazał się być tomem 6. z całej serii. Obiecałam sobie nadrobić zaległości i tak oto chronologicznie zaczynam od "Szeptuchy". Pomysł na cykl jest bez wątpienia bardzo ciekawy, samą powieść czyta się bardzo szybko. Z łatwością zaprzyjaźniam się z tytułową Szeptuchą (Babą Jagą) i z równie dużą łatwością irytuję się na główną bohaterkę - Gosławę "Gosię" Brzóźkę. Mimo wszystko główny motyw nam nie umyka, fabuła mknie, zaś bohaterów drugoplanowych nam przybywa! Powieść bez wątpienia będzie dobrze spędzonym czasem dla osób poszukujących lekkiej lektury (żeby nie powiedzieć romansidła) w słowiańskim klimacie. Zaś mi osobiście z tyłu głowy, cały czas towarzyszyła myśl, że styl pisarski autorki bardzo się rozwinął - po tym jak "Gniewę" oceniłam na 7 ⭐ i jestem skłonna sięgnąć do początku cyklu (co teraz czynię) - tak tutaj przy tomie "Szeptucha" przeżywam lekki szok, że to ta sama autorka. Nabieram więc dystansu (w końcu pierwsze wydanie "Szeptuchu" to rok 2016) i sprawdzę jak doszło do dalszego rozwoju bohaterów w Bielinach., a także jak rozwija się tym samym styl samej autorki 🙂
Swoją przygodę z serią "Kwiat Paproci" zaczęłam nietuzinkowo (bo przypadkiem) od przeczytania "Gniewy", który okazał się być tomem 6. z całej serii. Obiecałam sobie nadrobić zaległości i tak oto chronologicznie zaczynam od "Szeptuchy". Pomysł na cykl jest bez wątpienia bardzo ciekawy, samą powieść czyta się bardzo szybko. Z łatwością zaprzyjaźniam się z tytułową Szeptuchą...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Książka posiada bardzo ciekawy wstęp (długi, wyczerpujacy merytorycznie) pod względem RD, przygotowania jak i pierwszej pomocy. Przepisy raczej ciekawe chociaż mało czytelne, co zniechęca (mam książkę od roku a zrealizowałam 10-15%). Przepisy opatrzone są komentarzami pobocznymi - które choć ciekawe i przydatne, wtapiają się w treść. Niektóre przepisy są czytelniejsze na social mediach (w formie postów) niż w książce. Z czasem powracając do ulubionych przepisów, szybciej się odnaleźć. Szkoda także, że ilustracje to ShutterStocki.
Książka posiada bardzo ciekawy wstęp (długi, wyczerpujacy merytorycznie) pod względem RD, przygotowania jak i pierwszej pomocy. Przepisy raczej ciekawe chociaż mało czytelne, co zniechęca (mam książkę od roku a zrealizowałam 10-15%). Przepisy opatrzone są komentarzami pobocznymi - które choć ciekawe i przydatne, wtapiają się w treść. Niektóre przepisy są czytelniejsze na...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to