Artykuły„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać7
Artykuły"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać2
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać446
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać8
Yumi i Malarz Koszmarów

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Seria:
- Cosmere
- Tytuł oryginału:
- Yumi and the Nightmare Painter
- Data wydania:
- 2023-07-26
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-07-26
- Data 1. wydania:
- 2023-07-01
- Liczba stron:
- 432
- Czas czytania
- 7 godz. 12 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788367793049
- Tłumacz:
- Anna Studniarek-Więch
Samodzielna opowieść z uniwersum Cosmere, w której dwoje ludzi pochodzących z zupełnie różnych światów musi się porozumieć i współpracować, żeby ocalić swoje społeczności przed zagładą.
Yumi pochodzi z krainy ogrodów, medytacji i duchów, zaś Malarz żyje na świecie ciemności, techniki i koszmarów. Kiedy ich losy splatają się nagle w dziwny sposób, czy uda im się zapomnieć o różnicach i współpracować, by odkryć tajemnicę wiążącą się z ich sytuacją i uratować swoje wspólnoty?
Kup Yumi i Malarz Koszmarów w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Yumi i Malarz Koszmarów
To moja trzecia książka z serii „sekretnych projektów” Sandersona. Akcja dzieje się w Cosmere, jednak poznane światy są całkiem nowymi w wykreowanym uniwersum. W moim odczuciu jest lepsza niż „Oszczędnego …”, czy „Warkocz …”. Plusy: + po raz kolejny z przyjemnością zanurzyłem się w oryginalnych światach; + wyobraźnia autora jest niesamowita, nie wiem skąd bierze pomysły na fabułę; + podobał mi się funkcjonujący system magiczny oparty na tworzeniu sztuki; + oryginalnie wykreowane postacie Yumi i Nikaro oraz to czym się zajmują; + Yumi jest yoki-hijo układa rytualnie kamienie żeby rozmawiać z duchami; + Nikaro jest Malarzem, nocami szuka koszmarów mogących zabijać ludzi, przemalowuje ich w obraz zanim te przyjmą formę cielesną; + trudno jest znaleźć nic porozumienia, jak pochodzi się z tak różnych kultur; + niewielkie nawiązania do innych książek pisarza i ich bohaterów; + pokazania jak wielki wpływ na społeczeństwo mają wierzenia; + pozostało zakończyć serię i przeczytać „Słonecznego męża”. Minusy: - trochę brakowało mi typowego antagonisty z którym walczą bohaterowie; - początkowo ciężko było mi „wgryźć” się w fabułę, ale potem poszło gładko. Ogółem książka bardzo dobra.
Oceny książki Yumi i Malarz Koszmarów
Poznaj innych czytelników
2369 użytkowników ma tytuł Yumi i Malarz Koszmarów na półkach głównych- Przeczytane 1 165
- Chcę przeczytać 1 156
- Teraz czytam 48
- Posiadam 442
- 2023 56
- Ulubione 53
- 2024 46
- Fantastyka 34
- Fantasy 32
- 2025 21
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Yumi i Malarz Koszmarów
Częstym błędem jest przypisywanie komuś słabości, bo jest uczynny. Jeśli tak sądzicie, możecie być typem ludzi, którzy nie mają pojęcia, jak wiele wysiłku – jak wiele siły – wymaga tolerowanie waszej głupoty.
Częstym błędem jest przypisywanie komuś słabości, bo jest uczynny. Jeśli tak sądzicie, możecie być typem ludzi, którzy nie mają pojęcia, jak...
Rozwiń ZwińPocałunek nie musi być bardzo dobry, żeby był cenny. Nie służy żadnemu celowi. Jest ważny wyłącznie ze względu na osobę, z którą go dzielicie.
Pocałunek nie musi być bardzo dobry, żeby był cenny. Nie służy żadnemu celowi. Jest ważny wyłącznie ze względu na osobę, z którą go dzielici...
Rozwiń ZwińJak w przypadku człowieka z biegunką w fabryce papieru ściernego, czasem żadna z dostępnych możliwości nie jest optymalna.
Jak w przypadku człowieka z biegunką w fabryce papieru ściernego, czasem żadna z dostępnych możliwości nie jest optymalna.
















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Yumi i Malarz Koszmarów
Co jeśli Brandon Sanderson pisałby historie zgoła bardziej romantyczne, a przy tym osądziłby je w realiach czerpiących z Japonii oraz Korei? Pytanie to zadawał sobie każdy z nas, ale nie trzeba już dłużej pytać, bo ta książka jest odpowiedzią.
A dobrze to wyszło? Zaskakująco tak! Okazuje się że w świecie Rosharu jest miejsce w którym można osadzić takie historie. Co prawda na innej planecie, ale w tej samej czasoprzestrzeni.
Książka traktuje o historii dwojga tytułowych bohaterów. Oboje są w podobnej sytuacji. Noszą jarzmo ciężkiej służby dla społeczeństwa w formie zawodów dla nas wydawać by się mogło dziwnych, dla nich jednak zgoła normalnych i leżących u podstaw cywilizacji. Sztuka. Specyficzna rzeźbiarka (a może i układaczka?) i malarz. Jak układanie kamieni i malowania może być tak istotne społecznie? Wystarczy wspomnieć że pierwsze pozwala zmusić duchy do posługi dla innych, a drugie odpędzić, całkiem namacalne, koszmary.
Jak skrzyżują się losy tych dwojga niezwykłych ludzi dowiecie się podczas lektury. Przyjemnej lektury. Porywającej lektury. 8/10
Co jeśli Brandon Sanderson pisałby historie zgoła bardziej romantyczne, a przy tym osądziłby je w realiach czerpiących z Japonii oraz Korei? Pytanie to zadawał sobie każdy z nas, ale nie trzeba już dłużej pytać, bo ta książka jest odpowiedzią.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toA dobrze to wyszło? Zaskakująco tak! Okazuje się że w świecie Rosharu jest miejsce w którym można osadzić takie historie. Co prawda...
Jak zwykle cudownie napisane, z pokaźną ilością nawiązań do innych książek z Cosmere. Oby nigdy nie przestał pisać. Czytanie książek powiązanych ze sobą w ten sposób daje niezwykłe odczucia.
Jak zwykle cudownie napisane, z pokaźną ilością nawiązań do innych książek z Cosmere. Oby nigdy nie przestał pisać. Czytanie książek powiązanych ze sobą w ten sposób daje niezwykłe odczucia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo było tak dobre. Cudownie stworzone postacie. Historia która wciąga od początku do końca. Mnóstwo emocji, dodatkowe punkty za wywołanie łez. Na początku byłam sceptycznie nastawiona. Jednak świat Yumi i Malarza mnie pochłonął. Jeśli czytać romanse to właśnie takie. Nie oczywiste z dobrze nakreslona fabuła. Dając czas czytelnikom jak i postaciom na zakochanie się w sobie,stworzenie napięcia. Z historią która sie wokół nich dzieje i dalej ma ogromne znaczenie .
To było tak dobre. Cudownie stworzone postacie. Historia która wciąga od początku do końca. Mnóstwo emocji, dodatkowe punkty za wywołanie łez. Na początku byłam sceptycznie nastawiona. Jednak świat Yumi i Malarza mnie pochłonął. Jeśli czytać romanse to właśnie takie. Nie oczywiste z dobrze nakreslona fabuła. Dając czas czytelnikom jak i postaciom na zakochanie się w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKocham Sandersona. Ta książka mnie kompletnie oczarowała. Tragicznie kocham sposób w jaki autor tworzy świat i relacje między bohaterami. Wszystko ma swój fundament. KOOOCHAM NARRACJE HOIDA I NAWIĄZANIA DO ARCHIWUM BURZOWEGO ORAZ Z MGŁY ZRODZONEGO. To było epickie. Jestem coraz bardziej nakręcona na czytanie wszystkiego, żeby łączyć wątki.
Ta historia była też dla mnie urokliwie romantyczna. Popłakałam się na koniec… Sanderson po prostu nie traci formy…
Kocham Sandersona. Ta książka mnie kompletnie oczarowała. Tragicznie kocham sposób w jaki autor tworzy świat i relacje między bohaterami. Wszystko ma swój fundament. KOOOCHAM NARRACJE HOIDA I NAWIĄZANIA DO ARCHIWUM BURZOWEGO ORAZ Z MGŁY ZRODZONEGO. To było epickie. Jestem coraz bardziej nakręcona na czytanie wszystkiego, żeby łączyć wątki.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa historia była też dla mnie...
Ale to było dobre. Rewelacyjny, młodzieżowy romans fantasy z typowym dla Sandersona cosmerowym sznytem. Świetnie zrealizowany.
Na samym początku Autor uderza w czytelnika bardzo mocno odklejonym, zwariowanym nawet jak na niego, światotwórstwem. Wtedy na chwilę pojawiły mi się wątpliwości czy to aby już nie zbyt przekombinowane. Czy to nie jest taka afirmacja szalonych konceptów, jedynie sama dla siebie. Ale nie. Bardzo szybko ten aspekt ustąpił dalej pięknie poprowadzonej, osobistej historii dwojga młodych ludzi z rożnych światów i pokazywaniu rodzącego się miedzy nimi uczucia. W sposób niezwykle subtelny, ciepły i klimatyczny. A zwariowany świat (światy) bardzo szybko stały się dla tej historii zupełnie naturalne i komplementarne. Sanderson nie kryje się tutaj także ze swoimi inspiracjami: mangą Hikaru no Go, anime Kimi No Nawa i…. grą Final Fantasy X. I mimo, że nie wiele jest tu fabularnych nowości wobec ww. historii to sama fabuła, jej prowadzenie i satysfakcja jaką wygenerowała wyszły tutaj doskonale. Aby oddać hołd swoim inspiracjom, dodatkowo tutejsze światy otrzymały ewidentnie azjatycko egzotyczny vibe.
Postacie zadziałały doskonale mimo, że dotykające je rozterki były bardziej typowe właśnie dla młodzieżówek więc może nie do końca dla mnie jako targetu. Ale w tym przypadki zostałem kupiony w 100% i w pełni poczułem tych bohaterów. Co ważne Sanderson ani razu nie wpada tu w niemal rpgowe analizy swoich systemów magicznych czy światotwórczych. One oczywiście są i działają, ale ich omawianie nigdy nie miało tego wybijającego z historii poczucia, które często przy książkach tego Autorowi mi się zdarza. Pewnie także dzięki narratorowi (temu samemu co w historii Warkocz),który staje się coraz lepszym, alternatywnym głosem naszego Autora w serii.
Apropo narratora – ten wiąże nam niniejszą pozycję bardzo mocno z wątkami cosmerowymi ale to też wyszło świetnie. Tak jak poprzedni Sekretny Projekt tak i tutaj jest to lektura raczej dla znawców tego settingu. Jednak po tych dwóch książkach wreszcie zaczynam to całe Cosmere czuć jako porządny, samodzielny kosmos - miejsce akcji. Czytając dalsze części Archiwum Burzowego Światła czy drugą erę Z Mgły Zrodzonego pełne przecież cosmerowych motywów i nawiązań nie opuszczało mnie poczucie, że to wszystko było trochę na siłę. Że Autor marzy o tym wspólnym kosmosie, sieje ten nawiązania, ale zawsze ze stratą dla oryginalnych historii i przez to nieco od czapy. Rozpraszająco. Teraz dopiero, po przygodzie Warkocz i zwłaszcza po przygodach Yumi i Malarza czuję te Cosmere jako świat stający na własnych nogach. Przyjemne uczucie. I niespodziewane. Sporo się naczytałem o zniżce formy Sandersona w ostatnich latach. a te książki – a zwłaszcza ta, to bardzo miłe zaskoczenie.
Podsumowując, jak tak dalej pójdzie to okaże się, że te Sekretne Projekty w ramach Cosmere to będą najlepsze rzeczy od Autora, obok pierwszego Z Mgły Zrodzonego, Duszy Cesarza czy pierwszych dwóch tomów Archiwum. Powinny się raczej nazywać jako Opowieści z Cosmere albo coś w ten deseń. Oficjalnie. Yumi i Malarz Koszmarów to była świetna zabawa. Leciutka, kameralna, subtelna, ciepła i bardzo satysfakcjonująca. Odmładzająca. 9/10, polecam.
Ale to było dobre. Rewelacyjny, młodzieżowy romans fantasy z typowym dla Sandersona cosmerowym sznytem. Świetnie zrealizowany.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa samym początku Autor uderza w czytelnika bardzo mocno odklejonym, zwariowanym nawet jak na niego, światotwórstwem. Wtedy na chwilę pojawiły mi się wątpliwości czy to aby już nie zbyt przekombinowane. Czy to nie jest taka afirmacja szalonych...
To moja trzecia książka z serii „sekretnych projektów” Sandersona. Akcja dzieje się w Cosmere, jednak poznane światy są całkiem nowymi w wykreowanym uniwersum.
W moim odczuciu jest lepsza niż „Oszczędnego …”, czy „Warkocz …”.
Plusy:
+ po raz kolejny z przyjemnością zanurzyłem się w oryginalnych światach;
+ wyobraźnia autora jest niesamowita, nie wiem skąd bierze pomysły na fabułę;
+ podobał mi się funkcjonujący system magiczny oparty na tworzeniu sztuki;
+ oryginalnie wykreowane postacie Yumi i Nikaro oraz to czym się zajmują;
+ Yumi jest yoki-hijo układa rytualnie kamienie żeby rozmawiać z duchami;
+ Nikaro jest Malarzem, nocami szuka koszmarów mogących zabijać ludzi, przemalowuje ich w obraz zanim te przyjmą formę cielesną;
+ trudno jest znaleźć nic porozumienia, jak pochodzi się z tak różnych kultur;
+ niewielkie nawiązania do innych książek pisarza i ich bohaterów;
+ pokazania jak wielki wpływ na społeczeństwo mają wierzenia;
+ pozostało zakończyć serię i przeczytać „Słonecznego męża”.
Minusy:
- trochę brakowało mi typowego antagonisty z którym walczą bohaterowie;
- początkowo ciężko było mi „wgryźć” się w fabułę, ale potem poszło gładko.
Ogółem książka bardzo dobra.
To moja trzecia książka z serii „sekretnych projektów” Sandersona. Akcja dzieje się w Cosmere, jednak poznane światy są całkiem nowymi w wykreowanym uniwersum.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW moim odczuciu jest lepsza niż „Oszczędnego …”, czy „Warkocz …”.
Plusy:
+ po raz kolejny z przyjemnością zanurzyłem się w oryginalnych światach;
+ wyobraźnia autora jest niesamowita, nie wiem skąd bierze pomysły na...
Naprawdę niezwykle ciekawa i wciągająca była to opowieść. Opowieść o innym świecie, na tyle nietuzinkowym by wciągnąć Czytelnika na długie chwilę.
Wydaje się, że Yumi i Malarz pochodzą z niezwykle odległych światów, a to że muszą zamieniać się rolami dostarcza im mnóstwo problemów. Problemów, ale też ekscytacji. Yumi przywołuje pomocne duchy, zaś Malarz unicestwia niebezpieczne koszmary. Jak mają poradzić sobie w obcych rolach? Zobaczycie sami. Niezwykle urocza jest ich relacja, która z początkowej niechęci i zagubienia zamienia się w coś pięknego i głębokiego. A prawda o ich światach na pewno niejednego z was zaskoczy. Polecam!!
Naprawdę niezwykle ciekawa i wciągająca była to opowieść. Opowieść o innym świecie, na tyle nietuzinkowym by wciągnąć Czytelnika na długie chwilę.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWydaje się, że Yumi i Malarz pochodzą z niezwykle odległych światów, a to że muszą zamieniać się rolami dostarcza im mnóstwo problemów. Problemów, ale też ekscytacji. Yumi przywołuje pomocne duchy, zaś Malarz unicestwia...
Odrobinę mnie rozczarowała. Oczekiwałam czegoś... sama nie wiem... po prostu czegoś więcej. Chwilę temu czytałam Duszę cesarza, która podobała mi przeogromnie. Ta niestety nie zostawiła we mnie dosłownie nic. Była bardzo dobra, ale nie na 10 kiedy Duszy Cesarza dałabym 12 gdybym mogła. I może dlatego czuję rozczarowanie. Oczekiwania miałam większe.
Odrobinę mnie rozczarowała. Oczekiwałam czegoś... sama nie wiem... po prostu czegoś więcej. Chwilę temu czytałam Duszę cesarza, która podobała mi przeogromnie. Ta niestety nie zostawiła we mnie dosłownie nic. Była bardzo dobra, ale nie na 10 kiedy Duszy Cesarza dałabym 12 gdybym mogła. I może dlatego czuję rozczarowanie. Oczekiwania miałam większe.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPiękna historia, idealnie wpasowana w wielobarwny, różnorodny, baśniowy świat. To w jaki sposób Sanderson upakował swoje inspiracje i pomysły na tak małej powierzchni (pomijam złożoność cosmere) jest dla mnie mistrzostwem.
Autor czerpał z japońskich mediów (FFX, Hikaru no Go, Kimi no Na wa) i na pewno zaznajomienie z mangą, czy anime pomaga w odbiorze. Przez to opowieść jest może nieco infantylna, ale myślę, że nie umniejsza jej to.
Ładna i poruszająca książka, warto przeczytać.
Piękna historia, idealnie wpasowana w wielobarwny, różnorodny, baśniowy świat. To w jaki sposób Sanderson upakował swoje inspiracje i pomysły na tak małej powierzchni (pomijam złożoność cosmere) jest dla mnie mistrzostwem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor czerpał z japońskich mediów (FFX, Hikaru no Go, Kimi no Na wa) i na pewno zaznajomienie z mangą, czy anime pomaga w odbiorze. Przez to opowieść...
Moje pierwsze spotkanie z Panem Sandersonem i uniwersum Cosmere, które uważam za udane. "Yumi i malarz koszmarów" jest książką, której akcja jest naprawdę wolna, ale przyjemna i urocza. Nie oceniłam tej książki wyżej, ponieważ bohaterowie i cała historia nie zrobiła na mnie na tyle dużego wrażenia, żeby we mnie pozostała na długo.
Moje pierwsze spotkanie z Panem Sandersonem i uniwersum Cosmere, które uważam za udane. "Yumi i malarz koszmarów" jest książką, której akcja jest naprawdę wolna, ale przyjemna i urocza. Nie oceniłam tej książki wyżej, ponieważ bohaterowie i cała historia nie zrobiła na mnie na tyle dużego wrażenia, żeby we mnie pozostała na długo.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to