Opinie użytkownika
Książka (w wersji audio) ma dwie zalety:
- dwie perspektywy narracyjne; gdy narratorem jest dziecko, można chwilowo odpocząć od nużących seksualnych przygód świata dorosłych,
- Krzysztof Gosztyła, który jest takim mistrzem, że nawet bieda-proza Remka Mroza brzmi finezyjnie. Saramonowicz jest sprawniejszy literacko, tym przyjemniej obcować z interpretacją lektora.
Kupiony przypadkowo dosłownie za kilka złotych audiobook staje się jedną z kilku najważniejszych książek, które poznałem.
"Blask" jest połączeniem ciepła "Doliny Muminków w listopadzie " z horrorem "Roku 1984".
Przytoczony na ostatniej stronie okładki fragment mówiący o chęci autora do napisania książki, którą można zgubić lub podarować, jest arcytrafny. Tej książki można nawet nie czytać; to zestaw całkowicie zbędnych porównań i egzaltowanych przemyśleń podawanych "na wiarę", bez najmniejszego umotywowania.
Na uwagę zasługuje tu jedynie ładne wydanie.
Rozczarowanie. Jeden z najbardziej znanych na świecie liderów myśli ateistycznej snuje mglistą rapsodię o pracy mózgu. Książka jest prawdziwą mordęgą do przebrnięcia.
Profesor Jerzy Vetulani w godzinnym wykładzie zgłębia ten sam temat o kilka klas przystępniej.
Temat mordowania wracających z wojennej tułaczki w rodzinne strony Polaków przez Polaków jest niezwykle ponury i konieczny do naświetlania.
Książka w mniej więcej dwóch trzecich objętości jest wręcz pasjonująca; szczególnie w zakresie rekonstrukcji pracy przeworskiej komendy milicji.
Ostatnia część sprawia niestety wrażenie na siłę, a czasem wręcz całkiem zbędnie...
Nieobliczalność Rosji ujawniła się z początkiem tego roku. Niniejsza książka każe spodziewać się jeszcze niejednej tragedii wywołanej przez dzikiego sąsiada ze Wschodu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Rosja jako stan umysłu chyba nigdzie nie została tak trafnie scharakteryzowana.
Nie zmienia to jednak faktu, że "Kyś" jest nierówny, miejscami przegadany (zwłaszcza w wizjach Benedikta), czasem wręcz nudny. Lecz są w nim też obszerne fragmenty wybitnie pomysłowe i błyskotliwie dowcipne.
Niewątpliwą wartością dodaną jest znakomite posłowie autorstwa tłumacza tej...
Nie rozumiem porównań "NżŻ" do "Mistrza i Małgorzaty". Przecież dzieło Ostachowicza jest odmienne i w atmosferze, i w przekazie. To historia całkowicie oryginalna i wręcz rewolucyjna w polskiej literaturze po II WŚ.
Obrazoburcze, ponure, komiczne, wnikliwe przedstawienie polskiego stosunku do naszych znikniętych sąsiadów pochodzenia żydowskiego.
Lektura nie dla każdego;...
Szelest papieru. To byłby lepszy tytuł, ponieważ w tej książce nie ma rzeczywistych postaci, są wyłącznie papierowe twory; tu nie ma prawdziwych emocji, tylko egzaltacja.
Trudno się dziwić, że świat na głowie stoi, skoro taki gniot uchodzi za dzieło.
Holocaust pokazany tak bardzo inaczej niż zazwyczaj.
Podczas lektury nasunęły mi się dwa równie wybitne przykłady odmiennego, a wciąż wstrząsającego obrazu Zagłady: "Syn Szawła" (film) oraz "Maus" (komiks).
Zbiór trzynastu niezwiązanych ze sobą opowiadań, w których autora interesuje nie tyle konstrukcja intrygi, a relacjonowanie chwili. Czytelnik otrzymuje niejako opisy zdjęć, z których to opisów niewiele wie o fotografowanych postaciach, a znacznie więcej dowiaduje się o ich bieżących myślach, i aktualnym otoczeniu.
Najbardziej efektowne z opowiadań - "Egzekucja w zoo"...
Może trochę za bardzo chciałem przeżyć zachwyt, jak podczas lektury "Dzienników kołymskich", i ciut się zawiodłem. Tu "opowieści drogi" jest zaskakująco niewiele. Ale nadal mamy do czynienia z pierwszorzędnym dziennikarstwem i życzliwym wejrzeniem wgłąb postsowieckich realiów upadłego imperium.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Wartało" jest daniem przyrządzonym wyłącznie z przypraw, tych samych, które prasowym felietonom Kołodziejczyka zapewniają wyjątkowość. Tu, przy ilustrowaniu fikcji literackiej, są tylko formą bez treści.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Mocno zestarzała się ta powieść. Raczej nikt z młodszego pokolenia po nią nie sięgnie, bo cóż to za archaiczny świat, gdzie informacje pozyskuje się z papierowych gazet i bibliotek?
Anachroniczne są też postacie kobiece, wyłącznie uprzyjemniające żywoty mężczyzn (fotomodelka jest jednocześnie podporządkowaną narzeczonemu gospodynią domową).
Wszystkie reportaże poruszające, większość wstrząsająca. Bardzo dobra robota tłumaczki.
Książka ma jeden minus: brak fotografii.
Cóż za mordęga! Rozmach do przesady, epickie przegadanie. Postacie kobiece naiwne do porzygu.
Bez szkody dla pomysłowej intrygi książka mogłaby być o połowę krótsza.
Zapis dumania nad wszystkim, w większości erudycyjny duperszwanc, miejscami błyskotliwe spostrzeżenia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzy opisanej tu skali okrucieństwa pogromy ludności cywilnej na kresach bledną w zawstydzeniu. Horror podlany religijnym bełkotem. Tylko dla amatorów propagandy szytej dratwą.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPropaganda, której nie powstydziłyby się największe gnioty Hollywood. Wszystko ocieka krwią i religijnym patosem. Obrzydliwość.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to