Szczeliny istnienia

Okładka książki Szczeliny istnienia
Jolanta Brach-Czaina Wydawnictwo: Dowody na Istnienie Seria: Esy-floresy publicystyka literacka, eseje
200 str. 3 godz. 20 min.
Kategoria:
publicystyka literacka, eseje
Seria:
Esy-floresy
Wydawnictwo:
Dowody na Istnienie
Data wydania:
2018-04-09
Data 1. wyd. pol.:
1999-01-01
Liczba stron:
200
Czas czytania
3 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788365970251
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Estetyka pragnień Jolanta Brach-Czaina, praca zbiorowa
Ocena 0,0
Estetyka pragnień Jolanta Brach-Czain...
Okładka książki Genologia polska. Wybór tekstów Jolanta Brach-Czaina, Stanisław Eile, Wojciech Głowala, Michał Głowiński, Teresa Kostkiewiczowa, Adam Kulawik, Ewa Miodońska-Brookes, Marian Tatara, Jan Trzynadlowski
Ocena 5,5
Genologia pols... Jolanta Brach-Czain...

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,5 / 10
280 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
582
22

Na półkach:

Niezwykle ciekawa forma refleksji nad światem. Wiele wątków było godnych uwagi i zatrzymało mnie na moment w poczuciu, że muszę spojrzeć inaczej na daną perspektywę. Polecam każdemu, kto ma nieco osobliwe refleksje i chciałby je z kimś skonfrontować

Niezwykle ciekawa forma refleksji nad światem. Wiele wątków było godnych uwagi i zatrzymało mnie na moment w poczuciu, że muszę spojrzeć inaczej na daną perspektywę. Polecam każdemu, kto ma nieco osobliwe refleksje i chciałby je z kimś skonfrontować

Pokaż mimo to

7
avatar
117
111

Na półkach:

Wyjątkowa, ale wymagająca lektura. Turpistyczna i esencjonalna analiza struktury istnienia. Autorka operuje wręcz poetyckim detalem w domenie filozofii codzienności. Każdy z esejów to intelektualna wiwisekcja w trybie slow motion. Dla większości czytelników będzie to nie do wytrzymania.

Esej "Drzwi" o porodzie jest wybitny - czyta się go z ciarkami na plecach. Po stronie minusów - nie wszystkie eseje bronią się równie dobrze, np. w aksjologia “Metafizyki mięsa” jest wątpliwa z dzisiejszej perspektywy, choć zrozumiała z perspektywy lat 90, gdy Brach-Czaina pisała swoje dzieło.

Wyjątkowa, ale wymagająca lektura. Turpistyczna i esencjonalna analiza struktury istnienia. Autorka operuje wręcz poetyckim detalem w domenie filozofii codzienności. Każdy z esejów to intelektualna wiwisekcja w trybie slow motion. Dla większości czytelników będzie to nie do wytrzymania.

Esej "Drzwi" o porodzie jest wybitny - czyta się go z ciarkami na plecach. Po stronie...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
695
139

Na półkach:

Mam bardzo mieszane uczucia. Moja ocena wahała się pomiędzy 2 a 4. Dawno żadna książka tak mnie nie irytowała zmuszając do refleksji nad sensem tego, co w niej jest napisane. Przeczytałem ją, ponieważ polecił mi ją przyjaciel, zależało mi, aby poznać jego punkt widzenia. Do mnie ta książka zupełnie nie trafiała ze względu na język i toksyczne podejście do niektórych spraw. Autorka opisuje rzeczy proste, codzienne, uznawane za banalne i jednocześnie bardziej złożone i abstrakcyjne jak miłość, zło, cierpienie. Nie kupuję jej subiektywnego podejścia. Podczas opisu tych rzeczy sili się na skomplikowany język, gmatwający rozumienie zjawisk. Niektóre zdania brzmią bardziej jak poezja, jednak poezja: która nie trafiła mi w gusta: "Gdy wychwytujemy mowę egzystencjalnego konkretu, wówczas byt porozumiewa się wewnątrz egzystencjalnej wspólnoty, a ona sama odsłania się jako wartość" wiec zamieńmy to trochę i zapytajmy: Jak wychwytujemy mowę egzystencjalnego konkretu, by ten byt porozumiewał się z wewnątrz egzystencjalnej wspólnoty i owa wspólnota odsłoniła się jako wartość? - cóż przypomina mi się dowcip o studentach pewnego kierunku, którzy po znalezieniu karteczki pytają się: rozumiesz co tu jest napisane? Nie? No to wkuwamy na pamięć. Dla mnie taki styl to forma bełkotu - to jednak moja opinia i zupełnie nie rozumiem fascynacji tą książka. Przyznaję jednak, że kilka zdań było ciekawych, inne skłaniały do refleksji, mocno konfrontowały się z tym, co osobiście sądzę odnośnie poruszanych tematów. Osobiście wolę styli i podejście innej filozofki, Marii Szyszkowskiej, także poruszającej się w obszarze filozofii codzienności, uważności. Dlatego wolę jej książkę "Twórcze niepokoje codzienności".

Mam bardzo mieszane uczucia. Moja ocena wahała się pomiędzy 2 a 4. Dawno żadna książka tak mnie nie irytowała zmuszając do refleksji nad sensem tego, co w niej jest napisane. Przeczytałem ją, ponieważ polecił mi ją przyjaciel, zależało mi, aby poznać jego punkt widzenia. Do mnie ta książka zupełnie nie trafiała ze względu na język i toksyczne podejście do niektórych spraw. ...

więcej Pokaż mimo to

2
Reklama
avatar
219
44

Na półkach:

Oprócz pierwszego rozdziału o wiśni, niewiele zrozumiałam z kolejnych (mimo najszczerszych chęci). Pewnie jeszcze wrócę do książki, choć spodziewałam się bardziej spójnej całości, a rozdziały wydają się oderwane od siebie.

Oprócz pierwszego rozdziału o wiśni, niewiele zrozumiałam z kolejnych (mimo najszczerszych chęci). Pewnie jeszcze wrócę do książki, choć spodziewałam się bardziej spójnej całości, a rozdziały wydają się oderwane od siebie.

Pokaż mimo to

1
avatar
479
41

Na półkach: , ,

Teksty Jolanty Brach-Czainy są bardzo ciekawe. Poruszają problemy egzystencjalne, zawierają w sobie mnóstwo wniosków, ale są też pytania bez odpowiedzi, mimo prób znalezienia najbliżej pasujących wariantów. Podoba mi się jej sposób patrzenia na świat, definitywnie inna perspektywa postrzegania przeciętności i tego, co się w niej ukrywa.

Teksty Jolanty Brach-Czainy są bardzo ciekawe. Poruszają problemy egzystencjalne, zawierają w sobie mnóstwo wniosków, ale są też pytania bez odpowiedzi, mimo prób znalezienia najbliżej pasujących wariantów. Podoba mi się jej sposób patrzenia na świat, definitywnie inna perspektywa postrzegania przeciętności i tego, co się w niej ukrywa.

Pokaż mimo to

2
avatar
104
3

Na półkach:

Zdecydowanie brakuje książek takich jak ta, przenoszących (w końcu) filozoficzny namysł na życie codzienne. Brach-Czaina bardzo sprawnie obserwuje świat z punktu widzenia różnych dziedzin filozofii. Ze względu na wnikliwość analizy z trudem przebrnąłem przez ostatni rozdział o mięsie.

Zdecydowanie brakuje książek takich jak ta, przenoszących (w końcu) filozoficzny namysł na życie codzienne. Brach-Czaina bardzo sprawnie obserwuje świat z punktu widzenia różnych dziedzin filozofii. Ze względu na wnikliwość analizy z trudem przebrnąłem przez ostatni rozdział o mięsie.

Pokaż mimo to

2
avatar
163
99

Na półkach:

Tak! Jeszcze nieraz wrócę do tej lektury. Metafizycznej o codzienności.

Tak! Jeszcze nieraz wrócę do tej lektury. Metafizycznej o codzienności.

Pokaż mimo to

1
avatar
139
26

Na półkach:

Filozofia codzienności, potęgi uważności, opisana pięknymi, prostymi słowami, lecz mimo tego trochę mnie zmęczyła i znudziła. Liczyłem też na to, że wyniosę z tej pozycji pare przydatnych lekcji, aczkowiek większość z nich przyswoiłem wcześniej.

Filozofia codzienności, potęgi uważności, opisana pięknymi, prostymi słowami, lecz mimo tego trochę mnie zmęczyła i znudziła. Liczyłem też na to, że wyniosę z tej pozycji pare przydatnych lekcji, aczkowiek większość z nich przyswoiłem wcześniej.

Pokaż mimo to

1
avatar
636
303

Na półkach: ,

Pomimo niewielkich rozmiarów, pozycja ta zasługuje na to, by zarezerwować sobie więcej czasu na lekturę. Świetne, bardzo wnikliwe i skłaniające do myślenia eseje o codzienności. O tym, co nam bliskie, co przyjmujemy za pewnik, o tym, co uznajemy za ważne, a czasem, całkiem zwyczajne i codzienne. Na mnie największe wrażenie zrobił esej o istocie zła, który przewrócił do góry nogami mój światopogląd i kazał przyjrzeć się sobie i światu jeszcze raz, tym razem z większą wyrozumiałością. Doskonała książka.

Pomimo niewielkich rozmiarów, pozycja ta zasługuje na to, by zarezerwować sobie więcej czasu na lekturę. Świetne, bardzo wnikliwe i skłaniające do myślenia eseje o codzienności. O tym, co nam bliskie, co przyjmujemy za pewnik, o tym, co uznajemy za ważne, a czasem, całkiem zwyczajne i codzienne. Na mnie największe wrażenie zrobił esej o istocie zła, który przewrócił do góry...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
105
93

Na półkach:

Jolanta Brach-Czaina pięknie potrafi pisać o pozornie trywialnych czynnościach, takich jak jedzenie wiśni czy wycieranie ścierką brudnych powierzchni. Skupienie się na drobiazgach istnienia, a więc rutynowych czynnościach, i próba odnalezienia w nich głębokiego filozoficznego sensu. Poszukiwanie tych głębi w okruchach codzienności sprawiło, że sam inaczej zacząłem inaczej podchodzić do takich działań, jak gotowanie czy zmywanie naczyń. Mimo ciekawych założeń i koncepcji (zdumiewających w swojej prostocie), a także atrakcyjnej formy literackiej, momentami nie mogłem powstrzymać się od znużenia i poczucia, że autorka trochę za bardzo zapędza się w meandry filozoficznych dywagacji. Zwłaszcza ostatni rozdział, traktujący o mięsistości, trochę mnie odrzucił. Być może dlatego, że od lat mięsa nie jadam. Pomimo tego polecam, choć warto dawkować sobie lekturę tej książki – rozdział dziennie jest w zupełności wystarczający. I tak dygresyjnie dodam, że „szczelina istnienia” to najbardziej poetyckie określenie waginy, na jakie się w życiu natknąłem. :)

Jolanta Brach-Czaina pięknie potrafi pisać o pozornie trywialnych czynnościach, takich jak jedzenie wiśni czy wycieranie ścierką brudnych powierzchni. Skupienie się na drobiazgach istnienia, a więc rutynowych czynnościach, i próba odnalezienia w nich głębokiego filozoficznego sensu. Poszukiwanie tych głębi w okruchach codzienności sprawiło, że sam inaczej zacząłem inaczej...

więcej Pokaż mimo to

3

Cytaty

Więcej
Jolanta Brach-Czaina Szczeliny istnienia Zobacz więcej
Jolanta Brach-Czaina Szczeliny istnienia Zobacz więcej
Jolanta Brach-Czaina Szczeliny istnienia Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd