Szczeliny istnienia

Okładka książki Szczeliny istnienia autorstwa Jolanta Brach-Czaina
Okładka książki Szczeliny istnienia autorstwa Jolanta Brach-Czaina
Jolanta Brach-Czaina Wydawnictwo: Dowody Seria: Esy-floresy publicystyka literacka, eseje
200 str. 3 godz. 20 min.
Kategoria:
publicystyka literacka, eseje
Format:
papier
Seria:
Esy-floresy
Data wydania:
2018-04-09
Data 1. wyd. pol.:
1999-01-01
Liczba stron:
200
Czas czytania
3 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788365970251
Ścierka, piasek, szczur, talerz, pąk, kiełbasa, wiśnia, kurz – egzystencjalny konkret to podstawa rozważań Jolanty Brach-Czainy w książce Szczeliny istnienia. Wydany po raz pierwszy w 1992 roku esej był wielkim wydarzeniem literackim. Zyskał miano książki kultowej, „biblii feminizmu”. Przede wszystkim jednak czytelnicy odbierali te niewielkie objętościowo teksty bardzo osobiście, ponieważ pada w nich pytanie nawet nie o to, jak powinniśmy istnieć, ale o to, jak rzeczywiście istniejemy.

Filozofia codzienności Jolanty Brach-Czainy bierze się z zadumy na tym, co blisko, dookoła nas, czego doświadcza każdy człowiek. „Podstawę naszego istnienia stanowi codzienność. A że fakt istnienia przeżywamy jako niezwykle ważny, więc ogarnia nas zdumienie, ilekroć uświadamiamy sobie, że upływa ono na drobiazgach”. Obcinanie paznokci, wynoszenie śmieci, ścielenie łóżka, zmywanie naczyń, obieranie ziemniaków – każda z tych czynności ma w oczach filozofki wymiar egzystencjalny i metafizyczny. Brach-Czaina dopatruje się egzystencjalnego sensu zarówno w rodzeniu się czy umieraniu, jak i w jedzeniu czy codziennym krzątaniu się po domu. Podobnie można go dostrzec w każdej z otaczających nas rzeczy, o ile tylko zechcemy zamilknąć i pozwolić tym przedmiotom codziennego użytku, zdarzeniom potocznym, sytuacjom oczywistym i swojskim drobiazgom przemówić. O ile tylko pozwolimy sobie na myślenie o nich i ich analizę.

Szczeliny istnienia pokazują nam, że „codzienność jest nie tylko bezpieczną, płytką laguną nieruchomej nudy, lecz także samym środkiem bytowania, miejscem podstępnej, głębinowej, nieprzejednanej walki sił istnienia i unicestwiania”.
Średnia ocen
7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Szczeliny istnienia w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Szczeliny istnienia



1248 937

Oceny książki Szczeliny istnienia

Średnia ocen
7,3 / 10
530 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Szczeliny istnienia

avatar
540
150

Na półkach: , ,

Niestety bardzo nierówna, ostatnie rozdziały słabe... Natomiast początek / przedstawienie filozofii codzienności bardzo dobre.

Niestety bardzo nierówna, ostatnie rozdziały słabe... Natomiast początek / przedstawienie filozofii codzienności bardzo dobre.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
46
20

Na półkach:

Zdecydowałam się na przeczytanie tej książki, aby poznać sens codzienności, dostrzeżenia dużego znaczenia w rzeczach małych.

Ta książka jest właśnie o tym. I pomimo, że jest ciężka do czytania, to zostaje ze mną to, że uważność na codzienność, w czasach gdy szybkość życia przyspiesza, jest pewnym ratunkiem.

Zdecydowałam się na przeczytanie tej książki, aby poznać sens codzienności, dostrzeżenia dużego znaczenia w rzeczach małych.

Ta książka jest właśnie o tym. I pomimo, że jest ciężka do czytania, to zostaje ze mną to, że uważność na codzienność, w czasach gdy szybkość życia przyspiesza, jest pewnym ratunkiem.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
5846
5785

Na półkach:

Kontrast czystej fizyczności z procesem wydania życia, ugruntowanie w fizjologii, początek i koncepcja zaciekawiła, ale końcowe rozdziały idą w stronę filozofii kartezjańskiej - rozważania na temat zła, empatii do dyskusji.

Kontrast czystej fizyczności z procesem wydania życia, ugruntowanie w fizjologii, początek i koncepcja zaciekawiła, ale końcowe rozdziały idą w stronę filozofii kartezjańskiej - rozważania na temat zła, empatii do dyskusji.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

2498 użytkowników ma tytuł Szczeliny istnienia na półkach głównych
  • 1 683
  • 731
  • 84
285 użytkowników ma tytuł Szczeliny istnienia na półkach dodatkowych
  • 172
  • 27
  • 22
  • 19
  • 16
  • 16
  • 13

Inne książki autora

Okładka książki Janina Turek. Zapiski codzienne Jolanta Brach-Czaina, Ewa Janeczek, Monika Kozioł, Joanna Kubicka, Dominika Mucha, Anna Pekaniec, Maria Anna Potocka, Mariusz Szczygieł, Janina Turek
Ocena 6,8
Janina Turek. Zapiski codzienne Jolanta Brach-Czaina, Ewa Janeczek, Monika Kozioł, Joanna Kubicka, Dominika Mucha, Anna Pekaniec, Maria Anna Potocka, Mariusz Szczygieł, Janina Turek
Okładka książki Estetyka pragnień Jolanta Brach-Czaina, praca zbiorowa
Ocena 0,0
Estetyka pragnień Jolanta Brach-Czaina, praca zbiorowa
Okładka książki Genologia polska. Wybór tekstów Jolanta Brach-Czaina, Stanisław Eile, Wojciech Głowala, Michał Głowiński, Teresa Kostkiewiczowa, Adam Kulawik, Ewa Miodońska-Brookes, Marian Tatara, Jan Trzynadlowski
Ocena 5,7
Genologia polska. Wybór tekstów Jolanta Brach-Czaina, Stanisław Eile, Wojciech Głowala, Michał Głowiński, Teresa Kostkiewiczowa, Adam Kulawik, Ewa Miodońska-Brookes, Marian Tatara, Jan Trzynadlowski
Jolanta Brach-Czaina
Jolanta Brach-Czaina
Polska filozofka. Profesor filozofii, autorka i współautorka książek z zakresu estetyki, filozofii sztuki i kultury, antropologii, gender studies. Studiowała filozofię i fizykę w Warszawie oraz reżyserię w Paryżu. Wykładała na Uniwersytecie w Białymstoku. Aktualnie pracuje w SWPS w Warszawie. Jej wydana w 1992 książka Szczeliny istnienia została wyróżniona nagrodą Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek (1994).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Szczeliny istnienia przeczytali również

Własny pokój Virginia Woolf
Własny pokój
Virginia Woolf
Odejmuję gwiazdkę za wydanie wydawnictwa Osnova. Nie przekonują mnie eseje z portretami polskich artystek poprzedzające dzieło Woolf, które w moim odczuciu spłycają jej przekaz. Teksty te opisują poszczególne osiągnięcia kobiet, ukazując bardzo jednostronny i niezbyt głęboki aspekt feminizmu. Uważam, że te felietony można po prostu pominąć. Natomiast sama pozycja "Własny pokój" jest absolutnie pięciogwiazdkowa. Mimo prośby Woolf, aby nazywać ją Mary Beton i nie zwracać uwagi na jej indywidualność, tekst jest przepełniony charakterystycznym stylem autorki. Esej nie jest agresywnym manifestem, lecz błyskotliwym strumieniem świadomości, pełnym autoironii i sprytnych uwag. To pozycja niebanalna, nienudna i znacznie głębsza, niż mogłoby się wydawać przed lekturą. Moją ulubioną sceną w eseju, która symbolicznie oddaje przekaz "Własnego pokoju", jest moment, gdy Woolf siedzi nad rzeką na kampusie uniwersyteckim i próbuje "złapać na wędkę" nową myśl. Dzięki metaforom proces ten staje się bardzo poetycki, autorka porównuje go do łowienia ryby w stawie. ​Kiedy Woolf wstaje i wchodzi na ścieżkę, zostaje rozproszona przez mężczyznę, który przypomina jej, że kobiety mają wyznaczone osobne, żwirowe alejki. Myśl ucieka. Ta scena doskonale obrazuje tezy Woolf dotyczące potrzeby własnej przestrzeni, spokoju oraz niezależności finansowej i intelektualnej kobiet.
Margaryta - awatar Margaryta
oceniła na91 miesiąc temu
Myśl to forma odczuwania. Susan Sontag w rozmowie z Jonathanem Cottem Susan Sontag
Myśl to forma odczuwania. Susan Sontag w rozmowie z Jonathanem Cottem
Susan Sontag Jonathan Cott
Z moich poprzednich doświadczeń wiedziałam, że cokolwiek Sontag napisała, będzie dobre. Tym razem padło na wywiad z nią o cudownym tytule: Myśl to forma odczuwania. To jest dosłowny cytat z jej wypowiedzi, która w szerszym kontekście odnosi się do słów o literaturze z perspektywy płci. Jej przemyślenia wybiegają o wiele dalej niż proste stwierdzenie, że literatura może się różnić, ale nie musi, w zależności od tego, kto ją pisze. Sontag wyjaśnia też dlaczego, że to przez kwestie społeczne i kulturalne, a nie różnice biologiczne. Kontekstów w tej rozmowie jest o wiele więcej. Jonathan Cott zadaje pytania ciekawe i szerokie. Wywiad pierwotnie opublikowano w magazynie Rolling Stone w 1978 roku, ale nie cały. Dopiero w książce znalazły się kompletne wypowiedzi autorki, które w tej formie po raz pierwszy ukazały się w 2013 roku. 🤔 Rozmowa o życiu i umieraniu Rozmowę zaczynają od jej esejów o chorobie. Czasami wspominają także inne jej teksty, czasami zaś rozmawiają po prostu. Sporo jest o tym, jak Sontag pisze – o jej nawykach, o postrzeganiu feminizmu. Ciekawe są rozważania o rozłącznym traktowaniu uczuć i myśli, do czego, jak wspominałam, nawiązuje tytuł tej książki. Podoba mi się jak mówiła o agresji, która jest “wpisana w rytm życia”, a jednak dzisiaj postrzegana jako coś złego. Podoba mi się też, że mówiła o sobie, że: “czyta jak inni oglądają telewizję”. Sontag pozwalała literaturze pracować w nieświadomości. Nie nadawała czynności czytania jakichś magicznych, czy patetycznych właściwości. Sobie zresztą też nie. Mówi: “wiem dużo mniej, niż wielu ludzi sądzi”. Jest też o nihilizmie, o innym odbieraniu literatury w zależności od momentu, w którym się ją czyta, o tym, jak się myśli i że książka jest formą przestrzenną. 🤔 Od nieformalnej strony Forma wywiadu sprawia, że poznajemy autorkę prawdziwą, od nieformalnej strony. Nie wystylizowaną w tekstach, nie zredagowaną. Przy czym, w obszernym wstępie z krótką biografią i kilkoma wspomnieniami autora wywiadu dowiadujemy się, że Sontag mówiła bardzo precyzyjnie, całymi akapitami. To musiała być niezwykła osoba, fascynuje nawet po latach. Myśl to forma odczuwania to jedna z książek, przy których czytaniu zauważam, jak wiele jeszcze się muszę nauczyć, przeczytać. Ile rzeczy lepiej kojarzyć, odważniej łączyć kropki oraz pogłębić myślenie i podejście. Wywiad z Sontag sprzed kilkudziestu lat, niby nie nowy, a jednak świeży i aktualny. Niby krótki, a jednak porusza wiele zagadnień, które zostaną ze mną na dłużej.
PrzeCzytana - awatar PrzeCzytana
oceniła na82 lata temu
Powrót do Reims Didier Eribon
Powrót do Reims
Didier Eribon
"Mógłbym powiedzieć, że z jednej strony stałem tym, kim byłem, a z drugiej - odrzuciłem to, kim powinienem być." 📗 Biografia i socjologiczny esej w jednym. Autor rozprawia się ze swoją przeszłością, którą porzucił w imię budowy własnej przyszłości. Kiedy jesteś młodym intelektualistą w świecie, w którym czytanie książek i szacunek do autorytetów to wstyd, a normą jest porzucanie szkoły tak szybko jak prawo pozwala. Kiedy masz poczucie seksualnej odmienności w świecie, w którym ludzi "innych" wytyka się palcami. Kiedy urodzisz się w takim świecie, skazany przez otoczenie na swoją nieuniknioną, marną I nieoryginalną przyszłość - jedynym sposobem na ucieczkę od tej przyszłości może wydawać całkowite odcięcie się od przeszłości. Tak zrobił autor i dzięki temu (jak sądził) umożliwił sobie sukces zawodowy i akceptację samego siebie. W książce jednak podejmuje refleksje nad tym czy całkowite odsunięcie się od swoich korzeni i jego silnie negatywne emocje, płynące m.in. z klasowego wstydu, były konieczne. Zastanawia się nad słusznością egoistycznej potrzeby porzucenia całości wraz z tym, co dobre lub przynajmniej godne uszanowania. 📗 Poznajemy historie członków rodziny autora, wywodzącego się z prowincjonalnej, niższej klasy robotniczej. Poznajemy ich i jego drogi życiowe. Książka pozwala lepiej zrozumieć czym jest świadomość i mentalność klasowa, jak istotne jest to gdzie i kiedy się wychowujemy oraz - co może w książce najmocniejsze - jak trudne bywa wyrwanie się z deterministycznej roli społecznej i jak łatwo nie docenić prób walki z tym narzutem. Odrębny rozdział książki został poświęcony preferencjom politycznym klasy robotniczej we Francji w kontekście zwrotu od socjalistycznej lub komunistycznej, prorobotniczej lewicy do rasistowskiej, antyimigracyjnej prawicy. Jak to się stało że "konflikt klasowy" ustąpił "konfliktowi rasowemu". Dlaczego program pozytywny, afirmacyjny, tożsamościowy przegrał z negatywnym, programem anty-, z odruchami etnicznymi. Kwestie motywacji politycznych, które poza tym rozdziałem pojawiają się w książce między innymi wątkami, to rzecz szczególnie istotna w czasach, gdy prawica staje się głównym nosicielem antysystemowego ludowego oporu. 📗 W kontekście polskim - książka pomaga docenić inkluzywność naszego systemu społeczno-gospodarczego. W kontekście politycznym - pomaga zrozumieć ruchy społeczne, mające swoje źródło na prowincji i wśród niezamożnych. W kontekście osobistym - podrzuca refleksję nad tym, czy czasem nie mamy nadmiernej skłonności do odrzucania części przeszłości, która nas zbudowała. 📗 Formalnie mieszają się tu opisy biograficzne autora z jego krótszymi lub dłuższymi eseistycznymi refleksjami socjologicznymi, filozoficznymi czy egzystencjalnymi. Nie zgadzam się z zarzutem, że książka jest przeintelektualizowana - moim zdaniem wszystko jest w granicach dobrego smaku, a szerokie refleksje autora są tu prawdziwą wartością dodaną (odwołania do autorów i tekstów zewnętrznych są jedynie dodatkiem). Ale to czysto kwestia preferencji. 📗 Zdecydowanie warto czytać. I z mojej perspektywy warto wracać, bo to typ książki, której odbiór dojrzewa i zmienia się z wiekiem odbiorcy.
PModzelewski - awatar PModzelewski
ocenił na81 miesiąc temu
Zapiski syna tego kraju James Baldwin
Zapiski syna tego kraju
James Baldwin
Pierwsze pełne polskie wydanie głośnego tomu esejów To jest zbiór esejów które łączy właśnie tą refleksję z krytyczną wnikliwością, ukazując wszystkim czytelnikom stosunki rasowe w Stanach Zjednoczonych. Rozpoczynają się przedmową do wydania z 1984 w której przedstawia rys historyczny powstawania książki wydanej gdy autor kończył bodajże 31 lat. Zapiski syna tego kraju składają się z trzech części 1.Pierwsza dotyczy powieści protestu czyli rozebraniem na czynniki pierwsze powieści fikcji literackiej Chaty wuja Toma. Jednakże odnosiłam wrażenie że bez mocnego fundamentu kulturowego czyli książki czy filmu ciężko czytelnikowi przejść przez tekst czy też zrozumieć go. 2.Drugą część to trzy rozdziały: Getto w Harlemie, Podróż do Atlanty i Zapiski syna tego kraju. Trzy rozdziały tworzące drugą część zapisków to tak naprawdę reportaże, próba kompleksowa obserwacji społeczeństwa, miejsca. Objawia się tu jest niezwykła rola Baldwina właśnie podwójne jako obserwatora. 3.Część to pięć eseji: Spotkanie nad Sekwaną, Czarny i brązowy stają twarzą w twarz, kwestia tożsamości, Równy w Paryżu, Obcy w wiosce W tych esejach w trzeciej części poznajemy pisarza który jako dwudziestoparolatek emigrował do Europy dokładnie do Paryża i tam obserwował wszystkie stosunki rasowe we Francji i pokazując ciężki los mniejszości w świecie. Czytajcie!
mikroczytelnia - awatar mikroczytelnia
oceniła na91 rok temu
Fizyka smutku Georgi Gospodinow
Fizyka smutku
Georgi Gospodinow
Przez pierwsze pół książki moja ocena zamykała się w słowie "dziwna". Styl pisania pełen strzępków wspomnień, porównań. Końcowe 100 stron, bardzo osobiste, poruszyło i mnie. Łączy mnie z autorem ta melancholia, smutek, poszukiwanie szczęścia. Miałam etap w swoim życiu, gdy jak autor, smutne i przykre wspomnienia brały górę nad tymi dobrymi. Wiem, że były momenty szczęścia, tak zwane "strzępki" jak pisał autor, tylko myślę, że za mało się je pielęgnowało, wspominało by zostały na dłużej. Autor wspomina swoje dzieciństwo, które odcisnęło na nim swoje piętno. Wspomina o ludziach, którzy zatrzymali się na etapie dzieciństwa. Tu się różnię od autora, bo ja wolę obecne czasy tu i teraz, nie przeszkadza mi upływ czasu i starzenie się. Wolę być dorosła i mieć więcej możliwości i wpływu na własne życie, mieć mądrość zdobywaną przez doświadczenia życiowe. Może i jak autor wiele rzeczy dookoła określiłabym jako marność, nie wiele daje trwałe szczęście, zagubiłam też umiejętność zabawy, a moja inność nie sprzyja nawiązywaniu znajomości. Myślę, że miłość i wdzięczność koją ten smutek. Największą tragedią człowieka uważam niezdolność do miłości. Książka ma głębię, mimo, że nie należy do literatury, przez którą się płynie. Doceniam jej osobisty charakter i przekaz. Gdzieś tam po części znalazłam swoje odczucia. Warto znać.
Ewa - awatar Ewa
oceniła na923 dni temu
Z rzeczy pierwszych Eliot Weinberger
Z rzeczy pierwszych
Eliot Weinberger
Przepiękna lektura o świecie, który jest piękny w swojej różnorodności: „Wszędzie rozlegały się śpiewające głosy i rytmy wybijane przez stopy w tańcu, napotykało się olśniewające stroje i wymyślne makijaże. Wzdłuż brzegu okrytego kwieciem brzoskwini, nad zieloną wodą, w podmuchach jesiennego wiatru, pod wiosennym księżycem nie było jednego bodaj miejsca, w którym człowiek nie mógłby spełnić swego pragnienia” Kultura europejska, chińska, indyjska, aztecka, afrykańska… zmienność pór roku; prawa i statuty składane ze sznurków i węzłów; benedyktyński podręcznik znaków wykonywanych rękoma, by móc dostać określone jedzenie lub modlitewnik; Mahomet moczący ręce w dzbanku, by w ten sposób podać je kobiecie; rozważania o tym, czym są gwiazdy w różnych kulturach i religiach; historie nosorożców na kontynencie; mnich ciężko oddychający, gdy wrzucono mu do kaptura srebrną monetę; dziewczyna, zamieniająca się w drzewo z pięknymi kwiatami, budzącymi do życia pragnienie miłości, które zniszczyć może jedynie zazdrość i bezmyślność; wyjaśnienia snów Lakandonów („Jeżeli przyśniło ci się przyjęcie, czeka cię długi okres znużenia; „to, co we śnie jest pewne, to się nie wydarzy”) czy wojskowy ustanawiający Ministerstwo Biegłości Literackiej. Bogactwo opisów rozmaitych znaczeń. Zapiszę sobie poniżej niektóre. WIATR I KOŚĆ "Żeby wyrazić emocje, potrzeba wpierw wiatru; żeby zorganizować słowa, trzeba mieć kość. Ten, kto ma dobrze wyćwiczoną strukturę kości, znać się będzie na retoryce. Ten, kto jest pełen wiatru, dobrze wyrazi swe uczucia. Mogłoby się wydawać, że wiatr to uczuciowość i pomysły, podczas gdy kość to język, ale Liu powiada też, że niedostatek pomysłów i obfitość słów, pomieszanych i niezorganizowanych, to przejaw braku kości. A jednocześnie, gdy pomysły są niedomyślane, pozbawione życia i witalności, to oznacza braku wiatru. Czym jest wiatr i czym jest kość, nie udało się nigdy jednoznacznie ustalić kolejnym pokoleniom chińskich krytyków." ZASADA UMIARKOWANEJ POEZJI „Spoglądaj ku teraźniejszości, by tworzyć niebywałe. Odnoś się do starożytnych, by ustanawiać prawa (…) dążenie do nowoczesności i zaniedbywanie starożytnych sprawiło, że wiatr zamarł i wygasła witalność” ZHANGOWIE "Zheng Chao w XVII wieku stwierdził: „Kwiaty muszą mieć motyle, góry strumienie, skały mech, ocean wodorosty, stare drzewa liany i pnącza, a ludzie – obsesje”. (...) Zhang Rong, poeta V wieku, otrzymał wachlarz z białych piór czapli od taoistycznego duchownego, który powiedział mu, że „dziwne rzeczy należy dawać dziwnym ludziom”. Cesarz mawiał, że królestwo nie poradziłoby sobie bez jednego takiego męża jak Zhang Rong i że nie przetrwałoby z dwoma. (...) Rodzina Zhang Gongyiego w VII wieku słynęła z tego, że przez dziewięć pokoleń żyła w pełnej harmonii. Kiedy cesarz zapytał, jak to możliwe, Zhang Gongyi (…) jął kreślić znak „cierpliwość” – po wielokroć. (...) O jego [Zhang Zu] esejach powiadano, że są jak tysiąc sztuk złota wybranych spośród tysiąca sztuk złota. Znaczyło to, że wszystkie są cenne." WOLNOŚĆ STRZYŻYKA Kaczki i gęsi mogą wzbijać się wysoko, jednak strzały z łuku ściągają je na ziemię, gdyż ich ciała są dobrze utuczone. Zimorodki i pawie muszą ginąć dla piękna swych piór. Sokół groźny, lecz trzyma się go na uwięzi. Papuga zmyślna, lecz zamknięta w klatce, musi powtarzać słowa swego pana. Jeden mały strzyżyk, bezwartościowy i brzydki, jest wolny. LUDZKOŚĆ TARGANA PRZEZ CZTERY WIATRY Bóg miał powiedzieć [św. Katarzynie ze Sieny], że (…) ludzkość (…) to drzewo samolubnej zmysłowości, targane przez cztery wiatry. "1. Pierwszy to wiatr dostatku, który sprawia, że ludzie cierpią z powodu tego, czego nie mają, karmi pychę bezczelnością, sprawia, że stojący u władzy dzierżą rządy pełne niesprawiedliwości i próżności, są zadufani w sobie, ich ciała zbrukane są grzechem, a myśli plugawe. 2. Drugi to wiatr strachu, który sprawia, że ludzie boją się, iż utracą to, co kochają: własne życie lub życie swoich dzieci, albo innych ludzi, albo swą pozycję, cześć czy bogactwo. Dlatego też kulą się ze strachu i nigdy nie znajdują pokoju, ten bowiem przychodzi wraz z przyjęciem Bożego porządku spraw. 3. Trzeci to wiatr przeciwności, który urzeczywistnia ich lęki i odbiera im zdrowie, dzieci, bogactwa, dobra, cześć albo życie – co tylko Bóg, nazywający siebie „łagodnym lekarzem” uzna za konieczne, by doprowadzić do ich zbawienia. 4. Czwarty to wiatr sumienia. Rzecze Pan: „Wiatr ten stwarza moja boska dobroć, albowiem próbowałem znęcić [ludzkość] miłością poprzez dobrobyt i imałem się strachu, by ich serca poprzez nieszczęścia umiejętnie przywieść do cnotliwej miłości, i próbowałem zsyłać na nich strapienia, aby poznali kruchość i nietrwałość świata. Niektórzy ludzie jednak wszystko to mają za nic. A że kocham was wszystkich tak niewymownie mocno, zsyłam tedy kuksaniec sumienia, by ocknęli się ci ludzie z otwartymi ustami i wyrzygali plugawość swych grzechów na świętej spowiedzi”. WIR – ŹRÓDŁO ŚWIATA? Anaksagoras układający grecką wirową teorię stworzenia ("Chaos pozostawał w odwiecznym wirze ruchu, aż do chwili, w której „burza jakaś […] wśród zarodków i chaos” powiązała i porozdzielała pierwiastki tak, że utworzyły materię kosmosu. Lukrecjusz pisze, że wszystko to stało się za sprawą zupełnego przypadku). (...) Blake rysując drabinę Jakubową, nadał jej postać spiralnej klatki schodowej, przechodzącej przez księżyc w drodze do nieba. Piekło Dantego było wirem, a jego przeciwieństwo – ścieżka prowadząca spiralnie wokół góry czyśćcowej – wiodła do nieba. Pielgrzym Bunyana postępuje spiralną ścieżką do Niebiańskiego Grodu, a indyjski bohater Śaktidewa w „Oceanie opowieści”, żeglujący ku Miastu ze Złota, jest jedynym ocalałym z katastrofy statku - swe przeżycie zawdzięcza gałęzi drzewa banian, która jakimś cudem wyrasta z wiru pośrodku morza. (...) Newton na stare lata gorzko utyskiwał, że mimo jego dowodów świadczących, iż to grawitacja wprawia światy w ruch, ludzie nadal wierzą słowom Kartezjusza, tylko dlatego, że są to słowa Kartezjusza. A może to dlatego że Kartezjuszowe wiry okazały się piękniejsze, że były materią wziętą ze snów pod takimi względami, pod jakimi nie mogła nią być Newtonowska grawitacja. "Pokazujesz mi pan – mówi Markiza - widok tak przepastny, że wzrok mój nie sięga jego końca. Widzę wyraźnie obywateli naszego świata. A tyś jasno przedstawił memu rozumowi obywateli księżyca i innych planet naszego tourbillon czy też wirowania. Dalej powiadasz mi o mieszkańcach planet wszelkich innych tourbillons. (…) Co będzie z nami pośrodku tak wielu światów? (…) widzę ziemię tak okrutnie małą, że odtąd już za nic będę miała uważać się za jej część. I zdumiewa mnie, że ludzki rodzaj tak jest rozmiłowany we władzy, tak poważa wielkość tutejszą, układając projekt za projektem, zwodząc, zdrad się dopuszczając, kadząc i kłamiąc licho, i czyniąc wszystkie te przemożne wysiłki, by zagarnąć część świata, którego nie zna ani nie pojmuje, tak jak i czegokolwiek z owych przemożnych tourbillons." MĘCZEŃSTWO PERPETUI "W roku 203, w Kartaginie, gdy aresztowanie Perpetui było kwestią czasu, ojciec starał się ją przekonać, by wyrzekła się wiary, która sprowadzi na nią tylko śmierć. Odrzekła: „Czy widzisz ten dzbanek na stole? Czy możesz powiedzieć o nim, że jest czymś innym niż dzbankiem? Tak i ja mogę nazywać siebie tylko tym, kim jestem, chrześcijanką”. Perpetua miała 22 lata (…)" POEZJA OSŁA Poezja mająca źródło w miłości osła do oślicy: "Me serce poraziła ośliczka gdybym czekał na mego pana pod drzwiami aptekarza. Zniewoliła mnie jej skromność i jej dwa miękkie ganasze koloru shanqarani umarłem przez nią, bo gdybym miał żyć dalej namiętność moja tylko by się wzmagała. - „Twój wiersz jest wzruszający”, rzekł Abu al-Anbas, „ale co oznacza shanqarani”? - „Ach, to stare słowo. Dzisiaj słyszy się je tylko w oślej poezji”." SYMBOLIKA WIATRU "Określeniem „wiatr człowiek” nazywano poetę. „Wiatr przepływ” tłumaczono jako znamienity, wyrafinowany, utalentowany literacko oraz rozpustny. „Wiatr rozkosz” był jedynie nazwą nastroju, za to „wiatr smutek” oznaczał wybitność w dziedzinie literatury. Wsłuchaj się w wiatr, a poznasz wiatr. Wiatr wieje, a pokolenia to liście, które przegania. Nie było większej pochwały nad to, co powiadano o Konfucjuszu: „ten wie, skąd wieje wiatr.”" BÓL UTRACONEJ MIŁOŚCI "Rama, nieutulony w żalu, wzniósł złoty pomnik swej ukochanej i rządził przez kolejnych dziesięć tysięcy lat, lecz świat wydawał mu się pusty i pozbawiony sensu bez Sity. Wreszcie umarł, nie zobaczywszy jej nigdy więcej." "Syn królewski leżał na łóżku w komnacie małżeńskiej wieży, nie spał, odmawiał jedzenia i uparcie milczał. Czekał tygodniami, po czym rozplótł włosy i wtarł w nie ziemię, ciało zaś umazał popiołem, wziął drewniany kostur i niewielką drewnianą miskę i opuścił pałac, by samotnie przemierzać bezkres świata."
Miłosz Kozikowski - awatar Miłosz Kozikowski
ocenił na99 miesięcy temu
Sontag. Życie i twórczość Benjamin Moser
Sontag. Życie i twórczość
Benjamin Moser
„Sontag. Życie i twórczość” autorstwa Benjamina Mosera to monumentalna biografia, która w pełni zasługuje na miano dzieła totalnego. Moser, wykazując się niebywałą erudycyjnością, podjął się karkołomnego zadania: uchwycenia esencji jednej z najbardziej skomplikowanych ikon intelektualnych XX wieku. Susan Sontag w jego ujęciu nie jest jedynie posągową postacią z okładek pism literackich, lecz wielowymiarową, pulsującą życiem i sprzecznościami kobietą, której umysł był polem nieustającej bitwy. Autor z niemal detektywistyczną dociekliwością rekonstruuje jej losy, nie bojąc się przy tym dekonstrukcji mitów, które sama Sontag wokół siebie pieczołowicie budowała. Centralnym punktem tej opowieści jest niezwykły passus, w którym Moser ukazuje Sontag jako postać rozdartą między wieżą z kości słoniowej a okopami rzeczywistości. Poznajemy tu kobietę przerażoną wojnami, która swój lęk przekuła w bezkompromisowe działanie. Sontag walczyła nie tylko w swoim kraju, punktując amerykański imperializm i marazm intelektualny, ale i na arenie międzynarodowej – jej legendarny wyjazd do oblężonego Sarajewa, by wystawić „Czekając na Godota”, stał się symbolem moralnego obowiązku artysty wobec cierpienia. Moser kreśli portret eseistki o ostrym jak brzytwa umyśle, działaczki społecznej, reżyserki poszukującej nowych form wyrazu, publicystki i pisarki, która nigdy nie spoczęła na laurach. Równocześnie autor zagląda głęboko w sferę prywatną, ukazując Sontag jako matkę targaną poczuciem winy i ambicją, namiętną kochankę oraz lesbijkę, która przez dekady toczyła wewnętrzną walkę z własną tożsamością w świecie nie zawsze gotowym na jej otwartość. Moser z ogromną wrażliwością opisuje jej walkę o czasy bez rasizmu i wszelkich form wykluczenia, pokazując, że dla Sontag polityka była nierozerwalnie związana z estetyką i etyką. Ta wielowątkowość sprawia, że biografia staje się fascynującym studium ludzkiej kondycji, w której geniusz sąsiaduje z małostkowością, a odwaga z głęboką niepewnością. Przyznaję tej książce ocenę 8/10. Moser wykonał tytaniczną pracę, przekopując się przez tysiące stron dzienników i listów, by oddać głos kobiecie, która za życia rzadko pozwalała komukolwiek dojść do słowa. Erudycyjność autora idzie w parze z lekkością pióra – mimo ogromnej objętości, biografia trzyma w napięciu niczym najlepsza powieść psychologiczna. Choć momentami Moser bywa surowy w ocenach moralnych swojej bohaterki, to właśnie ta bezstronność i brak hagiograficznego zadęcia stanowią o sile tej pozycji. To książka o cenie, jaką płaci się za bycie „najmądrzejszą osobą w pokoju”, oraz o nieustannym głodzie doświadczania świata we wszystkich jego barwach. Moser udowodnił, że życie Susan Sontag było jej najważniejszym, najbardziej radykalnym dziełem sztuki. Lektura obowiązkowa dla każdego, kto chce zrozumieć, jak kształtowała się wrażliwość współczesnego intelektualisty i jak wielką odpowiedzialność niesie ze sobą posiadanie głosu słyszalnego na całym świecie. To portret kobiety, która nie chciała być tylko obserwatorką historii – ona chciała ją współtworzyć, nawet jeśli oznaczało to spalenie za sobą wszystkich mostów.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na82 miesiące temu

Cytaty z książki Szczeliny istnienia

Więcej

... by coś usłyszeć, trzeba samemu zamilknąć.

... by coś usłyszeć, trzeba samemu zamilknąć.

Jolanta Brach-Czaina Szczeliny istnienia Zobacz więcej

Formuła porodu brzmi: niech to, co jest, będzie. Niewiarygodne przesłanie. Każe zapomnieć o cierpieniu, poniechać buntu. Oznacza akceptację wszystkiego, co zdarzyć się może. Wskazuje samo istnienie jako niezachwianą wartość. Okazuje się też, że wobec istnienia, niby niezależnego od nas, ostateczny gest przyzwalający czynimy sami. A tym samym przyjmujemy odpowiedzialność.

Formuła porodu brzmi: niech to, co jest, będzie. Niewiarygodne przesłanie. Każe zapomnieć o cierpieniu, poniechać buntu. Oznacza akceptację ...

Rozwiń
Jolanta Brach-Czaina Szczeliny istnienia Zobacz więcej

Ile zła wyrządzono w walce ze złem. Jeśli mimo wszystko walczących to nie zniechęca, można by się zastanawiać, czy to czasem nie okazja do bezkarnego powodowania zła pociąga nas do tej walki.

Ile zła wyrządzono w walce ze złem. Jeśli mimo wszystko walczących to nie zniechęca, można by się zastanawiać, czy to czasem nie okazja do b...

Rozwiń
Jolanta Brach-Czaina Szczeliny istnienia Zobacz więcej
Więcej