-
Artykuły
Nie żyje Wiesław Myśliwski. Autor „Kamienia na kamieniu” i „Traktatu o łuskaniu fasoli” miał 94 lata
LubimyCzytać30 -
Artykuły
Zaczęłam od tajemnicy. Reszta przyszła sama - rozmowa z Małgorzatą Rogalą
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Czytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać441 -
Artykuły
Przeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1
Biblioteczka
Nie wiem czy to wina tłumaczenia ale na papierze nie czytało się tego dobrze.
Nie wiem czy to wina tłumaczenia ale na papierze nie czytało się tego dobrze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria Koniasza sama w sobie dość dobra jednak jak dla mnie tytułowy bohater za mocno lśnił ideałami czy powodami, których nie spodziewałam się po nim.
Historia Koniasza sama w sobie dość dobra jednak jak dla mnie tytułowy bohater za mocno lśnił ideałami czy powodami, których nie spodziewałam się po nim.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2018-01-21
2018-01-21
Mam tylko jedną uwagę dla zakończenia... czy po momencie w którym Asher zobaczył że Morgana raczej ciężko będzie zabić, to pytam czemu do cholery nie obciął mu głowy? I w całości poćwiartował a każdą część ciała odpowiednio zabezpieczył? Nie, lepiej poświęcić życie najlepszego przyjaciela....
PS: Biedny Gar niby taki mądry a głupotą wtedy zaświecił, każąc się zabić...
Mam tylko jedną uwagę dla zakończenia... czy po momencie w którym Asher zobaczył że Morgana raczej ciężko będzie zabić, to pytam czemu do cholery nie obciął mu głowy? I w całości poćwiartował a każdą część ciała odpowiednio zabezpieczył? Nie, lepiej poświęcić życie najlepszego przyjaciela....
PS: Biedny Gar niby taki mądry a głupotą wtedy zaświecił, każąc się zabić...
2018-01-01
2017-10-22
Opowieść o człowieku starającym się przeżyć, z amnezją i próby odkrycia przeszłości, dorzućmy do tego jeszcze niezwykłe umiejętności głównego bohatera. Wszystko zmierza do Bezimiennego. Nie które elementy tak bardzo przypominające o Wieloświecie nadają czasowi lektury nieco sentymentu. Książkę czyta się przyjemnie, bohater myśli o własnych sprawach jednak autorka potrafi pokazać również że jest człowiekiem i popełnia błędy.
Jeśli szukasz pozycji na osłodzenie czasu po lekturze kotołaka bądź czekasz na 5 tom pogranicza to ta książka jest jaknajbardziej na miejscu
Opowieść o człowieku starającym się przeżyć, z amnezją i próby odkrycia przeszłości, dorzućmy do tego jeszcze niezwykłe umiejętności głównego bohatera. Wszystko zmierza do Bezimiennego. Nie które elementy tak bardzo przypominające o Wieloświecie nadają czasowi lektury nieco sentymentu. Książkę czyta się przyjemnie, bohater myśli o własnych sprawach jednak autorka potrafi...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2017-04-17
Przy końcówce miałam nie jasne wrażenie że Gentaj maczała w tym palce...
Przy końcówce miałam nie jasne wrażenie że Gentaj maczała w tym palce...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2017-02-07
2017-02-03
Dawno nie spotkałam się z tak dobrze napisaną książką traktującą o innej kulturze, oraz przybliżającą nam ją na różne sposoby. Z odmiennych punktów widzenia.
Dawno nie spotkałam się z tak dobrze napisaną książką traktującą o innej kulturze, oraz przybliżającą nam ją na różne sposoby. Z odmiennych punktów widzenia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2017-01-31
Cieszę się ze Papierowy księżyc wydaje twórczość Olgi Gromyko.
Cieszę się ze Papierowy księżyc wydaje twórczość Olgi Gromyko.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2017-01-27
Humor w tej książce jest na dobrym poziomie, jednak nie były to już tak zapadające w pamięć sytuacje jak u Gromyko. Jedną z bardziej zaskakujących... Nie chyba bardziej "nietypowych" postaci był Dazael, szczerze mówiąc nigdy nie słyszałam o elfie w depresji. Powieść jest lekka z pewnością jest to niemal idealnie dobrana lektura dla fanów twórczości Olgi Gromyko.
Polecam i pozdrawiam Zara!
Humor w tej książce jest na dobrym poziomie, jednak nie były to już tak zapadające w pamięć sytuacje jak u Gromyko. Jedną z bardziej zaskakujących... Nie chyba bardziej "nietypowych" postaci był Dazael, szczerze mówiąc nigdy nie słyszałam o elfie w depresji. Powieść jest lekka z pewnością jest to niemal idealnie dobrana lektura dla fanów twórczości Olgi Gromyko.
Polecam i...
2017-01-21
Wchodząc do księgarni skierowałam swe kroki do regału z fantastyką. Mijam znane mi pozycje i... O coś nowego! Biorę książkę w ręce zaczynam przeglądać, kilka pierwszych stron zachęciło mnie do dalszej lektury w zaciszu domowym. Jednak nie wiedziałam wtedy jak marny był to wydatek... Czytam czytam mijają mi godziny i na jednej ze stron, bohater popełnił straszne głupstwo no dobra może się z tego wyleczy... Na przekór moim nadzieją książka spadała ze strony na stronę coraz głębiej w dół... Powieść przypomina bardziej wrzucenie do jednego garnka Harrego Pottera, filmu "Bitwa pięciu armii" i szczypt z Króla Demona oraz fabuły "The Elder Scrolls" a to co z tego powstało... Hmm właśnie o owym "tym" jest ta recenzja.
Wchodząc do księgarni skierowałam swe kroki do regału z fantastyką. Mijam znane mi pozycje i... O coś nowego! Biorę książkę w ręce zaczynam przeglądać, kilka pierwszych stron zachęciło mnie do dalszej lektury w zaciszu domowym. Jednak nie wiedziałam wtedy jak marny był to wydatek... Czytam czytam mijają mi godziny i na jednej ze stron, bohater popełnił straszne głupstwo no...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Minusem książki jest zbytnia chęć autorek wywołania śmiechu u czytelnika. Poza tym oprócz protagonisty najemnika zwierzołaka i partnerki tego trzeciego miałam trudności z rozróżnieniem postaci. Porównywanie tego do twórczości Gromyko jest nieco przesadzone.
Minusem książki jest zbytnia chęć autorek wywołania śmiechu u czytelnika. Poza tym oprócz protagonisty najemnika zwierzołaka i partnerki tego trzeciego miałam trudności z rozróżnieniem postaci. Porównywanie tego do twórczości Gromyko jest nieco przesadzone.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to