Saga Winlandzka #1

- Kategoria:
- komiksy
- Format:
- papier
- Cykl:
- Saga Winlandzka (tom 1-2)
- Tytuł oryginału:
- ヴィンランド・サガ (Vinland Saga)
- Data wydania:
- 2017-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2017-01-01
- Data 1. wydania:
- 2013-10-14
- Liczba stron:
- 452
- Czas czytania
- 7 godz. 32 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788365520135
- Tłumacz:
- Radosław Bolałek
Normanowie, Danowie, Rusini… obecnie znani jako wikingowie. Niezłomni wojownicy, których bała się cała Europa. Jednym z nich jest Thorfinn, syn Thorsa. Mimo swojego młodego wieku, rzadko kto może z nim się równać w walce. Kim jest ten chłopak, w którego oczach nie ma strachu, ale płonie nienawiść? Czemu zawdzięcza swoje umiejętności? Skąd pochodzi?
„Saga Winlandzka” to epopeja, w której nie brak intryg, pokazanych z rozmachem scen walk, berserków czy Jomswikingów – elitarnych wojowników (niektórzy badacze twierdzą, że stacjonowali oni na Wolinie!). To też barwne, nierzadko historyczne, postacie – Thorfinn, Askeladd, Floki czy Leif. Zapraszamy na niesamowitą sagę, która zdobyła szereg nagród i jest uznawana za jedną z najlepszych serii o wikingach, jaka kiedykolwiek powstała!
Kup Saga Winlandzka #1 w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Saga Winlandzka #1
Poznaj innych czytelników
447 użytkowników ma tytuł Saga Winlandzka #1 na półkach głównych- Przeczytane 317
- Chcę przeczytać 125
- Teraz czytam 5
- Posiadam 89
- Manga 53
- Komiksy 19
- Mangi 17
- Ulubione 14
- Komiks 12
- 2019 5



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Saga Winlandzka #1
Przyznam szczerze, że początkowo trochę nie do końca mogłam zdzierżyć stronę graficzną tej opowieści. Ale kiedy rozpoczęła się historia rodziny Thorfinna, kiedy wyszło na jaw, co się stało z jego ojcem - dałam się porwać tej historii i nie mogłam odłożyć mangi, dopóki nie doczytałam do końca...
To epicka opowieść o młodym chłopcu, który szuka odwetu za bestialskie zamordowanie swojego ojca. A równocześnie - robi wszystko, żeby ta jego śmierć nie poszła na marne.
To krwawa opowieść o brutalnym świecie wikińskich wojowników. O łupieżczych wyprawach, bitewnym szale, walce o władzę, intrygach, których ofiarami padają często ci najlepsi. Z drugiej strony - to piękna opowieść o człowieku, który chciał porzucić życie wojownika, by żyć w spokoju ze swoją rodziną (tak, fanom Thorgala z pewnością się ten fragment historii spodoba). I który zapłacił za tę decyzję straszną cenę...
Z przyjemnością (i niecierpliwością) sięgnę po kolejny tom, żeby przekonać się, jak dalej potoczyły się losy młodego Thorfinna.
Przyznam szczerze, że początkowo trochę nie do końca mogłam zdzierżyć stronę graficzną tej opowieści. Ale kiedy rozpoczęła się historia rodziny Thorfinna, kiedy wyszło na jaw, co się stało z jego ojcem - dałam się porwać tej historii i nie mogłam odłożyć mangi, dopóki nie doczytałam do końca...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo epicka opowieść o młodym chłopcu, który szuka odwetu za bestialskie...
Przyjemnie czytało się przygody Thorfinna, które wcześniej było mi dane zobaczyć w animacji. Znając teraz lepiej kontekst tej opowieści, a więc nordyckie sagi, czerpałem znacznie większą przyjemność z lektury i cieszyłem się, mogąc zobaczyć postać np. Leifa.
Pozostaje pytanie, czy „Saga Winlandzka” to dobra manga. Cóż... i tak, i nie. Na pewno jest to rzecz bardzo mocno czerpiąca z tradycji mangi jako takiej. Patrząc na twarz małego Thorfinna, mam przed oczami twarz małego Son Goku, czy jak tam ta postać z „Dragon Ball” się nazywała. Widać to przede wszystkim w mimice postaci, ale też ich gestach i sposobie formułowania myśli. Te elementy kompletnie nie pasują do świata wikingów, a postać młodego chłopaka, który bawi się dłońmi jak dziecko przy rozmowie z kobietą, którą pragnie poślubić... cóż, takie rzeczy kaleczą tę rzeczywistość.
Niemniej to nadal kawał dobrej historii. Być może autorzy animacji nieco lepiej przełożyli materiał źródłowy dla europejskiego widza i stąd ogląda się to lepiej niż czyta. Niemniej mam zamiar poznać losy Thorfinna i wikingów także z oryginalnej mangi.
Przyjemnie czytało się przygody Thorfinna, które wcześniej było mi dane zobaczyć w animacji. Znając teraz lepiej kontekst tej opowieści, a więc nordyckie sagi, czerpałem znacznie większą przyjemność z lektury i cieszyłem się, mogąc zobaczyć postać np. Leifa.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPozostaje pytanie, czy „Saga Winlandzka” to dobra manga. Cóż... i tak, i nie. Na pewno jest to rzecz bardzo mocno...
Moja opinia dotyczy całej sagi, a nie poszczególnych tomów.
Po obejrzeniu anime od razu zdecydowałam się na jej zakup i jestem nią absolutnie zachwycona.
Zarówno kreska, historia oraz bohaterowie mnie oczarowali, a to, że jest to wątek historyczny, w dodatku dziejący się bardzo dawno temu oraz obejmujący ciekawe ludy, wzmacnia mój zachwyt.
Wiecie, że Jomsborg prawdopodobnie istniał, i to na terenie dzisiejszej Polski, na Wolinie?
Kocham tę serię całym sercem.
Moja opinia dotyczy całej sagi, a nie poszczególnych tomów.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo obejrzeniu anime od razu zdecydowałam się na jej zakup i jestem nią absolutnie zachwycona.
Zarówno kreska, historia oraz bohaterowie mnie oczarowali, a to, że jest to wątek historyczny, w dodatku dziejący się bardzo dawno temu oraz obejmujący ciekawe ludy, wzmacnia mój zachwyt.
Wiecie, że Jomsborg...
Wikingowie w wydaniu japońskim.
Dziwne? Jak się okazuje, niekoniecznie.
Chociaż przyznam, że moja pierwsza myśl była właśnie taka.
Jednak na szczęście, ciekawość była o wiele większa, ponieważ dzięki temu poznałam początek (bo to przecież zaledwie pierwszy tom),emocjonującej historii, rozgrywającej się w świecie mroźnej północy.
Głównym bohaterem jest Thorfinn, syn Thorsa. Początkowo poznajemy go jako tajemniczego młodzieńca, który nie ma rodziny i zdecydowanie nie może stanowić sam o sobie.
Kolejne rozdziały to retrospekcja, w której Thorfinn jest jeszcze szczęśliwym dzieckiem, mieszkającym w maleńkiej wiosce na Islandii, z rodzicami i siostrą.
Beztroskie dzieciństwo burzą dramatyczne wydarzenia, które naznaczą się na całym życiu chłopca.
Japończycy mają wyjątkową zdolność do kreślenia emocji, w sposób poruszający i zapadający w serce.
Odkąd czytam mangi, czyli od około sześciu lat, nie przestaje mnie zdumiewać, że ich twórcy są tak mocno uwrażliwieni na człowieka, i to co w nim najlepsze i najgorsze.
Nie napotkałam jeszcze żadnego wyjątku od tej reguły, a “Saga Winlandzka” jest jej znakomitym zobrazowaniem.
Wszystko ze sobą wyśmienicie współgra, scenariusz, dopracowane postaci oraz kreska, która niby nie wyróżnia się niczym szczególnym, a jednocześnie idealnie oddaje surowość krajobrazów, twardość charakterów i brutalność rzeczywistości.
Polecam zdecydowanie, nie tylko wielbicielom mang😊
Wikingowie w wydaniu japońskim.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziwne? Jak się okazuje, niekoniecznie.
Chociaż przyznam, że moja pierwsza myśl była właśnie taka.
Jednak na szczęście, ciekawość była o wiele większa, ponieważ dzięki temu poznałam początek (bo to przecież zaledwie pierwszy tom),emocjonującej historii, rozgrywającej się w świecie mroźnej północy.
Głównym bohaterem jest Thorfinn, syn...
Jedna z najlepszy mang jakie czytałem. Szybko wciąga.
Dobrze ułożona, jasna linia czasu. Wszystko jest zrozumiałem, proste a zarazem złożone. Ciekawa historia wyjaśniana krok po kroku. Jeśli ktoś Wikingów i choć trochę się w tym orientuje to będzie w swoim żywiole.
Polecam i zabieram się za kolejne tomy.
Jedna z najlepszy mang jakie czytałem. Szybko wciąga.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobrze ułożona, jasna linia czasu. Wszystko jest zrozumiałem, proste a zarazem złożone. Ciekawa historia wyjaśniana krok po kroku. Jeśli ktoś Wikingów i choć trochę się w tym orientuje to będzie w swoim żywiole.
Polecam i zabieram się za kolejne tomy.
Saga Winlandzka #1
9/10
Wprowadzenie do tej serii trzyma wysoki poziom. Styl rysowania jest rewelacyjny. Podobnie ma się sprawa z rysunkami, które są bardzo szczegółowe i dynamiczne, jeżeli chodzi o sceny walki. Fabularnie zapowiada się ciekawie i mocno.
Saga Winlandzka #1
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to9/10
Wprowadzenie do tej serii trzyma wysoki poziom. Styl rysowania jest rewelacyjny. Podobnie ma się sprawa z rysunkami, które są bardzo szczegółowe i dynamiczne, jeżeli chodzi o sceny walki. Fabularnie zapowiada się ciekawie i mocno.
Winlandia jest określeniem wybrzeża Ameryki Północnej, które w X. wieku odwiedzili wikingowie. Jednakże wbrew temu co sugeruje tytuł akcja mangi rozgrywa się nieco później – w XI w., a sama Winlandia jest jedynie wspominana. Co zatem ma tak naprawdę do zaoferowania pierwszy tom?
Na łamach pierwszego tomu czytelnik śledzi losy grupy wikingów pracujących jako najemnicy pod przewodnictwem Askeladda. Głównym bohaterem jest tu jednak tak naprawdę młody wojownik Thorfinn. Pomimo tego, że walczy dla Askeladda, to jednocześnie co jakiś czas wyzywa go na pojedynek, bo chce go zabić, aby pomścić śmierć swojego ojca.
Początek tomu to tak naprawdę pokaz możliwości wikingów. Zarówno sprytem, jak i umiejętnościami bojowymi są w stanie pokonać każdego. Czasami wprawdzie odnosiłem wrażenie, że trochę przesadzono z ich niezwyciężonością, ale jest to raczej element konwencji.
Na samym początku tomu można też lepiej poznać bohaterów. Nie są tu oni przedstawiani w heroiczny sposób. Askeladd jest bardzo cyniczny i zależy mu głównie na pieniądzach. Z kolei Thorfinn jest pozbawiony złudzeń i jego jedynym celem życia jest zemsta za ojca.
Dużą część tomu stanowi retrospekcja wyjaśniająca początki relacji Askeladda i Thorfinna. Pokazane są tutaj relacje w ówczesnym społeczeństwie – jest to dosyć gęsta sieć intryg, w której stara się zachować pozory. Honor czy uczciwość szybko przegrywają tutaj w konfrontacji z chłodnym pragmatyzmem.
Rysunki w tomie są bardzo udane. Szczególnie zapadają w pamięć sceny walki, które są bardzo dobrze rozplanowane pod względem kadrów, dzięki czemu można niemal w filmowy sposób śledzić przebieg starć.
Pod sam koniec tomu są pewne dodatki. Jest parę krótkich historyjek humorystycznych i o ile te osadzone w świecie przedstawionym były takie średnie, to rozbawiły mnie opowieści z życia autora. Poza tym duży plus za mapy ułatwiające umieszczenie poszczególnych miejsc akcji.
Pierwszy tom bardzo dobrze zachęca do zapoznania się z resztą tomów serii. Mam nadzieję, że kolejne mnie nie rozczarują.
Winlandia jest określeniem wybrzeża Ameryki Północnej, które w X. wieku odwiedzili wikingowie. Jednakże wbrew temu co sugeruje tytuł akcja mangi rozgrywa się nieco później – w XI w., a sama Winlandia jest jedynie wspominana. Co zatem ma tak naprawdę do zaoferowania pierwszy tom?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa łamach pierwszego tomu czytelnik śledzi losy grupy wikingów pracujących jako najemnicy pod...
Saga winlandzka to historyczna manga opowiadająca o podbojach wikingów z XI wieku. Ciągnąca się od ponad 15 lat epopeja uzyskała uznanie wśród krytyków i miłośników japońskiego komiksu. Świetnie przyjęty na świecie tytuł doczekał się też ekranizacji w formie anime. W Polsce tytuł wydaje Hanami w wersji zawierającej dwa tomy w jednej publikacji.
Akcja mangi rozpoczyna się podczas bitwy, gdzie banda wikingów-najemników dowodzona przez niejakiego Askeladda ma okazje wykazać się swoimi umiejętnościami i planowaniem. Podczas starcia młody chłopak o imieniu Thorfinn daje popis swoich umiejętności i w zamian za przyniesienie głowy wrogiego dowódcy ma zostać spełnione jego jedno życzenie. Tym życzeniem okazuje się pojedynek z Askeladdem. Co może stać za takim działaniem?
Saga winlandzka to naprawdę dobra manga. Po przeczytaniu pierwszego tomu jestem bardzo ciekawy, co wydarzy się dalej i jak potoczą się losy bohaterów. Znajdą tutaj coś dla siebie zarówno fani historii jak i miłośnicy opowieści o zemście i oczywiście fani dobrej mangi także nie mają powodu do odpuszczania Sagi. Gorąco zachęcam do zapoznania się z tą serią, bo czuje w kościach, że dołączy ona do mojego grona ulubieńców.
Saga winlandzka to historyczna manga opowiadająca o podbojach wikingów z XI wieku. Ciągnąca się od ponad 15 lat epopeja uzyskała uznanie wśród krytyków i miłośników japońskiego komiksu. Świetnie przyjęty na świecie tytuł doczekał się też ekranizacji w formie anime. W Polsce tytuł wydaje Hanami w wersji zawierającej dwa tomy w jednej publikacji.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAkcja mangi rozpoczyna...
Jak czytam tom pierwszy, to czuję że mam do czynienia z rewelacyjną serią.
Jak czytam tom pierwszy, to czuję że mam do czynienia z rewelacyjną serią.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFajne, ale myślę że inna kolejność, na jaką postawiono w anime miała lepszy wydźwięk. Czekam na dalsze tomy, żeby dowiedzieć się co się stało po zakończeniu sezonu.
Fajne, ale myślę że inna kolejność, na jaką postawiono w anime miała lepszy wydźwięk. Czekam na dalsze tomy, żeby dowiedzieć się co się stało po zakończeniu sezonu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to