rozwińzwiń

Początek

Okładka książki Początek autora Taran Matharu, 9788376863078
Okładka książki Początek
Taran Matharu Wydawnictwo: Jaguar Cykl: Zaklinacz (tom 1) fantasy, science fiction
424 str. 7 godz. 4 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Zaklinacz (tom 1)
Tytuł oryginału:
The Novice
Data wydania:
2015-10-07
Data 1. wyd. pol.:
2015-01-01
Data 1. wydania:
2015-05-05
Liczba stron:
424
Czas czytania
7 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788376863078
Tłumacz:
Grzegorz Komerski
Średnia ocen

7,6 7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Początek w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Początek



książek na półce przeczytane 927 napisanych opinii 438

Oceny książki Początek

Średnia ocen
7,6 / 10
1107 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Początek

avatar
1468
688

Na półkach:

Jak miło było wrócić do tej serii. Po 6 latach od pierwszego przeczytania kompletnie nie pamiętałam, o czym ona jest. Jednak już od pierwszych stron, zaczęłam sobie wszystko przypominać. Mimo, że to mój reread, bawiłam się znakomicie. Autor doskonale wykreował postacie, a także przez całą lekturę czuć było napięcie. Każdą przeczytaną stronę chciałam przewracać coraz szybciej i szybciej, by dowiedzieć się, co wydarzy się dalej. Pomimo upływu lat ta seria nie zawodzi i już nie mogę się doczekać czytania i emocji, które będę miała przy drugim tomie.

Jak miło było wrócić do tej serii. Po 6 latach od pierwszego przeczytania kompletnie nie pamiętałam, o czym ona jest. Jednak już od pierwszych stron, zaczęłam sobie wszystko przypominać. Mimo, że to mój reread, bawiłam się znakomicie. Autor doskonale wykreował postacie, a także przez całą lekturę czuć było napięcie. Każdą przeczytaną stronę chciałam przewracać coraz...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
59
59

Na półkach:

Jak na pierwszy tom jest ok. Są ciekawe momenty i te trochę nużące

Jak na pierwszy tom jest ok. Są ciekawe momenty i te trochę nużące

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
310
241

Na półkach:

Dobrze się czyta fajna przygodowa książka. Było by więcej gwiazdek ale odejmuje za niepotrzebne tu pentagramy i nazywanie stworzeń magicznych demonami naprawdę nie dało się wymyślić czegoś lepszego?

Dobrze się czyta fajna przygodowa książka. Było by więcej gwiazdek ale odejmuje za niepotrzebne tu pentagramy i nazywanie stworzeń magicznych demonami naprawdę nie dało się wymyślić czegoś lepszego?

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

2723 użytkowników ma tytuł Początek na półkach głównych
  • 1 465
  • 1 221
  • 37
577 użytkowników ma tytuł Początek na półkach dodatkowych
  • 368
  • 86
  • 41
  • 34
  • 23
  • 14
  • 11

Inne książki autora

Taran Matharu
Taran Matharu
Taran Matharu urodził się w Londynie. Od dziecka uwielbiał czytać i wymyślać historie. Spisał pierwszą, gdy miał 9 lat. Ukończył z wyróżnieniem studia na wydziale zarządzania, ale nie podjął pracy w zawodzie. Postanowił odbyć staż w jednym z najbardziej prestiżowych wydawnictw Wielkiej Brytanii, Penguin Random House. Taran każdą wolną chwilę przeznacza na podróże, w tym na spotkania z czytelnikami. Obecnie pracuje na czwartą częścią sagi o zaklinaczu demonów.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Śpiący Książę Melinda Salisbury
Śpiący Książę
Melinda Salisbury
Od kiedy brat Errin, Lief, zniknął, jej życie stało się nie do zniesienia. Musi troszczyć się sama o chorą matkę oraz uzbierać pieniądze na czynsz, sprzedając nielegalne ziołowe mikstury. Jednak to nic w porównaniu z nadejściem mściwego Śpiącego Księcia, którego Królowa właśnie obudziła z jego zaczarowanego snu. Kiedy ludność z wioski Errin zostaje przesiedlona, w efekcie wojny ze Śpiącym Księciem, Errin zostaje pozostawiona samej sobie, bez dachu nad głową. Jedyną osobą, którą może prosić o pomoc jest Silas - tajemniczy młody człowiek, który kupuje od niej śmiertelne trucizny, nie ujawniając jednak, do czego są mu potrzebne. Silas obiecuje pomoc. Jednak znika w tajemniczych okolicznościach, a Errin musi podjąć wędrówkę przez królestwo będące na skraju wojny i szukać innego sposobu, by uratować siebie i matkę. To, co odkrywa podczas swojej podróży obraca w gruzy całą dotychczasową wiedzę o jej świecie. Z oddechem Śpiącego Księcia na karku Errin musi dokonać bolesnego wyboru, który wpłynie na los całego królestwa. Nie wiem, czy jeszcze pamiętacie moją recenzję Córki Zjadaczki Grzechów [recenzja], była to dla mnie bardzo ciekawa powieść, z którą spędziłam miło czas. Na początku myślałam, że będzie to książka dla dzieci i w żaden sposób mi się nie spodoba. Jakże się więc zdziwiłam, kiedy ją skończyłam i byłam bardzo zadowolona z lektury. Do drugiego tomu Śpiący Książę byłam już lepiej nastawiona, wiedziałam na co mogę się przygotować, ale i w tej części autorka potrafiła mnie mile zaskoczyć. O tym, że istnieje kolejny tom Córki Zjadaczki Grzechów dowiedziałam się zaraz po tym jak skończyłam ją czytać, sądziłam, że będzie to ciąg dalszy losów bohaterów, których już poznałam w pierwszym tomie. Autorka mnie mile zaskoczyła, gdyż w tym tomie główną postać odgrywa siostra Liefa, Errin. Od początku polubiłam tą postać, dla Errin najważniejsza jest rodzina i nic tego nie zmieni, każdą sekundę poświęca na myśleniu o dobrobycie ludzi, którzy są jej bliżsi. Poza tym ma swoją pasję, jest silna i odważna. I to chyba właśnie tym Melinda Salisbury podbiła moje serce w drugiej części. Oczywiście pojawiają się nam postacie, które poznaliśmy w pierwszym tomie, w końcu jest to ciąg dalszy, ale myślę że dobrym pomysłem było skupienie się na kimś innym. Ogólnie cała akcja w Śpiącym Księciu, dzieję się nam trochę później, niż skończyła się Córka Zjadaczki Grzechów, ale nie martwcie się, autorka wszystko nam idealnie rozpisała i wytłumaczyła, więc wszystko jest łatwe do poskładania i zrozumienia. Co pewnie będzie dla was kolejnym zaskoczeniem, to cała akcja nie dzieję się w Lormere tylko Tregellanie. Mi się to bardzo spodobało, bo o Tregellanie wiedziałam tylko trochę z pierwszej części, ale były to tylko ulotne wiadomości, dzięki drugiemu tomowi jesteśmy w całkiem innym miejscu i poznajemy nowych ludzi. Ogólnie książkę czyta się szybko, oczywiście nie mogę tego porównać do pierwszego tomu, który był cudowny, i myślę, że żadna kolejna część jej nie pobije, ale niech autorka próbuje. Co jest wielkim plusem, to ciągła akcja, bohaterowie nie siedzą w jednym miejscu tylko się przemieszczają co sprawia, że fabuła jest jeszcze ciekawsza. Kilku momentów się spodziewałam, więc nie mogę powiedzieć, że książka jest całkowicie oryginalna, ale były też takie momenty, które mnie bardzo mile zaskoczyły i za to wielki plus do autorki. Oczywiście nie mogę wybaczyć autorce tego, że w tej części nie było Liefa, którego po prostu uwielbiam całym sercem. Myślę, że Śpiący Książę jest bardzo dobrym ciągiem dalszym serii Córka Zjadaczki Grzechów, oczywiście czekam z niecierpliwością na trzeci tom tej trylogii, a wam serdecznie polecam sięgnąć po te książki, bo są naprawdę genialnie napisane i czytelnik je po prostu pożera. https://in-my-different-world.blogspot.com/2016/10/nie-zadawaj-pytan-to-nie-usyszysz.html
Layla Angel - awatar Layla Angel
ocenił na81 rok temu
Trollhunters. Łowcy trolli Guillermo del Toro
Trollhunters. Łowcy trolli
Guillermo del Toro Daniel Kraus
Wyobraźcie sobie, że nagle zostajecie w środku nocy wyrwani ze swojego łóżka i budzicie się w nieznanym miejscu. Tak właśnie Jim Strugers dowiaduje się, że potwory naprawdę istnieją i zostaje wrzucony w świat, którego istnienia nawet nie podejrzewał. By nie dopuścić do powrotu nienasyconego Gunmara, wraz ze swoim przyjacielem Tubem i niespodziewanymi przyjaciółmi muszą stanąć do walki o swoje miasto. Po książkę "Trollhunters. Łowcy trolli" Daniela Krausa i Guillermo del Toro sięgnęłam po obejrzeniu adaptacji Netflixa pod tym samym tytułem. Bajka wciągnęła mnie ogromnie swoim magicznym klimatem, epickim bitwami i ciekawą fabułą, więc jeśli była opcja by jeszcze raz spotkać się z tymi bohaterami, nie mogłam sobie tego odpuścić. Chociaż historia mocno się różni od tej którą znałam z serialu, to i tak było ciekawie. Widać tu coś jakby prototyp znanej mi historii, bo i tak jest - książka miała premierę na rok przed serialem. Dzięki temu jednak wiele rzeczy jest nowych i bardzo zaskakuje, a znowu niektóre, choć trochę inne, są tak bardzo znajome i przeze mnie lubiane♥️ Bardzo spodobały mi się znajdujące się w książce kolorowe grafiki - tworzą one świetny klimat! Całość czyta się lekko i szybko. Intryguje i nie nudzi, a historia jest czymś nowym. Powiem wam, że ta wersja, choć skierowana do młodzieży, jest mroczniejsza niż serialowa. Tutejsze trolle nie jedzą skarpetek, a porywają dzieci z ulic by zaspokoić swój głód. Kolejną różnicą są tu bohaterowie - choć są charakterem bardzo podobni do tych już nam znanych,w wielu rzeczach się różnią. Blinkus jest tutaj Mrugusiem, i choć też ma tu wiele oczu i rąk, to wygląda zdecydowanie inaczej, tak samo Gunmar czy Aaargh!. Na szczęście Tubb nie traci swojego humoru, zawsze jest u boku Jima, i był tu chyba moją ulubioną postacią. To historia dla fanów serialu i dla młodszej młodzieży. Jeśli znacie już ją z Netflixa, na pewno was zainteresuje. a odkryjecie też coś nowego. Jeśli jednak dopiero co chcielibyście odkryć świat trolli, to jest to bardzo przyjemna młodzieżówka, choć może trochę krwawa, która jednak wciąga od pierwszych stron, co już samo w sobie dobrze o niej świadczy ;) Książkę oceniam na 6/10, była naprawdę niezła.
Bookedparadise - awatar Bookedparadise
ocenił na64 lata temu
Buntownik Julie Kagawa
Buntownik
Julie Kagawa
"Kiedy czeka się na śmierć, najciężej znieść to rozdarcie. Bo z jednej strony chciałoby się mieć przed sobą jak najwięcej czasu, a z drugiej - wcale nie. Chce się tylko jednego - żeby było już po wszystkim." By spłacić dług wdzięczności (a może i chodzi o coś więcej?),Ember stara się przekonać Rileya do uratowania byłego żołnierza zakonu Świętego Jerzego od niechybnej śmierci. Zadanie nie będzie proste. Wręcz awykonalne. Dwa smoki mają wedrzeć się do pilnie strzeżonego budynku organizacji, która powstała tylko dlatego, aby ich zabić? No cóż... A jeśli im się uda, to co dalej? Dwóch zbiegów Talonu i zdrajca zakonu, ludzie, którzy powinni się nienawidzić, ale walczą o to, żeby tak nie było. Co jeszcze ich czeka? Coś jest z tą serią nie tak. No bo jakim cudem jednocześnie nie mogę ścierpieć głównej bohaterki, ale jednak czytam i czytam i oderwać się nie mogę? Serio, Ember zachowuje się jak rozwydrzona nastolatka, która ma głęboko w nosie to, że naraża na ogromne niebezpieczeństwo wszystkich dookoła. I na dodatek cały czas powtarza "oczywiście". I za pięćdziesiątym razem ma się naprawdę ochotę wyrzucić książkę przez okno. Ale... Ember ma też plusy. I to duże. Może jest nie do wytrzymania, ale również szczera i... dobra. Nie lubi zabijać, nie podoba jej się to, że czasem jest do tego zmuszona. Czyżby ostatnie wydarzenia nieco ją zmieniły? A tej moralności tu trochę jest. Podoba mi się to, że książka zauważa pewien cenny fakt - zabijanie jest okropne, ale można się do niego przyzwyczaić. To okrutna prawda, która serio daje do myślenia. Ile trzeba, aby znieczulić człowieka do tego stopnia, aby zabijanie przychodziło mu łatwo? Kolejne rozterki dotyczą już bardziej abstrakcyjnego tematu - czy smoki czują? Idąc przez opowieść spotykamy ich kilka, każdy jest inny, wyjątkowy i potężny. Drzemie w nich ogromna siła. Mogą przybrać ludzką formę, ale to ta zwierzęca natura wydaje się być prawdziwą. Tylko do jakiego stopnia? Mogę mieć trochę uwag do powieści. Język narracji jest raczej ubogi, podobnie jak ten w dialogach, pojawiają się powtórzenia i chciałoby się, żeby było to trochę lepiej napisane. Poza tym, bardzo dobrze widać, że to powieść dla nastolatków, wątek romantyczny jest raczej powierzchowny, z motywem pierwszej miłości, wewnętrznych rozterek. Ale! Z jakiegoś powodu naprawdę chciało mi się to czytać. A już ostatnie 150 stron to poszło jednym tchem. I serio mam ochotę na więcej, na pewno będę kontynuować serię. Być może ma to związek z tym, że sama fabuła mi się bardzo podoba- pomysł na świat smoków i ludzi, tajne organizacje i motyw ucieczki, chęci bohaterów do zmiany świata na lepsze To wszystko powoduje, że na wady nie zwraca się tyle uwagi i chce się poznawać dalszą część historii. Czy warto siegnąć po książkę? Zdecydujcie sami!
Nietuzinkowy - awatar Nietuzinkowy
ocenił na62 lata temu
Trzepotanie jego skrzydeł Paul Hoffman
Trzepotanie jego skrzydeł
Paul Hoffman
Skończyłam ostatni tom trylogii „Lewa ręka Boga” i jestem po troszku rozczarowana i zawiedziona, a trochę doceniam fakt, że autor do końca pozostał niepokornym i wymykającym się schematom (choć przecież schematami sypie jak z rękawa) kreatorem świata przedstawionego. Fakt, losy Thomasa Cala poplątał tak, że węzeł gordyjski to przy tym dziewczęcy warkoczyk, więc już tylko ostre cięcie zostało mu do dyspozycji, by coś z tym wszystkim zrobić. Niezmiennie pozostaję pod wrażeniem tego, jak Hoffman wykorzystuje fakty i teksty kultury, by tworzyć z nich całkiem nową jakość. Jest w tym czasami obrazoburczy, ale w końcu można malować, tylko tymi kredkami, które są pod ręką. Nasza rzeczywistość i historia obfitują w absurdy, których dość często staramy się nie uwypuklać. Autor „Trzepotu jego skrzydeł” nie ma pod tym względem żadnych skrupułów. I naprawdę zaciekawiły mnie opisy poczynań wojennych Thomasa, jak również intryg politycznych, których był podmiotem lub przedmiotem. Fascynują mnie także wątki poboczne, w których pisarz się lubuje. Czasami zdaje się odpływać, gdzieś hen, daleko od głównej osi opowieści, by niespodziewanie wrócić i tym, co nie miało znaczenia, zmienić sposób postrzegania pewnych zdarzeń. Choć tym razem głęboko boleję nad tym, jak lekką ręką Hoffman uśmierca swoich bohaterów (ja rozumiem, tytuł „Anioł Śmierci” zobowiązuje, ale bez przesady..) W moim odczuciu „Trzepotanie jego skrzydeł” jest najsłabszą częścią trylogii. Ale jest to na pewno ciekawe czytelnicze doświadczenie. Może dlatego, że fabuła faktycznie jest w swej nieliniowości mocno życiowa – nie wszystko ma sens, pewne rzeczy się dzieją, bo tak i czasami po prostu wszystko się urywa byle jak.
onika - awatar onika
oceniła na67 lat temu

Cytaty z książki Początek

Więcej
Taran Matharu Początek Zobacz więcej
Taran Matharu Początek Zobacz więcej
Taran Matharu Początek Zobacz więcej
Więcej