Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach: , ,

Dużo wiadomości z dawnych lat. Natomiast przedstawienie ostatnich sylwetek polityków, doskonale już znanych i opisanych, zawiera tak wiele absurdalnych, wręcz kłamliwych informacji, stronniczy dobór prawackich opowieści, każe się zapytać jak dalece bezstronnie Wieczorkiewicz opisał postacie z odleglejszego dystansu.

Dużo wiadomości z dawnych lat. Natomiast przedstawienie ostatnich sylwetek polityków, doskonale już znanych i opisanych, zawiera tak wiele absurdalnych, wręcz kłamliwych informacji, stronniczy dobór prawackich opowieści, każe się zapytać jak dalece bezstronnie Wieczorkiewicz opisał postacie z odleglejszego dystansu.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Połowa tekstu jest o upadku, o alkoholizmie, o pijackich wybrykach - cholernie nudne i nieinteresujące. Cóż może być ciekawego w tym, że młodzi, głupi tak idiotycznie niszczą sobie życie. No ale to znacząca część biografii młodej autorki. Za to ta druga połowa książki w pełni rekompensuje nudy o pijaństwie. Wspaniałe opisy przyrody (jako amator ornitolog i w ogóle miłośnik przyrody, szczególnie doceniam), klimatu wysp, zjawisk pogodowych , atmosferycznych i astronomicznych, historii - także tej odległej, geografii; znakomite. Końcowe strony to nieco chaotycznie zestawione podsumowania.

Połowa tekstu jest o upadku, o alkoholizmie, o pijackich wybrykach - cholernie nudne i nieinteresujące. Cóż może być ciekawego w tym, że młodzi, głupi tak idiotycznie niszczą sobie życie. No ale to znacząca część biografii młodej autorki. Za to ta druga połowa książki w pełni rekompensuje nudy o pijaństwie. Wspaniałe opisy przyrody (jako amator ornitolog i w ogóle miłośnik...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Każdy czytelnik Kaczyńskiego musi skonfrontować dwa fakty. Jego spotkania z kagiebistą Wasinem oraz bezczelne kłamstwo - jak wynika z oświadczenia śp. Milczanowkiego - że o tych spotkaniach przy alkoholu Milczanowskiego zawiadomił. Łatwość z jaką Kaczyński kłamie w tej, haniebnej sprawie - dla jakiegokolwiek polskiego polityka, który by się unurzał w takich znajomościach - uzmysławia jaką wartość mają jego inne próby przedstawiania faktów. Są obarczone ryzykiem bezczelnego kłamstwa.

Każdy czytelnik Kaczyńskiego musi skonfrontować dwa fakty. Jego spotkania z kagiebistą Wasinem oraz bezczelne kłamstwo - jak wynika z oświadczenia śp. Milczanowkiego - że o tych spotkaniach przy alkoholu Milczanowskiego zawiadomił. Łatwość z jaką Kaczyński kłamie w tej, haniebnej sprawie - dla jakiegokolwiek polskiego polityka, który by się unurzał w takich znajomościach -...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Znakomite opisanie dramatów i znoju współczesnej wojny, taka jaka nam może zagrozić. Budzące szacunek opowieści polskich uczestników walk. Równocześnie w dwóch przypadkach zdumiewająca konstatacja, przyznanie że jest się wyznawcą smoleńskiej sekty. Zdumiewające bo w obliczu faktów znanych już od lat, powszechnie wiadomo, że opowieść smoleńska została wymyślona wyłącznie w celu judzenia nienawiści i okradania państwa z publicznych pieniędzy. A na samym szczycie zwyrodnialstwa jest kupczenie krwią własnych bliskich, którzy tragicznie zginęli w katastrofie.

Znakomite opisanie dramatów i znoju współczesnej wojny, taka jaka nam może zagrozić. Budzące szacunek opowieści polskich uczestników walk. Równocześnie w dwóch przypadkach zdumiewająca konstatacja, przyznanie że jest się wyznawcą smoleńskiej sekty. Zdumiewające bo w obliczu faktów znanych już od lat, powszechnie wiadomo, że opowieść smoleńska została wymyślona wyłącznie w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Moja czarna skrzynka Edmund Klich, Michał Krzymowski
Ocena 5,5
Moja czarna skrzynka Edmund Klich, Michał Krzymowski

Na półkach: , ,

Książka znakomicie obrazująca zmagania płk Klicha w ustalaniu wszystkich okoliczności katastrofy smoleńskiej. Przy braku wsparcia polityków pozostawiających go samego w zderzeniu z członkami rosyjskiego MAKu.

Książka znakomicie obrazująca zmagania płk Klicha w ustalaniu wszystkich okoliczności katastrofy smoleńskiej. Przy braku wsparcia polityków pozostawiających go samego w zderzeniu z członkami rosyjskiego MAKu.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Chwilami dojmująco smutna.

Chwilami dojmująco smutna.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Książka znakomita. Choć tłumaczenie Cieślika z namolnym używaniem śląskiego jest kompletnie bez sensu. Krzysztof Cieślik to facet, którego pouczenia jak należy tłumaczyć, co jest dobrze a co niedobrze przetłumaczone, są powszechnie dostępne w sieci. Nie wiem czy jest Ślązakiem (nigdzie nie znalazłem takiej informacji) ale traktowanie tego języka (czy gwary jak kto woli) jako zapchajdziury w wielu dialogach, obok dialogów Glasgowian, w których śladu śląskiego nie ma w tłumaczeniu, okropnie psuje lekturę Ślązakowi. Cóż, może nie wszystkim. Co istotne, nawet tak irytującym przekładem, nie zepsuł opowieści.

Książka znakomita. Choć tłumaczenie Cieślika z namolnym używaniem śląskiego jest kompletnie bez sensu. Krzysztof Cieślik to facet, którego pouczenia jak należy tłumaczyć, co jest dobrze a co niedobrze przetłumaczone, są powszechnie dostępne w sieci. Nie wiem czy jest Ślązakiem (nigdzie nie znalazłem takiej informacji) ale traktowanie tego języka (czy gwary jak kto woli)...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Bardzo dobra książka, cenne wskazanie źródeł anglojęzycznych. Absurdalne drobiazgi (przekłuwanie prezerwatyw igłą przez kioskarzy, rzekoma oznaka lepszości katolickiej poprzez tradycyjne zostawianie K+M+B przez kolędujących ministrantów) nie psują wymowy całości. Uświadomienie, jak Irlandczycy zdystansowali Polaków w kwestii wolności wyboru i rozprawienia się z patologią katolickiego kleru i katolickiej tradycji społecznej, bez naruszania trwałości przekonań katolickich u tych, którym na nich zależy mimo dewastującej historii katolicyzmu w Irlandii.

Bardzo dobra książka, cenne wskazanie źródeł anglojęzycznych. Absurdalne drobiazgi (przekłuwanie prezerwatyw igłą przez kioskarzy, rzekoma oznaka lepszości katolickiej poprzez tradycyjne zostawianie K+M+B przez kolędujących ministrantów) nie psują wymowy całości. Uświadomienie, jak Irlandczycy zdystansowali Polaków w kwestii wolności wyboru i rozprawienia się z patologią...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Znakomita. Jeżeli naprawdę ktoś chciałby wiedzieć o Ukrainie i Ukraińcach więcej, sięgając poza powszechnie dostępne opisy mordów na Wołyniu, jeżeli chciałby znać historyczne podłoże wielu wydarzeń historycznych począwszy od XIX wieku, konfliktów, później wybuchu nacjonalizmu ukraińskiego, pełnego pogardy i państwowej przemocy stosunku Rzeczpospolitej wobec swoich ukraińskich obywateli - powinien zapoznać się z tą książką.

Znakomita. Jeżeli naprawdę ktoś chciałby wiedzieć o Ukrainie i Ukraińcach więcej, sięgając poza powszechnie dostępne opisy mordów na Wołyniu, jeżeli chciałby znać historyczne podłoże wielu wydarzeń historycznych począwszy od XIX wieku, konfliktów, później wybuchu nacjonalizmu ukraińskiego, pełnego pogardy i państwowej przemocy stosunku Rzeczpospolitej wobec swoich...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Znakomita. Powoli ograniczam się w lekturze opowieści wydarzeń o najgorszych okropieństwach mordów na Wołyniu. Niemniej kolejna opowieść, pokazująca szerszy kontekst, rodzinną opowieść długo przed i długo po tych wydarzeniach, losy ocaleńców, którzy budują nowe życie, zmagając się ze wspomnieniami, spotykają innych uciekinierów zajmując ich miejsce, obserwując nową ojczyznę i nowe realia - z tym wszystkim znakomicie poradziła sobie autorka. Nie mając nic wspólnego z Ukrainą, nierzadko odnajdujemy w tej opowieści zagmatwane losy swoich krewnych, którzy przeżyli tą samą epokę, choć z innymi doświadczeniami.

Znakomita. Powoli ograniczam się w lekturze opowieści wydarzeń o najgorszych okropieństwach mordów na Wołyniu. Niemniej kolejna opowieść, pokazująca szerszy kontekst, rodzinną opowieść długo przed i długo po tych wydarzeniach, losy ocaleńców, którzy budują nowe życie, zmagając się ze wspomnieniami, spotykają innych uciekinierów zajmując ich miejsce, obserwując nową ojczyznę...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Zgadzam się z opinią, że wśród polskiego, w ponad 90 procentowej większości, chłopskiego z pochodzenia społeczeństwa, lektura tej książki powinna być obowiązkowa. Tak dalece, że szkoda czasu na literalne wymienianie powodów. Chcemy coś wiedzieć o sobie, skąd tyle chamstwa i prostactwa w przestrzeni publicznej, tyle wyniosłości i pogardy dla obcych, słabszych i zwierząt, tyle bezkrytycznego uniżenia i wyrozumiałości dla chciwości i przestępstw kleru - czytajmy pamiętniki naszych chłopskich antenatów. Jest tego sporo obecnie na rynku książki, czasami wręcz autorstwa historyków ale ta pozycja, oparta głownie o zapisy chłopskich przodków i dokumentujących ich wspomnienia dzieci, powie o nas wiele. Choć może nie wszystko. Na przykład wielu słyszało o heroicznym i tragicznym przypadku rodziny Ulmów z Markowej. Ale czy wiemy jak miejscowi księża szczuli ojca rodziny przeciw powszechnej edukacji wśród chłopstwa? Po kupnie ebooka, nabyłem dodatkowo egzemplarz papierowy dla mojej matki. Jestem pewien, że lektura przywoła wiele wspomnień z jej dzieciństwa, z dorastania. Mam nadzieję, że z pozytywną zadumą spojrzy na swoje 86 lat, od wspomnianego dzieciństwa na wsi do obecnego miejskiego życia.

Zgadzam się z opinią, że wśród polskiego, w ponad 90 procentowej większości, chłopskiego z pochodzenia społeczeństwa, lektura tej książki powinna być obowiązkowa. Tak dalece, że szkoda czasu na literalne wymienianie powodów. Chcemy coś wiedzieć o sobie, skąd tyle chamstwa i prostactwa w przestrzeni publicznej, tyle wyniosłości i pogardy dla obcych, słabszych i zwierząt,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Książka powinna być lekturą obowiązkową dla każdego Polaka. Pozornie to tylko żmudny opis bagna w polskim kościele, oparty na dokumentach kościelnych, zeznaniach świadków przestępstw oraz na - jakże przetrzebionych - archiwaliach esbeckich z IPNu. Nie pozostawia cienia wątpliwości co do upadku Wojtyły, człowieka którego wyniesiono na ołtarze, a którego miejsce - dla wierzących w piekło - jest właśnie tam. Ale trzymając się realiów świeckiej historii: za przestępcze ukrywanie innych, wyjątkowo zwyrodniałych przestępców, za pogardę i absolutny brak współczucia dla ofiar zwyrodnialców, za bezmiar krzywd, które swoim nieodpowiedzialnym postępowaniem wyrządził - hańba. I nie wymazując z pamięci jego innych, ważnych dla Polski i Polaków działań, hańba mu. Prawda o pazerności, bezczelności i upadku moralnym kleru kościoła katolickiego, jakże jaskrawo widoczna i opisywana poza granicami Polski, wreszcie dobitnie wybrzmiewa w Polsce. To tylko napoczęcie problemu. Setki i tysiące ofiar m.in. celowej ślepoty i przestępczej bezczynności biskupów, których usta są pełne frazesów moralnych, niemo (bo pełne dojmującego i nieprzezwyciężalnego wstydu) wołają o prawdę, o moralne zadośćuczynienie.

Książka powinna być lekturą obowiązkową dla każdego Polaka. Pozornie to tylko żmudny opis bagna w polskim kościele, oparty na dokumentach kościelnych, zeznaniach świadków przestępstw oraz na - jakże przetrzebionych - archiwaliach esbeckich z IPNu. Nie pozostawia cienia wątpliwości co do upadku Wojtyły, człowieka którego wyniesiono na ołtarze, a którego miejsce - dla...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Bardzo dobra i niezwykle przydatna książka włoskiego naukowca, socjologa. Elementarna lektura ujawniająca kim w istocie są księża diecezjalni i zakonni po seminarium. Osoby głęboko niedojrzałe społecznie. Środowisko kleru jest w zdecydowanej mierze homoseksualne co samo w sobie nie jest czymś godnym potępienia, natomiast totalne zderzenie ich zachowań z treścią głoszonych wartości, z praktykowanymi prawdami wiary jednoznacznie pokazują, że nie mają żadnych praw aby uczyć i przekonywać bliźnich do wyznawanych wartości. Funkcjonujący wśród nich degeneraci seksualni, którzy niszczą życie dzieciom i młodocianym są systemowo ochraniani przez hierarchię purpuratów, bywają bezkarni przez lata. Badania socjologiczne Marco Marzano i opublikowana na ich podstawie książka nie pozostawia złudzeń - to bagno. Moim zdaniem środowisko kleru w Polsce podlega tym samym mechanizmom, tej samej degeneracji co badany kler we Włoszech.

Bardzo dobra i niezwykle przydatna książka włoskiego naukowca, socjologa. Elementarna lektura ujawniająca kim w istocie są księża diecezjalni i zakonni po seminarium. Osoby głęboko niedojrzałe społecznie. Środowisko kleru jest w zdecydowanej mierze homoseksualne co samo w sobie nie jest czymś godnym potępienia, natomiast totalne zderzenie ich zachowań z treścią głoszonych...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Niełatwo ogarnąłem całość. Ale dopiero teraz w natłoku nazwisk i nazw ukraińskich, które nic lub niewiele mi mówią, widzę jak wiele jeszcze lektury przede mną aby w choć niewielkim stopniu poznać kulturę i historię sąsiadów. Także tą widzianą ich oczami.
Dotychczas niewiele się sąsiadami interesowałem choć pobieżnie historie kozaczyzny, polskiej kolonizacji Ukrainy, pozostałych po niej pamiątek, końca I wojny światowej (w tym świadectwo uczestnictwa dziadka), tragedii wołyńskiej i każde kolejne próby wybicia się na niepodległość; o tym wszystkim pobieżnie się wie. Ale o literaturze, o języku już nie. Więc skoro tak silnie trzymam kciuki za zwycięstwo nad putinowskim faszyzmem, wypada widzieć więcej.

Niełatwo ogarnąłem całość. Ale dopiero teraz w natłoku nazwisk i nazw ukraińskich, które nic lub niewiele mi mówią, widzę jak wiele jeszcze lektury przede mną aby w choć niewielkim stopniu poznać kulturę i historię sąsiadów. Także tą widzianą ich oczami.
Dotychczas niewiele się sąsiadami interesowałem choć pobieżnie historie kozaczyzny, polskiej kolonizacji Ukrainy,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Jakże zabawnie brzmią krytyczne opinie o książce Piątka z perspektywy 2022 roku, kiedy już dość dobrze, także (wreszcie!) w Polsce wiadomo jak miernymi i głęboko upadłymi postaciami byli święci pokroju Wojtyły czy Matki Teresy. Ogrom akceptowanych przez nich zbrodni i przestępstw, ślepota wobec łajdactwa kościelnej pedofilii, wobec cierpień, niewyobrażalna pazerność - to znaki napiętnujące instytucję kościoła katolickiego. Dobrze że Bóg milczy jak milczał od wieków.

Jakże zabawnie brzmią krytyczne opinie o książce Piątka z perspektywy 2022 roku, kiedy już dość dobrze, także (wreszcie!) w Polsce wiadomo jak miernymi i głęboko upadłymi postaciami byli święci pokroju Wojtyły czy Matki Teresy. Ogrom akceptowanych przez nich zbrodni i przestępstw, ślepota wobec łajdactwa kościelnej pedofilii, wobec cierpień, niewyobrażalna pazerność - to...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Znakomita analiza polityków i ludzi z uprawiania polityki żyjących. Odziera ze złudzeń, pokazuje zaczadzenie kłamstwem. Wyjaśnia jak kłamstwo decyduje o wyborach ludzi, szczególnie tych, którzy lubią szybko i prosto wyjaśniać świat. Których męczy sytuacja gdy trzeba coś wiedzieć, coś przeczytać aby ocenić fakty.

Znakomita analiza polityków i ludzi z uprawiania polityki żyjących. Odziera ze złudzeń, pokazuje zaczadzenie kłamstwem. Wyjaśnia jak kłamstwo decyduje o wyborach ludzi, szczególnie tych, którzy lubią szybko i prosto wyjaśniać świat. Których męczy sytuacja gdy trzeba coś wiedzieć, coś przeczytać aby ocenić fakty.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Cóż, dobrze się czyta. Ale. Po lekturze dwóch tomów, w biografii wyczytuję, że mąż autorki to emerytowany policjant. Znam realia PRL i wiem jaką rolę pełniła milicja oraz milusińscy z SB tudzież ZOMO. Może nie lali pałami teleskopowymi kobiet na demonstracjach jak współczesna banda wysługująca się rządzącym złodziejom, może nie łamali tym kobietom rąk choć podobnie jak banda wywozili zatrzymanych na odległe komendy lub na pustkowia. Na komendach milicji ludzie także ginęli jak Stachowiak na komendzie policyjnej. Raczej nie ochraniali demonstracji neonaziolstwa bo wtedy tego nie było w takiej skali i nie było finansowane przez państwo. Zatem - współczesna pisarka opisuje opresyjne służby z końcowych lat upadku komuny, a tam i milicja i EsBecy i Zomowcy: bystrzy, inteligentni, przymykający oko na transportującą opozycyjną bibułę, ba, podwożący tą bibułę służbowym autem... Młodzi czytelnicy, serio, to może jest dobry kryminał (za PRLu też były) ale nie wierzcie we wszystko.

Cóż, dobrze się czyta. Ale. Po lekturze dwóch tomów, w biografii wyczytuję, że mąż autorki to emerytowany policjant. Znam realia PRL i wiem jaką rolę pełniła milicja oraz milusińscy z SB tudzież ZOMO. Może nie lali pałami teleskopowymi kobiet na demonstracjach jak współczesna banda wysługująca się rządzącym złodziejom, może nie łamali tym kobietom rąk choć podobnie jak...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Tylko jeden feler, zbyt mało obszerna. Zapewne autor mógłby przytoczyć więcej opowieści o konkretnych ludziach, politykach i dyplomatach rosyjskich, polskich, z innych krajów. Więcej opowieści o sytuacjach, które przeżył prywatnie i zawodowo lub o których słyszał wiarygodne relacje.

Tylko jeden feler, zbyt mało obszerna. Zapewne autor mógłby przytoczyć więcej opowieści o konkretnych ludziach, politykach i dyplomatach rosyjskich, polskich, z innych krajów. Więcej opowieści o sytuacjach, które przeżył prywatnie i zawodowo lub o których słyszał wiarygodne relacje.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Opinia Michała Krzyckiego o klechdach polskich jawi mi się absurdalną w najwyższym stopniu. Ale wynika to z różnicy wieku. Ja "Klechdy domowe" czytałem w latach sześćdziesiątych i Bogu dzięki, że nie ma w nich takiej baśniowości jakiej życzyłby sobie przedmówca. "Klechdy domowe" czytałem niewiele później po lekturze "Klechd sezamowych" Leśmiana i było to odkrywanie świata baśni lokalnych, swojskich. Wspaniale rozbudzało wyobraźnię.

Opinia Michała Krzyckiego o klechdach polskich jawi mi się absurdalną w najwyższym stopniu. Ale wynika to z różnicy wieku. Ja "Klechdy domowe" czytałem w latach sześćdziesiątych i Bogu dzięki, że nie ma w nich takiej baśniowości jakiej życzyłby sobie przedmówca. "Klechdy domowe" czytałem niewiele później po lekturze "Klechd sezamowych" Leśmiana i było to odkrywanie świata...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Większość recenzujących skupia się na opisie wojny. A znacznie ciekawsza jest ta część książki gdy poznajemy życie bohatera przed wojną, poznajemy jego rodzinę i środowisko w którym dorastał.

Większość recenzujących skupia się na opisie wojny. A znacznie ciekawsza jest ta część książki gdy poznajemy życie bohatera przed wojną, poznajemy jego rodzinę i środowisko w którym dorastał.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to