Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach: ,

Książka do przeczytania "na raz", bo jeśli się ją odłoży, to po chwili refleksji się jej prawdopodobnie nie skończy. Pomysł i bohaterowie mają spory potencjał, jednak humor jest bardzo wymuszony. Połowa, jak nie więcej "komicznych" sytuacji funkcjonuje w popkulturze w formie dowcipów, memów czy legend miejskich tak oklepanych, że już w zasadzie nikogo nie śmieszą. Kilka scen jest oryginalnych i zabawnych, ale mimo wszystko czytając tę książkę odniosłam wrażenie, że fabuła była tam jedynie po to, by stwarzać odpowiednie sytuacje do rzucenia tym czy innym ironiczno-zabawnym tekstem; a powinno być chyba odwrotnie. Kiedy fabuła dostosowuje się do humoru, a nie humor do fabuły, to nie może być ciekawa historia.

Szkoda - pomysł napisania komedii dziejącej się w zakładzie pogrzebowym jest moim zdaniem znakomity i bardzo mnie zaintrygował. Liczyłam na dobrą "czarną" komedię, a dostałam zlepek niezbyt ambitnych żartów...

Książka do przeczytania "na raz", bo jeśli się ją odłoży, to po chwili refleksji się jej prawdopodobnie nie skończy. Pomysł i bohaterowie mają spory potencjał, jednak humor jest bardzo wymuszony. Połowa, jak nie więcej "komicznych" sytuacji funkcjonuje w popkulturze w formie dowcipów, memów czy legend miejskich tak oklepanych, że już w zasadzie nikogo nie śmieszą. Kilka...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Mimo że publicystyka i literatura faktu to raczej nie moja broszka (a do popularno-naukowych pozycji trudno to zaliczyć), bardzo spodobał mi się styl autora. Tak bardzo, że natychmiast po skończeniu tej pozycji sięgnęłam po inne jego książki. Temat ciekawy, choć znany i oklepany, więc wygrywa zdecydowanie nietuzinkowym podejściem i fantastycznym poczuciem humoru. Mam wrażenie, że wielu autorów podobnych książek próbuje utrzymać je w poważnym tonie, by przekonać czytelnika o wadze problemu. Ronsonowi udaje się osiągnąć podobny efekt zwrócenia uwagi na poważne kwestie w sposób lekki i pełen humoru, dzięki czemu lektura jest nie tylko pouczająca, ale i przyjemna.

Mimo że publicystyka i literatura faktu to raczej nie moja broszka (a do popularno-naukowych pozycji trudno to zaliczyć), bardzo spodobał mi się styl autora. Tak bardzo, że natychmiast po skończeniu tej pozycji sięgnęłam po inne jego książki. Temat ciekawy, choć znany i oklepany, więc wygrywa zdecydowanie nietuzinkowym podejściem i fantastycznym poczuciem humoru. Mam...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Pomysł dobry. Napisane słabo.

Pomysł dobry. Napisane słabo.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Hm, nie wiem skąd zachwyty nad tą książką, szczerze mówiąc. Moim zdaniem jest dość przeciętna. Nieźle napisana, ale pomysł... czy ja wiem. Może po kolei, co mnie w tej książce raziło:
- bohaterowie są odlani ze schematów i nie ulegają rozwojowi w trakcie akcji. Ok, książka jest krótka i jest ewidentnie wstępem do bardziej rozbudowanej serii, więc może w dalszych częściach się to zmieni. Ale jednak nawet w tak krótkiej powieści przydałby się chociaż nieznaczny wgląd w charakter i psychikę bohaterów, jakieś spójne motywacje, czy jakikolwiek rozwój ich osobowości (kryzys wiary, zakochanie, cokolwiek). Bardzo brakowało tym postaciom głębi.
- autor miał fajny pomysł na religię. A jednak przedobrzył. Przez pierwsze pięćdziesiąt stron, zanim akcja się rozkręci, prezentowana jest religia Śmierci... i przytoczone wszystkie możliwie jak najbardziej oklepane i kiczowate nazwy odwołujące się do śmierci. Tancerz Śmierci Danse Macabre naprawdę trochę przesadził z wyborem przydomka - toż to masło maślane. Poza tym religia Morii ma niebezpiecznie wiele paraleli z katolicyzmem. Jeżeli był to zabieg zamierzony (na potrzeby groteski), to zwracam honor, ale wtedy należałoby tę groteskę uwypuklić, bo w takiej formie, w jakiej jest to przedstawione wygląda bardziej na brak kreatywności i zapychanie luk w inwencji motywami dobrze znanymi z rzeczywistości, co w fantastyce bywa niebezpieczne.

Ogólnie miło się czytało i może kiedyś sięgnę z ciekawości po kolejną część, ale szału zdecydowanie nie robi.

Hm, nie wiem skąd zachwyty nad tą książką, szczerze mówiąc. Moim zdaniem jest dość przeciętna. Nieźle napisana, ale pomysł... czy ja wiem. Może po kolei, co mnie w tej książce raziło:
- bohaterowie są odlani ze schematów i nie ulegają rozwojowi w trakcie akcji. Ok, książka jest krótka i jest ewidentnie wstępem do bardziej rozbudowanej serii, więc może w dalszych częściach...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Pseudo-głęboki, pseudo-inteligentny koszmarek. Niby króciutka książeczka na jeden wieczór, a jednak kilka razy rzucałam nią o ścianę i wyłam z rozpaczy, że takie rzeczy nie tylko powstają, ale się je wydaje i ktoś je czyta. Ja wiem, że większość autorów nie zadowala się pisaniem dla rozrywki ludu i chcieliby swoimi dziełami zmienić czyjeś życie, odsłonić przed hołotą prawdy na temat egzystencji, wzruszyć do łez i ogólnie sprowadzić objawienie. I dlatego z reguły wybaczam autorom wciskanie "głębokiego" sensu trochę na siłę, w miejsca, gdzie trudno się go doszukać, o ile opowieść jest poza tym ciekawa, dobrze napisana, no i oczywiście ta próba nadania sztucznej głębi nie może być zbyt żałośnie desperacka. No a tutaj niestety jest. Pseudo-filozofia w najgorszym wydaniu, trzymajcie się z daleka od tej książki.

Pseudo-głęboki, pseudo-inteligentny koszmarek. Niby króciutka książeczka na jeden wieczór, a jednak kilka razy rzucałam nią o ścianę i wyłam z rozpaczy, że takie rzeczy nie tylko powstają, ale się je wydaje i ktoś je czyta. Ja wiem, że większość autorów nie zadowala się pisaniem dla rozrywki ludu i chcieliby swoimi dziełami zmienić czyjeś życie, odsłonić przed hołotą prawdy...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

W recenzji "Cmętarza zwiężąt" zarzuciłam Kingowi, że jego książki są za długie jak na horrory, co tworzy sinusoidalne napięcie (kilka razy rośnie i opada w trakcie książki), a to nie sprzyja straszeniu. Muszę przyznać, że sięgając po tę książkę bałam się podobnego problemu, ale uczciwie przyznaję, że go nie ma. Ta książka ciekawi, wciąga, czuje się dreszczyk. Akcja jest spójna, co przy tak rozbudowanej fabule nie jest łatwe, a i sam King pokazał już, że nie zawsze wychodzi (znów, "Cmętarz"), ale oddać mu należy honor, że pokazał też, właśnie w tej książce, że czasami jednak wychodzi, a jak już wychodzi, to dobrze. Generalnie polecam tę książkę, czyta się ją dobrze, pomysł jest ciekawy, magiczny, ale nie przesadzony, bohaterów da się lubić na tyle, że nawet szkoda tych, którzy giną (bez spoilerów, ale horror to horror). Warto było dać Kingowi kolejną szansę, bo ogólnie nie przepadam za jego twórczością, ale oto jednak wśród tych komercyjno-kiepskich książek, zdarza się czasem jakaś autentycznie dobra, a "Duma Key" (bardzo nie podoba mi się przekład tytułu) jest tego idealnym przykładem.

W recenzji "Cmętarza zwiężąt" zarzuciłam Kingowi, że jego książki są za długie jak na horrory, co tworzy sinusoidalne napięcie (kilka razy rośnie i opada w trakcie książki), a to nie sprzyja straszeniu. Muszę przyznać, że sięgając po tę książkę bałam się podobnego problemu, ale uczciwie przyznaję, że go nie ma. Ta książka ciekawi, wciąga, czuje się dreszczyk. Akcja jest...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Generalnie lubię Schmitta, nawet przyznając, że większość jego powieści nie jest w rzeczywistości tak odkrywcza i głęboka, jak autor by chciał, żeby się wydawało, muszę przyznać, że czyta się je dobrze, przyjemnie, czasem faktycznie skłaniają do refleksji i na ogół chętnie sięgam po kolejne. Dodatkowo mam duży sentyment do Chin i Chińczyków, filozofii i kultury Państwa Środka. Zdawało mi się, że to połączenie nie może się nie udać, ale jednak - ta książka jest po prostu banałem. Czyta się nieźle, a Pani Ming jest naprawdę rozczulającą bohaterką, którą polubiłam już od pierwszych stron. Mogłaby z tego być cudna opowiastka na deszczowy wieczór. Ale dorabianie na siłę głębokiego przesłania to zwykłej obyczajowej anegdotki zdecydowanie się nie udało i okropnie zepsuło wydźwięk całości.

Generalnie lubię Schmitta, nawet przyznając, że większość jego powieści nie jest w rzeczywistości tak odkrywcza i głęboka, jak autor by chciał, żeby się wydawało, muszę przyznać, że czyta się je dobrze, przyjemnie, czasem faktycznie skłaniają do refleksji i na ogół chętnie sięgam po kolejne. Dodatkowo mam duży sentyment do Chin i Chińczyków, filozofii i kultury Państwa...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Ta książka jest odpowiedzią na życie, wszechświat i całą resztę :)

Ta książka jest odpowiedzią na życie, wszechświat i całą resztę :)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Czym jest sztuka? Czym jest piękno? Gdzie kończy się "człowiek", a zaczyna "dzieło sztuki"? To są pytania bardzo bliskie moim zainteresowaniom, toteż sięgałam po tę książkę z dużym entuzjazmem.
Wrażenia? Lubię Schmitta, więc mogę mu wybaczyć lekką górnolotność i wypaczenie rzeczywistości poza rozsądne ramy. Chociaż przyznaję, że wziąwszy pod uwagę tematykę tej powieści, w moim odczuciu powinna być cięższa i bardziej mroczna. Mimo kilku dość szokujących scen, całość czyta się lekko, szybko i przyjemnie. A przecież historia jest przerażająca! Także książka ta nieco traci za rozbieżność między formą i treścią. Ale poza tym, nie mam jej nic do zarzucenia.
Postać głównego bohatera, z którego perspektywy poznajemy fabułę, jest wprawdzie płytka i nieciekawa (dużo bardziej niż to koniecznie w przypadku dzieła sztuki); ale w zamian drugoplanowi bohaterowie, w szczególności Zeus i Hannibal, nadają całości odpowiedni wydźwięk i charakter.
Ogólnie książkę czyta się dobrze. Wciąga, mimo przewidywalności; chwilami szokuje opisami czy przemyśleniami. Dobrze napisana, porusza poważne, filozoficzne problemy, skłania do zastanowienia. Polecam.

Czym jest sztuka? Czym jest piękno? Gdzie kończy się "człowiek", a zaczyna "dzieło sztuki"? To są pytania bardzo bliskie moim zainteresowaniom, toteż sięgałam po tę książkę z dużym entuzjazmem.
Wrażenia? Lubię Schmitta, więc mogę mu wybaczyć lekką górnolotność i wypaczenie rzeczywistości poza rozsądne ramy. Chociaż przyznaję, że wziąwszy pod uwagę tematykę tej powieści, w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Polecam miłośnikom "Listów Starego diabła do młodego" Lewisa, książka w podobnej konwencji, ale z nieco większą dozą humoru i nieco bardziej skupiona na ogólnych problemach społeczeństwa, a nie na jednym konkretnym przypadku. Na dodatek jest krótka i na temat, czyta się naprawdę przyjemnie.

Polecam miłośnikom "Listów Starego diabła do młodego" Lewisa, książka w podobnej konwencji, ale z nieco większą dozą humoru i nieco bardziej skupiona na ogólnych problemach społeczeństwa, a nie na jednym konkretnym przypadku. Na dodatek jest krótka i na temat, czyta się naprawdę przyjemnie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

"- Hajime- powiedziała po chwili. - Kiedy patrzę jak prowadzisz, niekiedy mam ochotę chwycić kierownicę i gwałtownie skręcić. Zabilibyśmy się, prawda?
- Na pewno. Jedziemy sto trzydzieści na godzinę.
- Wolałbyś ze mną nie umierać?
- Wyobrażam sobie o wiele przyjemniejsze rodzaje śmierci - roześmiałem się. - A poza tym jeszcze nie przesłuchaliśmy tej płyty. Po to tu jesteśmy, prawda?
- Nie martw się. Nie zrobię tego. Po prostu czasem taka myśl przychodzi mi do głowy." (s. 189)

Bezapelacyjnie arcydzieło! Moim zdaniem najlepsza książka Murakamiego, nie wspominając już o tym, że nigdy jeszcze nie czytałam tak pięknego romansu opartego na tak banalnym wątku. Historia, zdawać by się mogło, typowa. Ale głębia duchowa bohaterów, przytłumiona atmosfera, i charakterystyczna dla autora mgiełka tajemnicy oraz lekkie poczucie oderwania od rzeczywistości sprawiają, że jest to niezapomniana lektura. Szczerze polecam!

"- Hajime- powiedziała po chwili. - Kiedy patrzę jak prowadzisz, niekiedy mam ochotę chwycić kierownicę i gwałtownie skręcić. Zabilibyśmy się, prawda?
- Na pewno. Jedziemy sto trzydzieści na godzinę.
- Wolałbyś ze mną nie umierać?
- Wyobrażam sobie o wiele przyjemniejsze rodzaje śmierci - roześmiałem się. - A poza tym jeszcze nie przesłuchaliśmy tej płyty. Po to tu...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Kolejny "genialny" horror King'a - kolejne rozczarowanie. Chyba trudno mi będzie przekonać się do tego autora.

Kolejny "genialny" horror King'a - kolejne rozczarowanie. Chyba trudno mi będzie przekonać się do tego autora.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Lubię klasykę, ale tę pozycję oceniam bardzo słabo. Czytałam ją w oryginale, ale jeśli tłumaczenie jest w miarę wierne, to po polsku zapewne też napisana jest bardzo ciężkim stylem, nadającym historii sztuczną głębię. Nie lubię takich zabiegów. Poza tym bohaterowie są okropnie wręcz płytcy i jednowymiarowi. Chillingworth to uosobienie nienawiści i zemsty, Hester - wiecznie cierpiąca, Dimmsdale to jeden wielki wyrzut sumienia, a o Pearl sama nawet nie wiem co myśleć. Dodatkowo wydumane wątki objawień meteorów i pełne patosu zakończenie. Może za bardzo wybrzydzam, ale tej książki zdecydowanie nie polecam.

Lubię klasykę, ale tę pozycję oceniam bardzo słabo. Czytałam ją w oryginale, ale jeśli tłumaczenie jest w miarę wierne, to po polsku zapewne też napisana jest bardzo ciężkim stylem, nadającym historii sztuczną głębię. Nie lubię takich zabiegów. Poza tym bohaterowie są okropnie wręcz płytcy i jednowymiarowi. Chillingworth to uosobienie nienawiści i zemsty, Hester - wiecznie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Nie należy zniechęcać się tytułem, po angielsku brzmi lepiej. A książka naprawdę rewelacyjna, jedno z lepszych dzieł autora, moim zdaniem lepsze nawet (chociaż mniej znane) niż "Droga". Szczerze polecam!

Nie należy zniechęcać się tytułem, po angielsku brzmi lepiej. A książka naprawdę rewelacyjna, jedno z lepszych dzieł autora, moim zdaniem lepsze nawet (chociaż mniej znane) niż "Droga". Szczerze polecam!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Książka specyficzna. Nie w moim guście wprawdzie, ale doceniam walory kulturowo-artystyczne no i nietuzinkowy pomysł - Oscar nie jest typowym bohaterem literackim, ani trochę nie przypomina wyidealizowanych głównych bohaterów, których pełno w literaturze. Niemniej mnie męczyła i nie do końca rozumiem za co ten Pulitzer...

Książka specyficzna. Nie w moim guście wprawdzie, ale doceniam walory kulturowo-artystyczne no i nietuzinkowy pomysł - Oscar nie jest typowym bohaterem literackim, ani trochę nie przypomina wyidealizowanych głównych bohaterów, których pełno w literaturze. Niemniej mnie męczyła i nie do końca rozumiem za co ten Pulitzer...

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Napisana lekko i przyjemnie, od fabuły wieje subtelnym pesymizmem typowym dla autora, przez co opisana historia jest bardziej wiarygodna, a nawet chwilami ujmująca. Ale sam pomysł niezbyt oryginalny. Książka ogólnie przyjemna, ale nie zachwyca.

Napisana lekko i przyjemnie, od fabuły wieje subtelnym pesymizmem typowym dla autora, przez co opisana historia jest bardziej wiarygodna, a nawet chwilami ujmująca. Ale sam pomysł niezbyt oryginalny. Książka ogólnie przyjemna, ale nie zachwyca.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

z przykrością przyznaję, że trochę mnie znudziła. Najgorszy Murakami dotychczas, a czytałam sporo jego dzieł. Ale nie zraziłam się zbytnio, nie jest kompletną porażką, nie wypadł ze stylu, każdemu zdarza się czasem nie mieć pomysłu.

z przykrością przyznaję, że trochę mnie znudziła. Najgorszy Murakami dotychczas, a czytałam sporo jego dzieł. Ale nie zraziłam się zbytnio, nie jest kompletną porażką, nie wypadł ze stylu, każdemu zdarza się czasem nie mieć pomysłu.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Wampir Lestat odkrywa prezerwatywy i poznaje sposób korzystania z ubikacji. Błagam, czy to jakiś żart? Powieść tragicznie naturalistyczna, zaburzająca brutalnie atmosferę owiewającą Lestata od początku serii. Bardzo mnie zraziła do autorki. Ten sam przekaz można by osiągnąć również z odrobiną estetyki pisarskiej, ale na to się Anna Rice nie wysiliła. Szkoda.

Wampir Lestat odkrywa prezerwatywy i poznaje sposób korzystania z ubikacji. Błagam, czy to jakiś żart? Powieść tragicznie naturalistyczna, zaburzająca brutalnie atmosferę owiewającą Lestata od początku serii. Bardzo mnie zraziła do autorki. Ten sam przekaz można by osiągnąć również z odrobiną estetyki pisarskiej, ale na to się Anna Rice nie wysiliła. Szkoda.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Niesamowite spojrzenie na IIWŚ, niespotykane w polskiej literaturze. Wojna potraktowana psychologicznie i osobiście w odniesieniu do bohaterów, a nie jako patetyczno-patriotyczna walka o ojczyznę. Nie spodziewałam się tego i jestem pod dużym wrażeniem. Również postaci niezwykle wyraziste i żywe. Polecam

Niesamowite spojrzenie na IIWŚ, niespotykane w polskiej literaturze. Wojna potraktowana psychologicznie i osobiście w odniesieniu do bohaterów, a nie jako patetyczno-patriotyczna walka o ojczyznę. Nie spodziewałam się tego i jestem pod dużym wrażeniem. Również postaci niezwykle wyraziste i żywe. Polecam

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Książka, która wbrew oczekiwaniom zrobiła na mnie bardzo dwuznaczne wrażenie. Jest przede wszystkim, owszem, niezła, ale mocno przereklamowana. Moim zdaniem nie do końca warta opinii, które masowo dostaje.

Główną wadą tej powieści jest to, że jak na horror jest za długa. Horror powinien trzymać w napięciu i aplikować czytelnikowi maksymalną dawkę grozy, prowadzącą nawet do swojego rodzaju katharsis. Cemętarz zwieżąt zwyczajnie nie miał kiedy mnie porządnie przestraszyć, bo kiedy już zaczyna się robić ciekawie, autor przechodzi do innego wątku, co może i rozbudza ciekawość i zachęca do dalszej lektury, ale w tym samym czasie poziom grozy mocno spada.

Po drugie, do tej i tak zbyt rozbudowanej jak na horror powieści, autor wcisnął bardzo wiele wątków, które naprawdę mają potencjał, który nie zostaje rozwinięty. Podobnie zresztą tak wychwalane zakończenie. Jest oczywiście niespodziewane i ambiwalentne, ale... co z tego, skoro nie do końca trzyma się logicznego toku książki? A mogłoby się trzymać, gdyby tylko autor poświęcił więcej uwagi uwydatnieniu zbieżności. Czytelnik ma pozostawione duże - bardzo duże - pole do zarządzania własną wyobraźnią. Ja osobiście usnułam sobie niezwykle skomplikowaną i jakże ciekawą teorię na temat, nie tylko zakończenia, ale wszystkiego innego, co powinno się było wyjaśnić, a nie wyjaśniło. I do ostatniej strony byłam przeświadczona, że moja hipoteza za chwilę albo zostanie potwierdzona albo obalona. Ale nic z tego. Nie sposób jednoznacznie określić co kryje się za niektórymi, bardzo ważnymi moim zdaniem, wydarzeniami, słowami, przedmiotami. W pewnych momentach jest to naprawdę więcej niż zwyczajna w horrorach mgiełka tajemnicy - jako czytelniczka miałam wrażenie, że autor sam nie był do końca pewien jak pasuje do siebie jego własna układanka, po prostu kierował się instynktem pisarskim, a resztę pozostawił czytelnikowi. Cóż, instynkt ma godny podziwu, niemniej te niedopowiedzenia bardzo irytują.

Za to za niezwykle udaną część tej powieści uważam głównego bohatera. Louis Creed, choć na pierwszych stronach wydaje się lekko nijaki, bardzo szybko zyskał moją sympatię, i nic co później zrobił tego nie zmieniło. King bardzo dobrze kreuje tę postać - lekka ironia i dialogi z samym sobą, które Louis lubi prowadzić, sprawia, że wydaje się on czytelnikowi bardzo ludzki, bardzo żywy. A wiadomo, że im bardziej można się utożsamić z głównym bohaterem, tym lepiej się książkę czyta. Dzięki Louis'owi Creed'owi Cmętarz zwieżąt czyta się naprawdę przyjemnie.

Podsumowując - książkę polecam. Jest to ciekawa i przyjemna lektura, chwilami naprawdę przyprawia o dreszcze, chociaż w mojej opinii wciąż nie zasługuje na renomę horroru pierwszej klasy, bo nie jest to mocny horror, a raczej całkiem niezły, choć przydługi i lekko niedopracowany thriller.

Książka, która wbrew oczekiwaniom zrobiła na mnie bardzo dwuznaczne wrażenie. Jest przede wszystkim, owszem, niezła, ale mocno przereklamowana. Moim zdaniem nie do końca warta opinii, które masowo dostaje.

Główną wadą tej powieści jest to, że jak na horror jest za długa. Horror powinien trzymać w napięciu i aplikować czytelnikowi maksymalną dawkę grozy, prowadzącą nawet...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to