Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach:

Literatura bez fabuły, bliższa poezji niż powieści. To szereg bardzo krótkich opisów fantastycznych, nieistniejących miast, a zarazem hołd dla miasta jako idei i dla jednego konkretnego miasta - Wenecji, bo "za każdym razem, kiedy opisuję jakieś miasto, mówię coś o Wenecji". Wenecji będącej ojczyzną Marco Polo, narratora opisującego niewidzialne miasta Kubłaj-chanowi. Odwołanie się do spotkania tych postaci w 1275 roku nie przeszkadza autorowi w opisy miast wstawiać wynalazki współczesnej cywilizacji. Jest to też hołd dla opowieści, ale nie dla opowiadającego, tylko dla słuchacza. "Opowiadaniem rządzą nie usta, lecz ucho."

Literatura bez fabuły, bliższa poezji niż powieści. To szereg bardzo krótkich opisów fantastycznych, nieistniejących miast, a zarazem hołd dla miasta jako idei i dla jednego konkretnego miasta - Wenecji, bo "za każdym razem, kiedy opisuję jakieś miasto, mówię coś o Wenecji". Wenecji będącej ojczyzną Marco Polo, narratora opisującego niewidzialne miasta Kubłaj-chanowi....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Skusiła mnie wizja świata opartego na perskiej mitologii i obietnica dżinnów. Z Persją związane są tu wyłącznie nazwy potraw, a potencjał dżinna jako bohatera został niewykorzystany. Całość ma więcej wspólnego z baśnią o Kopciuszku. Lubię kameralne historie jednak ta, nawet jak na literaturę młodzieżową, jest zbyt uproszczona i w kilku momentach ma problemy z zachowaniem logiki. Mimo to język jest lekki, książka nie męczy formą.

Skusiła mnie wizja świata opartego na perskiej mitologii i obietnica dżinnów. Z Persją związane są tu wyłącznie nazwy potraw, a potencjał dżinna jako bohatera został niewykorzystany. Całość ma więcej wspólnego z baśnią o Kopciuszku. Lubię kameralne historie jednak ta, nawet jak na literaturę młodzieżową, jest zbyt uproszczona i w kilku momentach ma problemy z zachowaniem...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Część 2 ma wszystkie cechy części 1. To wciąż książka zaplanowana i napisana z dużym rozmachem, starannie napisana, świetnie przetłumaczona, a korekta jest na dobrym poziomie (pojedyncze błędy to literówki, a nie przestawiony szyk zdania czy inne pozostałości po robieniu wszystkiego na ostatnią chwilę). Liczyłam, że akcja się rozkręci, będzie więcej interakcji pomiędzy poszczególnymi krainami ale tego zabrakło. Autorka nie jest również dobra w pisaniu scen walki, a porwała się na historię, gdzie chmara nadprzyrodzonych istot zalewa świat. Nie mogę napisać, że jestem rozczarowana ale liczyłam na coś więcej.

Część 2 ma wszystkie cechy części 1. To wciąż książka zaplanowana i napisana z dużym rozmachem, starannie napisana, świetnie przetłumaczona, a korekta jest na dobrym poziomie (pojedyncze błędy to literówki, a nie przestawiony szyk zdania czy inne pozostałości po robieniu wszystkiego na ostatnią chwilę). Liczyłam, że akcja się rozkręci, będzie więcej interakcji pomiędzy...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

To książka zaplanowana i napisana z dużym rozmachem. Są trzy główne perspektywy dzielące się na mniejsze wątki. Każda z części przedstawionego świata ma inny system wierzeń, magii, inną politykę. Te części nie przenikają się, w tomie 1 nie mają kontaktu, za to mierzą się z tym samym zagrożeniem, każda na swój sposób. Akcja rozkręca się bardzo powoli, a nawet gdy już zacznie się coś dziać to próżno tu szukać wyścigu z czasem i nagłych zwrotów akcji. Są za to duże przeskoki czasowe. Nie jest to książka, którą ciężko odłożyć. Za to jest starannie napisana, świetnie przetłumaczona, a korekta jest na dobrym poziomie (pojedyncze błędy to literówki, a nie przestawiony szyk zdania czy inne pozostałości po robieniu wszystkiego na ostatnią chwilę). Nie jest to porywająca opowieść ale jest dobrze napisana.

To książka zaplanowana i napisana z dużym rozmachem. Są trzy główne perspektywy dzielące się na mniejsze wątki. Każda z części przedstawionego świata ma inny system wierzeń, magii, inną politykę. Te części nie przenikają się, w tomie 1 nie mają kontaktu, za to mierzą się z tym samym zagrożeniem, każda na swój sposób. Akcja rozkręca się bardzo powoli, a nawet gdy już zacznie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Nikt nie pisze tak, jak Márquez. Długie rozdziały, długie akapity, długie, rozbudowane zdania. Naturalizm wpleciony w poezję, lewatywa pojawia się tuż obok wyznania miłosnego. Márquez zwraca uwagę na szczegóły, których nikt inny nie zauważa, prawdopodobieństwo wydarzeń traci na znaczeniu wobec nadrzędnej wartości jaką jest dobra opowieść.
Czytałam wydanie z 2007 r., dołączone jako egzemplarz promocyjny do gazety i ono jest wydane rewelacyjnie. Świetne tłumaczenie, do korekty też nie można się przyczepić.

Nikt nie pisze tak, jak Márquez. Długie rozdziały, długie akapity, długie, rozbudowane zdania. Naturalizm wpleciony w poezję, lewatywa pojawia się tuż obok wyznania miłosnego. Márquez zwraca uwagę na szczegóły, których nikt inny nie zauważa, prawdopodobieństwo wydarzeń traci na znaczeniu wobec nadrzędnej wartości jaką jest dobra opowieść.
Czytałam wydanie z 2007 r.,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Formalnie to fantastyka ale próżno czekać na jakąś magię czy magiczne istoty (które ze dwa razy są wspominane w dialogach ale nie pojawiają się). Książka napisana lekko, płynnie. Dobrze wyważone proporcje dialogów, opisów i akcji. Mimo to fabuła mnie nie przekonuje. Całość ma trochę charakter baśni, która nie stawia na realizm ale na morał, którego też ciężko szukać. Intryga wydaje się mocno naciągana, a gdy autor w końcu miał szansę mnie przekonać do sensu tego wszystkiego... nie zrobił tego. Książka sprawia wrażenie jedynie wstępu i może broni się jako część cyklu ale samodzielnie nie przekonuje.

Formalnie to fantastyka ale próżno czekać na jakąś magię czy magiczne istoty (które ze dwa razy są wspominane w dialogach ale nie pojawiają się). Książka napisana lekko, płynnie. Dobrze wyważone proporcje dialogów, opisów i akcji. Mimo to fabuła mnie nie przekonuje. Całość ma trochę charakter baśni, która nie stawia na realizm ale na morał, którego też ciężko szukać....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Przeczytałam "Z mgły zrodzonego" w wydaniu jubileuszowym i żałuję dwóch rzeczy. Po pierwsze, że zaczęłam czytanie Sandersona od "Archiwum Burzowego Światła". Świat, a także bohaterowie "Z mgły zrodzonego" w porównaniu do tego, co dzieje się w Rosharze, jest prosty, momentami wręcz naiwny, szczególnie w pierwszej połowie książki. Postacie drugoplanowe są tylko pionkami. Pod koniec wszystko się rozkręca, szczególnie podobało mi się wykorzystanie motywu religii. Przyjemne było też patrzenie na tą książkę przez pryzmat rozwoju autora, poznanie od czego zaczynał (bo choć "Elantris" była wydana pierwsza to sam pomysł na "Zrodzonego..." jest starszy, jak sam autor przyznaje we wstępie), wyłapanie motywów, z którymi nie potrafi się rozstać w kolejnych książkach. Jednocześnie o ile w porównaniu do "Archiwum..." "Zrodzony..." wydaje się tylko wprawką, to w zestawieniu z większością fantastyki dostępnej na polskim rynku jest to świetna książka.
Drugą rzeczą, której żałuję jest to, że cykl "Archiwum..." czytałam w starszych wydaniach. Wydanie jubileuszowe nie jest pozbawione wad (uchowały się trzy drobne błędy) ale czyta się je o wiele płynniej niż pierwsze wydania Sandersona, zupełnie niedopracowane, tak koślawe, że czytelnik potyka się co kilka stron. Tu można płynąć przez opowieść.

Przeczytałam "Z mgły zrodzonego" w wydaniu jubileuszowym i żałuję dwóch rzeczy. Po pierwsze, że zaczęłam czytanie Sandersona od "Archiwum Burzowego Światła". Świat, a także bohaterowie "Z mgły zrodzonego" w porównaniu do tego, co dzieje się w Rosharze, jest prosty, momentami wręcz naiwny, szczególnie w pierwszej połowie książki. Postacie drugoplanowe są tylko pionkami. Pod...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Książka napisana z myślą o nastolatkach powyżej 15 roku życia i myślę, że tej granicy należy się trzymać nie tylko ze względu na słownictwo ale i poruszane tematy (uzależnienie od narkotyków, samookaleczenie). W książce nie ma drastycznych opisów, na pewno nie jest to współczesna wersja "My, dzieci z dworca ZOO". Myślę, że autorka bardziej chciała ostrzec czy skłonić do refleksji niż szokować. Takie książki są potrzebne, a styl będzie przemawiać do nastolatków - prosty ale naładowany emocjami. Dorośli mogą powątpiewać w wiarygodność niektórych fragmentów, mi czasem przeszkadzało, że rozpoczęty wątek był porzucany w połowie. Mimo to książkę czyta się szybko, autorka stara się przełamywać stereotypy i otwierać oczy na sytuację współczesnych nastolatków.

Książka napisana z myślą o nastolatkach powyżej 15 roku życia i myślę, że tej granicy należy się trzymać nie tylko ze względu na słownictwo ale i poruszane tematy (uzależnienie od narkotyków, samookaleczenie). W książce nie ma drastycznych opisów, na pewno nie jest to współczesna wersja "My, dzieci z dworca ZOO". Myślę, że autorka bardziej chciała ostrzec czy skłonić do...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Mam problem z oceną tej książki. Autor jest amerykańskim dziennikarzem specjalizującym się w tematach naukowych i dotyczących środowiska naturalnego. Ma lekkie pióro, olbrzymie znajomości pozwalające mu spotykać się z niezwykłymi ludźmi: naukowcami, aktywistami, przedsiębiorcami. Potrafi w interesujący sposób przedstawić swoich rozmówców, a także znaleźć ciekawostki i anegdoty wzbogacające treść. To są zdecydowanie mocne strony tej książki. Jednak z drugiej strony sam nie rozumie tego, co pisze. Jego wiedza siłą rzeczy ma charakter wyrywkowy, nie jest usystematyzowana i zdarza mu się wyciągać zbyt daleko idące wnioski z anegdot. Nie wiadomo po co wrzuca w treść wtręty o fizyce kwantowej czy domniemania z pogranicza filozofii i parapsychologii. A najgorsze jest to, że, widząc jak niewiele zostało naturalnego środowiska, Robbins cały rozdział poświęca na wychwalanie myślistwa, jakby wszystko o czym pisze zupełnie nie miało znaczenia w zderzeniu z jego osobistym hobby.
Brakuje mi w książce przypisów, choć jest skromna bibliografia (po 2 - 4 pozycje na każdy rozdział).

Mam problem z oceną tej książki. Autor jest amerykańskim dziennikarzem specjalizującym się w tematach naukowych i dotyczących środowiska naturalnego. Ma lekkie pióro, olbrzymie znajomości pozwalające mu spotykać się z niezwykłymi ludźmi: naukowcami, aktywistami, przedsiębiorcami. Potrafi w interesujący sposób przedstawić swoich rozmówców, a także znaleźć ciekawostki i...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

W pierwszych dwóch tomach Kristoff zgrabnie lawiruje w morzu szarości, a tu nagle grubą linią oddziela podłych oprychów chcących Mii odebrać życie od lojalnych do bólu bohaterów gotowych własne życia za nią oddać. Jakby tego było mało ta druga grupa robi się nagle podejrzanie sympatyczna, a autor momentami zbyt zbliża się do patosu. Ta szarość pierwszych części była o niebo lepsza i dużo mniej przewidywalna. W tomie 3 najbardziej podobał mi się ciekawie rozwinięty motyw biblioteki i zgrabnie oddany hołd książce jako idei.
Forma, niezależnie od treści, pozostała niezmiennie doskonała i w tym miejscu trzeba pochwalić nie tylko autora ale i tłumaczkę, która zna się na robocie.
Bardzo dobre są też okładki obu polskich wydań.

W pierwszych dwóch tomach Kristoff zgrabnie lawiruje w morzu szarości, a tu nagle grubą linią oddziela podłych oprychów chcących Mii odebrać życie od lojalnych do bólu bohaterów gotowych własne życia za nią oddać. Jakby tego było mało ta druga grupa robi się nagle podejrzanie sympatyczna, a autor momentami zbyt zbliża się do patosu. Ta szarość pierwszych części była o niebo...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Kristoff zgrabnie przeszedł od szkoły zabójców do areny gladiatorów, stworzył szereg potworów godnych średniowiecznego bestiariusza, dobudował do intrygi ze dwa piętra, podarował bohaterce nowych wrogów i przyjaciół nie rezygnując ze starych (oczywiście jeśli pozwolił im przeżyć cz. 1) i przy tym wszystkim nawet nie dostał zadyszki.

Kristoff zgrabnie przeszedł od szkoły zabójców do areny gladiatorów, stworzył szereg potworów godnych średniowiecznego bestiariusza, dobudował do intrygi ze dwa piętra, podarował bohaterce nowych wrogów i przyjaciół nie rezygnując ze starych (oczywiście jeśli pozwolił im przeżyć cz. 1) i przy tym wszystkim nawet nie dostał zadyszki.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Opowieści o wojnie w Ukrainie najczęściej skupiają się na tych, którzy zostali, walczą lub próbują przetrwać w ostrzeliwanych domach. Kuzniecowa oddała głos tym, którzy wyjechali. Dawno temu, jak Tolik, który uciekł od rodziny, znalazł pracę i układa sobie życie po drugiej stronie Europy. Albo w pierwszych dniach wojny, jak jego rodzina, której obecnością został na siłę uszczęśliwiony. Tak jak w pozostałych książkach tej autorki humor miesza się z poważnymi tematami, język jest bardzo dopracowany, a opowiedziana historia urozmaicona oryginalnymi postaciami.
Książka jest króciutka, jako ebook to tylko 169 stron.

Opowieści o wojnie w Ukrainie najczęściej skupiają się na tych, którzy zostali, walczą lub próbują przetrwać w ostrzeliwanych domach. Kuzniecowa oddała głos tym, którzy wyjechali. Dawno temu, jak Tolik, który uciekł od rodziny, znalazł pracę i układa sobie życie po drugiej stronie Europy. Albo w pierwszych dniach wojny, jak jego rodzina, której obecnością został na siłę...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Lubię Kristoffa więc oczekiwania miałam duże i nie zawiodłam się. W tej książce operuje oklepanymi motywami (zemsta, szkoła morderców, rywalizacja między uczniami) ale w jego przypadku nieważne jest o czym pisze ale jak pisze. Wymyślił nawet oryginalny sposób wykorzystania przypisów, gdzie narrator spoufala się z czytelnikami, czasem puszcza do nich oko i wprowadza trochę humoru. Język jest doskonale wyważony między oryginalnością, a formą, która nie przytłacza treści. Najlepsze jest to, że każdy cykl Kristoffa jest inny, inaczej napisany, za każdym razem czerpie z innej mitologii, innych archetypów i kreatywnie je wykorzystuje.

Lubię Kristoffa więc oczekiwania miałam duże i nie zawiodłam się. W tej książce operuje oklepanymi motywami (zemsta, szkoła morderców, rywalizacja między uczniami) ale w jego przypadku nieważne jest o czym pisze ale jak pisze. Wymyślił nawet oryginalny sposób wykorzystania przypisów, gdzie narrator spoufala się z czytelnikami, czasem puszcza do nich oko i wprowadza trochę...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

To książka o odchodzeniu ze świętami i wojną w tle. W kontekście świąt słowo "tradycja" nabiera nowego znaczenia, a aspekt wojenny nie pokazuje frontu ale ludzi, którzy nauczyli się żyć pomimo wojny. Natomiast motyw odchodzenia jest pokazany na wiele sposobów. U jednego z bohaterów jest najbardziej oczywisty, to schyłek życia, demencja. U innego to odchodzenie w dorosłość. Jest bohater wracający na linię frontu, są osoby opuszczające Ukrainę. W tym wszystkim są momenty humorystyczne, a całość jest opisana pięknym językiem.
Jest to kolejna książka gdzie zadziwia mnie rozbieżność objętościowa pomiędzy wydaniem papierowym (288 stron), a ebookiem (171 stron). Nawet nie chcę sobie wyobrażać tych olbrzymich marginesów.

To książka o odchodzeniu ze świętami i wojną w tle. W kontekście świąt słowo "tradycja" nabiera nowego znaczenia, a aspekt wojenny nie pokazuje frontu ale ludzi, którzy nauczyli się żyć pomimo wojny. Natomiast motyw odchodzenia jest pokazany na wiele sposobów. U jednego z bohaterów jest najbardziej oczywisty, to schyłek życia, demencja. U innego to odchodzenie w dorosłość....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Już na samym początku autor wprowadza wiele pojęć specyficznych dla tego świata i trzeba się skupić. Wymyślone od podstaw są jednostki miary, nazwy miesięcy. Ludzie, a także cały świat ożywiony, to swego rodzaju mutanty z wszczepami modyfikującymi ich umiejętności, zarówno umysłowe, jak i fizyczne. W tym świecie dochodzi do morderstwa i zaczyna się klasyczne śledztwo oparte na dedukcji. Ponadto nad bohaterami wisi widmo ataku lewiatana, potężnej istoty, której instynkt każe przekroczyć mur osłaniający imperium.
Autor przyznał się, że inspiracją dla jego śledczej byli Nero Wolfe i Hannibal Lecter. Ja widzę tam również dużo z Sherlocka Holmesa. Ana Dolabra jest bezczelna, nie przestrzega norm społecznych i wulgarnie się wyraża, a przy tym zbiera fakty i wyciąga wnioski jak klasyczny detektyw. Klasykiem trąci również końcowy spektakl gdy bohaterowie zostają zebrani razem, a śledcza opowiada im co się właściwie wydarzyło i jakie oczywiste fakty przeoczyli. Podobało mi się, że narratorem jest asystent śledczej, sam trochę zagubiony i dopiero wdrażający się w nową rolę.
Podoba mi się okładka z ilustracją Toma Robertsa, jednak zupełnie nie pasuje ona do tej książki. Sugeruje coś baśniowego, a z baśnią ta książka nie ma nic wspólnego.
Minus dla wydawnictwa za to, że nikt nie dopilnował ebooka. Dialogi czyta się ciężko ponieważ gdy wypowiada się nowy bohater nie mamy nowego wersu tylko jeden ciąg słów, jakby mówiła tylko jedna osoba.

Już na samym początku autor wprowadza wiele pojęć specyficznych dla tego świata i trzeba się skupić. Wymyślone od podstaw są jednostki miary, nazwy miesięcy. Ludzie, a także cały świat ożywiony, to swego rodzaju mutanty z wszczepami modyfikującymi ich umiejętności, zarówno umysłowe, jak i fizyczne. W tym świecie dochodzi do morderstwa i zaczyna się klasyczne śledztwo oparte...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Kameralny przerywnik pomiędzy monumentalnymi opisami dramatów całego przedstawionego świata. Podoba mi się koncepcja bardzo wyraźnej różnicy pomiędzy głównymi częściami cyklu, a połówkami. Tu autor pokazuje, że walka nie zawsze musi oznaczać starcie fizyczne, czasem umiejętne negocjacje to też wojna, od której zależy życie wielu bohaterów. Niepełnosprawność Rysn jest świetnie pokazana, pozostałe postacie wprowadzają trochę humoru.

Kameralny przerywnik pomiędzy monumentalnymi opisami dramatów całego przedstawionego świata. Podoba mi się koncepcja bardzo wyraźnej różnicy pomiędzy głównymi częściami cyklu, a połówkami. Tu autor pokazuje, że walka nie zawsze musi oznaczać starcie fizyczne, czasem umiejętne negocjacje to też wojna, od której zależy życie wielu bohaterów. Niepełnosprawność Rysn jest...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Z początku myślałam, że to książka dla dyletantów, próba odciągnięcia mieszczuchów od ekranów. Faktycznie autor skupia się na miejskich zakamarkach, miejscach dostępnych bez konieczności planowania całej wyprawy jednak jednocześnie przekazuje dużo ciekawostek wychodzących poza podstawową wiedzę przyrodniczą. W jego opowieści dominują ptaki, owady, drzewa i drobne rośliny na ogół zaliczane do chwastów. Język jest poetycki jednak nie przesadnie, forma nie przytłacza treści. Specjalistyczne słownictwo autor traktuje jak środek stylistyczny, a jednocześnie tłumaczy używane pojęcia. Z całości przebija aktywistyczne zacięcie.
Niestety wydawnictwo przekombinowało z układem typograficznym. Każda strona, niezależnie czy prawa, czy lewa, ma lewy margines szeroki na 3,3 cm, a prawy to zaledwie 1 cm (gdy jest to strona lewa trzeba uważać podczas czytania, żeby nie złamać grzbietu książki, która jest klejona). Numery stron są zawsze po lewej stronie (więc te na prawych stronach są praktycznie niewidoczne). Ponadto duża ilość pustych przestrzeni na stronach sprawia wrażenie, jakby na siłę zwiększono objętość książki. Takie rozwiązania nie są wygodne dla czytelnika.

Z początku myślałam, że to książka dla dyletantów, próba odciągnięcia mieszczuchów od ekranów. Faktycznie autor skupia się na miejskich zakamarkach, miejscach dostępnych bez konieczności planowania całej wyprawy jednak jednocześnie przekazuje dużo ciekawostek wychodzących poza podstawową wiedzę przyrodniczą. W jego opowieści dominują ptaki, owady, drzewa i drobne rośliny na...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Kamila i konie. Miłość Oceana Hélène Lenoble, Lili Mésange, Stefano Turconi
Ocena 7,9
Kamila i konie. Miłość Oceana Hélène Lenoble, Lili Mésange, Stefano Turconi

Na półkach:

Bardzo dobrze narysowany komiks. To nie jest jedna spójna opowieść, bardziej szereg zabawnych scenek, głównie w stylu komedii slapstickowej. Pomiędzy tymi wszystkimi kraksami zgrabnie upchnięto trochę wiedzy na temat koni.

Bardzo dobrze narysowany komiks. To nie jest jedna spójna opowieść, bardziej szereg zabawnych scenek, głównie w stylu komedii slapstickowej. Pomiędzy tymi wszystkimi kraksami zgrabnie upchnięto trochę wiedzy na temat koni.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

To nie jest baśń, to zabawa konwencją baśni. Bohaterowie nie są herosami. Zostali wrzuceni w opowieść wbrew własnej woli, nałożono na nich odpowiedzialność przekraczającą ich możliwości i zamiast przeżywać przemianę w superbohatera po prostu próbują radzić sobie z rzeczywistością.
Książka jest dopracowana językowo i graficznie (bardzo podoba mi się okładka Pawła Szczepanika - baśniowa ale nie przytłoczona nadmiarem ozdobników, wręcz monochromatyczna).
Nie wiem jakim cudem na papierze jest to 160 stron, jako ebook ma ich niecałe sto.

To nie jest baśń, to zabawa konwencją baśni. Bohaterowie nie są herosami. Zostali wrzuceni w opowieść wbrew własnej woli, nałożono na nich odpowiedzialność przekraczającą ich możliwości i zamiast przeżywać przemianę w superbohatera po prostu próbują radzić sobie z rzeczywistością.
Książka jest dopracowana językowo i graficznie (bardzo podoba mi się okładka Pawła...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Opinia dotyczy obu części tomu 3 - nie widzę powodu, żeby oceniać je osobno, w oryginale jest to książka jednotomowa.
Mam nowego ulubionego bohatera cyklu - szalony miecz Skrytobójcy. Do tej pory była to opowieść kreślona z niezwykłym rozmachem, pełna bohaterów, zdrady, szarpana skrajnymi emocjami i pisana brutalnie poważnie. Zmieniła to postać Zwinki wprowadzona w części 2,5, ale miecz Skrytobójcy wyniósł wszystko na nowy poziom. To wciąż jest powieść pełna bohaterów, zdrady i szarpana skrajnymi emocjami ale ta szczypta humoru nadaje wszystkiemu lekkości. Ponadto cz. 3 jest bardziej skupiona na polityce (szczególnie pierwsza połowa), przez to mniej dynamiczna (choć końcówka nadrabia). Dzięki temu wiele wątków zostaje wyjaśnionych, mechanizm działania sił szarpiących Rosharem jest bardziej zrozumiały. Trochę drażni mnie skłonność autora do uśmiercania i wskrzeszania bohaterów, książka nie straciłaby gdyby dramatyzm niektórych wydarzeń lekko stępić.
Po "Tancerce Krawędzi" liczyłam, że już nie będę musiała narzekać na redakcję i korektę ale niestety znów wydawca się nie popisał. Nie jest tak źle jak w częściach 1 i 2 ale wyraźnie brakuje zapanowania nad całością i doszlifowania treści przed puszczeniem jej do ludzi.

Opinia dotyczy obu części tomu 3 - nie widzę powodu, żeby oceniać je osobno, w oryginale jest to książka jednotomowa.
Mam nowego ulubionego bohatera cyklu - szalony miecz Skrytobójcy. Do tej pory była to opowieść kreślona z niezwykłym rozmachem, pełna bohaterów, zdrady, szarpana skrajnymi emocjami i pisana brutalnie poważnie. Zmieniła to postać Zwinki wprowadzona w części...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to