Opinie użytkownika
Głęboko niepokojące. Chętnie przeczytałabym coś więcej spod tego pióra.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyjemna książka, napisana ładnym językiem. Mam wrażenie, że miejscami potraktowana nieco zbyt skrótowo (kiedy istotne informacje są podane już na tacy w 1-2 zdaniach, a nie zostawione do wyczytania z akcji), ale ogólnie rzecz biorąc jest to miła rzecz pod jesienny kocyk. Kiedyś czytałam sporo romansów historycznych z Da Capo i "Podróżniczka" wpisuje się właśnie w tego...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRealizacja słuchowiska wspaniała, treść niestety chaotyczna. Bohaterowie miejscami rozpisani tak dziwnie, że miewałam wątpliwości czy autorzy w ogóle znają oryginalne teksty.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Pretensjonalna książka o osobach, które niewiele mnie obchodziły. Które pławiły się w poczuciu własnej wyjątkowości (ach ta szlachetnie niedopowiedziana relacja, ach jakiż gust literacki, ach ta głębia umysłu - nie do znalezienia poza nimi dwojgiem!).
Byli żałośnie typowi.
Ważna i ciekawa tematyka, ale sam reportaż napisany jest w dość chaotyczny sposób. Np. w jednej niezbyt długiej historii upchnięte są i przemoc wobec dzieci, i kult piękna, i kultura korporacyjna. Te wątki przewijają się też w innych historiach, ale są pobieżne - wolałabym żeby zostały opisane głębiej i w bardziej uporządkowany sposób.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Umieszczę po prostu dwa wymowne fragmenty.
1. Płynie opowieść o Sue i Bertrandzie, właścicielach trzypiętrowego wiktoriańskiego domu w Londynie, "klasycznej angielsko-francuskiej parze". Pewnego sobotniego poranka leżąc w łóżku i pijąc kawę w porannym słońcu, nasi bohaterowie dochodzą do wniosku, że tak naprawdę w życiu są ważne inne wartości niż materialne dobra. Dlatego...
Ciekawy koncept, ciekawi bohaterowie, czytało się dość wartko, jednak coś poszło nie do końca jak należy. Może to kwestia tłumaczenia (przebijają gdzieniegdzie angielskie konstrukcje), może korekty, a może wreszcie sposobu pisania autorki. Dość powiedzieć, że fragmenty tekstu wypadają nieco niejasno i bełkotliwie - jakby chciano upchać nadmiar słów w zdaniu i po drodze...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
"Odwiedź nas w Ameryce" to jest naprawdę świetna książka. Kropka.
Spodoba się na pewno miłośnikom "Czarnego Lustra", to podobny typ opowieści. Trochę wybiegamy w przyszłość i jej problemy, ale tylko trochę, na tyle żeby wciąż widzieć ich korzenie w naszej rzeczywistości.
Mamy tu m.in. świat w którym w wyniku przeludnienia zabrakło dusz dla noworodków, mamy opowieść o...
Pozornie wszystko jest jak należy. I język liryczny, i ziemia czarna a tłusta, i krochmal na białym prześcieradle. Nawet oka w obowiązkowym niedzielnym rosole pysznią się należycie. A jednak coś nie gra.
"Dewocje" ściągnęły na siebie w ostatnim czasie mnóstwo uwagi, moją też. To opowieść o małym dusznym miasteczku gdzieś w Polsce, gdzie pleban Pana naszym panem, a wszystko...
Bardzo ciekawa tematyka, ale realizacja nierówna. Niektóre wątki były zbyt rozwleczone, szczególnie rozdziały o szkołach podrywu i biurach matrymonialnych. Najciekawszy był natomiast ten odnoszący się do sklepu wysyłkowego dla więźniów (pomijajacy ten błąd dot. artykułu 10 wskazany już w innych opiniach 😶). Zbędne też posłowie o niewykorzystanych pomysłach.
Jak na...
Komu źle na serduszku, że przyszła odwilż? No, przyznawać się śmiało, bo oto remedium - trzeci tom opowieści z serii Ślady Leszego.
Po świetnych poprzednich częściach ("Ślad wody" oraz "Czas cieni") wchodzimy z bohaterami w pełną zimę, gdzie śnieg sypie, a mróz tężeje w osadzie tak samo jak tężeją ludzkie twarze.
W małej leśnej osadzie i okolicznych ostępach jest leszy,...
Na Legimi umieszczano "Kobietę w fioletowej spódnicy" w kategorii "Obyczajowe i romanse", a w opisie można znaleźć słowa "thriller psychologiczny". Więc jak jest? Gdzie pasuje ta książka, o czym jest?
Zatem - opowiada o Kobiecie w Fioletowej Spódnicy, a precyzyjniej, o jej obrazie w oczach Kobiety w Żółtym Kardiganie. Ta druga opisuje tytułową bohaterkę, jej codzienne...
Może nie jestem wielkim znawcą gatunku, ale jak na reportaż, potencjał wydaje mi się niewykorzystany.
Książka jest zbiorem opowieści okołotematycznych, czyli znajdują się tu historie o homoseksualistach, kochankach/żonach, pedofilii, ale też o słabym przygotowaniu kapłanów w seminariach czy systemowym kryciu przestępstw i odstępstw. Przeszkadza mi jednak, że wiele z nich...
To kim właściwie są ci "normalni ludzie"? Jak zdefiniować normalność? Czy Ty jesteś normalny? Czy ja jestem normalna? Czy w ogóle zastanawianie się nad tym (więc też negowanie) nie brzmi już ciut obraźliwie?
Przecież z jednej strony chcemy sobie zwyczajnie być, po prostu. Codzienni i normalni, odkrzyknąć na tak postawione pytania entuzjastyczne "tak, ja! ja taka...
Proszę państwa, a oto konsternacja w odcieniu rozczarowania.
Odkładałam lekturę już od sierpnia i właściwie dobrze wyszło, w październiku świetnie się czyta taki klimat dojrzałego lata, domku nad wodą, słońca na skórze i wilgotnych wieczorów. A to konkretne lato jest echem wszystkich poprzednich zebranych z dzieciństwa, spędzonych nad komiksami i kubkiem mleka - nostalgia...
Słuchajcie, mam taki koc. Wielki, fioletowy koc, który ma rękawy i kieszeń na brzuszku (można w niej ukryć czytnik, można i ciasteczka). Na tyle obszerny, że mogę się w nim cała schować - żeby potwór nocą nie ugryzł w palce u stóp - a przy tym jest to rzecz lekka i cieplutka.
I zajebiście, że go mam, bo przy czytaniu "Pokolenia '89. Młodzi o polskiej transformacji" mocno...
"Piercing wymaga odwagi."
Takie słowa padają w treści i mogę je tylko podkreślić potakując. Na czerwono. Podwójną linią.
Czytałam przed lekturą, że to historia o mężczyźnie chcącym dźgnąć własne niemowlę szpikulcem do lodu i o call girl, która chętnie by takie pchnięcie przyjęła. Ale nie sprawdziłam dokładnie trigger warningów na stronie Tajfunów i nie spodziewałam się...
Książka miała swoje pierwsze wydanie w roku 2000 i jest to widoczne w treści. O ile jako całość jest interesująca, napisana przystępnie i w uporządkowany sposób, o tyle widać też dezaktualizację zawartych w niej treści (np. odchodzi się już od postrzegania ZA jako niepełnosprawności, techniki wychowawcze też są już inne). Cenne jest natomiast dodanie opisów mamy dziecka...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Książka miła i sympatyczna, jak padło już w wielu wcześniejszych opiniach. Cóż, nie sposób się z tym nie zgodzić. To taka literatura-kocyk, którą można narzucić na zziębnięte jesiennym wiatrem serduszko, bardzo prosta w wyrazie, przystępna fabularnie. Nie aspiruje do bycia Wielką, to zwykła opowieść o ludziach z niezwykłą matematyką w tle.
Prawdę mówiąc po usłyszeniu tylu...